Dodaj do ulubionych

długość smyczy

22.05.02, 15:32
czytałem kilka tutejszych wątków na temat jak to "mój chopak rozmawiał z inną
dziewczyną przez pół godziny a przyszedł ze mną, jest okropny a mi jest
smutno", itp.
chciałbym zostac dobrze zrozumiany.
myślę że 'zaborczośc' wielu kobiet niszczy związki. kilka moich na przykład.
jak to jest z tą smyczą? nawet pudle muszą się wybiegać!
bardzo tu miło, na "Kobiecie":)
eee...
Obserwuj wątek
    • b_a_c_h_a Re: długość smyczy 22.05.02, 15:33
      mysle ze to kwestia materialu z jakiego jest zrobiona smycz
      ja polecam SKÓRĘ, bo skaj sie rozciaga i pęka
    • wierna1 Re: 5 m 22.05.02, 15:35
      tiresias napisał(a):

      > czytałem kilka tutejszych wątków na temat jak to "mój chopak rozmawiał z inną
      > dziewczyną przez pół godziny a przyszedł ze mną, jest okropny a mi jest
      > smutno", itp.
      > chciałbym zostac dobrze zrozumiany.
      > myślę że 'zaborczośc' wielu kobiet niszczy związki. kilka moich na przykład.
      > jak to jest z tą smyczą? nawet pudle muszą się wybiegać!
      > bardzo tu miło, na "Kobiecie":)
      > eee...

      Mam pudla, prowadzę go na smyczy 5m i że musi się wybiegać to wszystko prawda.
      (Chociaż raz jestem w temacie).
      • Gość: jarek Re: 5 m IP: *.ruh / 213.238.14.* 22.05.02, 16:50
        wierna1 napisał(a):

        > > jak to jest z tą smyczą? nawet pudle muszą się wybiegać!
        > > bardzo tu miło, na "Kobiecie":)
        > > eee...
        >
        > Mam pudla, prowadzę go na smyczy 5m i że musi się wybiegać to wszystko prawda.
        > (Chociaż raz jestem w temacie).

        W ktoryms watku Wierna zachwalala seks "na pieska".
        Teraz rozumiem...

        jarek
    • agniecha27 Re: długość smyczy 22.05.02, 15:39
      Zapomniałeś jeszcze o kagańcu... na mordkę... ;)))
      • wierna1 Re: długość smyczy 22.05.02, 15:40
        agniecha27 napisał(a):

        > Zapomniałeś jeszcze o kagańcu... na mordkę... ;)))

        Na mordkę mojego pynia? Nigdy! Dopiero miał zdjęty gips, mój malutki.
        • agniecha27 Re: długość smyczy 22.05.02, 15:43
          Mordkę sobie biedactwo złamało?... ;)))
          • wierna1 Re: długość smyczy 22.05.02, 15:44
            agniecha27 napisał(a):

            > Mordkę sobie biedactwo złamało?... ;)))

            Nóżkie.

            • agniecha27 Re: długość smyczy 22.05.02, 15:47
              Aaaaaa, no to moje kondolenc(y)je i ucałuj "żabkę" w łapkę...
              Pozdrowionka
    • Gość: mario74 Re: długość smyczy IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 15:44
      no i typowe odpowiedzi kobiet. a właściwie brak odpowiedzi, tylko naśmiewanie
      się z problemu.
      • agniecha27 Re: długość smyczy 22.05.02, 15:45
        A przepraszam, jaki był problem? Przecież smycz właśnie...
        • Gość: mario74 Re: długość smyczy IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 15:47
          acha, udajesz, że nie wiesz o co chodzi? problem jest taki: jak ona sobie
          flirtuje z jakimś gościem, to jest ok, ale jak on to robi, to świnia i cham.
        • tiresias Re: długość smyczy 22.05.02, 15:48
          rzeczywiście, trochę rozczarowany jestem bo i temat istotny (dla obu płci) i
          grono kompetentne (sądząc po wcześniejszych wpisach) ale jak pudel to pudel
          jak się wabi, kruszynka słodka na 5 metrowej linie (sporo nawet:))
          eee...
      • wierna1 Re: W kwestii naśmiewania się 23.05.02, 10:41
        Gość portalu: mario74 napisał(a):

        > no i typowe odpowiedzi kobiet. a właściwie brak odpowiedzi, tylko naśmiewanie
        > się z problemu.

        Kurne, jakie naśmiewanie, jak ja mam naprawdę w domu pudla!
    • b_a_c_h_a Re: no to teraz powaznie 22.05.02, 15:51
      ja przed slubem bylam bardzo zaborcza
      chcialam wiedziec co robi z kim chodzi, o ktorej wraca do domu i wszystkie inne
      rzeczy
      teraz mi to minelo
      uwazam, ze wolnosc sie nalezy i akzdy ma do niej prawo
      jak nie bede zbyt mocno wnikac w jego zycie on nie bedzie wnikal w moje
      zaborczosc rodzi niepokoj, zadrosc, zlosc itd itd


      ogladliscie NIEMORALNA PROPOZYCJE??
      jest tak: jesli kogos kochasz szanuj jego wolnosc
      • Gość: Liver Re: no to teraz powaznie IP: 157.25.84.* 23.05.02, 10:32
        Ale to nie jest miłość tylko anarchia :))))
        • wierna1 Re: no to teraz powaznie 23.05.02, 10:52
          Gość portalu: Liver napisał(a):

          > Ale to nie jest miłość tylko anarchia :))))

          Jaka anarchia? Jak spuściłam raz Maksia to pies złamał mu łapę. To teraz nie
          spuszczam ze smyczy, bo zadrogo mnie leczenie kosztowało.
    • muszek0 Re: długość smyczy 22.05.02, 15:52
      nie bierz sobie do serca tych odpowiedzi. kobiety to takie kochane istotki, że
      zgrabnie ominą drażliwy temat i wskoczą na inne tory.
      • Gość: frisky2 Re: długość smyczy IP: 62.233.139.* 22.05.02, 15:57
        Tiresias, i tak cie kobity nie zrozumieja, wiec nie rob sobie tu nadziei
        • agniecha27 Biedactwa n/txt 22.05.02, 15:58
        • muszek0 Re: długość smyczy 22.05.02, 15:59
          racja. co więcej, jak podpadniesz to zostaniesz nazwany chłoptasiem, a to już
          jest dla faceta straszna zniewaga.
        • tiresias Re: długość smyczy 22.05.02, 16:02
          Gość portalu: frisky2 napisał(a):

          > Tiresias, i tak cie kobity nie zrozumieja, wiec nie rob sobie tu nadziei

          ja nie szukam 'zrozumienia' ale sensownej wymiany myśli czy poglądów na wspólne
          przecież tematy - jak daleko i czy trzeba ingerowac w wolnośc drugiego człowieka -
          smycz, kaganiec, miska, jest wiele możliwości.
          chyba najbardziej boli szantaż emocjonalny - najokrutniejsza z nich
          może zrozumienie jest nieosiągalne, ale warto wiedzieć, nespa?
          eee...
          • Gość: frisky2 Re: długość smyczy IP: 62.233.139.* 22.05.02, 16:08
            Nie tak latwo rezygnuje sie z tego co daje nad kims wladze
          • Gość: Liver Re: długość smyczy IP: 157.25.84.* 23.05.02, 10:36
            "smycz, kaganiec, miska, jest wiele możliwości."
            Zaraz, zaraz, a co miał na twarzy Hanibal Lecter ? :))))
      • tiresias Re: długość smyczy 22.05.02, 15:58
        dziękuję, jan sebastian:)
        przyszedłem na to forum bo z "Mężczyzny" wygoniła mnie lekko podniecona
        atmosfera (jak na tę porę dnia)
        dobrze sie rozmawia z kobietami, ale na temat, który im leży :(
        eee...
        • Gość: frisky2 Re: długość smyczy IP: 62.233.139.* 22.05.02, 16:00
          tiresias napisał(a):

          > dziękuję, jan sebastian:)
          > przyszedłem na to forum bo z "Mężczyzny" wygoniła mnie lekko podniecona
          > atmosfera (jak na tę porę dnia)
          > dobrze sie rozmawia z kobietami, ale na temat, który im leży :(
          > eee...


          Np. o tych lzawych historyjkach jak to on najpierw chcial a potem sie wycofal i
          nie oswiadczyl sie
          • muszek0 Re: długość smyczy 22.05.02, 16:05
            tak, albo "co się dzieje, jak on jeszcze nie zadzwonił". jedynie w nas masz
            wsparcie. dalej wypłacz się przyjmniemy cię z szacunkiem.
    • kini Re: długość smyczy 22.05.02, 15:59
      Oczywiście, że niszczy związki! Chociaż... czy ja wiem? Niektórzy faceci znoszą
      to nad podziw dobrze!
      • tiresias Re: długość smyczy 22.05.02, 16:14
        też widziałem pasa idącego na smyczy, właściwie ciągnącego właściciela,
        dyszącego, z gałami wytzreszczonymi bo on chciał podlac drzewko albo powąchac
        innego psa a pan(i)nie spuścił go ani nie podszedł
        eee...
        • b_a_c_h_a Re: długość smyczy 22.05.02, 16:16
          a co sie dzieje z takim psem jak smycz sie zerwie lub na chwile wlasciciel
          spusci go z oka???
          pies ucieka i
          - jak sie go goni to on ucieka jeszcze szybciej i dalej
          - jak sie go wola to ma nas gdzies, a i tak nie przyjdzie

        • kini Re: długość smyczy 22.05.02, 16:21
          tiresias napisał(a):

          > też widziałem pasa idącego na smyczy, właściwie ciągnącego właściciela,
          > dyszącego, z gałami wytzreszczonymi bo on chciał podlac drzewko albo powąchac
          > innego psa a pan(i)nie spuścił go ani nie podszedł
          > eee...

          Każdy dokonuje wyboru – być albo nie być z zaborczą osobą. Niektórzy to
          wytrzymują, niektórzy nie.
    • agniecha27 Wolność... 22.05.02, 16:12
      ... wolnością moi drodzy, ale co z kompromisem?...
      • b_a_c_h_a Re: Wolność... 22.05.02, 16:13
        nie mozna dac calkowitej wolnosci bo ta druga osoba moze to odebrac jako brak
        zaangazowania, brak zainteresowania, brak milosci
        • muszek0 Re: Wolność... 22.05.02, 16:16
          a jak zmierzyć? zważyć? ile tej wolności ma być. tu nie o to chodzi. jestem
          wierny, szczery i nie kręcę i tego samego oczekuję. ale wszelkie zakazy i
          "ograniczenia wolności" uważam za głupotę.
          • agniecha27 Re: Wolność... 22.05.02, 16:19
            muszek0 napisał(a):

            > a jak zmierzyć? zważyć? ile tej wolności ma być. tu nie o to chodzi. jestem
            > wierny, szczery i nie kręcę i tego samego oczekuję. ale wszelkie zakazy i
            > "ograniczenia wolności" uważam za głupotę.

            Zmierzyć i zważyć można wyczuciem i intuicją, a tę kobiety mają rozwiniętą
            bardzo. A i jeszcze cierpliwość, która też się tam gdzieś kończy... :)))
            • b_a_c_h_a Re: Wolność... 22.05.02, 16:21
              >
              > A i jeszcze cierpliwość, która też się tam gdzieś kończy... :)))

              i jeszcze potrzeba duzo tolerancji

            • muszek0 Re: Wolność... 22.05.02, 16:22
              ten argument mnie zabił. podnoszę z pokorą ręce. całkiem poważnie.
        • agniecha27 Re: Wolność... 22.05.02, 16:17
          Zresztą myślę, że miłość i zazdrość to dwie siostry. Oczywiście przesada w
          każdą stronę nie wskazana, bo i chomika można zagłaskać na śmierć... :)))
        • tiresias Re: Wolność... 22.05.02, 16:20
          czyli dla Ciebie miłośc = (w jakimś stopniu) ograniczenie wolności drugiej
          osoby? to poważna sprawa. jeżeli tak rzeczywiście myśli dużo kobiet, to ciężko.
          Kompromis nie oznacza ograniczenia wolności bo wiąże się z dokonaniem jakiegoś
          wyboru.
          weźmy z życia trywialny i uproszczony przykład:
          on chce iśc na piwo z kumplami (robi to dośc rzadko) ale jest to powodem słabo
          ukrywanego żalu partnerki, jakby zazdrości, że jest jeszcze coś poza nią. dla
          mężczyzny jest to 1. brak zaufania; 2. zazdrość; 3. smycz, wytzreeszczone gały
          zresztą, każda z tu obecnych kobiet doskonale zna mechanizm:)
          eee...
          • agniecha27 Re: Wolność... 22.05.02, 16:25
            Ja nie szpieguję i nie robię mokrych oczu, gdy on wychodzi na przysłowiowe
            piwko - wyskakuję z domu z koleżanką albo innymi znajomymi, żeby nie czekać jak
            wierna żonka (którą zresztą jestem).
            Natomiast nie powiesz mi, że dla dobra związku każda z dwójki partnerów
            dobrowolnie włącza mechanizm kompromisów i jeżeli jest to zdrowy związek, to
            każda ze stron wie, co boli i co cieszy...
          • muszek0 Re: Wolność... 22.05.02, 16:27
            u mnie tego problemu nie ma. ona jak chce idzie z koleżankami na disko. ja jak
            chcę idę z kumplami na piwo. ale otwarcie idę z tym i tym, bo chcę się spotkać,
            bo chcę pogadać i nie wyobrażam sobie, żeby mi robiła z tego powodu jakieś
            wymówki. ona wie, że na wódę i dziwki nie chadzam.
            • Gość: Liver Re: Wolność... IP: 157.25.84.* 23.05.02, 10:42
              No popatrz. A ja pije szkocką z lodem.
              Czy jestem dziwkarzem ?
    • Gość: frisky2 Re: długość smyczy IP: 62.233.139.* 22.05.02, 16:21
      Dlugosc smyczy zalezy od wielkosci strachu o utrate partnera/ki. im wiekszy
      strach, tym smycz krotsza. Ale tak naprawde problem tkwi w mozgu tego/tej, co
      trzyma te smycz.
      • tiresias czy małżeństwo jest smyczą?? 22.05.02, 16:30
        uproszczając, czy można posunąć sie do powyższej konstatacji? (proszę wyłączyć
        motywy religijne)
        eee...
        • agniecha27 Bardzo upraszczając... 22.05.02, 16:33
          ... jest to zgodne oświadczenie woli obojga...
    • Gość: mina podaj link do tego watku, plsssss IP: *.pl 22.05.02, 16:27
    • lastka Re: długość smyczy 23.05.02, 11:00
      tiresias napisał(a):

      > czytałem kilka tutejszych wątków na temat jak to "mój chopak rozmawiał z inną
      > dziewczyną przez pół godziny a przyszedł ze mną, jest okropny a mi jest
      > smutno", itp.
      > chciałbym zostac dobrze zrozumiany.
      > myślę że 'zaborczośc' wielu kobiet niszczy związki. kilka moich na przykład.
      > jak to jest z tą smyczą? nawet pudle muszą się wybiegać!

      Swoja droga z tym wybiegiem róznie bywa. Mój związek opiera się na zaufaniu,
      facet mi mówi gdzie idzie ja to rozumiem np. ostatnio miał imprezę w pracy,
      proponował żebym z nim poszła, ale jeżeli tam są sami faceci to po jaką cholerę
      ja tam pójdę i będę siedziała jak głupia pipka i patzryła jak chłopy piją. Z
      drugiej srtony napewno nie pójdzie sam na dyskote czy na jakąś inną imprezę z
      udziałem panienek. Staram się mu zaufać tym bardziej, że kłamać to on nie umie.
      Co do wybiegania miałam przykład mojej koleżanki która urodziła bardzo młodo
      dziecko, mąż się nie wyszalał więc chodził do dyskoteki na imprezy ona mu jeszcze
      koszulki prasowała, aż w końcu sobie poszedł i nie wrócił są po rozwodzie.



      > bardzo tu miło, na "Kobiecie":)
      > eee...


      Wiemy, wiemy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka