Dodaj do ulubionych

zabilem uczucie kobiety z ktora chcialem byc :-(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 22:38
jak w temacie, poprzez wlasne problemy z wyrazaniem uczuc, okazywaniem
milosci, stracilem kobiete ktora kocham ponad zycie, kochala mnie bardzo, ale
przez to, ze nie byla pewna moich uczuc, wygasly w niej jej uczucia do mnie,
teraz wszystko zrozumialem, zmienilem sie, ale ona choc to widzi mowi, ze nie
ma juz tej chemi, ze chce sprobowac czegos innego, mowi, ze wie ze sie
zmienilem ale nie potrafi zapomniec o przeszlosci, jak ja odzyskac? czekac?
ona wie, ze sie zmienilem, od czasu rozstania, pare razy jej bardzo pomoglem,
o co mnie sama prosila, zreszta teraz mowi, ze nie powinna byla tego robic,
bo sie upokorzyla, nie wiem co moge zrobic, czy juz wszystko przegralem?
Obserwuj wątek
    • izka82 Re: zabilem uczucie kobiety z ktora chcialem byc 27.02.05, 22:40
      Musiales bardzo ja zranic....
    • Gość: bietka Re: zabilem uczucie kobiety z ktora chcialem byc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 22:46
      Nigdy nie mów nigdy. Czy masz szanse? Nie wiem. Ale wiem, że czas leczy rany a
      dobry sprawdzony przyjaciel jest też kimś bliskim. Ażeby odzyskać zaufanie,
      zbudować na nowo miłość potrzebny jest czas , cierpliwość i dobra wola.
      • Gość: Marta Re: zabilem uczucie kobiety z ktora chcialem byc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.02.05, 22:49
        doskonale ja rozumiem bo jestem w prawie idntycznej sytuacji z tym ze ja bym
        chciala aby moj facet to zrozumial ale on nic nie kuma a jak pruboje tłumaczyc
        to twierdzi ze sie czepiam, czasami mam dosc i skonczylabym ten zwiazek raz na
        zawsze ale niestety serce nie sluga i kocham go strasznie ze nie moge zdobyc
        sie na ten krok, chyba ze to przyzwyczajenie??? chyba nie
    • kklamerka Re: zabilem uczucie kobiety z ktora chcialem byc 28.02.05, 08:54
      Powiedz jej, że będziesz czekał, że jeśli będziesz miał czekać długo - to i tak będziesz czekał.
      a potem bądź jej przyjacielem - jeśli będzie miała kogoś nowego, trudno, zaakceptuj to i szukaj innej dziewczyny
      jeśli nie będzie miała nikogo, czekaj - może kiedyś zrozumie, że ją naprawdeę kochasz
      • sagis Re: zabilem uczucie kobiety z ktora chcialem byc 28.02.05, 09:11
        Najpierw trzeba być przyjacielem, a później może przyjść miłość. Mężczyźni chcą
        tego od razu bez przyjaźni, ale tej kolei nie zmieni się. Aby, była miłość to
        trzeba zaufać i wierzyć komuś. Wtedy dopiero powstaje bliskość, która jest
        podstawą trwałego związku i miłości.
        • Gość: Kobietka Re: zabilem uczucie kobiety z ktora chcialem byc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 00:01
          Przyjaźń to wielkie słowo. Nie każdy jest dobrym materiałem na przyjaciela. Co
          do dwojga osób to albo pojawia się uczucie albo nie. I tylko niektórzy mają to
          szczęście, że są przyjaciółmi, ale to w takim sensie, że oni się rozumieją, że
          ufają sobie. Jak raz któreś zaszwankowało, to jak można mówić o przyjaźń,
          zaufaniu, lojalności.
          • sagis Re: zabilem uczucie kobiety z ktora chcialem byc 03.03.05, 08:36
            Nikt nie jest doskonały i każdy popełnia błędy. Każdy też jest inny i ma inne
            doświadczenia, a poznajemy się przez całe życie. Pary, które do starości
            wytrwały ze sobą mówią, że cały czas poznaje siebie. To nie jest tak, że od
            razu każdy jest taki sam i tak samo wyraża uczucia. Jeśli to nie jest zdrada,
            to trzeba umieć wybaczyć. Szczególnie, że on chce tego i będzie próbował być
            lepszy. Miłość też taka jest.
            Jeśli kochają się, to razem powinni starać się odbudować ich przyjaźń. On
            zdobyć jej zaufanie, a ona powinna postarać się jemu zaufać. Jeśli ona nie
            będzie umiała wybaczyć i spróbować jemu ponownie zaufać, to też w następnym
            związku nie będzie jej lepiej. Nie ma miłości bezwarunkowej i doskonałej.
    • sagis Rafik, czy to Ty? 28.02.05, 09:07
      Miłość jest straszna, jeśli nie można porozumieć się.
      Jeśli Ciebie ona kochała i było to bardzo silne uczucie, to jest szansa
      odbudowania tego. Ona teraz to tak czuje, ale jeśli będziesz cierpliwy, to mogą
      zmienić się jej uczucia. Musisz jak najwięcej dawać jej i pokazywać, że zależy
      Tobie na niej.
      Jeśli tak Ci powiedziała, to też wiesz, że nie prosiła Ciebie o pomoc, bo nie
      miała kogoś innego. Bądź przy niej i niech zobaczy, że może na Tobie polegać.
      • Gość: rafik Re: Rafik, czy to Ty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 23:53
        nie, to nie ja, ale historia zywcem podobna do mojej, ja tez mam niezly metlik,
        chyba sie odsune na bok, pokazalem ze sie zmienilem, a teraz moge liczyc tylko
        na to, ze minie ta blokada no moja osobe i ze zle wspomnienia odejda, ponoc
        czas leczy rany
    • spazmus Re: DAJ JEJ WRESZCIE ŚWIETY SPOKÓJJJJJ 28.02.05, 09:16

      • sagis A, jak on ją kocha? 28.02.05, 09:22
        Jeśli jest miłość, to oboje już nie mają spokoju. On też ma jakieś uczucia.
        Jeśli ona teraz nie wie, czego chce, to może też dobrze zrobić jej, jak odsunie
        się od niej, a dopiero później znowu spróbuje. Może ona sama znowu do niego
        zwróci się pierwsza.
    • Gość: ila Re: zabilem uczucie kobiety z ktora chcialem byc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 02:24
      bylam w podobnej sytuacji (jako kobieta)
      szczescia w zwiazku doznalam dopiero z nowym partnerem, choc tamten byl
      obiektywnie znacznie lepszy od aktualnego... niestety nie potrafilam go juz
      kochac i ciagle nie bylam pewna, czy moje uczucie nie jest przypadkiem potrzeba
      jego milosci, ktorej nie potrafil mi dawniej dawac
      jego deklaracje po przemianie, jaka sam piszesz, ze przezyles, nie byly dla mnie
      przekonujace, bylam nieufna
      teraz kocham kogos, jestem szczesliwa i nieskazona ciagla niepewnoscia i brakiem
      zaufania, tamto bylo meka
    • klg777 Re: zabilem uczucie kobiety z ktora chcialem byc 08.03.05, 10:13
      Jak bardzo był mi potrzebny taki wątek. Ja właśnie jestem taką kobietą w której
      zabito uczucie. Kochałam strasznie, mocno, starałam się wszelkimi sposobami,
      dużo mu pomagałam, a jeszcze więcej za niego robiłam, myślałam przede wszystkim
      na pierwszym miejcu dobro Jego i to co na to powie On. A On.. teraz mi mówi, że
      mnie kocha, że zawsze kochał a to że ja chcę odejść to moja wina. Tylko
      dlaczego on nie okazywał mi tego wcześniej?? Dlaczego tak strasznie nie miałam
      uczucia bliskości, ciepła. Nie wymagałam nic więcej. Tylko odrobiny
      zainteresowania. Nie mogłam tak dłużej wytrzymać wypaliłam się.
      Nie chcę wracać. On musiałby jeszcze raz odzyskiwać moje zaufanie, dać mi
      poczucie biskości i bezpieczeństwa. Nie wiem czy potrafię znów mu tak bardzo
      zaufać.
      Nie wiem co Ci doradzić.. emocjonalna pustka boli strasznie. Jeśli Ci zależy to
      się nie poddawaj, ale nie wiem czy się uda. Ja bym osobiście bała się już
      zaufać i jeszcze raz być z kimś z kim wiem jak może być. Ludzie nie zmieniają
      się od razu. Na to potrzeba czasu i wielu starań i kompromisów.
      • szaryosiol Re: zabilem uczucie kobiety z ktora chcialem byc 10.03.05, 11:29
        fakt. Mysle ze normalnej kobiecie potrzeba tak naprawde bardzo niewiele.
        Potrzeba jej poczucia bezpieczenstwa i takiej normalnej codziennej czulosci i
        zainteresowania, żeby ja przytulic kiedy jest smutna, zrobic z siebie pajaca
        żeby ja rozsmieszyc, klepnac w tylek, pocalowac. To wszystko może wazniejsze
        niż lózko. Zeby ja widziec a nie patrzec jak przez szybe, sluchac albo
        przynajmniej udawac ze się slucha a po klótni zawsze wyciagac reke jako
        pierwszy. Nie obrazac się, nie robic cichych dni, lepiej raz pierd... szklanka
        w sciane i przeprosic. Wlasciwie, jeśli się wie, można się tego nauczyc choc
        madra babka zawsze pozna ze cos nie tak. Z tym ze facet może zabic w kobiecie
        milosc do siebie nawet o tym nie wiedzac to tez prawda bo sam dawno temu tak
        zrobilem. Albo nie dokladajac do tego ognia sprawic ze się to w niej wypali.
        Ona się wtedy podnosi i idzie dalej a on zostaje z otwarta geba, zdumiony ze
        jak to, przeciez nic nie zrobil, przeciez dalej ja kocha. A problem ze wlasnie
        nic nie zrobil... I wychodzi z niego maly chlopczyk z potrzebami takimi jakich
        nie dostrzegal wczesniej u niej, tylko ze jest już za pózno. Mysle ze kobiety
        sa znacznie silniejsze i odporniejsze od nas. Kobieta kocha cala soba i jest
        wtedy gotowa do najwiekszego poswiecenia ale kiedy ja zranic w te milosc na
        tyle mocno, żeby ja zniszczyc, odejdzie i nie obejrzy się za siebie. Wiem ze w
        kazdej kobiecie jest ta granica odpornosci na zginanie poza która facet nie ma
        już czego szukac i o co żebrac. I boje się tego wbrew logice i wlasnym
        decyzjom
        A ty taki jeden glupku się nie martw, jeśli pozwala ci wciąż krecic się kolo
        siebie nie jest zle, próbuj :-)
        tzjp
    • anienia Re: zabilem uczucie kobiety z ktora chcialem byc 10.03.05, 12:03
      Czasami niestety tak bywa, ze pewnych rzeczy nie da się już naprawić. Uczucia
      to potężna siła, którą nie da się zabardzo sterować a szczególnie miłością.
      Albo się kogoś kocha albo nie. Niestety chyba nie mamy na to większego wpływu.
      Czy już wszystko przegrałeś, trudno powiedzieć. Ona twierdzi, że to już w niej
      wygasło i jeśli jeszcze oprócz tego, że straciłeś uczucie to jest jeszcze w
      niej żal do Ciebie to chyba nic nie możesz zrobić. Wiem z własnego
      doswiadczenia że, w takiej sytuacji uczucia które wygasły bardzo ciężko jest
      wskrzesić (chyba że nie wygasły one do końca). Być może w niej akurat nie
      wygasły do końca i wszystko jakoś się ułoży. Najważniejsze jest nie robić nic
      na siłę. Powodzenia
    • Gość: Ania Re: zabilem uczucie kobiety z ktora chcialem byc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 13:21
      Mój były jest dokładnie w tej samej sytuacji - wierz mi, jeśli dziewczyna jest
      mądra, a ty zrąbałeś sprawę, nic tu po tobie. Mój nie daje mi spokoju, wolał
      swoją rodzinkę i nie potrafił mi powiedzieć co do mnie czuje. Teraz nawet jego
      oświadczyny nic by nie pomogły.
      • klg777 Re: zabilem uczucie kobiety z ktora chcialem byc 10.03.05, 13:58
        Bo o kobietę trzeba dbać zawsze. Przykre jest to ża tak wiele facetów o tym
        zapomina - zdobędą ją i siadają na laurach.
        Mi jest ciągle ciężko, mojemu chłopakowi się teraz odmieniło. Nagle poczuł że
        jestem całym jego życiem i nie może być beze mnie. A ja już nie potrafię być z
        nim. I też obiecuje że się do mnie przeniesie i się poprawi i w życiu mnie tak
        nie zaniedba.. a ja nie umiem mu uwierzyć :(( Wątpię żeby jego starania coś
        zmieniły. Raczej tylko niepotrzebnie robi sobie nadzieję, i nie chce uwierzyć
        mi że to już koniec.
        Qrde faceci, dbajcie o Wasze kobiety!!!


        Klaudia
    • Gość: szamanka Niestety.... IP: *.lodz.mm.pl 10.03.05, 14:28
      znam to doskonale, byłam w sytuacji identycznej, tyle że na miejscu tej
      dziewczyny. Tak działa reakcja obronna, poprostu po jakimś czasie to stopniowo
      wygasło, już jestem pewna że nigdy nic do niego nie poczuje. Logiczne, że nie
      można się wiązać ze względu na sentyment do przyszłości. Zmiana jaka w Tobie
      zaszał nie ma znaczenia, bo nie kocha sie za zalety ale pomimo wad. Serce nie
      sługa, taka jest prawda. Jeśli sie rozstaliście, a ona cierpiała potem, w
      czasie gdy się "leczyła" mógłbyś jeszcze coś zdziałać, ale pojawia sie taki
      etap, kiedy nie da sie już zawrócić.
      • Gość: P. Re: Niestety.... IP: *.lublin.mm.pl 10.03.05, 15:34
        ja wlasnie jestem dziewczyna na etapie leczenia sie po roztsaniu. nie umial
        okazywac uczuc, zapewnic mi bezpieczenstwa. dwa razy chcial byc ze mna, za
        pierwszym razem on zerwal za drugim niby oboje a tak naprawde on. teraz znow
        zaczyna sie cos krecic boje sie ze on stwierdzi ze jednak mu bardzo zalezy...a
        na tym etapie nie umialabym powiedziec nie. choc powinnam. a Ty
        taki-jeden-glupku probuj, ja bym probowala. a jesli powie ze to juz naprawde
        naprawde koniec i ze NIC nie wskorasz zostaw ja.sa jeszzce inne dziewczyny,
        zakochasz sie i bedzie ok. ale wiem ze ci trudno bo sama kocham a nie jestem
        kochana...
        • Gość: Ania Re: Niestety.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 16:03
          Jeeny ja miałam dokładnie to samo, ale teraz wiem, że gdyby się bardziej
          postarał, mogłoby coś z tego być. A takie tam rozmówki o dupie maryni - dla
          mnie facet musi działać szybko, jeśli czeka za długo tzn. ze sie zastanawia, a
          to juz niedobrze
    • motylek-swf zabojca nie moze wskrzesic ofiary 12.03.05, 21:24
      nawet najwieksza skrucha
      tak to jest niestety ze wszystkim, co sie niszczy
      mozna odbudowac, ale to juz nigdy nie bedzie to samo

      pozdrawiam
    • Gość: _ona_ Re: zabilem uczucie kobiety z ktora chcialem byc IP: *.crowley.pl 12.03.05, 21:47
      a myslalam, ze tylko ja mam taki problem... widze, ze jest nas wiecej. co mnie
      wcale nie podnosi na duchu.

      w kazdym razie, taki jeden glupku, bedziesz sie musial bardzo postarac. nawet
      nie potrafisz sobie wyobrazic, jak cierpi kobieta w takiej sytuacji...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka