Dodaj do ulubionych

faux pas - nieoczekiwane wpadki

16.06.08, 15:07
Był kiedyś taki kawał:
Przez pustynię jedzie Arab na wielbłądzie a przy nim biegnie żona.
Spotyka go karawana i jej przewodnik się pyta:
- Salam alejkum! Dokąd jedziesz?
- Żona mi zachorowała, wiozę ją do szpitala...
Otóż utknął mi ten kawał w pamięci a kiedy z żoną byłem w szpitalu
na korytarzu porodówki, stał tam jeden jedyny fotel. Mówię: usiądź
sobie a żona, że przy jej bólach siedzieć nie może i postoi. Ja na
to (mając w pamięci kawał jw.) "No to ja usiądę, będzie jak u
Arabów!" W sekundę później wychodzi z porodówki młody, oliwkowy
doktor o - jak się później okazało - czysto arabskim nazwisku Abed
Mohammad Talal. Czy słyszał? Nie wiem, ale z żoną ubaw mimo
oczekiwania na poród mieliśmy...
Czy mieliście kiedyś podobne sytuacje?
Obserwuj wątek
    • mona817 Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 16.06.08, 15:19
      Zasłyszane:
      - Dzień dobry Panu, Panie Kotas.
      -Dzień dobry, przepraszam, ale nazywam się "Choj"...
      -A!!! No właśnie tak mi się coś kojarzyło.
      (ups...)

      I całkiem osobiste:
      Stoimy w ogonku do kasy, komentarz kumpla nt. klientki stojącej 2-3
      kasy dalej: "Zobacz jakie wąsy ma ta baba!!!"
      Minutę później i dwa kroki dalej nasze uśmieszki gasną pod wpływem
      lodowatego spojrzenia "naszej" (już się domyślacie...) wąsatej
      kasjerki.
      • mandryk Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 16.06.08, 15:24
        Miałem kiedyś kolegę z liceum, który po prawie poszedł do milicji
        (milicji, chłe, chłe, chłe...). Przy jakiejś imprezie spotkał się u
        mnie z innym kolegą, nauczycielem plastyki w szkole specjalnej.
        Tenże nauczyciel opowiada: - Te wszystkie moje dawny chcą być
        milicjantami... Co mnie kopiesz??!!!!
        No i wyszło fopa...
        • zalogowana_goska Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 16.06.08, 19:16
          bardzo nie lubię pisać z bratową na GG; ogólnie za nią nie przepadam.
          Wiedząc, że jast zakochana w portalu Nasza Klasa, pytam ją:

          - Ty dziś w Naszej Klasie nie siedzisz?
          odp:
          - Nie no coś ty, jurz dawno nie byłam, zresztom nawet teras nie mam
          internetu włonczonego.
          (pisownia orygialna)
          Potraficie mieć aktywne gg bez łącza internetowego w kompie?
          nie? A moja bratowa potrafi!!
          • Gość: Dominiczkowa Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki IP: *.dip.t-dialin.net 16.06.08, 20:27
            Piękne!
          • mnop2 Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 16.06.08, 22:01
            :DDDDDD
          • blinski Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 16.06.08, 23:15
            to pewnie był skrót myślowy, miała zapewne na myśli nieaktywną przeglądarkę, nie internet jako łącze.

            • zalogowana_goska Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 16.06.08, 23:31
              blinski - nie znasz mojej bratowej. To jest ksionszkowy pszykłat
              totalnej bezmyślności. O czym Ty mówisz?? Jakbym Ci podała link jej
              do profilu na NK to byś pomyślał o niej, że to jeden wielki skrót
              myślowy :)
              Zawsze się trzeba domyślać o co jej chodzi :)
              • mnop2 Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 16.06.08, 23:51
                daj, daj ten lynk!
                • zalogowana_goska Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 17.06.08, 00:22
                  no może nie podam, bo nie wypada, ale taki przedsmak mogę wrzucić.
                  Oto przykłady komentarzy do zdjęć (których ma ok 40-50):
                  - ja płaczonca przy wierzbie
                  - moja curka i ja z cudownymi niebieskimi oczami (miała na myśli
                  córkę, bo faktycznie tak na zdjęciu wyszła)
                  - na zdrowje kochanie! (fota: ona&córka)

                  Jakbym link podała to nikt by na FH już nic nie pisał. Wszyscy by
                  umarli ze śmiechu :) pozdrawiam.



                  • Gość: yhy Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 19:26
                    tak potrafie. w akademiku korzystam z proxy. czasem gdy maja problemy z siecia i odlaczaja internet, przeglararki w skutek czego nie moga sie polaczyc z siecia www a i moj laptop nie wykrywa polaczenia... GG działa jak gdyby nigdy nic. wprawia to w oslupienie moich znajomych gdy rozmawiajac na gg pisze im ze mi internet nie dziala hehe
                    • nessie-jp Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 17.06.08, 21:20
                      Bo ci wuwuwu nie działa, a nie Internet! :)
                      • Gość: Marek GG uzywac mozna tez przez komórke IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.08, 23:37
                        ...tak nawiasem mówiac...
                      • Gość: yhy Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 14:33
                        wyobraz sobie ze zdaje sobie z tegop sprawe. nawiazuje po prostu do sytuacji opisanej wyzej - gdy nie da sie przegladac witryn, komp nie mwykrywa polaczenia ale gg dziala
      • Gość: Ewa do mony817 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 12:30
        do mona817 I całkiem osobiste:
        Stoimy w ogonku do kasy, komentarz kumpla nt. klientki stojącej 2-3
        kasy dalej: "Zobacz jakie wąsy ma ta baba!!!"
        Minutę później i dwa kroki dalej nasze uśmieszki gasną pod wpływem
        lodowatego spojrzenia "naszej" (już się domyślacie...) wąsatej
        kasjerki.-
        to okurat nie faux pas, lecz chamstwo.Mnie uczono nie mówic głośno o wyglądzie innych ludzi, nawet jesli ten wygląd odbiega od aktualnie przyjętej normy.
        --
      • kochanica-francuza Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 17.06.08, 14:34
        a gdyby to była zwykła wąsata baba, to wszystko OK? głośno skomentowaliście,
        jaka brzydka i czujecie się w porządku?

        a może ona całe życie walczy z wąsami, a na laser jej nie stać?

        komentowanie wyglądu osoby tak, że osoba może usłyszeć, jest CHAMSKIE!
        • mona817 Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 18.06.08, 13:06
          Ja za komentarze Włodka nie odpowiadam, to facet który na ruchomych
          schodach potrafi wypiąć goła doopę na ludzi stojących niżej, dorosły
          jest, dobiega 30. za późno na wychowywanie. Skomentował tak, że pani
          o której mówił nie mogła tego usłyszeć, więc przykrości by jej nie
          zrobił, a nasz dobry humor nie wynikał z tego wątpliwego dowcipu,
          poprostu mięliśmy dobry dzień (do tego momentu).
          • kochanica-francuza Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 18.06.08, 14:37
            Skomentował tak, że pani
            > o której mówił nie mogła tego usłyszeć

            Nie mogła, to skąd jej lodowate spojrzenie?






            • mona817 Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 19.06.08, 13:24
              Droga kochanico francuza, czytaj proszę ze zrozumieniem.
    • zoofka Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 16.06.08, 22:30
      dzisiaj: pisze do mnie upierdliwy klient maila. Bardzo chce zniżkę na serwer.
      Wkurzona piszę do koleżanki z dystrybucji: "Aniu kochana powiedz no mi po ile
      sprzedajecie hurtowo te serwery, bo ten pacan nie daje mi żyć"...
      po czym zamiast zrobić "forward" do rzeczonej Ani, robię "reply" do tegoż klienta...
      • mnop2 Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 16.06.08, 22:33
        Gratulki!!!!!
        :DDDD
      • agulha Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 16.06.08, 23:31
        He he, ja współpracuję z pewną agencją tłumaczeń. Razu jednego przed
        Bożym Narodzeniem przyszły emailem piękne życzenia z obrazkiem, a po
        nim mail "zobacz, takie coś im wysłałam" - czy może coś tam było o
        duperelce czy pier...łce. A potem przeprosinowy email.
        Ale pacanami nas w tym drugim mailu nie nazwała ;-).
        • minniemouse Re: sorry za prywate.. 17.06.08, 02:21
          Hey Agulha, sloneczko pamietam cie, sto lat cie nie widzialam :)
          chetnie zamienilabym z toba dwa slowka na mail ale kurcze nie umiem
          sie polaczyc z tej nowej poczty. napisz do mnie, mam ten sam adres
          co zawsze :)
          pozostalych przepraszam za prywate a admina prosze o niekasowanie
          przez choc 32 godziny, please, pretty please?

          Minnie
        • the_dzidka Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 17.06.08, 11:07
          ja kiedys dostawałam CC korespondencję mailową między moim szefem a
          pewnym badaczem, korespondencję całkowicie służbowa, pod pięknym
          topikiem "Re: Samica nosorożca" :D
          Podobo zaczęło się od wysłania szefowi filmiku pod tym wdzięcznym
          tytułem, a potem szef chciał zagadać w sprawie służbowej i
          zrobił "Reply".
          Chyba z piętnaście tych maili poszło w obie strony, zanim zwrociłam
          im uwagę, że to będzie dziwnie w file'u wyglądało :)
          • papuga_ara Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 17.06.08, 11:12
            :)))))))))
      • minniemouse Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 17.06.08, 02:18
        BARDZO bym chciala wiedziec jaka byla odpowiedz "pacana" :)

        Minnie
        • trusiaa Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 17.06.08, 12:25
          Jestem z wizytą w nowym mieszkaniu dawno nie widzianej przyjaciółki -
          pyta mnie co tam słychać u mojego brata. Opowiadam, że właśnie
          kupili z żoną mieszkanie i dodaję rozgoryczona, że za taka kasę
          wybrali parter i w dodatku nad garażami. W tym momencie uświadamiam
          sobie, że siedzę u niej na parterze nad garażami...
        • Gość: Al Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki IP: *.cable.smsnet.pl 17.06.08, 13:27
          minniemouse napisała:

          > BARDZO bym chciala wiedziec jaka byla odpowiedz "pacana" :)
          >
          > Minnie

          Zależy od jego poczucia humoru, ja bym nie przepuścił i podpisał się imieniem,
          nazwiskiem alias vel Pacan:) Prawie jak Pacino. Prawie:)
        • zoofka Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 18.06.08, 00:42
          "pacan" został przeproszony, wyjaśniłam że byłam zdenerwowana. Odpisał:
          "uznajmy, że tego nie widziałem. To jak dostanę teraz zniżkę?" :D
          facet okazał się mniejszym pacanem, niż myślałam.
          • minniemouse Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 18.06.08, 03:55
            Al i Zoofka :))

            moja historia -kolezanka w pracy pokazywala mi jakies zdjecia z
            konkursu fryzjerskiego, w pewnym momecie zobaczylam modelke z
            makijazem jak raccoon:
            imagecache2.allposters.com/images/pic/AGF/2212~Baby-Raccoon-Posters.jpg

            i pokazujac palcem na dame wyrzyknelam "ale ma makeup!"
            na co w odpowiedzi uslyszalam sztywne "to moja mama"
            :/

            Minnie
            • zoofka Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 18.06.08, 04:19
              :)))) mogłaś wybrnąć i wytłumaczyć, że nie podoba Ci się makijaż a do mamy nic
              nie masz :)
              gorzej jakbys powiedziala: ale paskudna baba, kto ją tak zmalował? :D
      • kochanica-francuza Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 17.06.08, 14:36
        Madre de Dios!!!

        (odnośnie niedającego żyć pacana)
    • beatrix-kiddo Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 17.06.08, 13:36
      Wiele, wiele lat temu, u mojej psiapsiółki z podstawówki na rodzinnym obiadku.
      Brat starszy rzeczonej zagaja mnie coś o muzykę rozrywkową, rozmowa schodzi na
      popularnego wtedy Sal Solo, ja oznajmiam, że nie znoszę. "Dlaczego?" - pada
      pytanie. Na co ja szczerze: bo nie lubię łysych! I w tym momencie się orientuję,
      że siedzę na przeciwko jakiegoś wujka, łysego jak kolano.... na szczęście ów
      wujek miał duże poczucie humoru, ufff.
      • mona817 Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 17.06.08, 14:16
        Mam coś podobnego kalibru ;)
        "Kilka" lat temu, podczas wyborów prezydenckich (właśnie A.K. objął
        po nich swoją kadencję) siedzę w komisji i prawie nie podnosząc
        głowy przeglądam dowody i szukam nazwiska na liście (rzut hurtowy,
        tuż po mszy ;))
        Na zdjęciu więcej włosów niż twarzy i wyrwało mi się "O! jakie
        kudłate zdjęcie" Po czym podniosłam głowę i moim oczom ukazał się
        cłkiem już nie kudłaty pan... "Wie pani, tak fajnie wyglądałem, że
        aż mi szkoda dowód wymieniać" :)
    • Gość: f Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki IP: *.tpca-cz.com 17.06.08, 14:30
      Druga w nocy. Wchodzi pijany facet do domu, ledwo się trzyma na
      nogach. Patrzy przed siebie i widzi żonę:
      - Heniek, ile razy Ci mówiłam, że możesz wypić góra 2 piwa i o 22 w
      domu?!
      Na co pijany mąż:
      - No masz, znowu mi się pomyliło
    • Gość: f Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki IP: *.tpca-cz.com 17.06.08, 14:33
      Starsze małżeństwo położyło się wieczorem do łóżka. Po kilku
      minutach facetowi wyrwał sie głośny pierd...
      - Siedem punktów - mówi
      Żona sie odwraca i pyta:
      - Co to miało znaczyć?
      - To pierdowy football! Prowadzę 7-0!
      Po kilku minutach żona puszcza głośnego bąka.
      - Przyłożenie!!! Mamy remis!!!
      Po kolejnych kilku minutach koleś znowu głośno wydalił gazy.
      - Ha! Przyłożenie!!! 14-7!!!
      Żona od razu prrrrrrrryk!
      - I znowu remis!
      Po 5 sekundach kobieta puściła cichacza.
      - strzał z pola! prowadzę 17-14!
      Gościu pod dużym napięciem, nie chce przegrać z żoną! Skupia się ale
      rezultatów brak... Czas upływa, porażka coraz blizej, ostatnie
      spięcie, pot na twarzy i nagle... niestety... puściły mu zwieracze i
      do łóżka zamiast bąka wyskoczyło małe, rzadkie gó.....
      Żona patrzy na niego i pyta:
      - Co to ku.. było???
      A dziadek na to:
      - Koniec pierwszej połowy! Zmiana stron!!!
      • mallina Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 17.06.08, 16:13
        o, dowcip o amerykanskim futbolu
        • mandryk Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 17.06.08, 16:25
          Dawne czasy w wojsku. Do internatu w jednostce, gdzie mieszkaliśmy
          jako podchorążowie SOR-u, wkracza wieczorem jakiś generał. My w
          kuchni pichcimy sobie kolację. W dresikach, w cywilnych swetrach.
          Głupio się meldować. Generał chwilę milczy, wreszcie wyciąga rękę do
          kolegi:
          - Oliwa jestem... (Poniekąd znana w PRL postać)
          Na to kolega, charakterystycznym gestem uderzając kantem dłoni po
          szyi:
          - Ja też...

    • zoofka Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 18.06.08, 00:52
      opowieść nr 2:
      Rzecz miała miejsce jakieś 2 lata temu. Mojemu szefowi właśnie urodził się syn.
      Współpracownicy rozprawiają między sobą o dzieciach, imionach - ja coś robię
      przy kompie.
      W pewnym momencie postanawiam się wtrącić i mówię głośno: "A ja to mojemu synowi
      dałabym na imię Filip. Ale nie dam, bo tak nazywa się mój pies"
      I nastała cisza....
      Okazało się, że nowonarodzony tak właśnie zostanie nazwany (o czym nie słyszałam
      pochłonięta pracą)

      Dodam, że biuro typu open-space, a szef siedział za niziutką ścianką przy swoim
      biurku...
      • Gość: kol Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 14:36
        no i co w tym dziwnego/zawstydzajacego?
        • Gość: zoofka Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki IP: *.europe.hp.net 19.06.08, 13:01
          Gość portalu: kol napisał(a):

          > no i co w tym dziwnego/zawstydzajacego?

          A no to, że wypowiedzialam to takim tonem, jakby imię które nosi pies było
          imieniem gorszej kategorii. Nagłe zamilknięcie wszystkich wzmocniło ten efekt.
          Dla Ciebie nic zawstydzającego, ale ja koszmarnie się po tym czułam
    • Gość: atojaxxl Władeczek... IP: *.is.net.pl 18.06.08, 08:05
      Dwa tygodnie temu, rewizyta u przyszłych teściów mojej córki. Pani domu przy
      stole narzeka na zmęczenie, na codzienne dźwiganie zakupów itp itd. Pan domu
      wysoki, zadbany, "wypasiony" mężczyzna zabawia nas jak może różnymi anegdotkami.
      Mam wrażenie ,że obydwoje nadają na różnych falach.
      Chcąc nieco pocieszyć panią domu opowiadam , jak to w szpitalu miałam sąsiadkę:
      drobniutka chudziutka starowinka nie myślała o niczym, tylko o swoim Władeczku.
      Władeczek, były oficer LWP, był po zawale, miał by-passy, chory kręgosłup i sto
      innych przypadłości. Więc drobniutka żona, z zaawansowanym nowotworem, biegła do
      drzwi oddziału,żeby odebrać od Władeczka torbę z piżamą, żeby nie dźwigał...
      Przy stole zapadła cisza. Okazało się ,że nasz gospodarz ...jest po 2 zawałach,
      ma by-passy, chory kręgosłup i z żoną chodzi na zakupy tylko dla towarzystwa...
    • zuq1 pijacy w parku 18.06.08, 11:12
      W liceum poszedłem na wagary z dwoma kumplikami do parku. Była chyba
      wczesna wiosna, dość chłodno, stoimy przy ławce i pijemy piwo.
      Przechodzi grupa przedszkolaków na spacerze i patrzą na nas ze
      zgrozą, zgorszeniem i współczuciem. Kumplik patrzy na jednego z
      nich, wyciąga rękę z butelką w jego stronę i mówi: Chcesz się napić?
      A przedszkolak na to: Sam sobie wypij, pijaku... Od tej pory "coś we
      mnie pękło, coś się zmieniło..."
      • Gość: tak to ja Re: pijacy w parku IP: *.cable.smsnet.pl 18.06.08, 16:37
        Bo jakbyś wylazł z knajpy choćby na kolanach o 3 rano po 15-tu kuflach na czczo
        to już pijak nie jesteś, bo cię stać na lane z kija. Dzieci już to wiedzą.
    • Gość: zuza Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki IP: *.infowik.pl 18.06.08, 14:37
      w dzień dziecka byliśmy na spacerku i mąż wszedł z dziećmi do sklepu
      po soczki. gdy długo nie wychodzili - weszłam też i widzę już ich
      przy kasie. córki miały w rękach oprócz soczków mega różowe
      długopisy z jakimiś piórkami, czymś na sprężynkach, mówię do męża co
      znów za pierdoły dzieciom pokupował - na to odwraca sie pani
      kasjerka i mówi - że to ona dała dzieciom na dzień dziecka....
      • mandryk Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki 18.06.08, 16:24
        u dentysty. Zanim cokolwiek powiedziałem, pani stomatolog orzekła -
        takie żółte zęby, tak to jest, jak się o zęby nie dba,jak się je
        jabłkami czyści, niedługo panu wypadną itp.
        No to je wyjąłem...
    • Gość: tmj Re: faux pas - nieoczekiwane wpadki IP: 213.17.140.* 01.07.08, 12:12
      Kiedyś siedzę ze znajomymi przy piwku jest jeszcze kilka mi nieznanych osób i
      rozmawiamy sobie o samochodach i o mechanikach itp. No i mówię chłopakowi ale do
      tego nie jedź bo straszny złodziej i wszystko spartoli ......... nagle cisza
      przy stoliku ......... jak się okazało rozmawiałem z synem tego mechanika
      .........;P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka