Dodaj do ulubionych

ubiór do pracy

20.06.02, 14:28
Tak sobie siedzę, w żakiecie. Co prawda z krótkimi rekawami, ale zawsze...
Jestem ciekawa czy u Was w firmach/urzędach; generalnie w pracy obowiązują
standardy dotyczące ubioru? Jesli tak to jakie? I gdzie są one umieszczone (np.
jako aneks umowy o pracę, kodeks pracownika firmy, niepisany zwyczaj, itp.)
Wasze uwagi przydadzą mi się do opracowania standardów dla mojej firmy; właśnie
otrzymałam takie zadanie...
Pozdrawiam
mg
Obserwuj wątek
    • bukowski27 najlepiej chyba by ci pomogl ktos z AA. 20.06.02, 14:30
      artura andresena.
      • malutka.gruszeczka Re: najlepiej chyba by ci pomogl ktos z AA. 20.06.02, 14:34
        nie chcę kopiowac cudzych wzorów, dlatego pytam jak to jest w innych firmach,
        np. kolory, bizuteria, buty, rajstopy, garnitury.... jak mozna się rozebrac w
        upały (np. czy wolno przyjść w bluzce na ramionkach, itepe)uhhh duzo tego
      • Gość: kasiulek Re: najlepiej chyba by ci pomogl ktos z AA. IP: *.daimler-benz.com 20.06.02, 14:34
        bukowski27 napisał(a):

        > artura andresena.


        Ktory juz wlasciwie nie istnieje.
        Ale prawda to, ze nowoprzyjetym pracownikom co roku w AA robila szkolenie w
        kwestii ubioru pani stylistka Jaruzelska.

    • wierna1 Re: ubiór do pracy 20.06.02, 14:33
      Jedno wiem napewno. Mój szef lubi "na krótko", to widać po jego spojrzeniu. Ale
      nie nadużywam, bo praca to praca, nogi mam całkiem, całkiem. Nie uznaję tylko
      głębokich dekoltów i przerosu biżuterii.
      • biale_myszy Re: ubiór do pracy 20.06.02, 14:35
        wierna1 napisał(a):

        > Jedno wiem napewno. Mój szef lubi "na krótko", to widać po jego spojrzeniu. Ale
        >
        > nie nadużywam, bo praca to praca, nogi mam całkiem, całkiem. Nie uznaję tylko
        > głębokich dekoltów i przerosu biżuterii.

      • biale_myszy Re: ubiór do pracy 20.06.02, 14:36
        wierna1 napisał(a):

        > Jedno wiem napewno. Mój szef lubi "na krótko", to widać po jego spojrzeniu. Ale
        >
        > nie nadużywam, bo praca to praca, nogi mam całkiem, całkiem. Nie uznaję tylko
        > głębokich dekoltów i przerosu biżuterii.

      • biale_myszy Re: ubiór do pracy 20.06.02, 14:36
        wierna1 napisał(a):

        > Jedno wiem napewno. Mój szef lubi "na krótko", to widać po jego spojrzeniu. Ale
        >
        > nie nadużywam, bo praca to praca, nogi mam całkiem, całkiem. Nie uznaję tylko
        > głębokich dekoltów i przerosu biżuterii.

      • tuli_pan Re: ubiór do pracy 20.06.02, 14:36
        ja musze w mundurze, a po szefa spojrzeniu widac ze tak musze :)
        • malutka.gruszeczka Re: ubiór do pracy 20.06.02, 14:38
          a kolory? możesz przyjść np. w czerwonym krawacie? Albo w koszuli z krótkim
          rękawem? co z dziewczynami w firmie, - np. czy moga chodzić w sandałkach?
          • Gość: kasiulek To teraz ja IP: *.daimler-benz.com 20.06.02, 14:43
            Z punktu widzenia firmy, gdzie reguly ubierania sie sa raczej sztywne na
            okolicznosc licznych kontaktow z klientami.

            Upal czy nie dziewczyny powinny nosic rajstopy (lub ponczochy jesli wola).
            Buty musza miec CO NAJMNIEJ zakryte palce (chociaz pieta tez raczej nie nalezy
            swiecic).
            Spodnice nie za krotkie, nie za dlugie - tzw. w kolanko.
            Zakiet - hmmm, w upal wystarczy bluzka, ale nie za bardzo obcisla ani
            przezroczysta.
            Zapach nie meczacy (oczywiscie nie pisze o czyms tak oczywistym jak higiena
            osobista:)))
            Paznokcie zadbane, nie szpony i nie poobgryzane, niekoniecznie krwistoczerwone:)
            Makijaz delikatny, prawie niewidoczny.

            Moze wystarczy...
            • Gość: kasiulek Re: To teraz ja IP: *.daimler-benz.com 20.06.02, 14:44
              Gość portalu: kasiulek napisał(a):

              > Z punktu widzenia firmy, gdzie reguly ubierania sie sa raczej sztywne na
              > okolicznosc licznych kontaktow z klientami.
              >
              > Upal czy nie dziewczyny powinny nosic rajstopy (lub ponczochy jesli wola).
              > Buty musza miec CO NAJMNIEJ zakryte palce (chociaz pieta tez raczej nie nalezy
              > swiecic).
              > Spodnice nie za krotkie, nie za dlugie - tzw. w kolanko.
              > Zakiet - hmmm, w upal wystarczy bluzka, ale nie za bardzo obcisla ani
              > przezroczysta.
              > Zapach nie meczacy (oczywiscie nie pisze o czyms tak oczywistym jak higiena
              > osobista:)))
              > Paznokcie zadbane, nie szpony i nie poobgryzane, niekoniecznie krwistoczerwone:
              > )
              > Makijaz delikatny, prawie niewidoczny.
              >
              > Moze wystarczy...


              Aha, oczwiscie zamiast spodnicy moga byc spodnie, ale nie typu 3/4.

            • Gość: frisky2 Re: To teraz ja IP: 62.233.139.* 20.06.02, 14:46
              A u mnie pelna dowolnosc. Wlasciwie tylko sekretarki musza w jakichs tam
              bardziej eleganckich strojach, no i szefostwo. reszta towarzycha chodzi jak
              lubi, ja w dzinsach i t-shircie najczesciej. Zalamalbym sie, jakbym mial w
              garniturze chodzic do pracy. Czasami wprawdzie musze, ale to tylko przy okazji
              jakichs spotkan z wazniejszymi osobami.
              • Gość: kasiulek Re: To teraz ja IP: *.daimler-benz.com 20.06.02, 14:48
                Gość portalu: frisky2 napisał(a):

                > A u mnie pelna dowolnosc. Wlasciwie tylko sekretarki musza w jakichs tam
                > bardziej eleganckich strojach, no i szefostwo. reszta towarzycha chodzi jak
                > lubi, ja w dzinsach i t-shircie najczesciej. Zalamalbym sie, jakbym mial w
                > garniturze chodzic do pracy. Czasami wprawdzie musze, ale to tylko przy okazji
                > jakichs spotkan z wazniejszymi osobami.


                U nas niestety faceci musza w garniturach na codzien...

          • agniecha3 Re: ubiór do pracy 20.06.02, 14:44
            malutka.gruszeczka napisał(a):

            > a kolory? możesz przyjść np. w czerwonym krawacie? Albo w koszuli z krótkim
            > rękawem? co z dziewczynami w firmie, - np. czy moga chodzić w sandałkach?

            wiesz, chyba bardzo duzo zalezy od profilu firmy i stanowiska, ktore zajmujesz. U
            nas np, w firmie informatycznej, nie ma zadnego regulaminu odnosnie stroju.
            Niektore osoby nosza t-shirty i adidasy, dziewczyny sa czasem w sandalkach,
            czasem w czolenkach, czasem w obuwiu sportowym (ja mam na sobie plaskie klapeczki
            i sukienke), choc na niektorych stanowiskach nosza raczej garsonki, a panowie
            garnitury. Bez ukierunkowania raczej trudno Ci bedzie znalezc jakis wzor.
            pozdrawiam
            • tuli_pan Re: ubiór do pracy 20.06.02, 14:48
              w firmach pogrzebowych preferuje sie raczej ciemnie kolory...nie zalecane sa
              czerwone krawaty
      • Gość: Una Re: ubiór do pracy IP: 62.233.135.* 20.06.02, 14:54
        Zasady są takie:
        1. Rękaw za łokieć
        2. Rajstopy cały rok na okrągło
        3. Spódnica najwyżej do kolan
        4. Buty z zakrytymi palcami
        5. Umiarkowana biżuteria
        6. Jeśli długie włosy - to upięte
        7. Zerowe dekolty
        8. Stonowany makijaż
        9. Panowie w marynarkach i krawatach
        10. Buty ciemniejsze o jeden ton od garnituru
        11. Krótkim spodniom u panów mówimy stanowcze NIE

        Życie zweryfikowało te zasady na szczęście i siedzę właśnie w długiej
        płóciennej sukience bez rękawów i klapkach. Swoją drogą co za idiotyzm, żeby
        przy 30 st. męczyć się w rajstopach. Jasne, że nie przyjdę do pracy w krótkich
        spodenkach i bluzce z odrytym pępkiem, ale ociekający potem facet pod krawatem,
        albo kobieta w żakiecie w taki upał jak dziś, wygląda śmiesznie i
        nieestetycznie. pzdr wszystkich w krawatach i bez:)
        • Gość: frisky2 Re: ubiór do pracy IP: 62.233.139.* 20.06.02, 14:56
          A u mnie wlasnie wiele dziewczyn przychodzi z odkrytym pepkiem, niektore bez
          stanikow.
        • malutka.gruszeczka Re: ubiór do pracy 20.06.02, 14:56
          thx i pozdrawiam również.
          a kolory dla pań?
          • Gość: alennka Re: ubiór do pracy IP: *.saint / *.gazeta.pl 20.06.02, 15:19
            Kolory stonowane, nic wrzaskliwego. Ja raz bylam na dywaniku u szefowej bo
            przyszlam ubrana na czerwono (zreszta nadal uwazam, ze wygladalam bardzo
            ladnie; moze wlasnie w tym byl problem :-))). Rajstopy - nigdy czarne (nie znam
            nikogo kto takie ubralby w lecie, ale w zimie tez nie wolno; najlepsze cieliste)
            Co d spietych wlosow to roznie bywa. W Stanach np: spiete nosi sie tylko na
            wieczor i jakies uroczyste okazje. Jesli wiec pracujesz w amerykanskiej firmie
            to ta zasada wcale nie musi obowiazywac. Zreszta jak juz ktos napisal - zycie
            te zasady baaardzo zweryfikowalo.

            Pozdr.

            A.
    • Gość: magnolia Re: ubiór do pracy IP: 195.205.73.* 20.06.02, 15:23
      nie naleŻy ponoć przesadzać z odsłanieniem się , bo panowie 'nie mogą' pracować,
      pozdrowienia!
      malutka.gruszeczka napisał(a):

      > Tak sobie siedzę, w żakiecie. Co prawda z krótkimi rekawami, ale zawsze...
      > Jestem ciekawa czy u Was w firmach/urzędach; generalnie w pracy obowiązują
      > standardy dotyczące ubioru? Jesli tak to jakie? I gdzie są one umieszczone (np.
      >
      > jako aneks umowy o pracę, kodeks pracownika firmy, niepisany zwyczaj, itp.)
      > Wasze uwagi przydadzą mi się do opracowania standardów dla mojej firmy; właśnie
      >
      > otrzymałam takie zadanie...
      > Pozdrawiam
      > mg

      • ada1 Re: ubiór do pracy 20.06.02, 15:35
        W zależności od widzimisię szefa. Poprzedni grzmiał: PROSZE SKONCZYC Z TA MODA
        PLAZOWA, kiedy zobaczył pracownicę w rybaczkach. Sam przez całe lato
        przychodził w gajerze, koszuli z długim rękawem i pod krawatem. Na szczęście
        koszmar się skończył i obecnie mam nową szefową, która preferuje styl sportowy
        u siebie i u współpracowników. Dlatego dzisiaj siedzę w kopertówce mini,
        sandałach składających się z trzech cieniutkich paseczków i w bluzeczce na
        ramiączkach, kolorystynka biało granatowa (niestety :-((()
    • Gość: magamaga Re: ubiór do pracy IP: *.provider.pl / *.ost-poland.com.pl 20.06.02, 15:49
      Ja tez pracuje w firmie informatycznej i tez jest pelna dowolnosc stroju, poza
      dniami, kiedy mamy gosci z zewnatrz. I musze powiedziec, ze jestem przeciw
      pelnej swobodzie. W upaly panowie eksponuja kosmate nozki w krotkich spodenkach
      i owlosione pachy w koszulkach na ramiaczkach, dziewczynom spod
      polprzezroczystych spodnic przebijaja stringi. To wszystko jest fajne latem,
      ale w biurze jakos mnie to zbrzydza, nie wiem jak was. Nie ma problemu, kiedy
      sie odslania ktos, kto ma ladne, zadbane, szczuple, opalone cialo, ale u nas
      niestety przewazaja mezczyzni, bladzi, owlosieni i bezkompleksowi.
    • muszek0 Re: ubiór do pracy 20.06.02, 16:56
      kapitaliści napieprzali się z chińczyków. a sami wprowadzili takie same
      standarty. i wszyscy to łykają. wchodząc do jakieś firmy w dzinsach z góry
      jesteś skazany na olewające traktowanie. ale gdy masz na sobie gangol i robisz
      poważną minę, to z powodzeniem można wyruchać bank na lewy kredyt. tacy są
      ludzie. stworzyć świat iluzji i babrać sie w nim jak w gnojówce.
      p.s. żal mi tych krawaciarzy co przy 30 stopniach muszą być zwarci i gotowi, w
      pełnym rynsztunku.
    • Gość: Magdalen Re: ubiór do pracy IP: 213.216.82.* 20.06.02, 20:12
      Mężczyźni mają gorzej.
      U mnie w pracy obowiązuje styl biurowy.Ale bez przesady.Mężczyźni chodzą w
      garniturach i pod krawatem ale latem w koszulach z krótkim rękawem.Nawet widzę
      dziurkowane półbuty.Kobiety w kostiumach /mogę w spodniach bo to
      preferuję/.Palce nóg zakryte.Dotyczy to osób majacych kontakt z klientami oraz
      osób kierownictwa.Pozostali nie mają narzuconego stylu ubierania się.W soboty
      lub niedziele przychodzę -jeśli musze -do pracy ubrana na sportowo.W pracy
      trzymam sandały do przebrania.Nawet krótkie spodenki.Nie dziwię się gołym nogom
      i ramionom , bo u nas rzadko można spotkać w pełni klimatyzowane biura.A trudno
      zdzierżyc 30 stopni w pełnym rynsztunku.Rażą gołe plecy,gołe brzuchy jak z Rio,
      plażowe kolory, hawajskie wzory, niedepilowane nogi i pachy.Nie pasuje to do
      pracy.Oczywiscie cały rok nie pasuje biżuteria w hurtowej ilości ani
      ekscentryczna, wymyślne fryzury i krzykliwy makijaż ale trudno to unormować
      ustawą.
    • ydorius Re: ubiór do pracy 20.06.02, 20:38

      U mnie też pełna dowolność. Często jadę do pracy rowerem, więc garnitur byłby
      nie do przyjęcia (chociaż... To mogłoby wyglądac bardzo ciekawie. Gość w
      garniturze z walkmanem i zasuwający na rowerze...).
      Czasem (rzadko) jestem zmuszony do założenia bardziej formalnego stroju, ale
      nie ma narzuconego z góry standardu.
      W ogóle firma postawiła na swobodny rozwój. Mam długie włosy i brodę i nikomu
      to nie przeszkadza. Często się pojawiam w krótkich spodenkach (i nikomu to nie
      przeszkadza), zaś na biurku mogę miec tak artystyczny nieład, jak tylko sobie
      zamarzę...

      pozdrawiam,
      .y.
      • Gość: Figo Re: ubiór do pracy IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 20.06.02, 21:23
        O rrraaaany - ale u mnie jednak jest fajnie :-))) Jest to duża firma
        (aczkolwiek rodzinna), krajowy lider w swojej branży, z normalną strukturą
        organizacyjną, działami jak wszędzie indziej, ale w zasadzie doszedłem do
        wniosku, że ograniczenie jest jedno - faceci nie chodzą w krótkich spodenkach
        (choć dziś widziałem naszego elektryka, który wracał do domu w krótkich
        porciętach - ale cały dzień nosił firmowe ogrodniczki). Dla dziewczyn nie ma
        specjalnie ograniczeń - sekretarka prezesa pasjami lubi nosić białe spodnie
        spod których widać spakowite stringi, do tego klapki na bose nogi, niezłe
        dekolty... Ale wszystko w dobrym gatunku i bez żadnej tandety - to też jest
        jakis tam warunek.
        Ale w końcu jak prezes chodzi na codzień w dżinsach i polo, to co my, szarzy
        pracownicy, będziemy się szczypać? Jest w końcu lato, nie?
        • Gość: A27 Re: ubiór do pracy IP: *.proxy.aol.com 21.06.02, 03:26
          U mnie w pracy mamy "casual Fridays", kiedy to TRZEBA przyjsc do pracy w
          dzinsach albo w czyms byle jakim. Portki od dresu sa jak najbardziej na
          miejscu.

          Rajstop nikt w lecie nie nosi, nawet nasz biurowy gej.

          Dzisiaj, a byl to czwartek mialam na sobie porteczki typu capri w kolorze
          czarnym i koszulke w paseczki z Gapa. Moje dwie koleznaki tez mialy na sobie
          portki kapri _ jedna szre a druga biale. Szefowa (przy kosci) miala na sobie
          bluzke z dzininy w kolorze rozowym i spodnie w tym samym kolorze. Wiekszosc
          pracownic miala bluzki bez rekawow. Gdyby ktos przyszedl w kostiumie to byloby
          to podejrzane, ze ma interview o prace gdzies indziej.

          Moj maz chodzi do pracy w dzinsach i punk-rockowych T-shirtach i jest
          traktowany powaznie. Ostatnio nawet byl na spotkaniu z jakims senatorem i
          poszedl w dzinach i koszulce "Itchy-Skratchy Show".

          Luz to podstawa.
          • Gość: Jarek Re: ubiór do pracy IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 21.06.02, 13:44
            Gość portalu: A27 napisał(a):

            > Rajstop nikt w lecie nie nosi, nawet nasz biurowy gej.

            A ten gej w zimie w rajstopach zasuwa? To moze on nie gej a transwestyta?

            J.
    • maly.ksiaze Jak ciocia uwaza 21.06.02, 05:54
      ... tak jest tam, gdzie ja pracuje. Nawet firmowi geje
      chodza ubrani jak 'skate trash'. Na oficjalne spotkania
      nie nalezy przychodzic w krotkich spodenkach.
      Dzisiaj przyszedl gosc na interview w sprawie pracy i
      bylo mi glupio, bo ja na krotko, a biedaczek pod
      krawatem i w czarnej zbroi. Dobrze, ze klimatyzacja
      jest, bo by umarl.

      Pozdrawiam,

      mk.

      PS. Firma jest 'badawcza', wiec chociaz w laboratorium
      obowiazuje 'dress code' - takie biale kaftany...
    • dundee_girl Re: ubiór do pracy 21.06.02, 06:14
      Ja niestety nosze mundur:-( biala koszula i ciemno niebieska spodnica, jak
      zimno to albo niebieska kamizelka albo tegoz koloru sweter. Ale to juz niedlugo
      bo za 2 miesiace przechodzimy na niemundurowy stroj - chociaz tez firma
      zapewnia spodniczki i bluzeczki i paseczek i nawet obuwie!
    • enancjo Re: ubiór do pracy 21.06.02, 06:38
      .. zdaje sie ze zgdonie z prawem nie mozna nakazac okreslonego
      ubioru, ale robi sie to w formie, ze ubior pracownika ma byc schludny
      rozumiany jako .... ( i tu podaje sie pewien standard wymogu pracodawcy
      zrowno dla K jak i M ), w innych przypadkach jak np reprezentacja,
      sekretarki .. wynika to z zwyczaju i/lub indywidulanej rozmowy z
      bezposrednio przełozonym ..

      Enancjo
      • bukowski27 zgodnie z prawem nie mozna? 21.06.02, 08:43
        jak ci napisza w regulaminie ze masz w pracy byc w seledynowej koszuli to masz
        byc. i nic na to nie poradzisz.
    • catalina1 Re: ubiór do pracy 21.06.02, 09:05
      U mnie nie ma żadnych, jedynie ochroniarze mają służbowe garniutury, a cała
      reszta to wolna amerykanka, koleżanka naprzeciwko mnie siedzi w krótkich
      dżinsowych spodenkach ;-). Wszystko zależy jak bardzo na widoku się pracuje,
      czyli to tylka kwestia kultury, Ci co mają kontakt z klienetm to garniutur i
      krawat, reszta besz znaczenia, ale newet te kobiety, które mają kontakt z
      klientami nie muszą być zapięte na ostatni guzik, chodzić w rajstopach i
      pełnych butach.
      • Gość: magdalen Re: ubiór do pracy IP: *.unizeto.pl 21.06.02, 10:28
        U mnie w biurze panuje dowolność. Nie ma jakiś szczególnych ograniczeń. Jedynie
        dyrektor przychodzi w garniturze do pracy, dyrektorka - pełny luz (powiewne
        sukienki, falbianiaste bluzeczki, wydekoltowane bluzki). Jednak ubiór
        niektórych koleżanek jest raczej niestosowny, np. krótkie kwieciste, luźne
        spodenki, wydekoltoana bawełniana bluzeczka bez rękawków, do tego klapki lub
        chodaki, a na stopach cieliste skarpetki lub podkolanówki. Ale to raczej
        wyjątki. Sekretarka przeważnie chodzi w takich "fajowych" dżinsach, w różnych
        kolorowych bluzeczkach albo w sukienkach (ale z rękawkami). Także u mnie w
        biurze pełen luz. Pzdr
        • Gość: Nika Re: ubiór do pracy IP: 62.89.119.* 21.06.02, 14:53
          prosze powiedzcie mi bo nie mam pojęcia, jak sie ubierają wasze sekretarki w
          firmach w których pracujecie. Własnie dostałam pracę jako asystentka/sekretarka
          i nie wiem jak się ubrać w te upały. Chce zrobić dobre wrażenie. Proszę
          napiszcie.
          • Gość: silie Re: ubiór do pracy IP: *.jmk.lodz.pl 21.06.02, 15:20
            Ja własnie jestem sekretarką/asysytentka i tez zadaję sobie to pytanie.
            Teraz siedze w bluzce z krótkim i spódnicy za kolano, "wesołej".Sandałki na
            paski...Nie ma u mnie żadnych wymogów, choć firma spora. ale szczerze mówiąc
            nie posiadam żadnej garsonki...Jak mają byc goście, zakładam białą bluzkę
            koszulową i rajstopy i pełne buty.Chyba nie dałabym rady ubierac się w
            mundurki...
            • anastassia Re: ubiór do pracy 21.06.02, 20:35
              SILIE A CO TY ROBISZ NA FORUM??????

              Gość portalu: silie napisał(a):

              > Ja własnie jestem sekretarką/asysytentka i tez zadaję sobie to pytanie.
              > Teraz siedze w bluzce z krótkim i spódnicy za kolano, "wesołej".Sandałki na
              > paski...Nie ma u mnie żadnych wymogów, choć firma spora. ale szczerze mówiąc
              > nie posiadam żadnej garsonki...Jak mają byc goście, zakładam białą bluzkę
              > koszulową i rajstopy i pełne buty.Chyba nie dałabym rady ubierac się w
              > mundurki...

              • anastassia do silie i do reszty 21.06.02, 20:44
                Z wrazenia nie napisalam nic poza tym:)))))
                O qrde ale przekroj. Chyba wazne jest zeby napisac gdzie sie pracuje, czy nie????
                Nie piszecie to i ja nie napisze:) U nas malo zasad. Jedyna niepisana TO NIE
                PLAZA, wiec faceci zero krotkich spodni, za to kobiety dekolty owszem, krotkie
                spodniczki, klapki owszem, ale to wszystko zadbane zadne choinki ani brudne
                kopyta. Jak sa goscie to przyjmujacy wciskaja sie w mundurki.
                Te same zasady dla managerow i nie-managerow.
                Aha! Ludzie przychodza z dziecmi jak musza. Raz byl pies. A szef jest rabniety i
                gangrena:)

                anastassia napisał(a):

                > SILIE A CO TY ROBISZ NA FORUM??????

                >
                > Gość portalu: silie napisał(a):
                >
                > > Ja własnie jestem sekretarką/asysytentka i tez zadaję sobie to pytanie.
                > > Teraz siedze w bluzce z krótkim i spódnicy za kolano, "wesołej".Sandałki n
                > a
                > > paski...Nie ma u mnie żadnych wymogów, choć firma spora. ale szczerze mówi
                > ąc
                > > nie posiadam żadnej garsonki...Jak mają byc goście, zakładam białą bluzkę
                > > koszulową i rajstopy i pełne buty.Chyba nie dałabym rady ubierac się w
                > > mundurki...
                >

                • Gość: Slawek Pracuje u siebie... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.02, 00:26
                  znaczy to robie, za ci mi placa klienci, a sa nimi powazne firmy.
                  Do pracy przyjezdzam tak jak dzisiaj w krotkich spodniach, polowce i
                  sandalkach, z tym ze mam naprawde ladne nogi jak na faceta :).
                  Moj pies pracuje ze mna , znaczy spi caly dzien w kacie biura i przegania
                  akwizytorow.
    • slimaczysko Re: ubiór do pracy 21.06.02, 15:23
      A ja do pracy chodze w bialej (jasnoszarej, niebieskiej - zalezy kiedy) koszuli
      i odpowiednim do niej krawacie. A co.... ja tak zreszta bardziej lubie niz
      musze :)
      • Gość: A27 Re: ubiór do pracy IP: *.proxy.aol.com 21.06.02, 21:46
        Dzisiaj byl casual Friday i szefowa przyszla w szortach dzinsowych takich
        zakrywajacych uda. Do tego wsciekle rozowy podkoszulek. Ja kocham moja
        szefowa, bo jest taka mamowata.
        Ja przyszlam w wycieruchach i bialej podkoszulce. Recepcjonistka miala dzinsy
        indigo i biala koszulke polo. Biurowyg pedal mial obcisla koszulke. jak zwykle
        zreszta.
        • anastassia A27 21.06.02, 23:22
          Gość portalu: A27 napisał(a):

          > Dzisiaj byl casual Friday i szefowa przyszla w szortach dzinsowych takich
          > zakrywajacych uda. Do tego wsciekle rozowy podkoszulek. Ja kocham moja
          > szefowa, bo jest taka mamowata.
          > Ja przyszlam w wycieruchach i bialej podkoszulce. Recepcjonistka miala dzinsy
          > indigo i biala koszulke polo. Biurowyg pedal mial obcisla koszulke. jak zwykle
          >
          > zreszta.

          ALE JAJA ! GDZIE PRACUJESZ????

          • Gość: A27 Re: Anastasja IP: *.proxy.aol.com 22.06.02, 03:43
            W centrum adopcyjnym w USA na wschodnim wybrzezu.
      • kochaniemoje123 Re: ubiór do pracy 03.10.16, 08:21
        Ja mam podobnie po prostu też lubię chodzić w garniturze i w nim chodzę codziennie i w krawacie
        • pierwszykot Re: ubiór do pracy 06.10.16, 20:53
          kochaniemoje123 napisał:

          > Ja mam podobnie po prostu też lubię chodzić w garniturze i w nim chodzę codzien
          > nie i w krawacie

          Po co wyciągasz stare wątki???
    • obrotowy minelo 14 lat... 03.10.16, 08:38
      i opracowalas te standardy ?
      a firma jeszcze istnieje ?

      moze bys dala znac ?
    • kladkasa Re: ubiór do pracy 04.10.16, 12:30
      u mnie nie ma określonych zasad co do ubioru, ubieramy się jak chcemy :)
    • kochaniemoje123 Re: ubiór do pracy 05.10.16, 18:34
      Ja jestem nauczycielem w szkole ponadgimnazjalnej nie ma wymogu chodzenia w garniturze ale ja po prostu lubię w nim chodzić i do tego pod krawatem lub muchą i jestem już do tego przyzwyczajony ponieważ w weekendy pracuje w szkołach zaocznych i podobnie chodzę także ten ubiór to dla mnie codzienność i bardzo lubię w nim chodzić obowiązkowo nie wyjdę jak nie mam założonego krawatu lub muchy
    • rabarbar.a Re: ubiór do pracy 08.10.16, 03:41
      malutka.gruszeczka napisał:

      > generalnie w pracy obowiązują
      > standardy dotyczące ubioru? Jesli tak to jakie? I gdzie są one umieszczone (np.
      > jako aneks umowy o pracę, kodeks pracownika firmy, niepisany zwyczaj, itp.)

      właśnie w tym rzecz, że rzadko kiedy podane są jasne specyfikacje dotyczące ubioru, nawet w placówkach państwowych. "Schludny" wygląd często jest różnie interpretowany. U mnie w pracy wiele kobiet bardzo eksponuje swoje walory - i nie to żebym była pruderyjna, ale reprezentując instytucję, uważam, że warto mieć na względzie to, że to pracownik jako pośrednik między firmą a klientem powinien zdawać sobie sprawę z tego, że obowiązują pewne standardy ubioru. Niestety brak pisemnych wytycznych prowadzi do nieporozumień na tym polu.
      • fajnydamm Re: ubiór do pracy 08.10.16, 12:43
        wkurza jak laski są zbyt pociągająco ubrane bo to rozprasza tak samo jak stukot obcasów:)
      • kochaniemoje123 Re: ubiór do pracy 08.10.16, 18:43
        Zgadzam się z Tobą w szkołach, w których uczyłem i teraz czasami niektórzy jak się ubiorą to pożal się boże czasami to mam wrażenie, że ubrały się na plażę, albo na dyskotekę, a nie do pracy w instytucji państwowej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka