IP: *.dip.t-dialin.net 30.07.02, 16:36
Jak ktos ma forse to moze sie tak bawic.
Obserwuj wątek
    • zlotyrybek Re: Taniocha 30.07.02, 16:40
      nie żartuj - bo chyba to żart. Bo niemożliwe, że nic z tego nie
      pojęłaś.

      Hej.
      • Gość: iza Re: Taniocha IP: *.dip.t-dialin.net 30.07.02, 18:59
        Sluchaj, najpierw trzeba miec w kieszeni 200zl potem 1500 i
        jeszcze raz 1500 itp. Bardzo ladnie jest sie bawic w filozofa,
        milosnika antykow - ach gdy to ujrzalam to nie moglam sie
        oprzec - kiedy ma sie pelen portfel. Ja nie zartuje - takie jest
        zycie - sama sie przyznaj.
        Powiem szczerze - wlasnie czytalam artykul o kanibalizmie na
        Ukrainie i zaraz potem ten o komodzie i stad te skojarzenie. Tak
        mialo widac byc.


        zlotyrybek napisał:

        > nie żartuj - bo chyba to żart. Bo niemożliwe, że nic z tego
        nie
        > pojęłaś.
        >
        > Hej.
        • Gość: orange cowboy Taniocha czasu i wysilku IP: 216.208.175.* 30.07.02, 22:01
          Pieniadze to uproszczony obrazek naszych rozlicznych zasobow,
          zdolnosci i czasu. Nie zawsze potrafimy te zasoby zamienic, jak
          energie z jednego stanu w drugi, np. czasu na pieniadze, te na
          komode, albo na umiejetnosci, a te znow na pieniadze.

          Czy my czasem potrafimy wymieniac nasze zasoby?
    • Gość: czeko Re: Taniocha IP: *.chello.pl 30.07.02, 22:17
      iza popieram cię całym sercem. Z Tyle kasy można by żywić przytułek przez pół
      roku.

      czeko
      • Gość: leo Re: Taniocha IP: *.datastar.pl 31.07.02, 10:35
        Gość portalu: czeko napisał(a):

        > iza popieram cię całym sercem. Z Tyle kasy można by żywić przytułek przez pół
        > roku.
        >
        > czeko

        hmm.... przecież TYCH pieniędzy nigdy nie było. To tylko felieton (poniekąd niezły).
        A'propos - wilk tak naprawdę nie zjadł czerwonego kapturka. Ani babci. Nie bądźmy naiwni!

        pozdr

        Leszek
        • Gość: czeko Re: Taniocha IP: *.chello.pl 31.07.02, 10:58
          Nie???? :)

          Well...zazwyczaj felietoniści piszą o tym, czego sami doznali, co przeżyli/
          zobaczyli/spodobało im się/ oburzyło ich, przynajmniej w felietonach, które ja
          czytam regularnie. Wielka fanka felietonów Szczepkowskiej nie jestem, bo czytam
          i zbyt duzo rzeczy wydaje mi się nieprawdopodobnych, a felieton dla mnie
          powienien być bardziej życiowy. Może to nie mój świat? Pewnie tak.

          To, że wilk nie zjadł Czerwonego Kapturka można udowodnic naukowo. Niestety
          tego, czy felietonista mówi prawde czy wciska ludziom kit nie da się ustalić.

          Jedni więc uwierzę, inni nie.

          Z pozdrowieniami
          czeko
          • Gość: eleonora Re: Taniocha IP: 195.115.130.* 08.08.02, 14:18
            Luuudzie! Przeciez felietony Szczepkowskiej to czysta poezja! W dodatku zyciowa jak nie wiem co, tylko trzeba troche wrazliwosci
            na to co "pod literkami ukryte", czyli na tzw. metafore...
    • Gość: ewa Re: Taniocha IP: *.jaw.prince.pl / 10.10.0.* 09.08.02, 11:18
      Na początku zareagowałam jak N.(Rany Julek! tyle kasy!!!), potem
      pomyślałam, że kasa jest tylko kasą, a taka komódka ma historię,
      kiedyś żyła czyimś życiem, była ozdobą w czyimś domu, spełniała
      tam jakąś funkcję, a teraz jest stara, zniszczona-zupełnie jak
      człowiek-i należy jej się trochę szacunku, i przez to,że jest
      taka, nie bałabym się użyć słowa: zrujnowana fizycznie, jest na
      swój sposób piękna, bo bogata w tamte wydarzenia sprzed lat, a
      nie pasuje do obecnego domu, bo odnowiona to już jakby nie ona,
      a istniejąc w niezmienionym stanie to nie jest to miejsce i
      czas, i trochę to smutne, bo wynikałaby z tego smutna konkluzja,
      że w zasadzie nie ma już dla niej miejsca w dzisiejszym świecie.
      • zlotyrybek Re: Taniocha 09.08.02, 11:37
        Ewo, pokusiłaś się o ubranie w słowa. Super - mnie się nie udało, bo za dużo
        myśli na raz mam po przeczytaniu tego kawałka. Niestety - jedyna informacja
        jaka wypłynęła z tego opowiadania dla niektórych osób to kasa.
        I to naukowcy nazywają analfabetyzmem funkcjonalnym. Czyli - kupa ludzi w
        Polsce nie rozumie co czyta. I to z czego kiedyś śmiali się wszyscy : "Co autor
        miał na myśli?" wcale nie było głupim pytaniem do dzieci w podstawówce.
        Joanna Szczepkowska nie pisze tu o pieniądzach. I popełniła błąd nazywając
        jakkolwiek walutę. To smutne co reprezentuje społeczeństwo (i to
        multimedialne...)
        PA
        • agniecha27 Re: Taniocha 09.08.02, 15:55
          Kasa oczywiście to nie wszystko - co oczywiście też zależy od punktu widzenia...
          Ale niewyobrażalne jest dla mnie takie przywiązanie do przedmiotu. Jak chcę
          sobie pooglądać piękne stare meble, obrazy, rzeźby, to niekoniecznie muszę je
          mieć na własność.
          Moje sprzęty w domu mają być ładne (dzisiejszą ładnością) i funkcjonalne
          (dziesiejszą funkcjonalnością).
          Ludzie!!! Duszę mają ludzie, drzewa i inne rośliny, zwierzęta, ale nie
          przedmioty... Jak przedmiot może "pamiętać"?
          Pozdrowionka :)))
          • Gość: ewa Re: Taniocha IP: *.jaw.prince.pl / 10.10.0.* 12.08.02, 11:13
            agniecha27 napisała:

            > Kasa oczywiście to nie wszystko - co oczywiście też zależy od
            punktu widzenia..
            > .
            > Ale niewyobrażalne jest dla mnie takie przywiązanie do
            przedmiotu. Jak chcę
            > sobie pooglądać piękne stare meble, obrazy, rzeźby, to
            niekoniecznie muszę je
            > mieć na własność.
            > Moje sprzęty w domu mają być ładne (dzisiejszą ładnością) i
            funkcjonalne
            > (dziesiejszą funkcjonalnością).
            > Ludzie!!! Duszę mają ludzie, drzewa i inne rośliny, zwierzęta,
            ale nie
            > przedmioty... Jak przedmiot może "pamiętać"?
            > Pozdrowionka :)))
            >
            • agniecha27 Re: Taniocha 12.08.02, 15:28
              Dziękuję za życzenia...
              Nie lubię artykułów pani Szczepkowskiej, bo moim zdaniem są oderwane od życia.
              P.S. Pozwól, że każdy będzie interpretował słowo pisane wg tego, co czuje. Ja
              pani Szczepkowskiej nie czuję ani jako aktorki, ani jako felietonistki. To moje
              prawo.
              Dziękuję i pozdrawiam :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka