18.04.05, 12:59
moj byly chlopak, ktorego znam od podstawowki zaproponowal mi niezobowiazujace
'spotkania' , majac na mysli seks.
kiedys mnie kochal, jak mowila mi jego rodzina,przyjaciele. od kiedy go
zostawilam nie potrafi nikogo innego pokochac, a we mnie juz widzi tylko
obiekt pozadania.
chcialabym go nauczyc milosci, pokazac piekno, mistyke seksu,zeby nie
traktowal tego jak sport...
pokazac mu co jest naprawde wazne. choc nie ukrywam,ze mam na niego ochote.
ale czy warto isc na skroty i oddac sie niezobowiazujacej chwili?
nie wiem jak to rozegrać, zeby chciał mnie mieć nie tylko do seksu.
dodam,ze oboje sie szanujemy i przyjaźnimy od dawna.
Obserwuj wątek
    • ticoqp moze jeszcze kup piwo, wtedy Cie pokocha:) 18.04.05, 13:00

      • six_a bo ci..y już ma ;) nt 18.04.05, 13:01

        • listek_a Re: bo ci..y już ma ;) nt 18.04.05, 13:04
          oczywiscie ci..y masz na mysli?
          • six_a oczywiście, że ci..y 18.04.05, 13:06
            do piwa jak znalazł :)
            • listek_a Re: oczywiście, że ci..y 18.04.05, 13:11

              A potem zawsze moze go jeszcze na loda zaprosic:)
              ---
              "Mania tam już pewno podoiła"
              • ticoqp Re: oczywiście, że ci..y 18.04.05, 13:12
                albo na paluszki?:)
                • six_a Re: oczywiście, że ci..y 18.04.05, 13:18
                  to juz będzie full opcja, nie wiem, czy go stać? :))))
                  • ticoqp Re: oczywiście, że ci..y 18.04.05, 13:27
                    a ile kasy potrza?
                    • six_a Re: oczywiście, że ci..y 18.04.05, 13:29
                      kasy to nie wiem, ale może viagry? :) żeby przetrzymał piwo, ci..y, lody i
                      paluszki.
                      • ticoqp Re: oczywiście, że ci..y 18.04.05, 13:39
                        trzeba wierzyć jak pisałaś:)
                        chociaz ja w sama wiare nie wierzę (jak pisałem:)
              • six_a Re: oczywiście, że ci..y 18.04.05, 13:16
                wczoraj przy obiedzie jeden facet bardzo poważny zresztą zaczął mówić, że
                najlepsze lody to są w katowicach - z melonów.
                Naoglądają się chłopy tego simplusa po nocy i potem śnią na jawie.
                Mało nie ryknęłam ze śmiechu w talerz, a był to obiad po mszy.
                Z innych ciekawych wydarzeń obiadowych warto odnotować, że dzidziuś mnie
                pochlapał papką zupną albo zupką papną, co mu wybaczyłam, a do kawy wpadł mi
                owad.
                A zapowiadał się taki nudny dzień :)
                • ticoqp Re: oczywiście, że ci..y 18.04.05, 13:26
                  albo pupką zapną CIe pochlapał:)
                  melony albo cytryny albo jajka (sadzone:) sie nadaja na lody:)
                  • six_a Re: oczywiście, że ci..y 18.04.05, 13:28
                    a dzwony? :)
                    • ticoqp Re: oczywiście, że ci..y 18.04.05, 13:38
                      na
                      kogel mogel są dobre:)
    • sprite36 Re: sex 18.04.05, 13:02
      Przyjaźń, szacunek i pożądanie... To jeszcze nie miłość ?
    • rachela180 Re: sex 18.04.05, 13:12
      Ech. Cus napisać chciałam, ale mi odebrało mowę.
    • mmagi Re: sex 18.04.05, 13:52
      a skad wiesz co on miał na myśli:-)?
      • six_a Re: sex 18.04.05, 13:53
        dowiedziała się od rodziny :)
        • maxwel3 ej .................... 18.04.05, 18:35
          dlaczego takie uwagi?
          to jeszcze nie miłość..
          czy myslicie ze sie uda?warto jednak probować? a co w tym śmiesznego,ze jego
          rodzina mi cos takeigop powiedziala?to swiadczy tylko o tym,ze maja traktowali
          mnie powaznie.
          pomocy ! :)
          • six_a Re: ej .................... 18.04.05, 18:53
            no, faktycznie potrzebna pomoc, rozstała się z facetem, a teraz z litości
            będzie się z nim na seks umawiać i nadawać schadzkom duchowy wymiar, no ja nie
            mogę... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka