liana79
11.03.05, 14:55
Witam po przerwie.Moje Kochanie wróciło w niedzielę po 3 miesiącach i to o
tydzień wcześniej!!!Jestem bardzo szczęśliwa :-)))))I to właśnie jest ta
magia,te gorączkowe przygotowania(w co sie ubrać,jak umalować,uczesać,co
zrobić do jedzonka itp.,itd)Myślę,że wiele kobiet mogłoby nam pozazdrościć
chwili,w której po wielu tygodniach,miesiącach wreszcie znajdziemy sie w
ramionach naszych Marynarzy.To emocje nie do podrobienia.A potem ta długo
wyczekiwana bliskość,poznawanie się jakby na nowo,w różnych sferach życia ;-)
Nasze uczucia są ciągle intensywne,bo podsycane tęsknotą...Teraz łatwiej mi
dostrzegać te plusy,bo On jest blisko.Za jakieś 4 tygodnie wypłynie i czasami
będę przeklinać los.Ale wiecie,naprawdę jest w tym wszystkim jakiś urok!
Pozdrawiam Was serdecznie!