Dodaj do ulubionych

"dzieci z Bullerbyn"

IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 27.05.02, 09:13
Czy pamietacie ta ksiazke?
J aprzeczytalam ja chyba ze 150 razy, za kazdym razem marzylam zeby byc jedna z
tych szwedzkich malych dziewczynek....
Obserwuj wątek
    • wierna1 Re: Oj! 27.05.02, 09:27
      Jak miło, że wspomnialaś o tej książce. Wprawdzie przeczytałam ją tylko kilka
      razy, mając wtedy ok.8, 9 lat, ale pamiętam ją do tej pory. To była jedna z
      pierwszych książek, jaką kupiłam synowi, kiedy jeszcze nawet dobrze nie mówił.
      Przeczytał ja za parę lat, ale niestety, nie wzbudziła w nim takich emocji, jak
      we mnie wówczas. To już inne pokolenie. Zresztą on uwielbia fantastykę.
      • lastka Re: Jeeej!!!! 27.05.02, 09:31
        wierna1 napisał(a):

        > Jak miło, że wspomnialaś o tej książce. Wprawdzie przeczytałam ją tylko kilka
        > razy, mając wtedy ok.8, 9 lat, ale pamiętam ją do tej pory. To była jedna z
        > pierwszych książek, jaką kupiłam synowi, kiedy jeszcze nawet dobrze nie mówił.
        > Przeczytał ja za parę lat, ale niestety, nie wzbudziła w nim takich emocji, jak
        >
        > we mnie wówczas. To już inne pokolenie. Zresztą on uwielbia fantastykę.

        Ja też pamiętam tę książkę ale najbardziej lubiłam "Awantura o Basię" i "Oto jest
        Kasia" tą uwielbiałam chyba ze względu na to że miałyśmy z bohaterką takie same
        imię.





        • wierna1 Re: Jeeej!!!! 27.05.02, 09:44
          lastka napisał(a):

          > wierna1 napisał(a):
          >
          > > Jak miło, że wspomnialaś o tej książce. Wprawdzie przeczytałam ją tylko ki
          > lka
          > > razy, mając wtedy ok.8, 9 lat, ale pamiętam ją do tej pory. To była jedna
          > z
          > > pierwszych książek, jaką kupiłam synowi, kiedy jeszcze nawet dobrze nie mó
          > wił.
          > > Przeczytał ja za parę lat, ale niestety, nie wzbudziła w nim takich emocji
          > , jak
          > >
          > > we mnie wówczas. To już inne pokolenie. Zresztą on uwielbia fantastykę.
          >
          > Ja też pamiętam tę książkę ale najbardziej lubiłam "Awantura o Basię" i "Oto je
          > st
          > Kasia" tą uwielbiałam chyba ze względu na to że miałyśmy z bohaterką takie same
          >
          > imię.
          >
          > Cześć Lastuś! A jak teraz masz na imię?
          >
          >
          >

          • lastka Re: Jeeej!!!! 27.05.02, 09:57
            Cześć Wierna! no fakt miałam i mam tak samo na imię a dzisiaj nie kontaktuje bo
            ta cholerna migrena wykończy mnie dzisiaj!
    • Gość: anE Re: IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.05.02, 09:47
      mi książka też się podobała, a najbardziej motyw w listami na sznurku między
      dwoma domami...

      swojego czasu bylam z siebie b.zadowolona, ze TAKA gruba ksiazke
      przeczytalam, :-)
      • wierna1 Re: 27.05.02, 09:51
        Gość portalu: anE napisał(a):

        > mi książka też się podobała, a najbardziej motyw w listami na sznurku między
        > dwoma domami...
        >
        > swojego czasu bylam z siebie b.zadowolona, ze TAKA gruba ksiazke
        > przeczytalam, :-)


        Pamiętam, że w wieku 8 lat przczytałam ją w ciągu trzech dni. Wieczorami pod
        pierzyną z latarką, bo mama gasiła światło.
    • Gość: Pola Re: IP: *.extern.kun.nl 27.05.02, 09:48
      kawalek kielbasy dobrze obsuszonej kawalek kielbasy
      dobrze obsuszonej kawalek kielbasy dobrze obsuszonej
      no i cukierki slazowe :-)

      • wierna1 Re: 27.05.02, 09:52
        Gość portalu: Pola napisał(a):

        > kawalek kielbasy dobrze obsuszonej kawalek kielbasy
        > dobrze obsuszonej kawalek kielbasy dobrze obsuszonej
        > no i cukierki slazowe :-)
        >

        Do tej pory nie wiem, co to były te ślazowe cukierki? Jaki miały smak? Pamiętam,
        że ślinka mi na nie ciekła. Może ktoś wie, co to za cukierki?
        • Gość: Pola Re: IP: *.extern.kun.nl 27.05.02, 09:56
          pozwole sobie zacytowac mojego kolege, ktory mieszka w
          Szwecji i tak oto wypowiada sie na temat cukierkow :-)
          "Landryny o ziolowo palonym smaku. Troche jak lekarstwo
          smakuje." no, tak wlasnie myslalam "-)

          Pozdrawiam
          Pola

          • wierna1 Re: 27.05.02, 09:58
            Gość portalu: Pola napisał(a):

            > pozwole sobie zacytowac mojego kolege, ktory mieszka w
            > Szwecji i tak oto wypowiada sie na temat cukierkow :-)
            > "Landryny o ziolowo palonym smaku. Troche jak lekarstwo
            > smakuje." no, tak wlasnie myslalam "-)
            >
            > Pozdrawiam
            > Pola
            >

            Pewnie, jedząc je będąc dzieckiem, nie smakowałyby mi.
        • default Re: ślazowe cukierki 27.05.02, 09:59
          Prawoślaz (czyli malwa) to roślina lecznicza. Stosuje się na bolące gardło.
          Kiedyś nabyłam takie cukierki, to takie "szklaki" (landrynki) brązowawe, o
          smaku słodko-ziołowym. Kupiłam je chyba w takim zielarsko-aptecznym sklepie,
          właśnie na gardło. Poza tym produkuje się też syrop ślazowy - podobny w smaku.
          Nawet dość skuteczny.
    • Gość: ptasia Re: dzieci z Bullerbyn IP: *.wcp.pl 27.05.02, 09:55
      ja najbardziej lubię rozdział o opiekowaniu się Kerstin. do dziś się śmieję,
      jak go czytam.
      • dundee_girl Re: dzieci z Bullerbyn 27.05.02, 11:26
        A ja lubilam ten fragment o owczych bubkach.;-))
        Co do cukierkow slazowych to pamietam ze wyobrazalam sobie ze one tak smakuja
        jak te nasze stalowe landryny.
        Fajnie ze pamietacie ta ksiazke.
        • Gość: renia Re: dzieci z Bullerbyn IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 27.05.02, 12:02
          -Ile wlasciwie jest dzieci w Bullerbyn?
          -Szesc i pol - powiedzial Lasse.
          Bo on uwaza, ze Kerstin jest tak mala, ze nie mozna jej liczyc za cale dziecko

          :))))))))))))))))))))

          Dzieci z bulleryn, jedna z najlepszych ksiazek dziecinstwa, mowicie o czyms, co
          doskonale rozumiem: - duma z przeczytania TAK grubej ksziazki

          - moje dzieci tez nie podchodza z takimentuzjazmem

          Przy okazji, byla kiedys fantastyczna ksiazka Ewy Lipskiej bodajze, o polskiej
          rodzinie, w ktorej Mama uwielbiala starozytny Rzym, a dzieci bylo osmioro
          chyba, blagam, przypomnijcie mi tytul, po prostu blagam, ozloce:)))))

          Te ksiazki (kto czytal "Sloneczniki"?) to tez jedna z rzeczy, za ktorymi sie
          teskni zyjac za granica... Masa, masa jest takich rzeczy, ale debirazi, jak
          mowia Grecy czyli trudno sie mowi i zyj sie dalej :))) pzdrw serdecznie i
          dzieki za ten watek :))
          • Gość: ptasia Re: do Reni IP: *.wcp.pl 27.05.02, 13:38
            może chodzi Ci o Ewy Lach "Imieniny babci Józefiny"?. Dzieci zdaje się siedem
            sztuk, ale z tym Rzymem to nie pamiętam... Jeszcze M.E. Letki "Dama kier" - tam
            zdaje się pięcioro dzieci; powieść była drukowana w odcinkach w Świecie Młodych.
            A "Słoneczniki" pewnie, że czytałam. A seria Chmielewskiej o Teresce i
            Okrętce? :-))) Pozdrawiam.
            A, było jeszcze coś takiego mitologicznego, w sumie przydatne do uczenia
            dzieci, mama opowiadała dzieciom mity + były historyjki ilustrujące powiedzenia
            typu "nić Ariadny", ale tam dzieci było mało...
            • Gość: renata Re: do Reni IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 27.05.02, 13:47
              Gość portalu: ptasia napisał(a):

              > może chodzi Ci o Ewy Lach "Imieniny babci Józefiny"?. Dzieci zdaje się siedem
              > sztuk, ale z tym Rzymem to nie pamiętam... Jeszcze M.E. Letki "Dama kier" - tam
              >
              > zdaje się pięcioro dzieci; powieść była drukowana w odcinkach w Świecie Młodych
              > .
              > A "Słoneczniki" pewnie, że czytałam. A seria Chmielewskiej o Teresce i
              > Okrętce? :-))) Pozdrawiam.
              > A, było jeszcze coś takiego mitologicznego, w sumie przydatne do uczenia
              > dzieci, mama opowiadała dzieciom mity + były historyjki ilustrujące powiedzenia
              >
              > typu "nić Ariadny", ale tam dzieci było mało...

              Kurcze Ptasia, nic z tego, zaden z tych tytulow, dzieci moze bylo siedmioro, moze
              osmioro, akcja toczy sie na wakacjach cale to szalone rodzenstwo wyjezdza z matka
              gdzies na wies i wszyscy maja dziwne rzymskie imiona, kurcze blade, (jakby
              a'propos aurory i eeny haha) fantastyczna ksiazka, zielona cala pamietam, znaczy
              okladka zielona ,teraz jak mi przypomnieliscie te dzieci z bullerbyn, to dopiero
              bedzie mnie meczyc. Kto ma jeszcze jakies propozycje? Ptasia, dzieki za dobre
              checi, pzdrw.r
    • _szwedka Re: Ksiazki i marzenia do Dundee 27.05.02, 14:31
      hehehe Dundee! Pamietam jak czytalam pierwsza ksiazke z Tomkow to "marzylam"
      zeby byc ta dziewczynka z krainy kangurow ;-) Jak ona miala na imie?
      Pozdrawiam
      • Gość: Barb Re: Ksiazki i marzenia do Dundee IP: *.techmex.com.pl / 193.111.30.* 27.05.02, 15:03
        Zdaje się, że Sally
      • Gość: DundeeGi Re: Ksiazki i marzenia do Szwedki IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 28.05.02, 00:13
        Oj, ja nie pamietam. Ale juz tak to jest w tym zyciu ze nigdy nie wiadomo ....
    • lyche1 Re: A ja "podkochiwałam" się w Olem 27.05.02, 15:08
      Do dziś mi to zostało. Lubię jak faceci niewiele mówią i przez to są tak
      interesująco tajemniczy......
      • Gość: DundeeGi Re: A ja IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 28.05.02, 00:12
        A ja pamietam ze moja ciocoa urodzila synka i my z siostra starsznie chcialysmy
        zeby nazwala go Lasse. Skonczylo sie na tym ze tak nazywal sie nasz pies, a
        chomik Bosse :-)
    • Gość: mario2 A Wierna... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 10:07
      ... przypomina mi szewca Grzecznego skrzyzowanego z Agda, ktorej Oscar wybil
      zeby, a chlopcy przetrzymywali je w pudelku o nazwie "Skrzynia Medrcow" :o)
    • Gość: kaga! Re: Dzieci... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 16:20
      Pamiętam!!!!!!!! Tez przeczytałam tę książkę ze sto razy i wcale sie nie
      nudziłam. Wchodziłam do koperty na kołdrę i udawalam, że śpię w stogu siana.
      Albo ten wątek, jak Lisa przyprowadzila ze soba jagnię do szkoły. Strasznie
      żałowałam, ze nasza pani nigdy nie wpadła na pomysł, żebysmy "na zywo" oglądali
      zwierzaki.
      Piękne to były czasy... Rozmarzyłam się.
    • Gość: ryża Re: IP: *.lublin.mm.pl 28.05.02, 20:57
      A ja zrobiłam sobie z sąsiadką spod spodu pudełko na sznurku do listów. Głyupia
      suka odcięła!!!
      A najmilej wspominam "skrzynię mędrców" z zębami w środku , łowienie raków i
      Boże narodzenie. I jeszcze jak Pani zachorowała i o snieżycy ...ile tego
      było... Może sobie dziś poczytam do poduszki .
      • Gość: mario2 Re: IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 21:30
        A pamietasz , jak Lasse i Bosse Lisie opowiadali historie o duchach, jak Ollemu
        w nocy zeby wyrywano, jak urzadzono konkurs, kto dluzej cukierka w buzi
        przetrzyma, jak przyjechala do Bullerben dziewczynka Monika i podarowala Lissie
        broszke z czerwonych koralikow, a dziadzius powiedzial: hoho, tak tak, widze ja
        w glowie? Pamietasz, jak byla wielka sniezyca i wujek Erik i wujek lars na
        sankach sie wypierdolili, a Lasse chcial wymyslec taki pagorek, ze sam sie
        bedzie tak przestawial, zeby zawsze z gorki bylo, pamietasz, jak Bosse sowom
        jajka wybieral, pamietasz jak poziomki dziewczyny zbieraly i na zdzbla traw
        nanizaly, pamietasz jak sie przebieraly i straszyly Agde, pamietasz...
        • Gość: selma super IP: *.ppp.get2net.dk 28.05.02, 22:36
          przeczytalam ja chyba z 10 razy,trudno bylo ja dostac w szkolnej bibliotece
          pamietam jeszcze okladke -cudowna ksiazka ,niektore pomysly wykorzystywalismy
          w zabawach np pamietam przebralam sie i dzwonilam do drzwi ,myslac ze mnie mama
          nie pozna, bo przeczytalam o tym w dzieciach z bullerbyn.
          pamietacie fajna ksiazke "karolcia i czarodziejski koralik"czy cos
          takiego ,byly chyba trzy czesci o koraliku,olowku -byla naprawde super i te
          ilustracje!"Buleczka ",i ksiazka o feniksie gdzie przenosili sie w czasie to
          tez moje ulubione lektury z tamtych lat.pozdrawiam
          • Gość: liloom karolcia IP: *.11.vie.surfer.at 28.05.02, 22:44
            ja pamietam karolcie. znalazlam te ksiazke.
            jest KAROLCIA o koraliku i WITAJ KAROLCIU o niebieskiej kredce. moja corka
            karolina jest ta ksiazka zachwycona.
            a znacie ksiazki edith nesbit?
            abo galka do lozka?
            a ania czy mania? (niedawno widzialam film! o rany ale przezycie!)
            • Gość: atra1 Re: karolcia IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 28.05.02, 23:44
              eeeeeeeee, gapa jestem, nie przeczytałam wszystkich postów...
              a "Karolcie" przeczytałabym z dzika rozkoszą.
    • Gość: atra1 Re: IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 28.05.02, 23:43
      Pewnie że pamietamy... Dzieci z Bullerbyn i Fizię Pończoszankę opłaciłam
      znaczną nadwagą, bo przez te opisy ciastek, cukierków, naleśników z miesem
      (oj jeszce mi ślinka cieknie) byłam ustawicznie głodna i ciągle biegałam do
      kuchni coś przegryźć,
      a pamiętacie jeszce "Karolcię" z niebieskim koralikiem i kredką. Zawsze
      chciałam mieć takie...
      Pozdrawiam.
      A.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka