Dodaj do ulubionych

Kodeks pracy a kobieta w ciąży

IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 26.07.02, 11:20
Drodzy forumowicze, mam pytanie. Zgodnie z kodeksem pracy kobieta zatrudniona
na czas określony, nie może zostać zwolniona jeśli termin umowy ulega
rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży. Mam problem ponieważ moja
umowa kończy sie w 31 lipca a wtedy będę miej więcej w 13 tygodniu ciąży.
Trzyli do ustawowych trzech miesięcy jeszcze pare dni brakuje. Czy macie
jakieś pomysły co zrobić w tej sytuacji?
Pozdrawiam
Dominika


Obserwuj wątek
    • lyche1 Re: Kodeks pracy a kobieta w ciąży 26.07.02, 11:24
      No nieźle. A podpiszą z Tobą drugą umowę?
    • jagna_jagna Re: Kodeks pracy a kobieta w ciąży 26.07.02, 11:28
      Może niech ginekolog "doda" trochę wieku dziecku na zaświadczeniu.
      • lyche1 Re: Kodeks pracy a kobieta w ciąży 26.07.02, 11:35
        Popieram. A poza tym można umówić się z pracodawcą żeby podpisał z Tobą kolejną
        umowę, na czas określony, która się rozwiąże w wyznaczonym terminie porodu.
        Pracodawca "traci" 35-dni twojego wynagradzania, które musisz mu np. oddać ale
        idziesz od razu na zwolnienie lekarskie. Po 35-tym dniu płaci Ci ZUS 100 ( jako
        kobiecie w ciąży) Wszyscy tak robią. Dobrze by było jakby pracodawca zawarł z
        Tobą umowę na czas nieokreślony a Ty w zamian podpisujesz jemu prośbę o
        rozwiązanie umowy o pracę na zasadzie porozumienia stron bez daty. Wtedy po
        wychowawczym, bez problemu roztaniecie się.
        • Gość: leo Re: Kodeks pracy a kobieta w ciąży IP: *.waw.cdp.pl 26.07.02, 11:46
          lyche1 napisała:

          > Popieram. A poza tym można umówić się z pracodawcą żeby podpisał z Tobą kolejną
          >
          > umowę, na czas określony, która się rozwiąże w wyznaczonym terminie porodu.
          > Pracodawca "traci" 35-dni twojego wynagradzania, które musisz mu np. oddać ale
          > idziesz od razu na zwolnienie lekarskie. Po 35-tym dniu płaci Ci ZUS 100 ( jako
          >
          > kobiecie w ciąży) Wszyscy tak robią. Dobrze by było jakby pracodawca zawarł z
          > Tobą umowę na czas nieokreślony a Ty w zamian podpisujesz jemu prośbę o
          > rozwiązanie umowy o pracę na zasadzie porozumienia stron bez daty. Wtedy po
          > wychowawczym, bez problemu roztaniecie się.

          No poprostu rewela. A ja za to wszystko zaplace!!! Jak ogladam co miesiac potwierdzenie wplat do ZUS to jestem
          chory ze złości. Teraz już wiem na co wydawane są pieniądze z których jest łupiony.

          Bardzo proszę, aby wszyscy decydujący się na dzieci posiadali je tylko i wyłącznie na własny koszt!
          Z góry dziękuje
          • Gość: lyche1 Re: Drogi Leo IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 26.07.02, 12:02
            Z tymi pretensjami to może nie do mnie tylko do ustawodawcy. Czy znasz jakiś
            cywilizowany kraj w Europie, który tak jak Polska zostawia kobiety w ciąży na
            łasce i niełasce czegokolwiek? A później pojawiają się takie wypowiedzi (
            choćby z miesiąc temu na tym forum) iż amerykanki zachodzą w ciążę a my nie.
            Tylko jak one są zabezpieczone przez państwo?.
            Poza tym pozwalam Dominice skorzystać z mojej puli ZUS-u, która i tak idzie na
            utrzymywanie biurokratów. Przynajmniej wiem, że na coś dobrego te pieniądze
            zostaną przeznaczone.
            • Gość: leo Re: Drogi Leo IP: *.datastar.pl 26.07.02, 12:15
              Gość portalu: lyche1 napisał(a):

              > Z tymi pretensjami to może nie do mnie tylko do ustawodawcy.

              Nie mam do ciebie osobiście pretensji.
              Czy znasz jakiś

              > cywilizowany kraj w Europie, który tak jak Polska zostawia kobiety w ciąży na
              > łasce i niełasce czegokolwiek? A później pojawiają się takie wypowiedzi (
              > choćby z miesiąc temu na tym forum) iż amerykanki zachodzą w ciążę a my nie.
              > Tylko jak one są zabezpieczone przez państwo?.

              Przyznaje, że nie znam rozwiązań stosowanych w tym zakresie w innych krajach. Natomiast nie chce mi sie wierzyć
              że liberalnych stanach rząd federalny lub lokalny wspiera ciężarne. Chociaż oczywiście tego nie wykluczam.

              > Poza tym pozwalam Dominice skorzystać z mojej puli ZUS-u, która i tak idzie na
              > utrzymywanie biurokratów. Przynajmniej wiem, że na coś dobrego te pieniądze
              > zostaną przeznaczone.

              Po pierwsze oczekiwanie, że jak zarządamy więcej pieniędzy od ZUS, to jego pracownicy dostaną ich mniej jest
              raczej płonne.
              Po drugie, i jest to kwetsia ogólna, mój apel związany jest z moimi poglądami na system ubezpieczeń społecznych,
              zasiłki, dodatki i inne rozwiązania wprowadzone w imię solidarności społecznej. Jestem obrzydliwym egoistą i nie
              chce się z nikim dzielć. A jestem do tego zmuszany. To powoduje frustracje.

              Jeszcze raz- nie bierz tego co piszę na ten temat do siebie. To są moje poglądy "ogólne"

              pozdr
              • lyche1 Re: Drogi Leo 26.07.02, 12:26
                Gość portalu: leo napisał(a):

                > Przyznaje, że nie znam rozwiązań stosowanych w tym zakresie w innych krajach.
                > atomiast nie chce mi sie wierzyć że liberalnych stanach rząd federalny lub
                lokalny wspiera ciężarne. Chociaż oczywiście tego nie wykluczam.

                Na świeżo ze Szwecji. Kobieta( z pochodzenia Polka), która urodziła Szwedowi
                dziecko a następnie rozwiodła się, ma mieszkanie( z mediami) opłacane przez
                socjal, tak duże alimenty iż nie musi pracować. Starczy?
                • Gość: leo Re: Drogi Leo IP: *.datastar.pl 26.07.02, 12:47
                  lyche1 napisała:

                  > Gość portalu: leo napisał(a):
                  >
                  > > Przyznaje, że nie znam rozwiązań stosowanych w tym zakresie w innych kraja
                  > ch.
                  > > atomiast nie chce mi sie wierzyć że liberalnych stanach rząd federalny lu
                  > b
                  > lokalny wspiera ciężarne. Chociaż oczywiście tego nie wykluczam.
                  >
                  > Na świeżo ze Szwecji. Kobieta( z pochodzenia Polka), która urodziła Szwedowi
                  > dziecko a następnie rozwiodła się, ma mieszkanie( z mediami) opłacane przez
                  > socjal, tak duże alimenty iż nie musi pracować. Starczy?

                  Szwecja... hm... jakiś mnie to nie dziwi. Ale u nich najwyższa stawka podatku dochodowego wynosi około 70% :-(((
                  Nie wiem czy to jest powód do radości.
                  Tak czy inaczej dziękuje za informację.

                  Moje wątpliwości dotyczyły stanów zjednoczonych amerki północnej (w skrócie usa). Będę na prawdę szczerze
                  wdzięczny za jakieś dane dotyczące ich opieki na ciężarnymi.
          • Gość: LysyDresiarz Re: Kodeks pracy a kobieta w ciąży IP: 195.112.95.* 26.07.02, 16:28
            Bo widzisz, to jest tak:
            Jak nie mozesz systemu zmienic, to sie naucz z nim zyc.
            I nie truj.

          • Gość: M. Re: Kodeks pracy a kobieta w ciąży IP: 217.153.25.* 30.07.02, 11:25
            Gość portalu: leo napisał(a):

            > lyche1 napisała:
            >
            > > Popieram. A poza tym można umówić się z pracodawcą żeby podpisał z Tobą ko
            > lejną
            > >
            > > umowę, na czas określony, która się rozwiąże w wyznaczonym terminie porodu
            > .
            > > Pracodawca "traci" 35-dni twojego wynagradzania, które musisz mu np. oddać
            > ale
            > > idziesz od razu na zwolnienie lekarskie. Po 35-tym dniu płaci Ci ZUS 100 (
            > jako
            > >
            > > kobiecie w ciąży) Wszyscy tak robią. Dobrze by było jakby pracodawca zawar
            > ł z
            > > Tobą umowę na czas nieokreślony a Ty w zamian podpisujesz jemu prośbę o
            > > rozwiązanie umowy o pracę na zasadzie porozumienia stron bez daty. Wtedy p
            > o
            > > wychowawczym, bez problemu roztaniecie się.
            >
            > No poprostu rewela. A ja za to wszystko zaplace!!! Jak ogladam co miesiac
            potwi
            > erdzenie wplat do ZUS to jestem
            > chory ze złości. Teraz już wiem na co wydawane są pieniądze z których jest
            łupi
            > ony.
            >
            > Bardzo proszę, aby wszyscy decydujący się na dzieci posiadali je tylko i
            wyłącz
            > nie na własny koszt!
            > Z góry dziękuje

            Pomyśl sobie, że jak Ty będziesz na emeryturze, to właśnie te dzieci będą na
            nią pracować i "odpalać" Ci część swojej składki na ZUS. I co, fajnie Ci będzie
            jak ktoś Ci powie, żebyś na tą emeryturę to na własny koszt?

            A poza tym ,to myślę, że płacimy na ZUS tyle, że nasze składki spokojnie
            pokrywają koszty związane ze zwolnieniem itp.
            • Gość: leo Re: Kodeks pracy a kobieta w ciąży IP: *.datastar.pl 30.07.02, 11:42
              Gość portalu: M. napisał(a):

              > Gość portalu: leo napisał(a):
              >
              > > lyche1 napisała:
              > >
              > > > Popieram. A poza tym można umówić się z pracodawcą żeby podpisał z To
              > bą ko
              > > lejną
              > > >
              > > > umowę, na czas określony, która się rozwiąże w wyznaczonym terminie p
              > orodu
              > > .
              > > > Pracodawca "traci" 35-dni twojego wynagradzania, które musisz mu np.
              > oddać
              > > ale
              > > > idziesz od razu na zwolnienie lekarskie. Po 35-tym dniu płaci Ci ZUS
              > 100 (
              > > jako
              > > >
              > > > kobiecie w ciąży) Wszyscy tak robią. Dobrze by było jakby pracodawca
              > zawar
              > > ł z
              > > > Tobą umowę na czas nieokreślony a Ty w zamian podpisujesz jemu prośbę
              > o
              > > > rozwiązanie umowy o pracę na zasadzie porozumienia stron bez daty. Wt
              > edy p
              > > o
              > > > wychowawczym, bez problemu roztaniecie się.
              > >
              > > No poprostu rewela. A ja za to wszystko zaplace!!! Jak ogladam co miesiac
              > potwi
              > > erdzenie wplat do ZUS to jestem
              > > chory ze złości. Teraz już wiem na co wydawane są pieniądze z których jest
              >
              > łupi
              > > ony.
              > >
              > > Bardzo proszę, aby wszyscy decydujący się na dzieci posiadali je tylko i
              > wyłącz
              > > nie na własny koszt!
              > > Z góry dziękuje
              >
              > Pomyśl sobie, że jak Ty będziesz na emeryturze, to właśnie te dzieci będą na
              > nią pracować i "odpalać" Ci część swojej składki na ZUS. I co, fajnie Ci będzie

              NIKT nie bedzie na mnie pracowal. Moja emeryture wypracuje sobie sam zanim na nia przejde. Mnie system
              pokoleniowy nie obejmuje. Gdyby to tylko bylo mozliwe zrezygnowałbym natychmiast z usług ZUSu, żeby nie było
              żadnych wątpliwości że oczekuję iż ktokolwiek będzie mnie utrzymywał. Sensowny system emerytalny jest tamtem
              na osobną dyskusję.

              >
              > jak ktoś Ci powie, żebyś na tą emeryturę to na własny koszt?
              tak będzie i tak zrobie - jak wyżej

              >
              > A poza tym ,to myślę, że płacimy na ZUS tyle, że nasze składki spokojnie
              > pokrywają koszty związane ze zwolnieniem itp.

              Gdyby nie wyłudzenia proponowane chocby w tym wątku i szeroko praktykowane to może moglibyśmy płacić mniej.
              A pozapłacowe koszty pracy są obecnie gigantyczne, więc jest z czego zejść.
              Nie widzę żadnego powodu żeby dopłacać do kogoś kto się zdecydował na posiadanie dzieci. Mi nie są one do
              niczego potrzebne!

              pozdr
        • jagna_jagna Re: Kodeks pracy a kobieta w ciąży 26.07.02, 11:51
          lyche1 napisała:

          > Popieram. A poza tym można umówić się z pracodawcą żeby podpisał z Tobą
          kolejną
          >
          > umowę, na czas określony, która się rozwiąże w wyznaczonym terminie porodu.

          Jeśli chodzi o taką umowę to (o ile byłaś zatrudniona bodajże co najmniej przez
          miesiąc) pracodawca łaski nie robi. Umowa z mocy prawa jest przedłużana do dnia
          porodu. Tyle, że później zdaje się nie masz już nic (nie wiem czy i w jaki
          sposób można coś z ZUSu wyciagnać).
          • tiresias Re: Kodeks pracy a kobieta w ciąży 26.07.02, 12:01
            miałem kiedyś taką 'cwaną' pracownicę.
            po upływie trzech niesięcy, dokładnie po trzech misącach i jednym dniu pokazała
            mi tryumfalnie zaświadczenie o ciąży mówiąc 'i co mi teraz zrobicie?'
            dla małej firmy jest to bardzo poważny problem, ale hormony powodują, że
            kobiety w ciąży myślą bardzo jednostronnie (ja to rozumiem, ale bez pefidii)
            - byłem jeszcze wtedy idiotą, który zatrudniał kobiety na czas nieokreślony!
            ---
            albo dzieci, albo praca, nie zawracać dupy innym swoimi problemami!!!
            - a kombinowanie jak tu coś wyciągnąc albo od pracodawcy albo od zusu to już
            zupełna mentalna komuna.
            pozdrawiam
            • Gość: leo Re: Kodeks pracy a kobieta w ciąży IP: *.datastar.pl 26.07.02, 12:21
              Polski kodeks pracy i związane z nim prawa wręcz prowokują do takich zachowań. Twoja pracownica wiedziała, że
              jej pytanie jest retoryczne. NIC jej nie mogłeś zrobić. A teraz za to odpowiadają wszytskie kobiety.
              Nie jestem zwolennikiem odpowiedzialności zbiorowej, ale świetnie cię rozumiem i popieram.
    • Gość: Lechita glupie pytanie IP: 218.145.63.* 26.07.02, 13:31
      Gość portalu: Dominika napisał(a):

      > Drodzy forumowicze, mam pytanie. Zgodnie z kodeksem pracy kobieta zatrudniona
      > na czas określony, nie może zostać zwolniona jeśli termin umowy ulega
      > rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży. Mam problem ponieważ moja
      > umowa kończy sie w 31 lipca a wtedy będę miej więcej w 13 tygodniu ciąży.
      > Trzyli do ustawowych trzech miesięcy jeszcze pare dni brakuje. Czy macie
      > jakieś pomysły co zrobić w tej sytuacji?
      > Pozdrawiam
      > Dominika
      >

      Wkuwac ortografie. Trzyli?

      Ciekawe ze wy kobiety chcecie tak duzo. Miec dziecko, nie pracowac no i jeszcze
      pracy nie tracic. I jeszcze chcecie tyle samo zarabiac co ktos kto pracuje
      codziennie.
      >
      • Gość: laelia Re: glupie pytanie IP: 212.244.106.* 30.07.02, 13:02
        a my to nie pracujemy codziennie według Ciebie? Osobiście nie mam nic przeciwko
        rtemu, żeby w przyszłości to facet chodził w ciąży, urodził dziecko i miał
        problemy z dostosowaniem pracy do pór karmienia. A ja będę pracować i uskarżać
        się na darmozjady próbujące mnie obrabować.
        • sonija Re:po porodzie 30.07.02, 14:41
          Umowa jest przedłużana do dnia porodu , a potem zasiłek wypłaca ZUS, tak długo
          jak obowiązuje płatny urlop macierzyński.
        • lyche1 Re: Leo 30.07.02, 16:53
          Lepiej jak korzysta z tego jakiś facet wymyślający bzdurną ustawę i następny
          facet wdrażający te nonsensy ( czytaj pracownicy Prokomu). Wtedy jest wszystko
          cacy. A ty durna babo walcz dalej z obsługą niuansów programu Płatnik. To już
          wolę by te kobitki spokojnie przebywały sobie na zasiłkach macieżyńskich i nie
          naprawiały błędów panów w białych kołnierzykach.
          • Gość: dodo lyche IP: 209.226.65.* 30.07.02, 17:05
            pytalas gdzies powyzej o prawodawstwo w innych krajach. moge sie podzielic
            doswiadczeniem z kanady. czy w ciazy, czy nie w ciazy pracownice zwolnic mozna
            zawsze z 2-tygodniowym wypowiedzeniem chyba, ze zwalnia sie dyscyplinarnie
            i wtedy jest to zwolnienie natychmiast. umowy pracy rozumiane jako zamkniete
            kontrakty podpisuje sie w przypadkach podobnych do polskich rozwiazan
            typu "umowa o dzielo", wszelkie inne zobowiazania, pracodawca ustala w ramach
            owych przepisowych 2 tygodni.
            co zas do kolezanki z dzieckiem na welfare w szwecji, to powiem szczerze, jest
            to nader smutne zjawisko - wielu ludzi tak wlasnie "ustawia sie" w zyciu
            w krajach lekko-nadopiekunczych (to dotyczy rowniez kanady), co ciezko-
            pracujaca wiekszosc spoleczenstwa najczesciej bardzo mocno zlosci. o szacunku
            dla takich wlasnie "welfare recipients" trudno mowic... przyczyny takiego
            zachowania sa czesto rozne i zlozone wiec je pomine - to temat na zupelnie inna
            dyskusje.
            osobiscie mysle, ze polskie prawo pracy jest nieslychanie liberalne wobec
            kobiet w ciazy, ludzi przedstawiajacych zwolnienia lekarskie itp. ale byc moze
            wynika to z potrzeby pewnego sztucznego obnizania procentu bezrobotnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka