Dodaj do ulubionych

Rozmowa z byłym

19.05.02, 17:37
telefoniczna.
Ja: Cześć, mam dla Ciebi to o co prosiłeś.
On: taak - to fajnie?
ja: kiedy przyjedziesz?
on (po pauzie): nie wiem, a kiedy chcesz?
ja: wszytsko mi jedno
on: to kiedy?
ja: skup się, próbuję się z tobą umówić.
on: a czy ty zawsze musisz się czepiać?
ja: nie czepiam się tylko próbuję nakłonić Cię do skupienia i podjęcia decyzji
kiedy możesz zabrać to ode mnie
on: oczywiscie, że się czepiasz
ja: chyba zwariowałeś, a w ogóle nie zamierzam się z Tobą kłócić na swój koszt
on: i to jest właśnie dowód, że się czepiasz...
itd..
czy to normalne? A przecież tyle lat trwała miłość?
Obserwuj wątek
    • Gość: brr Re: Rozmowa z byłym IP: *.chello.pl 19.05.02, 18:01
      jeszcze jeden dowod na to, ze faceci to beznadziejne bydalki
      • lena8 Re: Rozmowa z byłym 19.05.02, 18:04
        nie wszyscy, są wśród bydlaków też prawdziwe perełki:)
        • lalka74 Re: Rozmowa z byłym 19.05.02, 18:06
          Są perełki i nawet całkiem blisko. Zastanawiam się tylko, czy jak mija miłość
          to zostają już tylko pretensje.
          • Gość: brr Re: Rozmowa z byłym IP: *.chello.pl 19.05.02, 18:09
            zostaja pretensje o wszystko: o czas, o ilosc telefonow i smsow, o ilosc
            spedzonego czasu, o presje, o klamstwa, o nieodpowiedzialnosc, o poczucie zalu,
            o sposob traktowania, o czepianie sie, o ... A PO CHOLERE ZMARNOWALAM Z TOBA
            TYLE CZASU, WOLAłABYM CIE W OGOLE NIE SPOTKAC łAJDAKU!
            • matrek Re: Rozmowa z byłym 20.05.02, 10:26
              Gość portalu: brr napisał(a):

              > zostaja pretensje o wszystko: o czas, o ilosc telefonow i smsow, o ilosc
              > spedzonego czasu, o presje, o klamstwa, o nieodpowiedzialnosc, o poczucie zalu,
              >
              > o sposob traktowania, o czepianie sie, o ... A PO CHOLERE ZMARNOWALAM Z TOBA
              > TYLE CZASU, WOLAłABYM CIE W OGOLE NIE SPOTKAC łAJDAKU!

              Musiałaś mieć strasznego pecha w życiu, albo nie potrafisz wybierać mężczyzn.
          • lena8 Re: Rozmowa z byłym 19.05.02, 18:10
            tak niestey z reguły bywa,mamy pretensję do siebie, do niego, ze jednak te
            uczucie nie przetrwało próby czasu.
            • lalka74 Re: Rozmowa z byłym 19.05.02, 18:13
              Tylko, że ja już z nim nie jestem prawie 3 lata i kocham innego. I nawet czasem
              udaje nam się porozmawiać przyjacielsko, ale są chwile, kiedy wszytsko wraca.
      • matrek Re: Rozmowa z byłym 20.05.02, 10:24
        Gość portalu: brr napisał(a):

        > jeszcze jeden dowod na to, ze faceci to beznadziejne bydalki

        Gdyby wszystkie kobiety osądzać wg tego co napisałaś TY, to facetom nie
        pozostałoby nic innego, tylko zmienić planetę...
    • Gość: Sonia Re: Rozmowa z byłym IP: *.w.club-internet.fr 19.05.02, 18:32
      lalka74 napisał(a):

      > telefoniczna.
      > Ja: Cześć, mam dla Ciebi to o co prosiłeś.
      > On: taak - to fajnie?
      > ja: kiedy przyjedziesz?
      > on (po pauzie): nie wiem, a kiedy chcesz?
      > ja: wszytsko mi jedno - DLACZEGO WSZYSTKO CI JEDNO? TRZEBA BYLO POWIEDZIEC
      KIEDY; JAK MU NIE PASUJE TO TRUDNO, DLA NIEGO.
      > on: to kiedy?
      > ja: skup się, próbuję się z tobą umówić.
      > on: a czy ty zawsze musisz się czepiać?
      > ja: nie czepiam się tylko próbuję nakłonić Cię do skupienia i podjęcia decyzji
      > kiedy możesz zabrać to ode mnie
      > on: oczywiscie, że się czepiasz
      > ja: chyba zwariowałeś, a w ogóle nie zamierzam się z Tobą kłócić na swój koszt
      > on: i to jest właśnie dowód, że się czepiasz...
      > itd..
      > czy to normalne? A przecież tyle lat trwała miłość?

      • lalka74 Re: Rozmowa z byłym 19.05.02, 18:57
        teraz wiem, że trzeba było od razu mu powiedzieć, mnie dręczy problem taki: on
        zawsze mi zarzuca, że się czepiam, ja mu zarzucam różne inne rzeczy. A kiedyś
        naprawdę bardzo się kochaliśmy. Czy ludzie po rozstaniu potrafią się przyjaźnić?
        • Gość: Sonia Re: Rozmowa z byłym IP: *.w.club-internet.fr 19.05.02, 19:09
          Moze po prostu nie mozecie sie dogadac, bo niejasno wyrazacie swoje mysli? A
          jak on jest przeczulony w niektorych punktach, to zarzuca Ci, ze sie czepiasz
          (dla obrony)
          • lalka74 Re: Rozmowa z byłym 19.05.02, 19:10
            pewnie i jedno i drugie ;)
            • Gość: aneet Re: Rozmowa z byłym IP: *.setupsys.com.pl 20.05.02, 09:13
              U mnie jest zupełnie inny problem z moim byłym. Jak mnie czasami odwiedza /6
              lat w związku/ to sobie rozmawiamy i wszystko jest o.k. Jak już mówi, że pora
              się zbierać to serce zaczyna mocniej bić, jak zakłada buty to nie mogę się
              opanowac i ryczę przy nim a później przez następne dwie godziny mam atak
              płaczu. Ostatnio zaczęłam unikać z nim spotkań, bo to jest nienormalne
              zachowanie jak dla mnie /nie jesteśmy ze sobą od 2 lat, a ja jestem zakochana w
              innym/. Najgorsze jest to, że ja nie mogę zapanowac nad tymi emocjami, próbuję
              się powstrzymywać, ale to jest silniejsze od mnie i nie mogę sobie z tym
              poradzić.Pozdr.
              • tuli_pan Re: Rozmowa z byłym 20.05.02, 10:29
                Gość portalu: aneet napisał(a):

                > U mnie jest zupełnie inny problem z moim byłym. Jak mnie czasami odwiedza /6
                > lat w związku/ to sobie rozmawiamy i wszystko jest o.k. Jak już mówi, że pora
                > się zbierać to serce zaczyna mocniej bić, jak zakłada buty to nie mogę się
                > opanowac i ryczę przy nim a później przez następne dwie godziny mam atak
                > płaczu. Ostatnio zaczęłam unikać z nim spotkań, bo to jest nienormalne
                > zachowanie jak dla mnie /nie jesteśmy ze sobą od 2 lat, a ja jestem zakochana w
                >
                > innym/. Najgorsze jest to, że ja nie mogę zapanowac nad tymi emocjami, próbuję
                > się powstrzymywać, ale to jest silniejsze od mnie i nie mogę sobie z tym
                > poradzić.Pozdr.

                widocznie nadal go kochasz.........
    • Gość: ly Re: Rozmowa z byłym IP: *.acn.waw.pl 20.05.02, 13:05
      Przeanalizowałam przytoczony przez Ciebie dialog i doszłam do wniosku, że oboje
      przyłożyliście się do tego, że był taki, jaki był. Ponieważ to Ty do niego
      dzwoniłaś, Ty byłaś przygotowana, on mógł być zaskoczony. Gdy po raz drugi
      zadal pytanie: "to kiedy?", trzeba było podać konkretną, wygodną dla Ciebie,
      datę i godzinę. Przypuszczam, że dialog miałby wtedy zupełnie inny finał.
      Dodatkowo biorę pod uwagę fakt, że zacytowałaś jedynie słowa, ale tonu tej
      rozmowy nie mogłaś oddać za pomocą klawiatury. Być może bardziej raniący był
      właśnie Wasz (Twój i jego) ton, a nie słowa. W każdym razie, patrząc
      obiektywnie, nie ułatwiłaś mu zadania.
      • lalka74 Re: Rozmowa z byłym 20.05.02, 16:00
        Masz rację - ton był jeszcze gorszy niż słowa. A sprawa wygląda tak -
        zauważyłam, że alergicznie reaguje na to, co mi przeszkadzało kiedy bylismy
        razem - tzn. np. brak zdecydowania a on pewnie tak samo reaguje na moje
        naciski, żeby się zdecydował. Tylko, kurcze, czy tak musi być. Czy ludzie,
        którzy przeżyli ze sobą kawał życia już zawsze muszą mieć do siebie o coś
        pretensje?
        • Gość: ly Re: Rozmowa z byłym IP: *.acn.waw.pl 20.05.02, 18:08
          lalka74 napisał(a):

          > Czy ludzie, którzy przeżyli ze sobą kawał życia już zawsze muszą mieć do
          > siebie o coś pretensje?

          Nie. Z moich doświadczeń, a także obserwacji wynika, że ludzie są pełni pretensji
          w pierwszej fazie po zerwaniu związku. Z biegiem czasu te pretensje przestają być
          ważne, a zaczynamy pamiętać przede wszystkim to, co było dobre. Ile czasu musi
          upłynąć? Różnie z tym bywa, ale najczęściej połowa tego czasu, który trwał
          związek. Czyli jeśli byliśmy z kimś np. 6 lat, to po 3 latach od zerwania
          przestaje nas to kłuć (czytałam kiedyś wyniki takich badań). Oczywiście od
          każdej reguły są wyjątki. Ale na pewno kiedyś będziesz ten związek inaczej
          wspominać niż teraz.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka