Dodaj do ulubionych

wszyscy wokol tacy mili...

07.04.05, 09:09
nawet kultura wsrod kierowcow panuje. nie pokazuja sobie znakow z palca,
ręki...(to akurat cytat z wypowiedzi warszawskiego taksowkarza).no, sielanka
po prostu! ciekawe, jak dlugo? ja stawiam, ze bedzie tak jeszcze przez
tydzien, a potem wszyscy wróca do swoich "ubranek", w ktorych czuja sie
najlepiej.
Obserwuj wątek
    • krysica Re: wszyscy wokol tacy mili... 07.04.05, 09:11
      Już w piątek wieczorem będzie to samo...
    • magdzik-m Re: wszyscy wokol tacy mili... 07.04.05, 09:16
      kobieta_na_pasach napisała:

      > nawet kultura wsrod kierowcow panuje. nie pokazuja sobie znakow z palca,
      > ręki...(to akurat cytat z wypowiedzi warszawskiego taksowkarza).no, sielanka
      > po prostu! ciekawe, jak dlugo? ja stawiam, ze bedzie tak jeszcze przez
      > tydzien, a potem wszyscy wróca do swoich "ubranek", w ktorych czuja sie
      > najlepiej.
      Nie sądzisz, że zależy to tylko i wyłącznie od nas samych ??? Może Ty sama się
      zmieniłaś - bo zaczęłaś coś zauważać ???
      Zaręczam Ci że ludzi miłych jest pełno na świecie :)
      • kobieta_na_pasach Magdzik 07.04.05, 09:30
        magdzik-m napisała:

        > kobieta_na_pasach napisała:
        >
        > > nawet kultura wsrod kierowcow panuje. nie pokazuja sobie znakow z palca,
        > > ręki...(to akurat cytat z wypowiedzi warszawskiego taksowkarza).no, siela
        > nka
        > > po prostu! ciekawe, jak dlugo? ja stawiam, ze bedzie tak jeszcze przez
        > > tydzien, a potem wszyscy wróca do swoich "ubranek", w ktorych czuja sie
        > > najlepiej.
        > Nie sądzisz, że zależy to tylko i wyłącznie od nas samych ??? Może Ty sama
        się
        > zmieniłaś - bo zaczęłaś coś zauważać ???
        > Zaręczam Ci że ludzi miłych jest pełno na świecie :)

        niestety Magdzik, nie zmienilam sie. zawsze widzialam to, czego nie dostzregali
        inni. i byc moze na odwrot. natomiast tobie goraco polecam medytacje.:))
    • trzydziecha1 Re: wszyscy wokol tacy mili... 07.04.05, 09:20
      Moj mąz to jest bardzo szczery, a nie dwulicowy człowiek. Nawet teraz potrafi
      być niemiły ;(
      • lena_zet Re: wszyscy wokol tacy mili... 07.04.05, 09:21
        trzydziecha1 napisała:

        > Moj mąz to jest bardzo szczery, a nie dwulicowy człowiek. Nawet teraz potrafi
        > być niemiły ;(

        :))))))) nie martw się, mój mąż też pozostał sobą :)
        • trzydziecha1 Re: wszyscy wokol tacy mili... 07.04.05, 09:24
          Fajnie, ze sie nie przejmujesz. Ja niestety tak.
          • lena_zet Re: wszyscy wokol tacy mili... 07.04.05, 09:26
            trzydziecha1 napisała:

            > Fajnie, ze sie nie przejmujesz. Ja niestety tak.


            a kto powiedział, że się nie przejmuje?zresztą, po dziewięciu latach nauczyłam
            się z nim żyć :) już mnie naprawdę niczym nie zaskoczy.
            • trzydziecha1 Re: wszyscy wokol tacy mili... 07.04.05, 09:28
              A ja sie zmieniłam, dojrzałam i dlatego chyba właśnie na coraz mniej się godzę.
              • lena_zet Re: wszyscy wokol tacy mili... 07.04.05, 09:32
                trzydziecha1 napisała:

                > A ja sie zmieniłam, dojrzałam i dlatego chyba właśnie na coraz mniej się
                godzę.

                myślisz, że po trzydziestce kopnę go w tyłek?
                • trzydziecha1 Re: wszyscy wokol tacy mili... 07.04.05, 09:39
                  Nie wiem. Kiedyś, jak sie poznaliśmu i dopiero zaczynały się rodzić jakieś
                  spory i ja ulegałam w takich czy innych kwestiach, zapytałam go całkiem
                  świadomie: A co będzie jak kiedys dojrzeję? Jak powiem nie? Nie pamiętam
                  odpowiedzi. Może wcale nic nie odpowiedział.
                  • lena_zet Re: wszyscy wokol tacy mili... 07.04.05, 09:40
                    czyli różnica między nami zasadnicza-ja prawie nigdy nie ulegam.nie wiem czy to
                    dobrze czy źle, ale chyba nie dam rady się zmienić.
                    • trzydziecha1 Re: wszyscy wokol tacy mili... 07.04.05, 09:44
                      Ja często odpouszczam. Aż do teraz. Jakas kropla przelała i.... sprawa stanęła
                      na ostrzu moża :((
      • kobieta_na_pasach Re: wszyscy wokol tacy mili... 07.04.05, 09:37
        trzydziecha1 napisała:

        > Moj mąz to jest bardzo szczery, a nie dwulicowy człowiek. Nawet teraz potrafi
        > być niemiły ;(

        podobnie jak ja:)) a moj maz na odwrot. zawsze jest mily i to mnie wkurza. bo
        nawet wtedy, kiedy ktos dla niego jest niemily on sie wdzieczy. nazwalam to
        dwulicowoscia, ale coraz powazniej sie zastanawiam czy to nie sa zaburzenia
        chraktorologiczne. ma problem z asertywnoscia m.in. najgorsze, ze on przez to
        cierpi.
        • trzydziecha1 Re: wszyscy wokol tacy mili... 07.04.05, 09:41
          MOże to raczej chęć uniknięcia problemu, lekceważenia czegoś, co w jego opinii
          nie jest warte sporu? Zaburzenia charakterologiczne to mocne slowo.
        • reniatoja Re: wszyscy wokol tacy mili... 07.04.05, 09:48
          A jeżeli jest taka sytuacja: W domu awantura, mąz wrzeszczy głównie na dziecko,
          które mocno narozrabiało, ale i na żone, która próbuje go uspokoić, a także
          stanac w obronie dziecka, również. Emocje spuszczone całkowicie z wodzy,
          awantura w pełni, strach się bać. W tym momencie dzwoni telefon. Odbiera
          najbliżej stojacy - mąż. Grzecznym głosem mówi "słucham?", a następnie
          przeprowadza w najbardziej ciepłym odcieniu swego barytonu 15 - minutową
          pogawędke z dzwoniącą znajomą, o pierdółkach i pierdółeczkach, ach i och i jak
          milutko, a u nas wszystko dobrze, a jak wy się czujecie i kiedy się
          poodwiedzamy i w ogóle jak to przyjemnie no to papa cmok cmok uściskaj męża,
          odkłada słuchawkę i wraca do awantury, znowu na full włącza sobie głośność, ton
          rozkazująco-nie znoszący sprzeciwu i jakby w ogóle nie było tej przerwy na
          telefoniczną pogawedkę, kontynuuje awanturę. Co o takim mężu myśleć?
          • trzydziecha1 Re: wszyscy wokol tacy mili... 07.04.05, 09:50
            Dobry aktor? a przy okazji: teraz wiesz, ze manipuluje świadomie. Ja bym była
            wściekła na maxa.
          • lena_zet Re: renia, powiem ci jedno 07.04.05, 09:51
            nie wiem co o takim mężu myśleć, ale napewno nie daje po sobie poznać (obcym
            oczywiście), że w domu jest coś nie tak.Mój małżonek jak jesteśmy skłóceni, to
            wszystkim naokoło się zbiera-znajomym, rodzinie, obcym ludziom na ulicy
            itd.Sama nie wiem który przypadek jest lepszy.
      • kobieta_na_pasach piszecie o mezach.... 07.04.05, 09:39
        ...a jak to jest teraz z Wami, drogie forumowiczki?
        • lena_zet Re: piszecie o mezach.... 07.04.05, 09:41
          ja jak zwykle niemiła.A ty?
          • trzydziecha1 Re: piszecie o mezach.... 07.04.05, 09:46
            Jestem bardziej wyciszona i opanowana. Nie krzyczę. Ale nie jestem przez to
            wcale bardziej miła. Wręcz przeciwnie.
            Ale i tak skutek żaden, albo raczej odwrotny :(
            • kobieta_na_pasach Re: piszecie o mezach.... 07.04.05, 10:15
              trzydziecha1 napisała:

              > Jestem bardziej wyciszona i opanowana. Nie krzyczę. Ale nie jestem przez to
              > wcale bardziej miła. Wręcz przeciwnie.
              > Ale i tak skutek żaden, albo raczej odwrotny :(

              moj wewnetrzny spokoj wynika ze spokoju, jak panuje na zewnatrz. swiadczy to o
              tym, ze albo urodzilam sie za pozno, albo czas juz umierac. albo tez powinnam
              wyemigrowac do innego kraju.
              • trzydziecha1 Re: piszecie o mezach.... 07.04.05, 11:34
                Może po prostu z wewnętrznej dorosłości? Ale od tego się nie umiera ;)
          • kobieta_na_pasach Re: piszecie o mezach.... 07.04.05, 09:57
            lena_zet napisała:

            > ja jak zwykle niemiła.A ty?


            u mnie normalka. jak zwykle przemila:)))) a powaznie - poniewaz wszyscy wokol
            sa milsi to i ja jestem milsza. mam te przypadlosc, ze udziela mi sie cudzy
            nastroj.
        • pierozek_monika Re: piszecie o mezach.... 07.04.05, 09:54
          bardzo się staram być wyrozumiała, ale czasami nerwy puszczają.
          Chciałabym aby moi znajomi szanowali mnie tak, jak ja ich i nie wysyłali mi
          łańcuszków, czy interpretacji dat urodzin.
          Nic. Przemilczam i skarżę się tylko Wam.
          • kobieta_na_pasach Re: piszecie o mezach.... 07.04.05, 10:16
            pierozek_monika napisała:

            > bardzo się staram być wyrozumiała, ale czasami nerwy puszczają.
            > Chciałabym aby moi znajomi szanowali mnie tak, jak ja ich i nie wysyłali mi
            > łańcuszków, czy interpretacji dat urodzin.
            > Nic. Przemilczam i skarżę się tylko Wam.

            przeciez Ty jestes taka bez przymuszania sie:))
            moze czas zmienic znajomych? przeciez to co robia, to zabobony i prymitywizm.
            • pierozek_monika Re: piszecie o mezach.... 07.04.05, 10:20
              to musiałabym uczelnię i pracę zmienić.
              Wiele osób ma moje adresy @ i nr telefonu - wcale nie ze ścisłego grona
              znajomych-przyjaciół.
              No ale niech już będzie - może odczuwają potrzebę poczucia że nie są sami... no
              już nie wiem :(
        • margie jak to ze mna jest... 07.04.05, 10:34
          NO ja spokojna i z tendencja lekkiego dola ciagnacego w kierunku znudzenia.
          MIla jestem tak jak zawsze- zalezy od sytuacji:)) albo mila, albo nie:) Hmm,
          renia, po prostu palma, ja pierdziele, co za facet!! 30, ja to znam, znonczylo
          sie rozwodem, bo tez doroslam.... Kurde, laski, ja wam wspolczuje, bo bardzo
          dobzre znam takie zachowania... na szcescie od 3 lat mam to za soba...
          • trzydziecha1 Re: jak to ze mna jest... 07.04.05, 11:39
            Opisałam to na "facetach' pod innym nickiem, ale sytuacja wygląda na tak
            beznadziejną, ze nawet nikt nie chce nic poradzic... ;(
    • kochanica-francuza Nie wszyscy,nie wszyscy 07.04.05, 21:08
      bliższe info na priva,jeśli ktoś sobie życzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka