pleple 11.06.02, 13:17 Kobiety ,czy pozwalacie żeby facet /nie małżonek/ fundował wam prawie wszystko : wakacje, ciuchy , prezenty, rachunki w restauracjach, itd. , czy wolicie płacić pół na pół? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Liwia Re: kto płaci? IP: *.uci.agh.edu.pl / *.odlew.agh.edu.pl 11.06.02, 13:20 Raz płacił on, raz ja i pilnowaliśmy kolejności. Odpowiedz Link Zgłoś
lalka74 Re: kto płaci? 11.06.02, 13:45 jak nie małżonek, to lepiej płacić za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mari23 Re: kto płaci? IP: 62.233.135.* 11.06.02, 13:49 U nas bywa różnie,raz ja, innym razem mój narzeczony, ale w restauracji zawsze płaci on.... chyba z racji tego, że głupio by się czuł :) A poza tym to traktujemy nasze pieniądze jako wspólną kasę, bo niedługo sie pobieramy i w sumie za jakieś zakupy płaci ta osoba która ma akurat portfel pod ręką :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anE Re: kto płaci? IP: *.man.polbox.pl 11.06.02, 14:10 u mnie dokladnie tak samo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: kto płaci? IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 11:50 Gość portalu: mari23 napisał(a): > U nas bywa różnie,raz ja, innym razem mój narzeczony, ale w restauracji zawsze > płaci on.... chyba z racji tego, że głupio by się czuł :) A poza tym to > traktujemy nasze pieniądze jako wspólną kasę, bo niedługo sie pobieramy i w > sumie za jakieś zakupy płaci ta osoba która ma akurat portfel pod ręką :) To bym chodził bez portwela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agusja Re: kto płaci? IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 11.06.02, 14:06 pleple napisał(a): > Kobiety ,czy pozwalacie żeby facet /nie małżonek/ fundował wam prawie > wszystko : wakacje, ciuchy , prezenty, rachunki w restauracjach, itd. , czy > wolicie płacić pół na pół? hmm może gdybym spotkala naprawde bogatego dla ktorego zadnym problemem bylyby pieniądze to nie mialabym nic przeciwko(chyba).Ale w innym wypadku czuje sie/czulabym sie jakbym sie sprzedawala.Ubieram sie sama i wszystko sobie sama kupuje.Jesli gdzies wychodze to na ogol on nie pozwala mi zaplacic np za kino czy drinka i nie wiem czy mam sie buntowac czy nie;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moi Re: kto płaci? IP: 213.25.85.* 11.06.02, 14:12 Pozwalam, ponieważ ja zarabiam 1050 zł - opłaty ok. 500 zł, za resztę utrzymuję siebie i dorastającą córkę. Mój mężczyzna zarabia XXX razy więcej niż ja (żebym to ja sama wiedziała ile) i nie pozwala mi za nic płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
sonija Re: kto płaci? 11.06.02, 15:17 niech płaci , trudno dziś o porzadnego jelenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: kto płaci? IP: 62.233.139.* 11.06.02, 16:00 Powiedzcie gdzie znalezc taka, co by placila za faceta. Ja bym chetnie sie zgodzil na placenie za mnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: kto płaci? IP: 62.233.139.* 11.06.02, 17:02 To jak sonija, jakies piwko? Ty placisz.;) Odpowiedz Link Zgłoś
agick Re: kto płaci? 11.06.02, 17:23 materialista !! frisky, a gdzie dżentelmeńskie (!!) nawyki i powiedzene "boso ale w ostrogach"...? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
sonija Re: kto płaci? 12.06.02, 12:00 Gość portalu: frisky2 napisał(a): > To jak sonija, jakies piwko? Ty placisz.;) Ty piffko ja drina...płacą... Pan placi, Pani płaci, społeczeństwo płaci!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: kto płaci? IP: 62.233.139.* 12.06.02, 12:03 sonija napisał(a): > Gość portalu: frisky2 napisał(a): > > > To jak sonija, jakies piwko? Ty placisz.;) > > Ty piffko ja drina...płacą... Pan placi, Pani płaci, społeczeństwo płaci!!!! Proponujesz na koszt podatnika? A myslisz, ze podatnik taki chetny, zeby nam stawiac? Odpowiedz Link Zgłoś
sonija Re: kto płaci? 12.06.02, 12:09 Czy podatnikowi się podoba czy nie -to nic nie ma do gadania! Czy płacenie za parkowanie w mieście i płacenie za to prywatnej osobie Ci się podoba ??? Czy mozemy coś z tym zrobić ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: kto płaci? IP: 62.233.139.* 12.06.02, 12:10 sonija napisał(a): > Czy podatnikowi się podoba czy nie -to nic nie ma do gadania! > Czy płacenie za parkowanie w mieście i płacenie za to prywatnej osobie Ci się > podoba ??? Czy mozemy coś z tym zrobić ??? To moze lepiej wcale nie placmy. Odpowiedz Link Zgłoś
sonija Re: kto płaci? 12.06.02, 12:23 Jestem za...tylko co zrobić z tym żółtym na kole ???? Masz jakiś patent? Odpowiedz Link Zgłoś
pleple Re: kto płaci? 12.06.02, 11:29 Gość portalu: frisky2 napisał(a): > Powiedzcie gdzie znalezc taka, co by placila za faceta. Ja bym chetnie sie > zgodzil na placenie za mnie czy rzeczywiście? ;) często słysze takie teksty ale jak byś się czuł gdyby tak było faktycznie ? czy nie przeszkadzało by Ci , że kobieta Cię utrzymuje? nie odbierane jest to jako zagrożenie "męskości"? bardziej docenisz dziewczynę "ustawioną" finansowo- mieszkanie , dziani rodzice ,zapewniony start i wsparcie finansowe, itd? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: kto płaci? IP: 62.233.139.* 12.06.02, 11:53 Dla mnie placenie w kawiarni nie ma nic wspolnego z meskoscia. Ale zapewne, gdybym wiedzial, ze dla mojej towarzyszki to ma znaczenie, bym zaplacil. Niestety, taki stereotyp spoleczny, jak np. ten, ze kobieta powinna byc przypisana do kuchni, albo zarabiac mniej od faceta. Mysle zreszta ze sie to stad wzielo: kiedys wlasciwie tylko faceci zarabiali wiec trudno bylo oczekiwac, zeby to kobiety za nich placily w roznych sytuacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anE Re: kto płaci? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.06.02, 12:03 ja czasem za mojego kochanego place, jak on nie ma cashu przy sobie. :-) it's not big deal! kiedys nawet - na poczatku - wyliczalismy sobie, zbieralismy rachunki z supermarketu, za bilety do kina, resturante i in. caly pliczek sie zebral. placilismy wtedy tez na zmiane, ale chcielismy sie rozliczyc. okazalo sie, ze po podliczeniu bilans wyszedł na zero! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pom Re: kto płaci? IP: 2.4.STABLE* 12.06.02, 11:40 Powiem Wam, że dla mnie to jest naprawdę dylemat. Od razu mówię: jestem dość niezależna finansowo, nie zarabiam koszmarnych pieniędzy ale daje sobie radę i nie lubie nikogo naciągać; daleko mi do poczucia, że jestem królewną, której się wszystko należy. Ale... zdaje sobie sprawę, że idiotycznie czuje się mężczyzna, kiedy kobieta płaci za niego w restaturacji np., dlatego nie buntuję się, gdy on wyciąga portfel, tym bardziej jeśli wiem, że go na to stać. No i często-gęsto nie wiem co mam zrobić... przychodzi rachunek... płacić? Proponować połowę? Czy aby nie urażę go? Mam płacić i nawet nie pytać? Naprawdę, dla mnie to zawsze jest dylemat! Ale faktem jest, że są meżczyźni, przy których czuję, że moja propozycja płacenia wywołałaby uśmieszek rozbawienia. No, ale nie wszyscy tacy są. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: kto płaci? IP: 62.233.139.* 12.06.02, 11:54 Gość portalu: Pom napisał(a): > Powiem Wam, że dla mnie to jest naprawdę dylemat. Od razu mówię: jestem dość > niezależna finansowo, nie zarabiam koszmarnych pieniędzy ale daje sobie radę i > nie lubie nikogo naciągać; daleko mi do poczucia, że jestem królewną, której > się wszystko należy. Ale... zdaje sobie sprawę, że idiotycznie czuje się > mężczyzna, kiedy kobieta płaci za niego w restaturacji np., dlatego nie buntuję > > się, gdy on wyciąga portfel, tym bardziej jeśli wiem, że go na to stać. > No i często-gęsto nie wiem co mam zrobić... przychodzi rachunek... płacić? > Proponować połowę? Czy aby nie urażę go? Mam płacić i nawet nie pytać? > Naprawdę, dla mnie to zawsze jest dylemat! Ale faktem jest, że są meżczyźni, > przy których czuję, że moja propozycja płacenia wywołałaby uśmieszek > rozbawienia. No, ale nie wszyscy tacy są. Szczerze mowiac dziwie sie takim facetom, ktorzy sie zle czuja gdy kobiety za nich placa. Mysle, ze to jakies kompleksy wylaza. Odpowiedz Link Zgłoś
pleple Re: kto płaci? 12.06.02, 13:34 Gość portalu: Pom napisał(a): > Powiem Wam, że dla mnie to jest naprawdę dylemat. Od razu mówię: jestem dość > niezależna finansowo, nie zarabiam koszmarnych pieniędzy ale daje sobie radę i > nie lubie nikogo naciągać; daleko mi do poczucia, że jestem królewną, której > się wszystko należy. Ale... zdaje sobie sprawę, że idiotycznie czuje się > mężczyzna, kiedy kobieta płaci za niego w restaturacji np., dlatego nie buntuję > > się, gdy on wyciąga portfel, tym bardziej jeśli wiem, że go na to stać. > No i często-gęsto nie wiem co mam zrobić... przychodzi rachunek... płacić? > Proponować połowę? Czy aby nie urażę go? Mam płacić i nawet nie pytać? > Naprawdę, dla mnie to zawsze jest dylemat! Ale faktem jest, że są meżczyźni, > przy których czuję, że moja propozycja płacenia wywołałaby uśmieszek > rozbawienia. No, ale nie wszyscy tacy są. :) widze że mamy te same problemy w poprzednim związku płaciliśmy pół na pół i wszystko było w porządku - ale i zarobki mieliśmy porównywalne w obecnym - nie zawsze mnie stać na taki standard , ale też głupio się czuje gdy nie pozwala mi za nic płacić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: kto płaci? IP: *.desy.de 12.06.02, 11:49 my mamy wspolne konto, na ktore co miesiac wplacamy oboje taka sama kwote [nie zarabiamy tyle samo, oboje pracujemy]. i z tego konta sa robione prawie wszystkie platnosci. wlasne, niezbyt tanie ekstrawagancje [np. zestaw glosnikow surround sound] finansowane sa przez pozadajacego :) prezenty dla siebie kupujemy z wlasnych pieniedzy. czasami, gdy mamy ochote, to zapraszamy sie gdzies wzajemnie - wtedy tez placi zapraszajacy :) ale gdy ja zarabialam bardzo kiepsko, to wiekszosc placil on. i nawet na ekstrawaganckie wakacje dalam sie zaprosic :) i teraz tez - wiemy, ze jak jedno z nas straci prace, to pensja drugiego wystarczy na czas szukania i nie mamy problemu z zaakceptowaniem tego, niezaleznie kto bedzie przynosil do domu pieniadze. uwielbiam staly zwiazek :D dawniej zawsze, podobnie jak Pom, mialam obawy... placic? nie placic? proponowac? wiecznie sie tym martwilam, a nie cieszylam z obiadu czy wycieczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anE Re: kto płaci? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.06.02, 11:51 ja stawiam, kelner funduje, a on płaci, :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: em Re: kto płaci? IP: 62.148.83.* 12.06.02, 12:06 płacę ja, on nigdy nie ma pieniędzy "przy sobie", ale on zarabia i to w większości jego pieniądzę zasilają nasze konto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: kto płaci? IP: 217.153.44.* 12.06.02, 12:12 od 1,5 roku za wszystko place ja, utrzymuje dom, place rachunki, kupuje zarcie, place za kino, bo mój nie pracuje. Ja zaczynam mieć tego dość, a on, chyba nie, mimo że ciagle narzeka że chciałby pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: kto płaci? IP: 62.233.139.* 12.06.02, 12:13 NIe przejmuj sie. Zona Rozewicza placila za niego przez 10 lat, podczas gdy on przesiadywal w kawiarniach i lapal natchnienie. Ale jak juz zlapal, to... sama wiesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: kto płaci? IP: 217.153.44.* 12.06.02, 13:42 no tak, moj też "artysta", ale 10 lat nieróbstwa to mu nie dam Odpowiedz Link Zgłoś