Dodaj do ulubionych

jestem taki sam

27.06.02, 13:51
'jesteśmy tacy sami, mali , głupi, zarozumiali, nasza rewolucja upadła, możemy
zasiąść do kolacji' . gdy byłem młodszy, przeżyłem bunt dojrzewania. punkowa
muzyka, podział na nas świerzych i zgredów o mieszczańskich nawykach.
'powtarzamy to co robią ludzie, którymi gardziliśmy'. mieliśmy inne podejście,
świat wolności, walnięcie w mordę zafajdanego skiniola, a jednocześnie teatr,
film, jaranie jointów przy obrazach beksińskiego. 'młodzi konformiści,
wczorajsi anarchiści, jutro zabiją kogoś w biurze wzrokiem, gwiazdy
intelektualnych rozmów, ambitne, przemądrzałe, czy mają coś do powiedzenia,
zapytaj siebie'. wszyscy gdzieś odeszli, gdzieś się stracili, ja sam się
zmieniłem i zmieniam nadal. 'nasze drogi się rozchodzą, każdy wreszcie myśli'.
studia, praca, internet:). ale może (na pewno) gdzieś tam w moim umyśle zostało
coś. może nie do końca się zepsułem (nadal mam ochotę walnąć skinowi po
mordzie). może zmienia się tylko otoczka.
dzisiaj mam kryzys wieku przedśredniego (jakaś przedmenopauza). wy piszecie co
dziś na obiad, a ja wam ględzę. wybaczcie. z poważaniem muszek0
Obserwuj wątek
    • Gość: sonija Re: jestem taki sam IP: *.waw.cdp.pl 27.06.02, 13:55
      Muszek, pomysl sobie tez o jakimś pysznym jedzonku to od razu poczujesz się
      lepiej na duszy.
      • muszek0 Re: jestem taki sam 27.06.02, 14:25
        dzisiaj na obiad? pizze wrzucę do mikroweli i zapiję tyskim z puszki. w
        tygodniu raczej nie ciągnie mnie do gotowania.
    • kwik Re: jestem taki sam 27.06.02, 13:56
      muszek - żyjesz.
      • muszek0 Re: jestem taki sam 27.06.02, 14:26
        w gruncie rzeczy masz rację
    • Gość: frisky2 Re: jestem taki sam IP: 62.233.139.* 27.06.02, 14:27
      Chcialbys byc nadal zbuntowanym dzieciakiem, ktory tak naprawde nie rozumie
      swiata?
      • kwik muszek 27.06.02, 14:31
        to mija, uwierz mi:) i nie otoczka się zmienia tylko ty.
        • agick Re: muszek 27.06.02, 14:34
          nie warto muszek płakać nad rozlanym mlekiem...
          pewnie w porównaniu z kimś obok masz dużo więcej od życia - jak większość z
          nas...:)
      • muszek0 Re: jestem taki sam 27.06.02, 14:51
        no dobra, starzejesz się, zaczynasz bardziej rozumieć świat, jesteś bardziej
        doświadczony. i co? i nic. użyłeś terminu 'zbuntowany dzieciak'. trochę to
        wypaczyło sens mojej wypowiedzi. gdzieś na fali tego szybkiego życia nie
        dostrzegłeś u siebie, że idzie trochę nie tak jak sobie marzyłeś, do czego
        dążyłeś? pomijam tu te wyświechtane zwroty 'musisz osiągnąć sukces','musisz
        być kimś','musisz być ambitny i przebojowy'. może mnie nie rozumiesz, trudno.
        • Gość: frisky2 Re: jestem taki sam IP: 62.233.139.* 27.06.02, 15:27
          Rozumiem cie doskonale. Tylko mam tez swiadomosc, ze w wieku 30, 40, a nawet 90
          lat nie bede mogl p[owiedziec, ze osiagnalem wszystko co zamierzalem. Albo
          inaczej: ze juz nic nie mam do osiagniecia i jestem z siebie zadowolony.
          A twoja postawa wbrew pozorom nie jest negatywna: przeciwnie, jesli cie gryzie
          sumienie, ze nie jest tak jak chciales zeby bylo, to znaczy ze sie nie godzisz
          na bylejakosc.
    • wierna1 Re: jestem taki sam 27.06.02, 14:49
      Ja tam nie mam żadnego kryzysu wieku średniego, chociaż jutro kończę 40tkę.
      Nigdy nie szpanowałam to i nie poprzewracało mi się w głowie.
      Dlatego założyłam wątek o gotowaniu.
      • muszek0 Re: jestem taki sam 27.06.02, 14:57
        wierna1 napisał(a):

        > Nigdy nie szpanowałam to i nie poprzewracało mi się w głowie.
        wydaje mi się, że mylisz przyczynę ze skutkiem. to właśnie temu komu się
        poprzewracało w głowie szpanuje

        > Dlatego założyłam wątek o gotowaniu.
        no i bardzo dobrze. każdy ma prawo wypowiedzi na forum.
        • wierna1 Re: jestem taki sam 27.06.02, 15:00
          muszek0 napisał(a):

          > wierna1 napisał(a):
          >
          > > Nigdy nie szpanowałam to i nie poprzewracało mi się w głowie.
          > wydaje mi się, że mylisz przyczynę ze skutkiem. to właśnie temu komu się
          > poprzewracało w głowie szpanuje
          >
          > > Dlatego założyłam wątek o gotowaniu.
          > no i bardzo dobrze. każdy ma prawo wypowiedzi na forum.

          Z tego, co napisałeś wynika, że miałeś poprzewracane w głowie. Mi takie rzeczy
          nie przyszłyby do głowy.
    • wierna1 Re: Dopisek 27.06.02, 14:49
      Ale walnąć w mordę mam jeszcze ochotę.
    • kwik Re: jestem taki sam 27.06.02, 15:10
      muszek, teraz przezywasz bunt dojrzewania nr II.
      banal: nikt nie obiecywal, ze bedzie jak w bajce czytanej na dobranoc pare lat
      temu.
      stworz sobie swoj wlasny swiat, latwiej wtedy spojrzec z boku, a przerazenie
      schowac w kieszen.

      • wierna1 Re: jestem taki sam 27.06.02, 15:15
        kwik napisał(a):

        > muszek, teraz przezywasz bunt dojrzewania nr II.
        > banal: nikt nie obiecywal, ze bedzie jak w bajce czytanej na dobranoc pare lat
        > temu.
        > stworz sobie swoj wlasny swiat, latwiej wtedy spojrzec z boku, a przerazenie
        > schowac w kieszen.
        >


        A ile on wiosen liczy? Myślałam, że już dojrzały facet. Tak ładnie sobie radził z
        krytykowaniem mojej osoby.
        • kwik Re: jestem taki sam 27.06.02, 15:18
          oj wierna wierna, nie bylabys sobą, ..co?

        • muszek0 Re: jestem taki sam 27.06.02, 15:22
          'dojrzały facet' :)))
          a ty jesteś dojrzałą kobietą? może przejrzałą? (pewnie znowu się obrazisz)
          pewnych rzeczy nie zrozumiesz, bo odbierasz świat trochę inaczej. nie mówię od
          razu, że płyciej, ale inaczej. i dlatego mogę stwierdzić, że jesteś
          szczęściara.
          p.s. no to co tam na obiad? jest jakaś zupka?
          • wierna1 Re: jestem taki sam 27.06.02, 15:31
            muszek0 napisał(a):

            > 'dojrzały facet' :)))
            > a ty jesteś dojrzałą kobietą? może przejrzałą? (pewnie znowu się obrazisz)
            > pewnych rzeczy nie zrozumiesz, bo odbierasz świat trochę inaczej. nie mówię od
            > razu, że płyciej, ale inaczej. i dlatego mogę stwierdzić, że jesteś
            > szczęściara.
            > p.s. no to co tam na obiad? jest jakaś zupka?

            Bez tej zupku synku to byś nie urósł. Zupa do podstawa.
            Nie obrażę się, bo nie mam tylu lat, co ty. Jutro kończę 40 i jestem z tego
            raczej dumna niż zmartwiona. A jeśli chodzi o rzeczy to nie mam problemu z ich
            zrozumieniem. Idę z duchem czasu. Nie rozumiem natomiast takich ludzi, jak ty.
            Może dysypliny w domu zabrakło i teraz masz problemy?
            • muszek0 Re: jestem taki sam 27.06.02, 15:41
              wierna1 napisał(a):
              Jutro kończę 40 i jestem z tego
              > raczej dumna niż zmartwiona.

              40 lat na karku. twarda, silna kobieta idąca z duchem czasu:)))))
              udzielająca "doskanałe" rady młodszym i głupszym od siebie. będąc taki jak ty ja
              raczej byłbym zmartwiony niż dumny.
    • Gość: Ania Re: jestem taki sam IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.06.02, 15:34
      ja nie jestem taka sama. dorosłam, wykształciłam się, poszłam do pracy, siedzę
      za biurkiem, bo muszę żyć. ale nie upodabniam się do "zgredów o mieszczańskich
      nawykach", nie zachowuję się w sposób który kiedyś krytykowałam. wciąż
      spaceruję z piwem w ręku po osiedlu, albo siedzę z butelką (dobrego a jakże)
      wina w parku i gadam o tym co ważne w głowe i sercu a nie w kieszeni, wciąż
      kłócę się z mamą jak nastolatka. i mam to szczęście, że mam jeszcze z kim pójść
      do parku. wiem, że się nie zmienię i będzie tak przez kolejne trzydzieści lat
      • wierna1 Re: jestem taki sam 27.06.02, 15:37
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > ja nie jestem taka sama. dorosłam, wykształciłam się, poszłam do pracy, siedzę
        > za biurkiem, bo muszę żyć. ale nie upodabniam się do "zgredów o mieszczańskich
        > nawykach", nie zachowuję się w sposób który kiedyś krytykowałam. wciąż
        > spaceruję z piwem w ręku po osiedlu, albo siedzę z butelką (dobrego a jakże)
        > wina w parku i gadam o tym co ważne w głowe i sercu a nie w kieszeni, wciąż
        > kłócę się z mamą jak nastolatka. i mam to szczęście, że mam jeszcze z kim pójść
        >
        > do parku. wiem, że się nie zmienię i będzie tak przez kolejne trzydzieści lat

        To fajnie będziesz wyglądała z tą flaszką w ręku za trzydzieści lat w parku na
        ławce. A matce odpuść wreszcie, bo dostanie kobieta wyleu przez ciebie i będziesz
        miała wyrzuty sumienia do końc życia. Matkę się szanuje, a a nie kłoci z nią.
        • Gość: Ania Re: jestem taki sam IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.06.02, 15:46
          mam nadzieję, że to prowokacja a nie niezrozumienie sensu mojej wypowiedzi...
          • muszek0 Re: jestem taki sam 27.06.02, 15:52
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > mam nadzieję, że to prowokacja a nie niezrozumienie sensu mojej wypowiedzi...

            wydaje mi się, że przeważa ta druga opcja. wierna nigdy nie prowokuje, raczej
            drażni swoim zarozumialstwem i ignorancją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka