Gość: Takitam IP: *.154.75.121.Dial1.NewYork1.Level3.net 09.06.02, 08:26 Zostalem zdradzony, zniszczony, upokorzony do granic wytrzymalosci... Dluga historia.......szalona milosc. Boje sie ,ze moge zabic albo skrzywdzic, walcze z tym 18 miesiac... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mikra Re: ZEMSTA IP: *.ostrow-wlkp.pl 09.06.02, 08:34 nie zabijaj :)) 18 miesięcy wytrzymałeś to po co teraz? a tak poważnie - gdy ból minie (a minie na pewno), będziesz sie zastanawiał dlaczego tak bardzo tym sie gryzłeś. każdy - naprawdę KAŻDY musi sobie tyłek poobijać zanim trafi na kogoś właściwego. nos do góry, trzymaj sie ciepło :))) ***a tak na marginesie - wiesz ile na świecie żyje wspaniałych kobiet? nie wiesz? to sie rozglądaj :))) (ja zauważyłam, że mnóstwo fajnych facetów chodzi po ziemi, gdy wyszłam za mąż :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Takitam Re: ZEMSTA IP: *.154.75.121.Dial1.NewYork1.Level3.net 09.06.02, 08:55 Dzieki mikra, ale jak w nocy czlowiek sie budzi zlany potem po koszmarach... Ja caly czas o niej mysle ,kazdego dnia.....Zrobila to w tak podly sposob... Nie widze innych kobiet, jestem na etapie, ze wszystkie to....itd. Trudno zyc samemu ,ale zaden zwiazek nie wchodzi w gre. Chce aby cierpiala...boje sie ,ze zrobie cos strasznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikra Re: ZEMSTA IP: *.ostrow-wlkp.pl 09.06.02, 09:06 nie wiem jak ci pomóc :((( ale spróbuję tak: wyobraź sobie, że jeśli ta kobieta potraktowała cię w tak podły sposób, to każda twoja reakcja, dająca jej do zrozumienia, że nadal cierpisz, że boli cię to, co było tak dawno, będzie budziła w niej satysfakcję. to taki dziwny mechanizm. jeśli natomiast "olejesz" ją, będziesz dawał do zrozumienia, że nic a nic cie nie obchodzi, to była pomyłka i w sumie to "byłem chyba zupełnie nieprzytomny wiążąc sie z tobą, bo drugi raz bym tego nie zrobił", wtedy dopiero moze ją zaboli. Nie ma sensu obmyslać zemsty, bo mozesz zniszczyć tylko swoje życie - jeśli jej nie obchodzisz, to ona nie przejmie się wyrafinowanymi gierkami, które powinny w twoim mniemaniu sprawić jej ból. a jeśli zamierzasz "zabić lub zrobic krzywdę", to wierz mi, zrobisz większą krzywdę sobie. wiem czym są te koszmary o których piszesz. naprawdę KAŻDY ma jakieś bolesne wspomnienia. martwie sie o ciebie :((( ale na pewno jesteś silnym facetem i dasz sobie radę :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Takitam Re: ZEMSTA IP: *.154.75.121.Dial1.NewYork1.Level3.net 09.06.02, 09:25 Dziekuje ,ze istnieja jeszcze normalni ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikra Re: ZEMSTA IP: *.ostrow-wlkp.pl 09.06.02, 09:41 normalność ponoć zawsze jest dyskusyjna :)))) trzymam kciuki, Takitam :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: porad Re: ZEMSTA IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 10.06.02, 09:11 Zalewaj głowę alkoholem (to naprawdę jest mniej szkodliwe) przez 3 m-ce . Mów knajpianej braci od piwa , że "to zwyczajna k***wa była" (to też pomaga) , olej zemstę (rzadko zdarza się sytuacja , że mógłbyś się na niej zemścić bardziej niż ona na Tobie) , gdyż naprawdę są sytuacje , gdy różne śmieci (zwane z chrześcijańska bliźnimi) zasługują na prawdziwą zemstę (dla takiej panienki największą przykrością byłoby , gdybyś szybko o niej zapomniał) . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luke Re: ZEMSTA IP: *.prod.id.pl / *.id.pl 10.06.02, 10:59 18 miesiąc ? co Ty baba jesteś żeby się tak nad sobą rozczulać ? życie pewnie jeszcze nieraz da Ci gorzej w dupę. żyj sobie dalej i ciesz się tym co jest ;) zresztą jak trwa to już 18 miesięcy a Ty masz takie myśli to może powinieneś sie leczyć ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: ZEMSTA IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 10:59 Uwazam ze najlepsza zemsta jest Twoje szczescie. Nic tak nie zrani osoby ktora Cie zostawila jak wiadomosc ze jestes szczesliwy bez niej. Odpowiedz Link Zgłoś
slimaczysko Re: ZEMSTA 10.06.02, 12:50 Hm, wyrazy podziwu z mojej strony - to faktycznie zemsta idealna i bardzo subtelna :) Odpowiedz Link Zgłoś
lalka74 Re: ZEMSTA 10.06.02, 16:37 Nie myśl o tym. Rozpamiętywanie tego wszystkiego tylko Cię niszczy, nie szukaj zemsty i pamietaj, że każde zło, które robimy wraca do nas. Do niej też wróci. A Ty powtarzaj sobie, że to już historia i naucz się cieszyć każdym dniem. :) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś