maxwel3
18.04.05, 12:59
moj byly chlopak, ktorego znam od podstawowki zaproponowal mi niezobowiazujace
'spotkania' , majac na mysli seks.
kiedys mnie kochal, jak mowila mi jego rodzina,przyjaciele. od kiedy go
zostawilam nie potrafi nikogo innego pokochac, a we mnie juz widzi tylko
obiekt pozadania.
chcialabym go nauczyc milosci, pokazac piekno, mistyke seksu,zeby nie
traktowal tego jak sport...
pokazac mu co jest naprawde wazne. choc nie ukrywam,ze mam na niego ochote.
ale czy warto isc na skroty i oddac sie niezobowiazujacej chwili?
nie wiem jak to rozegrać, zeby chciał mnie mieć nie tylko do seksu.
dodam,ze oboje sie szanujemy i przyjaźnimy od dawna.