tata_sugara
18.03.05, 22:21
Mam przyjaciółkę, ktora mieszka 250 km ode mnie. Jest to niestety przyjaźń
internetowa i telefoniczna. Chociaż czasami przechodzimy na temety dosyć
intymne. Wiem, na przykład, w jaki sposób koleżanka lubi uprawiać miłość...
Trwa to prawie rok. Kilka razy chciałem się spotkać i kilka razy ona była w
oim mieście. Co z tego, kiedy nie spotkaliśmy się. Teraz ona znów jest tutaj
i nawet dostałem od niej tę informację. Przyjechała do kolegi i ma nadzieję,
że wystarczy jej czasu, aby spotkać się ze mną.
Co o tym myślicie?
Kim jest ten kolega (?!) Kim ja jestem dla niej? K...., jak ja nienawidzę
internetu ;-)