bajka228
20.06.05, 14:56
to moze nie jest jakis wielki problem dla mnie ale ta sytuacja trche zaczyna
mnie juz denerwowac. mam chlopaka od ponad 3 lat, duzo wskazuje na to ze juz
razem bedziemy. sprawa jest taka, ze jego rodzice sie prawie wcale do mnie
nie odzywaja, nigdy mnie nie zapraszaja do siebie, nie pytaja co u mnie
slychac (nawet jesli wiedza, ze np. u mnie w domu jest nieciekawie). przez
jakis czas mialam dosc trudna sytuacje bo zwalily nam sie na glowe rozne
nieszczescia : operacja mamy, pozar w domu, smierc dziadka, ja w tym czasie
pisalam prace licencjacka, robilam dyplom, ogolnie sporo sie dzialo.
jezdzialam do mojego chlopaka rzadko, bo mialam malo czasu ale jak juz bylam
u niego w domu to jego rodzice wiedzac o tym wszystkim nawet nie zapytali czy
dajemy sobie rade itd. zero gadki ze mna na jakikolwiek temat. tu nie chodzi
o to, ze oni mnie nie lubia, bo nie maja za co, nawet mnie dobrze nie znaja.
zastanawiam sie jaka jest przyczyna tego, ze nie potrafia ze mna rozmawiac,
przeciez kazdy rodzic chce chyba poznac dziewczyne swojego syna...? moze ja
czegos tu nie rozumiem. prosze o opinie jesli widzicie jakies sensowne
wytlumaczenie dlaczego zachowuja sie w taki sposob i ew. rady co zrobic aby
to jakos zmienic.