Dodaj do ulubionych

mam chyba problem ...

28.01.05, 22:06
Właściwie to nie wiem od czego zacząć. Pewnie najlepiej od początku. Prawie
rok temu poznałem dziewczynę los tak chciał że się w niej zakochałem. I tu już
się zaczeły problemy. Ona jest mężatką. W tej chwili jest tak że i ona mnie
pokochała. Problem jest też w tym że razem pracujemy. Właściwie to
niespotykamy się poza pracą. Oczywiście w pracy też staramy się ukrywać. Z
tego co mi opowiada to chyba można wywnioskować że jest najnormalniej w
świecie dręczona psychicznie przez męża. Wyzywa ja od najgorszych, ignoruje
czesem tygodniami, oskarża o całe zło na świecie. Sama nie bardzo chce chyba
tego przyjąć do wiadomości że on ją dręczy. Nigdy jej nie namawiałem do tego
aby go zostawiła i nigdy tego nie zrobię. Ostatnio mi powiedziała że sama nie
wie co ma zrobić ze swoim życiem. Co mam zrobić aby jej jakoś ułatwić życie?
Obserwuj wątek
    • Gość: ....... Re: mam chyba problem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:11
      ja jestem kobieta ale w podobnej sytuacji i...nie zazdroszcze jej ...wiem co
      czuje:(
    • alpepe wycofaj się, tylko to pomoże n/t 28.01.05, 22:11
    • korulka86 Re: mam chyba problem ... 28.01.05, 22:18
      czy z mężem ma ślub kościelny, czy tylko cywilny?
      • moons Re: mam chyba problem ... 28.01.05, 22:26
        ślub kościelny i jeszcze coś czego wcześniej nie wspomniałem. Ma dziecko. nigdy
        tego nie powiedziała, ale myślę że czasem sama się obwinia że to właśnie przez
        nią się nie układa jej z mężem. A myśle że całkiem nie słusznie. Mówi że
        wyrzutów sumienia, za mnie, nie ma wobec męża ale wobec dziecka.
    • Gość: kev Re: mam chyba problem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:27
      człowieku, nie ty masz problem tylko ta kobieta a jej facet ma problem i rogi.
      One wszystkie są takie biedne i terroryzowane(poza tymi co są a jest ich
      trochę) gdy już zrobią loda i nie mają co powiedzieć. I jeszcze jedno, zawsze
      mówią: nie myśl że ja z każdym tak bym szybko etc.. buhahahahahahahaha
      • alpepe Re: mam chyba problem ... 28.01.05, 22:31
        jak zwykle kev pisze prawdę, brutalną, ale prawdę :-)
      • Gość: .......... Re: mam chyba problem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:33
        wcale nie prawda.....czy od razu kazdy musi sie sex-ic czy nie moze byc milosci
        bez seksu?czy kazda kobieta wg ciebie jest taka?Jasli tak sadzisz to wspolczuje?
        • Gość: kev Re: mam chyba problem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:40
          nie napisałem że każda ale jak weźmiesz przeciętną z tych co bzykają się w
          pracy to może wyjść inna statystyka niż z całej populacji. Miłość bez seksu??? -
          to ty jesteś chory/a. Seks to wspaniałe dopełnienie miłości.
      • moons Re: mam chyba problem ... 28.01.05, 22:37
        facet ma problem ale na pewno nie z rogami. Między nami do niczego nie doszło i
        nie dojdzie. Myślę że jak byśmy to zrobili to pewnie bardzo szybko by skonczyła
        ze mną wlaśnie z tych wyrzutów sumienia.
        • Gość: ... Re: mam chyba problem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:50
          czyli wedlug kev jestescie chorzy i wy i ja i moj przyjaciel.....:(u mnie jest
          dokladnei taka sytuacja i motam sie:(
      • Gość: rusałka mam chyba problem - kev IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 10:42
        kev napisał:
        One wszystkie są takie biedne i terroryzowane(poza tymi co są a jest ich
        trochę) gdy już zrobią loda i nie mają co powiedzieć.

        wiesz, facet za to wsadza gdzie popadnie, a potem mówi że "to było silniejsze od
        niego" bo żona mu nie daje/źle go traktuje/nie dba o siebie....
        każde uogólnienie, jak kij, 2 końce ma....

        a ty, alpepe, jak widać kibicujesz! chłop ci poszedł na lewizne czy co?
        • alpepe Re: mam chyba problem - kev 29.01.05, 10:50
          chłop? Mój chłop? Nie, on z tych, co to się nie lubią wysilać, więc siedzi przy
          żonce w domu.
          Po prostu napisałam wcześniej moons, żeby dał spokój dziewczynie, a ona ma
          ochotę na romans i ja to rozumiem, a nawet jeśli ona ma meża potwora, to na
          wszystkieświetości, jeszcze istnieją rozwody!
    • Gość: ktoś... Re: mam chyba problem ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 23:06
      kochasz czy pożadasz..??bo jesli pożadasz to daj je spokój..nie niszcz jej
      życia do końca..a jeśli kochasz...bądż przy niej..dla niej..jednak to ona sama
      musi wiedzieć co chce..co potrzebuje..
      Jedno jest pewne..że jest czasem barzo ciężko..ale mimo to jak się kocha to
      warto...
      • moons Re: mam chyba problem ... 28.01.05, 23:23
        > kochasz czy pożadasz..?

        nie ma co kryć że drugie z pierwszym się wiąże. Ale kocham ponad wszystko.
        • j_76 Re: mam chyba problem ... 29.01.05, 14:41
          > Ale kocham ponad wszystko.

          A ile masz lat?
    • lena_zet Re: oj masz problem 28.01.05, 23:10
      zazwyczaj baby napieprzają na swojego chłopa, jaki to jest okropny, kiedy mają
      ochotę na romans.Nie wiem, rób jak chcesz, ale na 80% zostanie z mężem.
    • triss_merigold6 Re: mam chyba problem ... 29.01.05, 00:04
      W kwestii obwiniania męża: to jej wersja.
    • Gość: kev Re: mam chyba problem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 10:38
      urzekła mnie twoja historia.

      Stirlitz siedział w restuaracji w Szwajcarii. Kilka metrów obok, siedziała jego
      żona. Nie mogli nawet na siebie spojrzeć by go nie zdekonspirować. Miłość.
      Wielkie uczucie sprowadzone do ukradkowego spojrzenia. Nie widzieli się tyle
      lat a nie mogli nawet się dotknąć, porozmawiać. W tle grała piękna muzyka.
      Najpiękniejsza chyba scena serialu.

      Ale to był film!!!! A ty mi pieprzysz o miłości w pracy??? Nawet się nie
      dotykacie, nie całujecie, nie pieścicie. O taka tam wielka miłość przy rozmowie
      o nowym kontrakcie. Co za bzdury? Znowu jakaś podpucha.

      A jeśli nie, to weź koleś zmień pracę i zostaw kobietę w spokoju, narobisz
      sobie i jej kłopotów. A ona niech idzie z mężem do psychologa.
    • spazmus Re: mam chyba problem ... 29.01.05, 10:45
      Daj sobie na wstrzymanie.Nie bierz się za baby które mają mężów bo z tego rodzą
      sie same problemy.Napewno nic do ciebie nie czuje, ma ochote sobie troszkę
      poskakac i to wszystko.A w dodatku jeżeli robi męża w balona to znaczy że to
      zwykła ku.. jest nie warta żadnego zwiąku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka