zadra2
11.03.05, 10:39
witajcie. wiem, wiem, to było wałkowane wiele razy. Ale dla mnie mój
przypadek jest indywidualny, więc prosze Was o ocene.
Odkryłam niedawno, że facet, z którym jestem troche ponad rok, ma konto w
randkach internetowych. Cos mnie tkneło i sprawdziłam (pierwszy raz w
życiu!!!) jego komórkę. Znalazłam numer telefonu do jakiejś kobiety,
wybierany po kilka razy codziennie. Niewiele myśląc, zadzwoniłam do niej.
Okazało się, że on ja poderwał na tych randkach i oczarował. Nie spotkali się
(znajomość trwała dwa tygodnie). Nie powiedział jej oczywiście, że jest ze
mną. Ale ona stwierdziła, że jest nim oczarowana i wybiegała w marzeniach w
przyszłość z nim. Zrobiłam konfrontację z moim facetem. Przyznał się, ale
powiedział, że to niewinna zabawa, flirt, nie myślał o niej inaczej, jak o
przyjaciółce do pogadania. I teraz jestem w kropce. Uwierzyć mu? Oliwy do
ognia dolewa fakt, że nasz seks ostatnio bardzo podupadł, a on w przeszłości
był tzw. kobieciarzem. Mamy po 30 lat.
Boję, że skoro raz to zrobił, to zrobi to znowu.
CZy Wasi faceci tez tak robią? Czy to juz jest zdrada?