Dodaj do ulubionych

Do okrągłych dziewczyn.

04.01.05, 20:02
Hej,

wiem, ze ten temat byl juz pewnie wałkowany, ale może powie mi jakaś okrągła
dziewczyna , czy można być szczesliwym bedąc grubym?
Staram sie jakos, ale jednak mi nie wychodzi. Brak zainteresowania ze strony
facetów dołoje mnie bardzo i zaprzecza wszytkiemu co sobie wmawiam na mój
temat dobrego.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Do okrągłych dziewczyn. 04.01.05, 20:04
      To może sobie nie wmawiaj tylko schudnij?
      • Gość: aa Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 04.01.05, 20:14
        nie mozna byc szczesliwym - dla mnie wada jest to co nabyte- czyli spasiona
        baba nabyla te tusze jakos. Mozna sie urodzic brzydkim czy malym bo tego nie
        mozna zmienic(ewentualnie operacje) zas jak sie baba spasie to juz tragedia i
        osranym patykiem bym nie tknal
        • druga_strona Re: Do okrągłych dziewczyn. 04.01.05, 20:31
          Mało kulturalna odpowiedz, ale zawiera troszkę prawdy. Zanim mnie zlinczujecie
          to wyjaśniam.
          ZAKŁADAM ŻE MÓWIMY O BARDZO DUŻEJ NADWADZE
          Faceci to wzrokowcy i nie mają ochoty na mało atrakcyjne ciało. Możesz być
          bardzo mądra, zadbana – to nic nie pomoże. Możesz liczyć tylko na szybkie
          numerki z desperatami. Poważny związek jest zarezerwowany dla niższych
          kategorii wagowych.
          Jednak pamiętaj, że zawsze możesz schudnąć.
          • amelia1 Re: Do okrągłych dziewczyn. 04.01.05, 21:53
            Możesz być
            > bardzo mądra, zadbana – to nic nie pomoże. Możesz liczyć tylko na szybkie
            >
            > numerki z desperatami. Poważny związek jest zarezerwowany dla niższych
            > kategorii wagowych.

            Nie zgodze sie z tym, co napisales. Wiele kobiet, ktore moznaby okreslic
            jako "pasztety" (takze tych otylych/z nadwaga) jest w powaznych trwalych
            zwiazkach. Faktem jest, ze czesc z nich zapuscila sie tak pewnie dopiero po
            slubie, ale nie wszystkie. Poza tym niektorym mezczyznom podobaja sie wlasnie
            tluste kobiety.
            • druga_strona Re: Do okrągłych dziewczyn. 04.01.05, 22:16
              >Wiele kobiet, ktore moznaby okreslic
              > jako "pasztety" (takze tych otylych/z nadwaga) jest w powaznych trwalych
              > zwiazkach.

              Zgodzę się z tym jak najbardziej. Są w związkach z równie pasztetowatymi
              facetami. Dokładnie opisuję ten mechanizm w równie desperackim wątku, oto
              link forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=16356253&a=16359883



              > Poza tym niektorym mezczyznom podobaja sie wlasnie
              > tluste kobiety.

              Owszem są tacy panowie, ale to nazywa się chyba dewiacja - bo sama przyznaj, że
              norma to nie jest.
              • amelia1 Re: Do okrągłych dziewczyn. 04.01.05, 22:42
                > Owszem są tacy panowie, ale to nazywa się chyba dewiacja - bo sama przyznaj,
                że
                >
                > norma to nie jest.

                O gustach sie nie dyskutuje. Jak komus podobaja sie wychudzone modelki, to tez
                powiesz, ze to dewiacja?
                • druga_strona Re: Do okrągłych dziewczyn. 04.01.05, 22:48
                  amelia1 napisała:

                  > O gustach sie nie dyskutuje. Jak komus podobaja sie wychudzone modelki, to
                  tez
                  > powiesz, ze to dewiacja?

                  Zdecydowanie tak. To jest dewiacja. Tylko zauważ, że ja mówię o sporej nadwadze
                  (skrajności) a nie mam na myśli tych 10 kg na które składa się przeważnie
                  biust. Również laski wychudzone, te z anoreksją same w sobie są dewiacją.

                  SKRAJNOŚĆ – NORMA
                  Rozumiesz co mam na myśli?
        • Gość: mandi.ole Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.kom / *.kom-net.pl 04.01.05, 21:16
          kretyn ot co!
        • Gość: kohol Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.crowley.pl 05.01.05, 16:09
          Gość portalu: aa napisał(a):

          > dla mnie wada jest to co nabyte

          Głupoty też nie jest nabyta, a wg mnie jest wadą. Chociaż chyba według Ciebie -
          nie...
      • Gość: gosc ...przemówiła przemadrzała triss, bleh... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 16:03
        nt
    • Gość: Suprise Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 04.01.05, 20:20
      wiesz..to wydaje sie neizwykle istotne ale samooakceptaja to podstawa...
      ja naczytalam sie duzo ksaizek, chodzilam na terapie bo nigdy nie bylam z
      siebie wystarczajaco zadowolona...
      miedzy innymi wmawialam sobie,ze chuda=szczesliwa....
      nie nie nie...
      akceptuj sie ... i probuj schudnac...
      a co jak bedizesz juz szczupla i nie bedzie faceta???
      silna wola... cel, dyscyplina... konkurencja... to mnie motywowalo...
      przyy wzroscie 165 wazylam nawet 75kg..teraz 65kg..wygladam poprostu super:)
      nie jestem gruba,ni chuda..normalna... :)
      • Gość: aa Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 04.01.05, 20:33
        i tak wazysz za duzo jak na taki wzrost powinnas wazyc zeby wygladac szczuplo
        miedzy 50 a 55 kg

        65 kg to dla 165 jest za duzo, ogolnie dla kobiet odpowiednia waga= wzrost -
        110 cm a dla mezczyzn -100 cm
        wiec 165-110 = 55 kg
        nie opowiadaj glupot wiec ze wygladasz niezle bo i tak masz nadwage
        • rachela180 Re: Do okrągłych dziewczyn. 04.01.05, 20:36
          Są tacy co lubią duże. Ja: 61kg i wzrost 160. I wyglądam dobrze. Podaj swoje
          wymiary aa
          • Gość: aa Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 04.01.05, 20:38
            jestem facetem
            mam 181 i waze 78
            • Gość: xxx Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 20:39
              no i do tego 3 kilo zelu na glowie dodaj....i jeszcze pasta na lakierkach
              • Gość: aa Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 04.01.05, 20:42
                uzywam zelu ale lakierkow nie nosze
                jestem przystojnym inteligentnym zadbanym prostakiem
                i liczy sie dla mnie kasa i seks prawie wylacznie
                • rachela180 Re: Do okrągłych dziewczyn. 04.01.05, 20:52
                  Przynajmniej jesteś szczery
              • Gość: Suprise Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 05.01.05, 19:41
                dokladnie....
                ja nawet jak powiem ze waze 58 to mi kazdy uwiezy...
                ale waze 64-65 kg i basta...
                a moj facet 184 cm i 75-78kg i jakos mnie dzwiga i nosi na rekach i wogoleee....
            • rachela180 Re: Do okrągłych dziewczyn. 04.01.05, 20:50
              No to lubisz chudzielce - de gustibus non disputantum est.

              Kobieta jak jest trochę okrąglejsza od podanej przez Ciebie "normy" to co -
              nieatrakcyjna jest i spasiona??? Zastanowiłeś się co piszesz? Jeśli ma mieć
              seksowną pupe i biust to nijak nie może mieścic się w Twojej normie. Oczywiście
              ta seksowność jest seksowna dla tylko większości facetów, nie wszystkich.

              "Norma" przez Ciebie podana nie jest normą. Zdecydowana większoćś kobiet nie
              mieści się w czymś takim. Jeśli prawisz takie komplementy kobietom dookoła to
              chyba niewiele kobiet Cię lubi. Nawet tych chudych.

              PS Ja też długo wstydziłam się swoich okrągłośc - dziś dzięki swojemu chłopu
              jestem z nich dumna i je eksponuję. I zapewniam że na brak pożądliwych spojrzeń
              nie narzekam.
              • amelia1 Re: Do okrągłych dziewczyn. 04.01.05, 22:47
                > No to lubisz chudzielce - de gustibus non disputantum est.
                >
                > Kobieta jak jest trochę okrąglejsza od podanej przez Ciebie "normy" to co -
                > nieatrakcyjna jest i spasiona??? Zastanowiłeś się co piszesz? Jeśli ma mieć
                > seksowną pupe i biust to nijak nie może mieścic się w Twojej normie

                Zapewniam, ze wazac miedzy 50 a 55 kg przy wzroscie 165 (bo taka "norme" podal
                chyba aaa) mozna miec seksowna zarowno pupe jak i biust.
              • Gość: Suprise Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 05.01.05, 19:43
                ja jetsem dumna z pupy..mala ni ejest ale za to jedrna i okraglutka... moj
                facet szaleja za nia..:) i biust C tez swoje wazy :)

                heheh:)
            • beeza Re: Do okrągłych dziewczyn. 06.01.05, 17:33
              Gość portalu: aa napisał(a):

              > jestem facetem
              > mam 181 i waze 78


              o fuj, taki jestes chudy??
              • Gość: kobitka Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.01.05, 23:05
                Prawdziwe kobiety wolą dużych misiów... Wiec leopiej trochę przytyj bo ja w
                kościacvh nie gustuję :)
                Facet,. który ma 181 powinien wg mnie ważyc od 80 kg w góre...
        • Gość: kohol Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.crowley.pl 05.01.05, 16:10
          Pitolisz głupoty :D
        • Gość: Suprise Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 05.01.05, 19:39
          hmmm...
          chyba jestes facetem...
          akurat mam ciezkie kosci i jestem typem grubokoscistym...waza u mnie raczej
          miesnie... tluszcz sie ni przelewa...
          mam kolezanki mojego wzrostu o wadze 50-55... ale nie roznimy sie wygladem
          tylko waga...
          waga nie jest istotna lecz wyglad zewnetrzny...
          ja sie sobie podobam... jestem normalna, zgrabna dziewczyna... :))
        • Gość: moniccc Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.osiedle.net.pl 06.01.05, 09:56
          Nie sugeruj się tymi wzorami i wyliczeniami. Można ważyć 55 kg i wygladać na
          spasiona, a można ważyć 65 i wyglądać szczupło!!. Wszystko zależy od grubości
          kości, ilości tkanki tłuszczowej i mięśniowej. Zauważ, że mięśnie ważą więcej
          niż tłuszcz i częstokroć kobiety ważące więcej wygladają po prostu atrakcyjniej
          niż kobiety i niższej wadze, za to z większą ilością tkanki tłuszczowej. To
          tyle w tej kwestii. Pozdrawiam
          • Gość: Suprise Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 06.01.05, 22:32
            WRESZCIE NORMALNY KTOS :)
      • Gość: xxl Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 20:38
        no to jak kiedys mialam 173 cm i 65 kilo wagi....to jeszcze nie bylo
        super....ale teraz po przejsciach ze strata kochanego faceta mam 76 i co czy
        jakis facet to zrozumie ze kobiety zagryzaja bol i ze im wiecej kobieta
        przytyla (wkrotkim czasie bo przez cale zycie to juz jej wina)to dlatego ze
        mocno cierpiala...???
        • Gość: aa Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 04.01.05, 20:40
          pierdo..isz jak potluczony nie zrozumialem o co ci chodzi.

          piotrusiu:)
          a jesli powiedzmy bylaby taka sytuacja u kobiety to jest juz otyla z taka waga
          • Gość: xxl Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 20:43
            z jaka waga??? przy 173 norma wynosi 54-74 kilo a optymalnie 64 -otylosc to
            ponad 80. Dlaczego wszyscy faceci mysla ze kobieta powinna wazyc zawsze 55 kilo
            bez wzgledu na wzrost??
        • druga_strona Re: Do okrągłych dziewczyn. 04.01.05, 20:42

          Cierpiała, Cierpiała – jak taka pusta, że się debila czepiła to dobrze, że
          cierpiała. Teraz wiadomo przynajmniej jak rozpoznać puste laski. ;-)

          Ależ dzisiaj jestem wredny. :-)
          • Gość: xxl Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 20:45
            wredny i to jak ....nawiasem..to najwspanialszy facet na swiecie i po 3 latach
            niewidzenia sie jestesmy przyjaciulmi:]
            • druga_strona Re: Do okrągłych dziewczyn. 04.01.05, 20:48
              Jak taki wspaniały i przyjaciel to Ty musisz być jakaś felerna. Mam rację???
              • Gość: aa Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 04.01.05, 20:51
                "z jaka waga??? przy 173 norma wynosi 54-74 kilo a optymalnie 64 -otylosc to
                ponad 80. Dlaczego wszyscy faceci mysla ze kobieta powinna wazyc zawsze 55 kilo
                bez wzgledu na wzrost??"
                • rachela180 Re: Do okrągłych dziewczyn. 04.01.05, 20:59
                  Bez wyrazów, to po pierwsze.

                  Po drugie, naprawdę kobiety nie przywiązują do - między innymi Twojego -
                  rozmiaru męskości aż takiej wagi jak faceci.

                  A po trzecie czego się czepiasz grubaskidużej?
                • Gość: xxl Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 21:07
                  pie.. bo widzialam jak wygladalam majac 65 kilo i przy 60 to by mi juz
                  wszystkie kosci sterczaly i to ile wazylam to bylo wlasnie "norma
                  estetyczna"...a jesli myslisz ze kobieta przy moim wzroscie ladnie wyglada to
                  nie wiesz ile ladne kobiety maja rzeczywiscie bo zadna z zatapetowanych
                  panienek z dyskoteki ci o czym takim nie powie prawdy....wiec nie odzywaj sie
                • Gość: kala Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.wns.uni.wroc.pl 05.01.05, 11:29
                  bosssssz, w zyciu nie słyszałam o normie w długości penisa, buahahahhaha
                  masz kochanie kompleksy???
                  ile ty masz lat dziecinko, że gadasz takie głupoty?
                  po prostu smiech na sali ;D



                  porozmawiajmy może o obrzydliwym brzuchu piwnym u facetów, o ich włosach na
                  plecach, o ich poceniu się i towarzyszącym temu smrodzie; może jeszcze o
                  inteligencji... buehehehe

                  bez komentarza

          • Gość: MOUSI po pigułach sie tyje IP: *.chello.pl 15.01.05, 20:21
            ja mam zwiekszony apetyt po tabletkach antykonc.
            teraz sie hamuje...ale po wakacjach wrocilam do tabletek..i od
            pazdziernika..5kg... kurcze;/..mam apetyt jak wilk... zaraz wskakuje na
            rowerek... :)))
      • Gość: ze co??? Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 21:53
        ja mam 174 i waze 63kg i mi sie wydaje,ze to duzo:)
    • Gość: marija Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 04.01.05, 21:12
      hej
      jak do tej pory nie podalas nam swojej wagi i wzrostu czy wymiarow wiec nie
      mozemy stweirdzic czy masz obsesje i zwalasz swoje problemy osobiste i brak
      uwagi ze strony facetow na swoja kilku kilogramowa nadwage, a problem tkwi
      gdzie indziej; czy rzeczywiscie masz powazna nadwage i powinnas schudnac.
      Jesli to drugie to tylko pozostaje schudnac - mialam podobny problem tzn. przy
      wzroscie 163 wazylam 61kg no i bylam b. niezadowolona z siebie, pozniej
      schudlam 10 - 14 kg ( niestety nie umiem zachowac stalej wagi) i zdecydowanie
      czuje sie szczesliwsza, fizycznie czuje sie lepiej i odnosze lepsze wyniki w
      sporcie, wiec uwazam ze warto sie pomeczyc troche.
      Zycze powodzenia
    • trzydziestoletnia Re: Do okrągłych dziewczyn. 04.01.05, 21:24
      grubaskaduza napisała:

      > (..) czy można być szczesliwym bedąc grubym?

      A czy mozna bedac rudym, z duzym nosem, piegowatym..?

      > Staram sie jakos, ale jednak mi nie wychodzi.


      >Brak zainteresowania ze strony
      > facetów dołoje mnie bardzo

      To zdolowanych faceic nie lubia, a nie grubych.

      >i zaprzecza wszytkiemu co sobie wmawiam na mój
      > temat dobrego.

      Bo to sie nie "wmawia", to trzeba poczuc ;)

      A tak swoja droga to zadam moze glupie pytanie - dlaczego wlasciwie jestes
      gruba? Czasem bywa, ze doprowadzamy swoje ciala do takch stanow, bo ich (i
      siebie) nie akceptujemy - i tu jest poczatek, a nie odwrotnie - ze niby siebie
      nie lubimy bo jestesmy grube.
      • Gość: aa Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 04.01.05, 21:50
        moja poprzedniczko nie masz racji
        rudy z duzym nosem piegowaty jest ok bo taki sie urodzil
        zas tlusta baba to jest WADA
        bo sama sie zapuscila rozumiesz to czy nie???
        • Gość: kokietka do aa IP: *.aster.pl 04.01.05, 22:35
          za bardzo generalizujesz. podam przykład - 2 kobiety mają 170 cm. wzrostu. Jedna ma biust D i jest wysportowana (mięśnie ważą znacznie więcej niż tłuszcz), waży 64 kg. Druga ma miseczkę A i zero mięśni. Waży 60.
          a teraz zagadka dla inteligentnych - która jest zgrabniejsza?

          jak widzisz, waga to pojęcie względne. można do tego jeszcze dodać budowę kości etc....

          pozdrawiam :)
          • Gość: aa Re: do aa IP: *.chello.pl 04.01.05, 22:39
            hehe- no chyba ze komus podobaja sie miesnie- jesli chodzi o facetow to rzadko
            komu, ale rzeczywiscie granica atrakcyjnosci jest plynna w takich porownaniach
            bo 4 kg (60 a 64) to niewiele wiecej jesli kobieta jest rzeczywiscie troche
            umiesniona i ma wieksze piersi.

            Poza tym mozge ci podac inny przyklad- szczupla kobieta o wzroscie 168
            powiedzmy 52 kg wyglada lepiej niz umiesniona 168 ale majaca powiedzmy 62 kg
            tak mi sie wydaje- i czesto ta 168, 52 kg moze rowniez miec duze piersi- sam
            kiedys z taka sie przespalem.
            • Gość: axxl Re: do aa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 22:47
            • Gość: xxl Re: do aa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 22:50
              a wlasnie ze gowno prawda bo po sobie widzialam ze po roku cwiczen przy takiej
              samej wadze nie przybylo mi miesni -wagowo sie nie roznilam a bylam
              szczuplejsza 9i dopiero jak przytylam 3 kilo to ubranie zaczely na mnie tak
              samo lezec jak przed cwiczeniem.................baba to nie facet i nie rosna
              im miesnie jak nie biora testosteronu
              • Gość: kokietka a ja schudłam i wyglądałam super :) bez testost.. IP: *.aster.pl 04.01.05, 23:16
                bez testosteronu :]
              • jszafranski Re: do aa 05.01.05, 16:09


                > a wlasnie ze gowno prawda bo po sobie widzialam ze po roku cwiczen przy takiej
                > samej wadze nie przybylo mi miesni -wagowo sie nie roznilam a bylam
                > szczuplejsza

                no ciekawe :) haha, glupstwa pleciesz, to ze nie mialas miesni jak arnold nie
                znaczy ze ich wcale nie bylo, byly tylko schowane pod warstewka tluszczyku :)


                ><9i dopiero jak przytylam 3 kilo to ubranie zaczely na mnie tak
                > samo lezec jak przed cwiczeniem.................

                czyli zrzucilas kobieto np 6 kg tluszczu przybierajac 3 kg miesni

                >baba to nie facet i nie rosna
                > im miesnie jak nie biora testosteronu

                moja droga, kobiety tez maja testosteron, poczytaj troche o funkcjonowaniu
                miesni a nie kompromituj sie niewiedza :)
            • Gość: Monique Re: do aa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 00:23
              No chyba rzeczywiście ci się tylko coś wydaje...

              Mam siostrę bliźniaczkę. Obie jesteśmy do siebie bardzo podobne, mamy ten sam
              typ urody, ten sam wzrost - 168 cm, podobny styl ubierania się. Jednak moja
              siostra ma niestety problem z normalnym podejściem do jedzenia i ciagle wydaje
              się jej, że jest za gruba. Nie mam już cierpliwości by tłumaczyc jej, że sam
              się krzywdzi. Głodzi się ciagle albo niedojada. Waży 52-53 kg i wygląda po
              prostu chudo, ma mało sprężystą skórę i problemy z włosami i cerą. Owszem, niby
              chodzi czasami na fitness, ale nie jest w tym systematyczna i jak zdarza się
              jej przeholować z jedzeniem to potrafi przez 5 dni jechac na mineralce zamiast
              wsadzić tyłek na rowerek i np. zmniejszyć na 2-3 tygodnie dzienną dawkę
              kaloerii o jakiś niewielki procent zapotrzebowania.
              Ja z kolei waże AŻ 8 kg więcej niż ona, bo 60 i wyglądam - nieskromnie mówiąc o
              wiele lepiej. Przede wszystkim dlatego, że mam ładnie zbudowane mięśnie - nie
              żadne przypakowane bary czy coś takiego, ale po prostu smukłe kobieco
              zarysowane mięśnie. 3 razy w tygodniu chodzę na basen i 2 razy na fitness,
              oprócz tego rower latem, narty zimą. Uwielbiam sport i staram się żyć aktywnie.
              Oprócz tego moja pasją jest zdrowe odzywianie, i dzięki temu wiem co i jak jeść
              by czuć się zdrowo i dobrze wyglądać. Mam lśniące mocne wlosy i gładką skórę,
              prawie w ogóle się nie maluję. I co z tego, że ważę o 8 kg więcej od siostry,
              skoro i tak lepiej od niej wyglądam - i nie jest to tylko moje zdanie, ale tez
              opinia naszych znajomych ( i facetow, i babek) czy rodziców.
              Żeby było ciekawiej - obie nosimy ten sam rozmiar ciuchów, czyli 38, i w
              ubraniu nie widać większych róznic w naszych sylwetkach,ale wierz mi, jak obie
              rozbierzemy się latem na plaży to faceci o wiele częsciej oglądaja się za mną.
              Bo ja mam zgrabniejszą pupę i jędrne uda i ramiona, a siostra ma niestety
              cellulit i rozstepy, no i zupełnie płaski tyłek.

              Tak więc miej świadomość, że waga to nie wszystko i nie tylko ona decyduje o
              ostatecznym wyglądzie kobiety.
            • Gość: Suprise Re: do aa IP: *.chello.pl 05.01.05, 19:46
              aa ty jestes powalony....
              zebys wiedzial z kimk to ja sie przespalam...
              faj\kt wybredna jestem... nie dla psa kiełbasa :)
          • druga_strona Re: do aa 04.01.05, 22:42
            >a teraz zagadka dla inteligentnych - która jest zgrabniejsza?

            To żadna zagadka!!! Wybiera się tak jak sekretarkę – tę z większym biustem :-D
            • Gość: kokietka Re: do aa IP: *.aster.pl 04.01.05, 22:45
              heheeh :))
              ale ja nie mówiłam o 'kobietach' vel. 'arnoldach' ;]
              • Gość: r. Re: do aa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.05, 18:11
                Ja mam 165cm wzrostu i ważę 57 - 58kg (BMI 21). I nie wmówisz mi, że jestem
                tłusta. Owszem - mam krągłości, ale tam, gdzie trzeba. Dodam jeszcze, że bardzo
                dbam o siebie: regularnie ćwiczę (aerobik, basen, jazda konna), zdrowo się
                odżywiam. Mam jędrne ciało i nie narzekam na brak powodzenia u facetów.
                Wracając do wagi, to zaznaczę, że rok temu przez kilka miecięcy ważyłam 50kg
                (efekt choroby) i nie wyglądałam dobrze. Miałam zapadnięte policzki, podkrążone
                oczy, wystające kości biodrowe itd... Czułam się fatalnie! Wszystkie ciuchy
                wisiały ma mnie, jak na jakimś wieszaku. Spodnie (rozm.38) spadały mi z tyłka...
                Tak więc waga, którą uwazasz za prawidłową przy moim wzroście, zupełnie mi nie
                służyła... Pozdrawiam!
    • Gość: facet Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 01:00
      można schudnąć. Ja schudłem 30 kg. I już nie tyję od lat. U mnie na siłowni
      chodzi dziewczyna z podobną nadwagą a widać że gdyby schudła byłaby piękna. Ma
      piękne rysy, oczy, miły głos. Ale i 25 kg nadwagę. Widać, że walczy i widać też
      efekty. Może z nadwagę jest jak z paleniem, jak nie przeszkadza lub się nie
      przestraszysz to nie rzucisz. A w tej chwili otyłość uznana jest za
      poważniejszy czynnik chorób i śmierci niż palenie papierosów. Może warto?
    • Gość: Madzia Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.01.05, 08:02
      Ludzie opanujcie się !!! Ja mam 4 kg nadwagi i jest to moją tragedią życia.
      Ciągle się kontroluję ( to co jem) uprawiam sporty, zamiast zaakceptować swój
      wygląd.Po prostu wmówiono mi, że powinnam być szczupła. Nie można tak żyć.
      Wygląd człowieka nie powinien przesłaniać jego wnętrza. !!! Grubasy jeszcze
      mogą schudnąć - co mają zrobić łysi ??
    • Gość: margie Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.kcp.pl / 213.241.45.* 05.01.05, 10:34
      Najważniejsza jest samoakceptacja!!!! w 2000 roku wazylam 108kg przy wzroscie
      180. w 2001 schudlam 30kg w zasadzie z powodow ruchowych- coraz ciezej mi bylo
      chodzic, schylac sie, szybko sie meczylam. Z rozmiaru 52 przerzucilam sie na
      42. I tak zostalo. Owszem, nosilam juz 40 rozmiar, ale wszyscy naokolo mowili
      ze wygladam fatalnie. teraz waze 78kg. Mozna schudnac, ale to ciezka walka, ja
      polecam gabinet Saba w Lodzi na Piotrkowskiej 18 ( maja filie w Warszawie).
      Mnnie schudniecie pomoglo w samopoczuciu, na facetow nie pomoglo, bo zawsze
      mialam powodzenie- nawet jak bylam taka tega.
      A tak a propos wagi i wygladu- mialam kiedys kolezanke- rowiesnica wiekowa i
      wzrostowa. Waga: 62kg. szczupla, cienia tluszczu, bardzo zadbana, najlepsze
      kosmetyki i ciuchy- stac ja bylo. Ja od niej jestem ewidentnie grubsza, ale to
      za mna faceci sie ogladaja na ulicy: bo co z tego ze szczupla, skoro chodzi na
      ugietych kolanach, ma zero sexappealu i mowia o niej "konica"- to od konia....
      Wiec nie rzecz jedynie w wadze, ale rowniez w sexappealu, w tym czyms, co
      pociaga facetow....
      • Gość: Suprise sexapeal IP: *.chello.pl 05.01.05, 23:29
        masz racje...
        sezapeal..
        to spojrzenie... umiejetnosc poruszania sie, nawet trzepotania rzesami...
        ja to mam przy wadze 55-65- i 75 ..
        na brak zainteresowanai nie narzekam...wlasnei wiem..kiedy facet leci tylko na
        wyglad to odpada...
        acha... musze przyzanc,ze wlasnie moj facet bardzo mie dowartosciowal...
        przyzanm,ze jest bardzo przystaojny,serio :) jak dla mnei boski...
        i jak on prawi mi komplementy to nic i nikt nie jest w satnie mi wmowic,ze
        jestem gruba lub brzydka....
        gnoje do 20stki leca na paniusie... faceci po 23 roku zycia... chca kobiety nie
        laleczki ...

    • Gość: wiruska Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chelm.gda.pl / *.futuro.pl 05.01.05, 12:22
      Ja kiedys byłam o wiele grubsza, ważyłam ok. 75kg/171cm, a od facetów nie
      mogłam się odgonić. Teraz dużo schudłam i również mam powodzenie, więc na moim
      przykładzie mogę powiedzieć że powodzenie nie zależy od wagi.

      Ważna jest życzliwość, humor, zmysłowośc a nie te parę kilo nadwagi. Zresztą
      każdy statystyczny facet powie że woli takie trochę przy kości aniżeli
      szklieletory. Oczywiście nie znamy Twojej wagi i trudno powiedzieć czy jesteś
      przy kości czy np.bardzo gruba. Jeśli Twoja waga Ci przeszkadza to schudnij.
      Ludzie robią operację plastyczne aby poczuć się pewniej. Jęsli Tobie to pomoże.

      Mogę Ci powiedzieć że z wiekiem ma się dystans do wszystkiego, również do wagi.

      Sa ludzie którzy naprawdę nie mają NIC a czują się szczęśliwi, i są i tacy
      którzy mając wszystko nigdy nie będę szczęśliwi. To zalezy od podejścia.
      Trzymaj się.
      • druga_strona Re: Do okrągłych dziewczyn. 05.01.05, 12:34
        > Ja kiedys byłam o wiele grubsza, ważyłam ok. 75kg/171cm, a od facetów nie
        > mogłam się odgonić

        Wiesz litość to straszna rzecz. Do Pań z powyższych wątków – wszystko co
        mówicie potwierdza moją teorię. Miałyście powodzenie bo byłyście dla tych
        facetów zdobyczą na jedną noc. Ci porządni byli dla was jedynie przyjaciółmi –
        odczuwali względem was litość. Życie jest straszne – ja to wiem. Ale nie
        martwcie się bo to tak samo działa to u facetów tak jak w tym wątku jakiegoś
        grubasa do którego podałem link wcześniej – poczytajcie sobie te żale.
        • Gość: wiruska Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chelm.gda.pl / *.futuro.pl 05.01.05, 12:43
          Mój Drogi wierutne bzdury klepiesz. Nigdy nie byłam dla nikogo przygodą na
          jedną noc. No cóż, kazdy sądzi w/g siebie, czyż nie?
          • druga_strona Re: Do okrągłych dziewczyn. 05.01.05, 12:46
            Gość portalu: wiruska napisał(a):

            > Mój Drogi wierutne bzdury klepiesz. Nigdy nie byłam dla nikogo przygodą na
            > jedną noc. No cóż, kazdy sądzi w/g siebie, czyż nie?

            Czyli miałaś dużo oddanych przyjaciół, którzy odczuwali do Ciebie jedynie
            litość? No przecież taka jest prawda. Ja sobie nie wyobrażam życia z
            wielorybem.
            • Gość: kohol Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.crowley.pl 05.01.05, 16:14
              druga_strona napisał:

              > Ja sobie nie wyobrażam życia z wielorybem.

              A ja z debilem.
              • druga_strona Re: Do okrągłych dziewczyn. 05.01.05, 16:19
                Gość portalu: kohol napisał(a):

                > A ja z debilem.

                Rozumiem, że mnie nazywasz debilem - ale proszę to uzasadnić. Ja w tym wątku
                uzasadniłem dlaczego nie wyobrażam sobie życia z osobą otyłą. :-)
                • Gość: kohol Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.crowley.pl 05.01.05, 16:35
                  Dla mnie debilem jest osoba, która:
                  - myli obiektywizm z subiektywizmem
                  - stwierdza autorytarnie niepotwierdzone i nieuzasadnione fakty ("Poważny
                  związek jest zarezerwowany dla niższych kategorii wagowych")
                  - świadomie chce sprawiać innym przykrość ("Ale dzisiaj jestem wredny" "Jak
                  taki wspaniały i przyjaciel to Ty musisz być jakaś felerna. Mam rację???")
                  - jest przekonana, że wie więcej o ludziach niż oni sami, taki psycholog :D
                  ("Miałyście powodzenie bo byłyście dla tych facetów zdobyczą na jedną noc. Ci
                  porządni byli dla was jedynie przyjaciółmi – odczuwali względem was litość.")
                  - oczywiście ma monopol na prawdę ("Taka jest prawda")

                  Nie ma za co :)
                  • druga_strona Re: Do okrągłych dziewczyn. 05.01.05, 16:54
                    No... nareszcie osoba, z którą można owocnie podyskutować.

                    Więc wyjaśniam dokładniej i udowadniam, że nie należę do powyższej grupy:

                    > - stwierdza autorytarnie niepotwierdzone i nieuzasadnione fakty ("Poważny
                    związek jest zarezerwowany dla niższych kategorii wagowych")

                    Jak stwierdziłem w jednym z pierwszych postów w tym wątku – mówię o
                    skrajnościach. Podając przykład: kobieta o wzroście 160 cm z 60 kg nadwagi.
                    Taka osoba wygląda monstrualnie a co za tym idzie często decyduje się na
                    związek z osobą nie odpowiadającą jej gustom. Robi to ze strach przed
                    samotnością lub na zasadzie „nie ważne kto byle by był”. W moim mniemaniu to
                    nie jest poważny związek bo jest oparty na strachu.

                    > - świadomie chce sprawiać innym przykrość ("Ale dzisiaj jestem wredny" "Jak
                    taki wspaniały i przyjaciel to Ty musisz być jakaś felerna. Mam rację???")


                    Jeśli chodzi o ten punkt to się z Tobą zgadzam – górę wzięły emocje, złość na
                    cały świat przez taką jedną – ale zarazem jestem szczery (do bólu)


                    >- jest przekonana, że wie więcej o ludziach niż oni sami, taki psycholog :D
                    ("Miałyście powodzenie bo byłyście dla tych facetów zdobyczą na jedną noc. Ci
                    porządni byli dla was jedynie przyjaciółmi – odczuwali względem was litość.")

                    Po prostu wyciągam wnioski, analizuję i ................



                    >- oczywiście ma monopol na prawdę ("Taka jest prawda")

                    ..... stwierdzam fakty.
                    • kohol Re: Do okrągłych dziewczyn. 06.01.05, 12:26
                      druga_strona napisał:

                      > Jak stwierdziłem w jednym z pierwszych postów w tym wątku – mówię o
                      > skrajnościach. Podając przykład: kobieta o wzroście 160 cm z 60 kg nadwagi.

                      Mówisz o skrajnościach - ale wygląda to tak, jakbyś o każdej dziewczynie, która
                      się tu wypowiadała, przyjmował a priori, że jest własnie "monstrualna"
                      (vide: "Do Pań z powyższych wątków – wszystko co mówicie potwierdza moją
                      teorię. Miałyście powodzenie bo byłyście dla tych facetów zdobyczą na jedną
                      noc. Ci porządni byli dla was jedynie przyjaciółmi – odczuwali względem was
                      litość." (a - uwaga - odpowiadasz tym zdaniem na post dziewczyny, która przy
                      wzroście 171 ważyła 75 kg). To w końcu zdecyduj się, czy piszesz o tych, które
                      przy wzroście 160 cm ważą 120 kg, czy o tych, które mają nadwagę? Podajesz
                      kryterium "monstrualności", po czym przypisujesz je wszystkim przedmówczyniom.

                      > Po prostu wyciągam wnioski, analizuję i ................

                      ...mniemanologujesz :D

                      > >- oczywiście ma monopol na prawdę ("Taka jest prawda")
                      >
                      > ..... stwierdzam fakty.

                      Jakie fakty? Stwierdzasz - jak napisałes wcześciej - swoje własne wnioski i
                      analizy. O faktach nie masz pojęcia, bo nie znasz nikogo z dyskutantów, a tym
                      bardziej ich partnerów.
                      • druga_strona Re: Do okrągłych dziewczyn. 06.01.05, 15:50
                        > Mówisz o skrajnościach - ale wygląda to tak, jakbyś o każdej dziewczynie,
                        która
                        >
                        > się tu wypowiadała, przyjmował a priori, że jest własnie "monstrualna"

                        No daj spokój. Ta moja wypowiedz, o której piszesz należy do punktu „świadomie
                        chce sprawiać innym przykrość”

                        > ...mniemanologujesz :D

                        Masz na myśli przypuszczenia???

                        > Jakie fakty? Stwierdzasz - jak napisałes wcześciej - swoje własne wnioski i
                        > analizy. O faktach nie masz pojęcia, bo nie znasz nikogo z dyskutantów, a tym
                        > bardziej ich partnerów.

                        Ale znam siebie i stwierdzam fakt, że zacytuję własne słowa: „No przecież taka
                        jest prawda. Ja sobie nie wyobrażam życia z wielorybem.” Żeby to stwierdzić nie
                        musze znać ani osób z którymi dyskutuję ani ich partnerów.

                        Tak na marginesie.
                        Fajnie się z Tobą dyskutuje. Do jakiej kategorii wagowej należysz? Normalna czy
                        skrajna?
                        • Gość: kohol Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.crowley.pl 06.01.05, 16:17
                          druga_strona napisał:

                          > > ...mniemanologujesz :D
                          >
                          > Masz na myśli przypuszczenia???

                          Nie, mam na myśli mniemanologię stosowaną (por. Jan Tadeusz
                          Stanisławski "Mniemanologia stosowana"). Może powinno być "mniemanologizujesz",
                          ale jestem kiepska z koniugacji słowotwórczej i czasami sprawia mi to
                          trudność :D

                          > Ale znam siebie i stwierdzam fakt, że zacytuję własne słowa: „No przecież
                          > taka
                          > jest prawda. Ja sobie nie wyobrażam życia z wielorybem.” Żeby to stwierdz
                          > ić nie
                          > musze znać ani osób z którymi dyskutuję ani ich partnerów.

                          Chwila. Stwierdzenie "Taka jest prawda" odnosi się w takim razie do zdania
                          przed czy po tymże stwierdzeniu? Bo wyrywasz fragment z kontekstu. Wypowiedź
                          Twoja brzmiała tak: "Czyli miałaś dużo oddanych przyjaciół, którzy odczuwali do
                          Ciebie jedynie litość? No przecież taka jest prawda. Ja sobie nie wyobrażam
                          życia z wielorybem.". Jeśli miało być "Prawda jest taka: ja sobie nie wyobrażam
                          życia z wielorybem", to wypowiedź powinna być inaczej skonstruowana, żeby nie
                          wzbudzać wątpliwości.
                          Jeżeli własnie źle ją zinterpretowałam, bo zupełnie z czystej ciekawości i bez
                          żadnego sugerowania odpowiedzi zadajesz Wirusce pytanie - to przepraszam.
                          Jeżeli natomiast "świadomie chcesz sprawiać innym przykrość" - to wpadasz w
                          grupę osób, która opisałam.

                          > Fajnie się z Tobą dyskutuje. Do jakiej kategorii wagowej należysz? Normalna
                          > czy skrajna?

                          Dla dyskusji nie ma to znaczenia :)
                          • druga_strona Re: Do okrągłych dziewczyn. 06.01.05, 17:30
                            >Nie, mam na myśli mniemanologię stosowaną (por. Jan Tadeusz
                            >Stanisławski "Mniemanologia stosowana"). Może powinno
                            być "mniemanologizujesz",
                            >ale jestem kiepska z koniugacji słowotwórczej

                            Mniejsza o koniugację. Już wiem o co biega. Sam autor książki (w wielkim
                            uproszczeniu) mechanizm określa tak:
                            „Następuje zderzenie naszych mniemań, styk mniemalny i pojawi się tzw.
                            obraźliwość jako motor postępu”

                            Troszkę się odkryję, ale właśnie o to mi chodzi. Chcę wywołać konflikt by te
                            zakompleksione kobitki mogły dojść do pewnych wniosków. I to właśnie mi się
                            udaje. :-DD

                            >Chwila. Stwierdzenie "Taka jest prawda" odnosi się w takim razie do zdania
                            >przed czy po tymże stwierdzeniu?

                            Przyznaję ta wypowiedz była źle skonstruowana i można było ją źle odebrać. Mój
                            błąd.


                            >Dla dyskusji nie ma to znaczenia :)

                            Oj ma znaczenie i nawet nie zdajesz sobie sprawy jak wielkie. Doczytałem to w
                            innych postach z tego wątku także już wiem. :-)
                            • Gość: kohol Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.crowley.pl 07.01.05, 12:44
                              druga_strona napisał:

                              > Troszkę się odkryję, ale właśnie o to mi chodzi. Chcę wywołać konflikt by te
                              > zakompleksione kobitki mogły dojść do pewnych wniosków. I to właśnie mi się
                              > udaje. :-DD

                              Czy jestes pewien, że kontrolujesz to, do jakich wniosków dochodzą?
                              Bo moim zdaniem tylko wzbudzasz agresję. A agresja budzi opór, a nie chęć
                              dopasowania się do zdania przeciwnika. Jeżeli ktoś mówi komuś: "Jesteś głupi, a
                              wszyscy przyjaciele są z tobą tylko z litości", to myślisz, że reakcją będzie
                              pójście na studia?
                              • druga_strona Re: Do okrągłych dziewczyn. 07.01.05, 13:49
                                >Czy jestes pewien, że kontrolujesz to, do jakich wniosków dochodzą?
                                >Bo moim zdaniem tylko wzbudzasz agresję.

                                Nie twierdzę, że kontroluję wszystko, ale..... sporo. A agresja ma na celu
                                wywołanie oporu – takiego stuknięcia ręką w stół, powiedzenia głośno i
                                wyraźnie „NIE, NIE MASZ RACJI”. Do dokonania zmian trzeba rewolucji, impulsu,
                                postawienia czegoś skrajnie czarnego by odróżnić odcienie szarości.
                                Z dyskusji z VESNĄ jestem dumny. Dziewczyna pokazała tyle emocji i wiary we
                                własne słowa, że oprócz tego, iż treść jest piękna to po prostu przyjemnie się
                                to czyta.
                                Za porażkę uważam te nie zakończone dyskusje.


                                >Jeżeli ktoś mówi komuś: "Jesteś głupi, a
                                >wszyscy przyjaciele są z tobą tylko z litości", to myślisz, że reakcją będzie
                                >pójście na studia?

                                Na studia nie pójdzie, ale może przeczyta dzisiejszą gazetę (może nawet
                                zrozumie co przeczytał) a to już jest „coś”.
                                • Gość: kohol Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.crowley.pl 07.01.05, 14:03
                                  To widocznie ja jestem zbyt uparta i mam zbyt wysokie poczycie własnej
                                  wartości, żeby powiedzenie mi, że moi ex byli ze mną z litości, spowodowało
                                  zmianę mojego stylu życia.

                                  > >Bo moim zdaniem tylko wzbudzasz agresję.
                                  >
                                  > Nie twierdzę, że kontroluję wszystko, ale..... sporo. A agresja ma na celu
                                  > wywołanie oporu – takiego stuknięcia ręką w stół, powiedzenia głośno i
                                  > wyraźnie „NIE, NIE MASZ RACJI”.

                                  I właśnie ja tak łupnęłam :D
                                  I widać, że podziałało na Ciebie, przejąłeś się na tyle, że w dyskusji z kimś
                                  innym powołałeś się na to, co ja powiedziałam.
                                  • druga_strona Re: Do okrągłych dziewczyn. 07.01.05, 14:18
                                    > To widocznie ja jestem zbyt uparta i mam zbyt wysokie poczycie własnej
                                    > wartości, żeby powiedzenie mi, że moi ex byli ze mną z litości, spowodowało
                                    > zmianę mojego stylu życia.

                                    Ty tego nie potrzebowałaś – inni potrzebowali. :-)


                                    > I właśnie ja tak łupnęłam :D
                                    > I widać, że podziałało na Ciebie, przejąłeś się na tyle, że w dyskusji z kimś
                                    > innym powołałeś się na to, co ja powiedziałam.

                                    Widzisz ..... to działa w obie strony. :-DD No i jestem zdania, że każda
                                    dyskusja rozwija.
                                • true_oveja ależ z ciebie megaloman... n/txt 17.01.05, 10:29
                                  Na studia nie pójdzie, ale może przeczyta dzisiejszą gazetę (może nawet
                                  > zrozumie co przeczytał) a to już jest „coś”.

                                  wytłumacz mi dlaczego tak sądzisz????

        • Gość: Diana Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 15.01.05, 20:23
          wiem... kurcze...
          ja mysle,ze sie im podobam..a oni chca mnei tylko na 1 noc...
          porazka..teraz to wogole sie pochlastam ;/
          • druga_strona Re: Do okrągłych dziewczyn. 15.01.05, 21:05
            Gość portalu: Diana napisał(a):

            > porazka..teraz to wogole sie pochlastam ;/

            No Diana ..... co Ty. Nie chlastaj się. Przecież napisałem to z czystej
            złośliwości. Naprawdę tak nie jest.
      • Gość: aa Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 05.01.05, 12:41
        powodzenie nie zalezy od wagi????

        • Gość: aa Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 05.01.05, 12:42
          nie wcale
          qrwa powodzenie zalezy od charakteru- na to faceci leca najbardziej
          hhahahhaha
      • Gość: vesna puknijcie się w łeb IP: *.torun.mm.pl 05.01.05, 12:49
        z doświadczenia wiem, że owszem - dla facetów najważniejsza jest szczupła
        figura jak z fashion tv. I grubsze dziewczyny nie znajdą trwwałego związku -
        ale dotyczy to facetów głupich jak styropianowe kubki z orzeszkiem zamiast
        mózgu.
        skręca mnie jak słyszę, że ktoś posługując się cyferkami stwierdza, czy ktos
        jest atrakcyjny, czy nie.
        Tłuszcz nie jest niczyja największą wadą i największym grzechem. Ja się nie
        dziwie, że na tym forum taka masa postów o porypanych związakch, jak wszyscy
        zwracają uwagę na pozory. Mój facet mnie kocha, bo nikt go tak dobrze nie
        rozumie jak ja. Ja go kocham, bo jest moim przyjacielem, bo jest mądry i dobrze
        sie z nim czuję. Sex mamy zajebisty, bo nie uważamy, że cokolwiek do gadania
        mają tu nasze wymiary w biuście, talii, penisa, czy czegokolwiek.
        Nie jesteśmy tł€ściochami, ani supermodelami.
        a ja mam juz dosyć zycia w świecie, gdzie największym ludzkim problemem jest
        waga. Takiej audycji w Trójce słuchałam. O zmienianiu siebie. Psychologiczna
        miała być. Ludzie dzwonili, pisali, i co? Wszyscy się chcieli odchudzać.
        Paranoja. Której tez czasem ulegam, ale po tym wątku mi przeszło.
        • Gość: aa Re: puknijcie się w łeb IP: *.chello.pl 05.01.05, 12:55
          hahhha
          qrwa pusci faceci na to leca??? a ci mądrz sa tak atrakcyjni czesto fizycznie
          i madrzy na swoj sposob:) hahaha

          czemu wy baby nie chcecie posluchac rady faceta
        • druga_strona Re: puknijcie się w łeb 05.01.05, 12:56
          Gość portalu: vesna napisał(a):

          > z doświadczenia wiem, że owszem - dla facetów najważniejsza jest szczupła
          > figura jak z fashion tv.
          Te laski FASHION TV są skrajnie chude i też nieapetyczne.


          Mój facet mnie kocha, bo nikt go tak dobrze nie
          > rozumie jak ja. Ja go kocham, bo jest moim przyjacielem, bo jest mądry i
          dobrze
          >
          > sie z nim czuję. Sex mamy zajebisty, bo nie uważamy, że cokolwiek do gadania
          > mają tu nasze wymiary w biuście, talii, penisa, czy czegokolwiek.

          Twój partner i Ty też jesteście pulchni i on ma małego penisa??? To się dobrze
          dobraliście. Bo tylko grubas z grubasem. Mam rację?
          • Gość: vesna Re: puknijcie się w łeb IP: *.torun.mm.pl 05.01.05, 17:41
            Wysnuj sobie wnioski, jakie chcesz. Chodzi o to, że to nie ma najmniejszego
            znaczenia. Największy kutas może posłużyć najwyżej za korek w wannie, jak facet
            jest kiepskim kochankiem i nie zależy mu na przyjemności partnerki (zresztą po
            cholerę długi penis? Pochwa ma z 10 cm długości w stanie podniecenia, to po co
            nadwyżki? ;). Najszczuplejszy tyłek nie zbuduje dobrego związku. znam masę
            chudych panienek, co to, owszem - przebierają w facetach, ale z każdym są góra
            dwa tygodnie. "Bo się nie mogli dogadać", "bo nie pasowali do siebie". I co
            potem? Solarium, fryzjer i polować na następnego w dyskotece. Że to niby
            fajnie? Wcale im nie jest fajnie, wiem bo mówiły.
            Związków międzyludzkich nie buduje się dupą - jaka by ona nie była, chuda czy
            gruba. I nie na podstawie wymiarów tejże dupy się ludzi ocenia. a to, że madrzy
            faceci są nieatracyjni fizycznie to kapitalny stereotyp leczacy kompleksy i
            tych głupich, i tych brzydkich. Sęk w tym, że gó.. wart.
            i nawet - uwaga, będę bluźnić - dobry seks bardziej zależy od charakteru,
            inteligencji i wrażliwości obu stron niż od wyglądu.

            a ja i mój partner nie jesteśmy ze sobą, bo musimy. Oboje rzuciliśmy dla siebie
            nawzajem byłych partnerów. Oboje mamy powodzenie u płci przeciwnej. Sek w tym,
            że nie uważam, że budujemy nasze relacje na wyglądzie. Wiem, że on bedzie przy
            mnie zawsze - teraz, gdy jestem młoda i nie najbrzydsza - i gdy stanie się coś,
            co mnie oszpeci - wyłysieję i schudnę po chemioterapii, żul na ulicy mi oko
            wydłubie, albo wpadnę pod tramwaj i stracę stopę i pół łydki.
            a facet, który szuka tylko ładnej dupy i skreśla te powyżej xx kg, xx cm, xx%
            czegokolwiek - jest dla mnie pusty jak bęben.
            • druga_strona Re: puknijcie się w łeb 05.01.05, 17:58
              Wiesz..... mam ogromną ochotę rozwalić cały świat i przy okazji dociąć
              Tobie – ale to co napisałaś wydaje się mi być bardzo szczere i tak
              piękne........ od serca , że sobie odpuszczę.
              I gratuluję takiej miłości. Pozdrawiam.
              • Gość: vesna Re: puknijcie się w łeb IP: *.torun.mm.pl 06.01.05, 00:08
                Hej, nie spodziewałam się takiej odpowiedzi... Dzięki :) Też pozdrawiam i ...
                życzę szczęścia.
                • druga_strona Re: puknijcie się w łeb 06.01.05, 16:00
                  Dziękuję za życzenia. Słowa tak piękne i z taką dawką emocji, musiały skruszyć
                  nawet takiego przekornego (jak mnie nazwał/a KOHOL) debila jak ja. :-)
            • trzydziecha1 Re: puknijcie się w łeb 06.01.05, 09:27
              Pozdrawiam, vesna. Bardzo mi się podoba to co napisałaś... chciałabym, żeby moj
              związek taki był.
      • Gość: Suprise Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 06.01.05, 22:34
        NASTEPNA NORMALNA I MĄDRA DZIEWCZYNA
        TYLKO TAKIE GNOJKI PATRZA NA "ZEWNATRZ" NIE LICZY SIE DLA NICH CO WEWNATRZ...
        WAZNE ZE JESTEM HAPPY :))))))))))))))
    • Gość: kohol Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.crowley.pl 05.01.05, 15:53
      Oczywiście, że można być szczęśliwym, będąc grubym :) A zainteresowanie
      niekoniecznie musi zależeć od wagi :)
      Mówi Ci to osoba z nadwagą, bardzo szczęśliwa tak ogólnie (tylko teraz
      zdołowana przez taką jedną...).
      Aha, i nie czytaj tych bzdur, które tworzą tu jakies anonimy :D
      • Gość: aa Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 05.01.05, 16:40
        czytaj babo to co faceci pisza
        i sie odchudź
        to beda na ciebie leciec
        • Gość: kohol Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.crowley.pl 05.01.05, 16:43
          Gość portalu: aa napisał(a):

          > czytaj babo to co faceci pisza

          Mam czytać każdą głupotę? Strata czasu :D

          > i sie odchudź
          > to beda na ciebie leciec

          Nie zależy mi na ich "leceniu".
        • Gość: XXX Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 16:44
          dostales zdjecia!!!
          • Gość: aa Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.chello.pl 05.01.05, 17:30
            to chociaz nei wmawiaj jej ze ma sie ciebie sluchac bo jestes kobieta i co ja
            bedziesz oszukiwac. nie lubie takich gadek niech sie poslucha
            prawdziwego mezczyzny
            PS. nie lubie takiego komentowania czesci wypowiedzi bo czesto wyrwane sa z
            kontekstu
            • Gość: znow ja:) NO TO JAK TO ZE MNA JEST??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 18:30
              mam 174 i waze 63kg...duzo to czy malo-ja nie jestem zadowolona,moze Panowie
              sie wypowiedza na ten temat,bo ich zdanie intersuje mnie najbardziej:)
    • Gość: ona pytanie do meskich ekspertow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 19:59
      Wzrost:165 cm, waga: 53-54 kg, wymiary: 89-68-88 - ocencie
      • Gość: aa Re: pytanie do meskich ekspertow IP: *.chello.pl 05.01.05, 20:06
        ok wymiary i waga.
      • Gość: on Re: pytanie do meskich ekspertow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 23:46
        Szkielet.
      • trzydziecha1 Re: pytanie do meskich ekspertow 06.01.05, 09:28
        O rrrany... dowartościwałas się??? Dla mnie to upokarzajace...
        • Gość: ona [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 10:10
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Truskawka Vesna, jesteś moją idolką!!! IP: *.kki.krakow.pl 06.01.05, 12:24
            Kurcze, pięknie to napisałaś. I absolutnie zgadzam się z tym, że udany seks
            bardziej zależy od charakteru, zaangażowania itp niż od gabarytów. Całus
            ogromny. Dawno nie czytałam na tym forum takich mądrości.
            • Gość: aa Re: Vesna, jesteś moją idolką!!! IP: *.chello.pl 06.01.05, 14:13
              dawno nie czytalem takich glupot jak pisze vesna i truskawka-faceci to
              wzrokowcy wiec lubia seks z dobrze wygladajacymi kobietami, poza tym baba
              nalezaca do kategorii wagowej ponad 80kg- niezaleznie od wzrostu (bo z taka
              waga to wysoka i nisk awyglada strasznie) nie zaangazuje sie bo ma slaba
              koordynacje ruchow.
              • Gość: kohol Re: Vesna, jesteś moją idolką!!! IP: *.crowley.pl 06.01.05, 15:04
                Gość portalu: aa napisał(a):

                > nie zaangazuje sie bo ma slaba koordynacje ruchow.

                Za koordynację ruchów to odpowiada móżdżek, a nie tkanka tłuszczowa, bulinku.
                • Gość: aa Re: Vesna, jesteś moją idolką!!! IP: *.chello.pl 06.01.05, 15:10
                  za koordynacje odpowiada móżdżek ale koordyancja jest tez zdeterminowana
                  sprawnoscia ciala ktora jest nizsza u grubasow - to chyba logiczne?
                  powtorze jeszcze raz
                  wszystko mozna przezyc ulomnosci i choroby wrodzone ale nie spasione cialo
                  typowy obrazek:
                  gruba baba obzerajaca sie w domu no to najgorsze co moze byc:)
                  • rachela180 Re: Vesna, jesteś moją idolką!!! 06.01.05, 15:26
                    aa, Ty masz problemy ze sobą, tępisz puszyste... a jak po 40tce urośnie Ci
                    piwny brzuszek to co? Harakiri popełnisz?
                  • Gość: kohol Re: Vesna, jesteś moją idolką!!! IP: *.crowley.pl 06.01.05, 15:35
                    Gość portalu: aa napisał(a):

                    > za koordynacje odpowiada móżdżek ale koordyancja jest tez zdeterminowana
                    > sprawnoscia ciala ktora jest nizsza u grubasow - to chyba logiczne?

                    Nie. Koordynacja to współdziałanie (koordynacja wzrokowo-ruchowa). Grubasy moga
                    mieć mniejszą sprawność (np. ograniczenia ruchów spowodowane tkanką
                    tłuszczową), ale koordynacja nie zależy od sprawności, bardziej od kwestii
                    neurologicznych.

                    > wszystko mozna przezyc ulomnosci i choroby wrodzone ale nie spasione cialo

                    To ja mam inny pogląd na te sprawę :)

                    > typowy obrazek:
                    > gruba baba obzerajaca sie w domu no to najgorsze co moze byc:)

                    Jeśli to dla Ciebie typowy obrazek, to współczuję.
                  • Gość: Gosia a ja mam taki apetyt IP: *.chello.pl 16.01.05, 17:09
                    to skutek uboczny pigulek..non stop jesc mi sie chce... i to jak... nawet moge
                    sie jesc obiadu..ale musze cos slodkiego... czekoladka, ciastko..
                    poprostu moj org. uzalezniony jest od cukru... jest na to rada ???
              • ashton No byłam spokojna, ale już nie mogę! 06.01.05, 15:04
                Buahahahahahaha
                Buahahahahahaha
                Buahahahahahaha
                Buahahahahahaha

                aa - dziękuję Ci bardzo. Skończyłam dziś 25 lat i strasznie mnie ten fakt
                dołował, ale Ty poprawiłeś mi humor. Śmieję się w głos. Nie ja jedna, jak widzę!
                Zwłaszcza ostatni Twój post powalił mnie na kolana. Kłopoty z koordynacją
                ruchów, dobre sobie! Jeszcze pół roku temu ważyłam 84 kg (przy wzroście 173 cm)
                i zapewniam Cię, że problemów żadnych nie miałam, zwłaszcza w sferze erotyki.
                Wymyśliłam sobie jednak, że będąc szczuplejszą będę jeszcze szczęśliwsza,
                schudłam 12 kg, więcej nie chcę. Szczęśliwsza wcale nie jestem :-)
                Powodzenie u panów mam całkiem spore, ale nie interesuje mnie to - od 3 lat
                jestem w szczęśliwym związku i nie rozglądam się dookoła...
                No ale ja się tu produkuję, a szanowny pan aa pewnie nawet tego nie doczytał,
                bo co ciekawego może powiedzieć słonica?...
                • Gość: aa Re: No byłam spokojna, ale już nie mogę! IP: *.chello.pl 06.01.05, 15:08
                  jak wazylas wiecej niz 80 przy takim wzroscie to bylas po prostu jednym slowem
                  WIELORYBEM-KASZALOTEM boze tragedia gdzie ty sie tak spaslas??
                  moim zdaniem tu kazdy powinien miec linki do swoich zdjec podane obowiazkowe a
                  nie tak bo nie chce mi sie gadac z kaszalotami
                  • ashton Podaj maila - prześlę :-))) 06.01.05, 15:09

                    • Gość: aa Re: Podaj maila - prześlę :-))) IP: *.chello.pl 06.01.05, 15:10
                      vipabc@interia.pl
                      • ashton Rozmyśliłam się. Kumpela doradziła. 06.01.05, 15:20
                        Takie oczy jak Twoje nie będą mnie oglądać.
                        Nie warte tego są.
                        Z harcerskim pozdrowieniem.
                        • Gość: aa Re: Rozmyśliłam się. Kumpela doradziła. IP: *.chello.pl 06.01.05, 15:22
                          Rozmyslilem sie. Kumpel doradzil- nie wysylaj, takich starszych pań nie warto
                          oglądać.
                          • ashton Starsza pani? To już nie kaszalot? 06.01.05, 15:24

                            • Gość: aa Re: Starsza pani? To już nie kaszalot? IP: *.chello.pl 06.01.05, 15:27
                              nie wiem ile masz lat ale jesli masz powiedzmy 35 lat to ile ci tego dobrego
                              wygladu zostalo - maksimum 10 w optymistycznym przypadku. A jesli wazysz ponad
                              80 kg to taka waga jest bardzo ciezka niezaleznie od wieku i wzrostu u kobiety
                              to chyba jasne.
                              Ja mam 22 lat i jestem facetem.
                              • ashton Toż mój wiek podałam na wstępie :-))) 06.01.05, 15:30
                                A w mojej rodzinie kobiety najpiękniejsze są około czterdziestki, więc mój
                                wygląd zmieni się li i jedynie na plus.
                                Poza tym nie jesteś facetem, tylko dzieciakiem.
                                Bez obrazy - sama nie uważam się za dorosłą.
                                Z harcerskim pozdrowieniem.
                                • Gość: aa Re: Toż mój wiek podałam na wstępie :-))) IP: *.chello.pl 06.01.05, 15:44
                                  no tak jak bedziesz miala 100 lat a ja powiedzmy 82 to tez bede dzieciakiem
                                  • ashton Z takim podejściem do sprawy - jak najbardziej. 06.01.05, 15:45

              • Gość: vesna wiesz, aa IP: *.torun.mm.pl 06.01.05, 15:28
                Tak ten świat jest pięknie urządzony, że Twój (ani niczyj inny) światopogląd
                nie jest tym obowiązującym, jedynym i prawdziwym. I gdybym (Boże broń!) takie
                słowa jak Twoje usłyszała od swojego faceta (nie a propos siebie, ale tak w
                ogóle) to bym go zostawiła, bo jest pustakiem, a ja bym się poczuła jak
                przedmiot.
                A Twoje uogólnienia to mozna o kant dupy potłuc, nie ma tak naprawdę jednego
                wzorca kobiecego piekna i atrakcyjności fizycznej. Sa tylko pewne uwarunkowane
                ewolucyjnie cechy, które z wagą mają niewiele wspólnego. Reszta - jest
                uwarunkowana kulturowo.
                Żyj więc sobie szczęśliwie ze swoją podręczną wagą i centymetrem, i innym życia
                nie zatruwaj.
                • Gość: aa Re: wiesz, aa IP: *.chello.pl 06.01.05, 15:33
                  tylko zauwazylem glupia babska solidarnosc- zamiast powiedziec sobie cos wprost
                  to jest tak ze gdy jedna sie odzywa w stylu" jestem gruba i nikt mnie nie chce"
                  to zaraz pojawiaja sie takie vesny i jej wmawiaja ze to wina braku
                  samoakceptacji i innych bzdur.Aha no i tak na marginesie bardzo wielu facetow
                  uwaza tak jak ja - moim zdaniem - ale siedza cicho bo wiadomo kobiety nie mozna
                  urazic niczym- wiesz jak zostalabys bedac facetem w takiej sytuacji obgadana?
                  Kobiety czesto to naduzywaja wiec pisze wszystko szczerze ale faktem jest ze
                  tak naprawde zadnej bym tego nie powiedzial.
                  I jeszcze jedno nie uwazajcie sie kobiety ktore jestescie w wieku powiedzmy
                  ponad 35 lat bo jestescie innym pokoleniem i wychowalyscie sie winnej
                  rzeczywistosci i czesto taki "szczeniak " jak ja wie wiecej od was.

                  :)
                  • trzydziecha1 Re: wiesz, aa 06.01.05, 15:34
                    Więcej o czym? O samochodach? grach koputerowych? Sexie? Ooooo i tutaj możesz
                    sie łokuruuuutnie mylić.... dziecino :P
                  • rachela180 Re: wiesz, aa 06.01.05, 15:55
                    Dziecko, toż pacholęciem będąc ciągle kto Ciebie "Wlazł kotek na płotek
                    nauczył"????????? Inne pacholę czy też Pani w przedszkolu??????

                    Ja się o wszystkim dowiedzialam od mego lubego (+30).
                    • Gość: aa Re: wiesz, aa IP: *.chello.pl 06.01.05, 15:58
                      pani w przedszkolu.ale jestem pewien ze bedac juz w 4 ogolniaka wiecej
                      wiedzialem niz ona.
                      • rachela180 Re: wiesz, aa 06.01.05, 15:59
                        A Sokratesa czytał?
                        • Gość: aa Re: wiesz, aa IP: *.chello.pl 06.01.05, 16:05
                          a ile masz lat napisz mi bo to bardzo wazne bo zauwazylem ze ludzie ponad 30
                          letni nie sa juz na biezaco z wieloma sprawami. Np chocby taka reklama
                          podpasek - ty ja zobaczylas w latach 90 tych majac ponad 20 lat[jesli jestes
                          30tka lub wiecej] a ja majac niewiele ponad 10
                          • rachela180 Re: wiesz, aa 06.01.05, 16:07
                            Kobiet nie pyta się o wiek.
                          • mycha70 Re: wiesz, aa 07.01.05, 00:51
                            I co Ci dała ta reklama w wieku np 10 lat? Nauczyłeś się, że kobiety czasami ich
                            używają? A wiesz, że te podpaski kiedyś były zupełnie inne i nawet nie masz
                            pojęcia jakie? A wiesz, że kiedyś były kłopoty z dostaniem ich i kobiety musiały
                            sobie jakoś radzić? To tak, jeśli jesteśmy już w temacie podpasek (trochę
                            niefortunny temat).
                            Jeżeli budujesz swój światopogląd na podstawie reklam podpasek i seriali
                            telewizyjnych, to jeszcze długo niewiele będziesz wiedział. Nauczycielem jest
                            życie i niestety nie każdy przechodzi przyspieszony kurs. Po klimacie Twoich
                            wypowiedzi wnioskuję, że idziesz zupełnie normalnym trybem i za kilka lat, kilka
                            związków, kilka rozczarowań będziesz miał zupełnie inne zdanie.
                            Uprzedzając Twoje pytania: jestem "starszą" panią sporo po trzydziestce, z pewną
                            nadwagą, ale bardzo szczęśliwą w związku małżeńskim z naprawdę niezłym facetem
                            bez nadwagi. Koordynację ruchów mam bez zarzutu.
                  • rachela180 Re: wiesz, aa 06.01.05, 15:57
                    Dziecko, toż pacholęciem będąc ciągle kto Ciebie "Wlazł kotek na płotek
                    nauczył"????????? Inne pacholę czy też Pani w przedszkolu?????? Nie śmiej się,
                    bo też kiedyś będziesz gruby i stary (ciekawe tylko czy z portfelem i kochającą
                    żoną)

                    Ja się o wszystkim dowiedzialam od mego lubego (+30).
                  • Gość: vesna Re: wiesz, aa IP: *.torun.mm.pl 06.01.05, 16:44
                    Jesteś dzieciakiem okropnym, to prawda. I mówię Ci z wyzyn moich 20 lat ;)
                    Ja nic nie pisałam o braku samoakceptacji. Ja tylko uważam, że budowanie
                    związku nie ma nic wspólnego z wagą, figurą, długością penisa i innymi tego
                    typu pierdołami. a jeśli chodzi o tzw. "męskie podejście" - od zawsze miałam
                    kumpli-facetów. Gadali ze mną o wszystkim, sama osobiście siedziałam i z
                    nimi "punktowałam" dziewczyny i dyskutowałam o zdjęciach w CKMie (moim
                    zresztą). Oczywiście 10 punktów otzrymywały laski jak z rozkładówki. Ale oni
                    się potem wiązali z dziewczynami może nie wyglądającymi jak modelki, ale za to
                    z takimi, z którymi się lepiej rozumieli, które są ciepłe, mądre i o podobnym
                    spojrzeniu na świat. A "laseczkom" na 10 pkt dawali kosza, bo nie mieli o czym
                    z nimi gadać.
                    I tych facetów nie było 2, czy trzech. Ja się nigdy jakoś z kobietami nie
                    dogadywałam (bo nie istnieje coś takiego jak "głupia babska solidarność"), więc
                    tak od lat tkwię w męskim towarzystwie. To już w dziesiątki idzie ;)
                    Żadna kobieta nie będzie szczęśliwa w związku z facetem, który jest z nią tylko
                    ze względu na wygląd. Teraz to może do Ciebie nie dociera, ale kiedyś się
                    nauczysz. Może. Nie mój problem. Pa.
            • Gość: vesna Dzięki :) IP: *.torun.mm.pl 06.01.05, 14:19
              Zawsze chciałam być idolką... ;)a tak poważnie - napisałam banały. Tylko już
              mam dość powszechnego przekonania, że o partnera dba się, smarując się balsamem
              antycellulit i chodząc na aerobic. Pozdrawiam :)
          • trzydziecha1 Re: pytanie do meskich ekspertow 06.01.05, 15:13
            Właśnie nie jestem, hehehehe (i mam na to świadków!)
            • trzydziecha1 PS. Na tym forum mam świadków! nt. 06.01.05, 15:16
      • Gość: jadzia-wawa PORAZKA ;/ IP: *.chello.pl 06.01.05, 22:36
        JAKICH EKSPERTOW...
        CHCESZ SIE DOWARTOSCIOWAC ???
        HMM..PATRZYSZ NA TAKA Z TYLU..ZGRABA ITP... A JAK SIE ODWROCI..TO MASAKRA NA
        TWARZY, BRAK USMIECHU, WIECZNY DĄS... I MOZE JESZCZE ODROST..ALBO PRYSZCZE...
        WAZNE JEST WNETRZE I POGODA DUCHA....
        A NIE CM I KG ...
        POUSTAKU
        • Gość: dila popieram dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 18:54
          mam koleżankę - 175 cm, 55 kg... wzorcowa figura... a i tak żaden facet jej nie
          chce
          • Gość: SOLITO Re: popieram dziewczyny IP: *.chello.pl 15.01.05, 20:25
            walsnie...wiem ze wazne jest pierwsze wrazenie...
            ja mam ładna buzke...ale kilka kg za duzo..i faceci chca mnie tylko na 1 noc ;/
            to przykre :]
    • Gość: scarlet Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 18:14
      Może aa nie jest zbyt delikatny, ale ma racje. Wy wszystkie, dziewczyny,
      mydlicie sobie oczy tym, że mając 20 kg nadwagi można być seksy, że w
      prawdziwym związku wygląd się nie liczy, że najważniejsza jest samoakceptacja,
      że grube i wesołe mają powodzenie a chude i wyniosłe nie. Bzdura! Człowiek jest
      tak skonstruowany, że lubi łande rzeczy. Gruba kobieta nigdy nie będzie miała
      powodzenia. Jak zwiąże się na stałe to albo z pasztetem, albo z ciamajdą -
      facet, który jest w stanie znaleźć sobie kogoś lepszego to sobie znajdzie,
      zamiast tkwić z kimś nieatrakcyjnym. I nie nazywajcie kogoś takiego pustakiem -
      chyba dla każdego ważna jest atrakcyjność partnera. Wolałybyście mieć
      przystojnego faceta z fajnym ciałkiem czy łysego kurdupla z 30 kg nadwagą?
      • Gość: gina absolutna nieprawda IP: *.ar.szczecin.pl 16.01.05, 20:23
        gruba czy chuda, piekno wynika z wnetrza, kto powiedzial, ze gruba dziewczyna
        nie moze byc piekna??? czy ktos wprowadzil taki zakaz?? nie slyszalam...
        sa naprawde rozne gusta, dziewczyny, nie dajcie sobie wmowic, ze tylko chude
        jest ladne...jestes usmiechnieta, mila, masz idealna cere (oj, chude pomarzcie
        sobie o takiej pieknej cerze i wlosach..;)) faceci ogladaja sie za toba, mozesz
        w nich przebierac jak w ulegalkach... ale i tak zwiazesz sie z tym, ktory
        zakocha sie w TOBIE, a nie w twoim ciele...w tym, ktorego sama wybierzesz...
        mowie to z doswiadczenia... i mowi to tzw. kaszalot, z hmmm... 25 kg nadwaga;))
        pozdrawiam wszystkich facetow, ktorzy kochaja radosne usmiechniete dziewczyny
        niezaleznie od wagi:)))

        • stella25b gruba czy chuda egal ale.... 16.01.05, 20:39
          czy ma owo "cos"....co przyciaga facetow. Mam znajoma, facetka zdrowo przy
          kosci, poprostu gruba i....atrakcyjna jak rzadko. Potrafi sie ubrac, ma super
          makijaz, fryzure i przyciaga facetow jak niejedna "chuda modelka". Przy tym ma
          niezle gadane i jest inteligentna. Wcale nie mysli o tym zeby zrzucic te 10 kg
          nadwagi.
          • an_aneczka Nie zawsze macie rację.... 16.01.05, 21:34
            A czy nie pomyśleliście, że czasem kobieta nie doprowada się sama do wyglądu
            paszteta? Dużo zalezy od tego jak byłą karmiona jako dziecko w pierwszym roku
            życia. Na wagę mają wpływ również leki. Czy jesteśmy tak mało tolerancyjni??
            Naprawdę nie chce mi się w to wierzyć. Piszecie, że grubaski są same sobie
            winne, bo nabyły nadprogramowe kilogramy, a rudy i piegowaty już nie, bo taki
            się urodził. Takie rozumowanie jest nielogiczne. A ktoś z bliznami po
            oparzeniach? Też jest winny, bo je nabył??
            • Gość: gina dajcie nam zyc znerwicowane chudzielce!!! IP: *.ar.szczecin.pl 16.01.05, 22:09
              Aneczko, masz racje, nie zawsze ktos jest gruby, bo sam sie doprowadzil do tego
              stanu... w 98 % za nasz wyglad odpowiedzialne sa geny, 1,5 % to te zdarzenia na
              ktore nie mamy wplywu (karmienie lekami przez rodzicow w dziecinstwie,
              zdarzenia losowe itp.) a 0,5% to to na co mamy wplyw w naszym wygladzie...
              wole byc gruba i szczesliwa niz wiecznie skwaszona i znerwicowana, bo na
              wiecznej diecie...
              uwielbiam ruch, tancze, jezdze na rowerze ok. 30 km dziennie w sezonie, chodze
              na basen co najmniej dwa razy w tygodniu, jestem gibka i wysportowana i gruba i
              szczesliwa:))) Dajcie nam zyc chudzielce!!!!
        • Gość: scarlet Re: absolutna nieprawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 22:44
          > masz idealna cere (oj, chude pomarzcie sobie o takiej pieknej cerze i
          wlosach..;)) faceci

          A co ma piernik do wiatraka? Ja jak schudłam to poprawiła mi się cera. Za to
          sporo moich koleżanek z nadwaga ma wypryski - odżywianie się hamburgerami i
          czekoladą robi swoje.

          > gruba czy chuda, piekno wynika z wnetrza, kto powiedzial, ze gruba dziewczyna
          > nie moze byc piekna??? czy ktos wprowadzil taki zakaz?? nie slyszalam...
          > sa naprawde rozne gusta, dziewczyny, nie dajcie sobie wmowic, ze tylko chude
          > jest ladne...jestes

          To bardzo miłe, sympatyczne i nieprawdziwe. Oczywiście fajnie byłoby gdyby
          atrakcyjność wynikała z usposobienia i charakteru - ale głównym wyznacznikiem
          atrakcyjności jest wygląd - czy tego chcemy czy nie, czy nam się to podoba czy
          nie. Ale możemy sobie wmawiać, że jest inaczej.
          Naprawdę podziwiam dziewczyny z nadwagą, które są uśmiechniete i się tym nie
          przejmują. Mi wystarczyło, że przytyłam 6 kg i fatalnie się z tym czułam -
          musiałam to od razu zrzucić. Ale gloryfikowanie swojej tuszy jest śmieszne.
          • Gość: gina Re: absolutna nieprawda IP: *.fish.ar.szczecin.pl 17.01.05, 10:08
            to nie jest gloryfikacja, to AKCEPTACJA... ludzie po prostu sa rozni i
            katowanie sie dietami tylko dlatego, ze geny sa takie jakie sa....
            a odzywianie sie hamburgerami nie ma nic do rzeczy, bo znam baaaardzo chude
            dziewczyny jedzace hamburgery i cisteczka w gargantuicznych ilosciach i znam
            okragle sympatyczne kobietki jedzace przyslowiowy listek salaty i raz na
            miesiac kawalek czekolady...
            ludzie sa rozni, maja rozne geny, rozna przemiane materii i rozna cere, ale
            statystycznie lepsza cere maja osoby z duza podkladka tluszczowa... i
            statystycznie rzecz biorac - nie widac na takiej cerze zmarszczek...;))
    • Gość: gaga Re: Do okrągłych dziewczyn. IP: 195.205.230.* 17.01.05, 10:39
      Witam Cię,
      naprawdę w życiu jest tak że każdy mężczyzna do piękności przywyknie i w dobrym
      związku uroda nie jest najważniejsza. Pewnie jest ktoś z kim ułożysz sobie
      życie. W obliczy bilbordów kolorowych magazynów trudno jest nie mieć kompelksów
      ale pamiętaj, że wyznacznikiem naszego samopoczucia jest naprawdę to jakimi
      ludźmi jesteśmy. Może to frazes ale niektórzy mówią, że prawdziwe piękno jest w
      nas. Co mnie niepokoi u ludzi z większą tuszą to ich zdrowie. Ale każdy
      decudeje sam o swoim życiu. Jeszcze jedno pomyśl jak strasznie mało muszą sie
      cenić ludzie, którzy obrażają na tym forum innych. Głowa do góry pewnie jest
      ktoś kto czeka na ciebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka