Gość: mala
IP: 80.48.105.*
07.03.05, 10:42
Jak tak czytam post "czy ja przesazdam" i niekrore inne, zastanwiam sie jak
wiele jest lub bylo w takich "beznadziejnych " zwiazkach ktorych nie umiecie
zakoczczyc z roznych powodow (stach, bo go kochacie itp) Jak ztego
wybrnelyscie czy wkoncu wszystko sie ulozylo czy predzej czy pozniej sie
skonczylo? Jak dlugo mozna trafac w zwiazku w ktorym nie jest sie dokonca
szczesliwa???
Piszcie ku przestrodze dla takich jak ja i "enedue"!!!