Dodaj do ulubionych

sprzyjałam temu Papieżowi

21.04.05, 10:48
dopóki nie dotarło do mnie,że był w hitlerjugend i dzielnym żołnierzem
wermachtu.Wspomnienia mojej babci są zbyt bolesne,żebym miała przejść nad tym
do porządku dziennego!!!Ktoś w telewizji mówił,że papieżem może zostać
(teoretycznie)każdy mężczyzna i rzeczywiście.Czyżby obecny następca JANA
PAWŁA II uciekł przed sprawiedliwością pod skrzydła kościoła?
Obserwuj wątek
    • six_a czy można być głupszym????? nt 21.04.05, 10:50

      • kkaczucha Re: czy można być głupszym????? nt 21.04.05, 10:53
        kościół to polityka rozdziel jedno od drugiego
        • six_a Re: czy można być głupszym????? nt 21.04.05, 11:10
          rozumiem, czyli nowy papież będzie twoim zdaniem wspierał skrajną prawicę w
          Niemczech? No, może być ciężko. A czy wybudowałaś już schron? Bo wiesz, on w
          podjendostce Luftwaffe służył.
          • pcheuka Re: six-a, uwielbiam Cie normalnie :))) 21.04.05, 11:16
            mysle, ze kkaczucha zle przeczytala tytuly w gazetach i zamiast PAPA RATZI
            zobaczyla PAPA NAZI - ratuj sie kto moze ;)))
          • kkaczucha Re: czy można być głupszym????? nt 21.04.05, 11:24
            niepotrzebnie się unosisz.Nie wydaje Ci się ,że osoba duchowna,która piastuje
            tak ważne stanowiska,powinna być nieskazitelna?To nie jest kolejny mataczący
            prezes spółki-laik!Karol Wojtyła to święty człowiek ,dosłownie i w
            przenośni.Czy o obecnym p. powiesz to samo bez żadnych wątpliwości?
            Ta "posada"do czegoś obliguje.I nawet nie chcę myśleć,czy młodemu Niemcowi
            udało się w tamtych czasach zgrzeszyć(wiesz co mam na myśli)!!!
            Schronu nie wybuduję. Ja nie jestem uprzedzona.
            • pimpek_sadelko watpie czy mozna bardziej jeszcze;)/nt 21.04.05, 11:25

    • sagis W pierwszym momencie,jak usłyszałam,że jest 21.04.05, 11:38
      on Niemcem, to od razu pomyślałam, a co on robił w tamtym czasie. Tylko, że
      faktycznie, jak też przypomnieli nam w związku z nim, wtedy każdy obowiązkowo
      musiał być w Hitlerjugend. Inaczej były stosowane różne reperkusje na całej
      rodzinie.
      Nie ukrywali jego przeszłości i to uważam, że jest ogromnym plusem.
      Powinno też się umieć wybaczać.
      To wciąż w nas tkwi, ale nie można wciąż winić i karać wszystkich Niemców za
      to, co wtedy wydarzyło się. Szczególnie, że tyle już lat upłynęło i są nowe
      pokolenia.
      • pimpek_sadelko sagis bardzo madry post!/nt 21.04.05, 11:39

    • twoj_aniol_stroz Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 11:40
      No tak, był w Wermahcie, tyle że może policzmy. Urodził się w 1927 roku. W
      wieku 16 lat WSZYSCY chłopcy byli wcielani do Hitlerjungen, a rok póżniej do
      Wermahtu (wojsko niemieckie). Myślisz, że miał wybór zwłaszcza biorąc pod
      uwagę, że była wojna a III Rzesza była państwem totalitarnym? Weź poprawkę na
      to, że to był koniec wojny (1944) i wtedy nie było przeproś, albo wojsko, albo
      kulka w łeb.
      Jeśli chodzi zaś o nieskazitelność to powiem tak:
      Jezus jako swojego następcę, czyli pierwszego papieża mianował tchórza, który
      wyparł się Go i udawał, że Go nie zna. Jego uczniowie jak leci wiali z
      Jerozolimy po ukrzyżowaniu i musiał ich potem pozbierać do kupy i WYBACZYĆ.
      Mało tego, żeby było ciekawiej nawrócił także mordercę piewrwszych chrześcijan
      i jeszcze dodatkowo jest on teraz świętym.
      No to proponuję abyśmy nie byli świętsi od Jezusa i może jednak dajmy facetowi
      czas.
      • kkaczucha Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 11:51
        to gdzie byłoby nasze miejsce na ziemi,gdybyśmy nie przeciwstawiali się
        kolejnym zaborcom...bo przecież groziła za to "kulka w łeb"???
        • pimpek_sadelko Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 11:53
          kkaczucha napisała:

          > to gdzie byłoby nasze miejsce na ziemi,gdybyśmy nie przeciwstawiali się
          > kolejnym zaborcom...bo przecież groziła za to "kulka w łeb"???

          ale porownanie:)
          jeju, moze cofnijmy sie do czasow prehistorycsnych? co to by bylo gdyby
          dinozaury nie wyginely? pomysl, jak byloby ciasno i niebezpiecznie dla ludzi!
          • kkaczucha Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 12:02
            to działa mniej więcej tak:dasz pupy,żeby zdać na prawko albo też nie wylecieć
            z pracy?Rozumiem,że lepiej dać i siedzieć jak mysz pod miotłą?
            Gdyby nie wyginęły,nie byłoby ciasno.Nas by po prostu nie było.
            • pimpek_sadelko Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 12:06
              kkaczucha napisała:

              > to działa mniej więcej tak:dasz pupy,żeby zdać na prawko albo też nie
              wylecieć
              > z pracy?Rozumiem,że lepiej dać i siedzieć jak mysz pod miotłą?
              > Gdyby nie wyginęły,nie byłoby ciasno.Nas by po prostu nie było.

              sluchaj;)
              a dawajk sobie dupy komu chcesz i za ile chcesz. jesli sadzisz, ze bez daania
              dupy zginiesz, to lec na ulice, liczy sie kazda minuta:)
              • kkaczucha Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 12:11
                widzisz-pogubiłaś się
                • pimpek_sadelko Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 12:12
                  kkaczucha napisała:

                  > widzisz-pogubiłaś się

                  ja? to ty, watek o papiezu a raz bylo o zborach a teraz o dupie. i to ja sie
                  pogubilam? podazam prosciutko za toba;)
                • pcheuka Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 12:13
                  chyba Ty sie pogubilas, jezeli strach o zycie swoje i najblizszych porownujesz
                  z dawaniem dupy za prawko!!!
                  • kkaczucha Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 12:27
                    jeżeli nie zauważasz drobiazgów to i poważne sprawy zaczynają umykać.
                    • pimpek_sadelko Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 12:30
                      kkaczucha napisała:

                      > jeżeli nie zauważasz drobiazgów to i poważne sprawy zaczynają umykać.

                      jesli sie skupisz na samych drobiazgach to wszystko inne ci umyka.
                      • pcheuka Re: OTOZ TO :))))))) n/t 21.04.05, 12:31
                      • kkaczucha Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 12:40
                        czasami mam wrażenie,że przesadnie skupiacie się na drobiazgach właśnie Wy:jaki
                        kolor bluzeczki do tej spódniczki,jaki biustonosz pod to ,a jaki pod coś innego?
                        To śmieszne.Wedle tego co napisałaś,to chyba całe życie umyka???
        • twoj_aniol_stroz Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 11:58
          No i ekstra, że nam się udało. Tylko czy w obliczu końca wojny było sens
          rysykować? A tak w ogóle to może odwróćmy to pierwsze pytanie. Czy Ty będąc na
          jego miejscu ryzykowałabyś? Miałabyś na tyle cywilnej odwagi?
          A tak na marginesie to z mojego doświadczenia wynika, że człowiek 15-18 letni
          jest odrobinę inny od człowieka 78 letniego. Może jednak teraz już coś wie,
          czegoś się nauczył i jest odrobinkę inny?
          A tak przy okazji to skąd wiemy jakie były jego zapatrywania na tę służbę?
          Wiesz co robił i o czym wtedy myślał?
          I jeszcze jedna uwaga. Myślisz, że Jan Paweł II o tym nie wiedział?
          • kkaczucha Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 12:08
            zbyt wiele ułomności mi towarzyszy,by stawiać się na jego miejscu.
            Zapewne wiedział i wybaczył.Czy osoba,której wybaczył,mogła zająć Jego miejsce-
            to już zupełnie inna sprawa
            • pcheuka Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 12:16
              a ja bym bardzo chciala, zebysmy wszyscy majac nascie lat byli w pelni
              ukstaltowani, dzielni, odwazni, bezkompromisowi, madrzy, dobrzy... slowem,
              swieci. i stawiali dobro wyzsze ponad dobro wlasne i najblizszych.

              wiesz, mam wrazenie, ze po prostu nie wiesz co mowisz.
              • kkaczucha Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 12:24
                ja bym nie chciała,ale chciałabym,żeby źródlana przeszłość towarzyszyła postaci
                papieża .Nie każdy jest i musi być świętym,ale ON powinien
                • pcheuka Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 12:29
                  1. nie ma czegos takiego, jak zrodlana przeszlosc
                  2. nie ma takiego czlowieka, ktory nie popelnia bledow. swieci tez je
                  popelniali - przyklady masz nawet wsrod apostolow, juz Ci ktos wyzej podal.
                  3. dowodem dojrzalosci, takze w wierze, jest umiejetnosc przebaczania i
                  okazania zaufania.

                  szczescie, ze Bog nie mysli ludzkimi kategoriami, bo NIKT z nas nie mialby
                  wtedy szans na Zbawienie.
                • qui_pro_quo Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 14:44
                  co to jest źródlana przeszłośc? ale ty jesteś głupi(a), heheheheh
            • twoj_aniol_stroz Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 12:32
              A skąd wiesz, że Jan Paweł II tego nie chciał? Może to jest kolejna lekcja jaką
              odbieramy? Lekcja, której tematem są młodość, dojrzałość, wybaczanie,
              zrozumienie innych i zaufanie.
    • mario2 Re: sprzyjałam temu Papieżowi 21.04.05, 11:43
      Papiestwo juz w latach 40 bylo zwiazane z hitleryzmem, ze wspomne tylko Piusa,
      albo pomoc Watykanu dla zbrodniarzy hitlerowskich w ucieczce do Aneryki
      Poludniowej.
      No coz, ta bandycko- mafijna organizacja celuje w wybieraniu sobie przywodcow
      juz skompromitowanych, albo kompromitujacych sie, vide JP z numerkiem 2 w
      aferze Banko di Vaticano
    • rachela180 Zdezerterował... 21.04.05, 11:46
      ...a poza tym w jego miasteczku był jeden, co się nie zapisał do Hitlerjugend.
      Długo nie pożył. Jego rodzina tez nie.
      • mario2 Re: Zdezerterował... 21.04.05, 11:47
        JP II tez unikal walki jak ognia. Tchorzostwo?
        • pimpek_sadelko Re: Zdezerterował... 21.04.05, 11:54
          mario2 napisał:

          > JP II tez unikal walki jak ognia. Tchorzostwo?

          wyjasnij o co chodzi. i nie mow prosze lekcewazaco o JOII. daruj sobie
          ten "numerek drugi". nie musisz go kochac, wierzyc w to co glosil, ale szanowac
          owszem.
          • mario2 Re: Zdezerterował... 21.04.05, 11:56
            Juz taki jestem, ze nie lubie populistow, tchorzy, i im podobnych. Nie musze
            ich szanowac. O tchorzostwie napisalem w innym watku
            • pimpek_sadelko Re: Zdezerterował... 21.04.05, 12:05
              mario2 napisał:

              > Juz taki jestem, ze nie lubie populistow, tchorzy, i im podobnych. Nie musze
              > ich szanowac. O tchorzostwie napisalem w innym watku

              populista? on calym swoim zyciem pokazal, ze gto co glosi jest prawda. nie
              widze zadnego rozdzwieku miedzy tym co glosil a miedzy tym jak zyl.
        • mmagi Mario nie czujesz ze obrazasz innych? 21.04.05, 12:29

      • rachela180 Re: Zdezerterował z Wermachtu!!! 21.04.05, 12:03
        O to mi chodziło!
    • speedymika mozesz mu wyslac maila i zapytac 21.04.05, 17:37
      benedettoxvi@vatican.va
      • wilk11 To jest Papież 21.04.05, 17:45
        To jest papież. I jeśli się jest katolikiem, to po prostu zalicza się do rzeszy
        wierzących w to a nie inne, nie uznaje się antykoncepcji i homoseksualizmu,
        akceptuje się każdego papieża, chodzi się co niedzielę do kościoła i tak dalej.
        Takie są prawa i obowiązki. To wynika z religii, ty (założycielko postu) ani
        babcia, nie tworzycie tej religii, jesteście jej "konsumentami", więc albo
        jesteście nadal w tej grupie albo się wymeldowujecie, bo nie rozumiecie na czym
        polega wiara.
        Co do Wehrmachtu. Nikt, żaden człowiek nie jest (nie był) doskonały.
        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka