Dodaj do ulubionych

co dzis uslyszalam od meza

01.07.05, 16:55
Dziewczyny jestem strasznie rozzalona. dzis po 6 latach malzenstwa uslyszalam
ze ograniczam swojego meza, ze stracil wszystkich kolegow przeze mnie i ze
potrzebuje wolnosci i ma mnie dosyc i wogole jeszcze wiele strasznie przykrych
rzeczy. czuje sie okropnie zawiedziona i nawet juz nie wiem jaka jeszcze.
musialam sie tym z kims podzielic...
Obserwuj wątek
    • yoma Re: co dzis uslyszalam od meza 01.07.05, 17:00
      A puszczasz go z kolegami na piwo?
      • simonkapl Re: co dzis uslyszalam od meza 01.07.05, 17:04
        A dlaczego to kobieta ma "puszczac meza na piwo?".Tak sie zasluguje na milosc?A
        czy on puszcza swoja obarczona obowiazakami zawodowymi, domowymi i dziecmi zone
        na kawe z kolezankami, na wieczorki babskie? Nie sadze.Nie uczcie facetow ze to
        my mamy zabiegac o ich milosc, dawac im wolnosc i nie cepiac sie o nic.Chyba
        nie na tym polega zdrowy zwiazek.
        • yoma Re: co dzis uslyszalam od meza 01.07.05, 17:12
          Bo jak się ich przywiązuje do kaloryfera, to takie są efekty. I tak długo
          wytrzymał.
    • dr.verte Re: co dzis uslyszalam od meza 01.07.05, 17:00
      To raczej on jest zawiedziony.Popatrz trochę poza czubek swego nochala.
      • yoma Re: co dzis uslyszalam od meza 01.07.05, 17:03
        Bo ja się tak poświęcam dla ciebie, a ty mi takie rzecy mówisz!
        • herbata10 Re: co dzis uslyszalam od meza 01.07.05, 17:09
          no nie wiem jak wy na to patrzycie ale chyba nikt nie chcialby uslyszec takich slow
          • smutna_ja Re: co dzis uslyszalam od meza 01.07.05, 17:13
            no fakt - usłyszeć coś takiego zwłaszcza w gniewie, to nie mogło być
            przyjemne... Mnie mój facet uświadamiał od początku i spokojnie, co jest dla
            niego ważne i z czego dla mnie nie zrezygnuje... I dobrze: nie przeżywam teraz
            takiego szoku, jak Ty...
    • smutna_ja Re: co dzis uslyszalam od meza 01.07.05, 17:11
      a Ty nie potrzebujesz odrobiny wolności? To chyba potrzeba każdego człowieka -
      płeć nie jest tu ważna...
      • herbata10 Re: co dzis uslyszalam od meza 01.07.05, 17:12
        wiesz ja ma tyle pracy ze tak naprawde nie mam czasu o ym myslec i moze to zle
        bo zajmuje sie tylko praca i przebiegaja mi kolo oczy problemy zycia codziennego
        i boje sie zebym za pozno sie nie zatrzymala.
        • smutna_ja Re: co dzis uslyszalam od meza 01.07.05, 17:15
          no jasne, że tak herbato10! żeby nie wiem co - musisz tez myśleć trochę o
          sobie, a nie tylko o pracy!!! jak będziesz miała własne zainteresowania, jakieś
          hobby, to tylko mężowi zaimponujesz!
      • yoma Re: co dzis uslyszalam od meza 01.07.05, 17:13
        Otóż to. Małżónek bez powodu takich rzeczy nie mówi, i to po 6 latach.
        • elutka_111 Re: co dzis uslyszalam od meza 01.07.05, 18:01
          A u nas byo tak, że będąc ze sobą prawie 3 lata bardzo sie ograniczliśmy - on
          mnie ale i ja również jego! Jednak po jakimś czasie zauważyłam, że brakuje mi
          babskich spotkań przy kawce jak to sie mówi i zaczęłam wychodzić ... nie
          przecze, że na początku było ok, bo Pan D nigdzie nie wychodząc beze mnie, nie
          chciał, żebym i ja wychodziła bez niego. Ale po kilki miesiącach,
          znormalnieliśmy - on wychodzi z kumplami na piwko czy na dyskoteke beze mnie,
          ale i ja nie mam problemów, żeby gdzieś iść czy jechać bez niego:)
          I tak jest najlepiej, każde z nas ma swój "tajemniczy pgród", odskocznie od
          codzienności, możliwość pobycia z przyjaciółmi:)
          • simonkapl Re: co dzis uslyszalam od meza 01.07.05, 18:17
            Tak, masz racje.Tyle,ze to musi dzialac, tak jak u was, w obie strony.A
            niestety, czasem kobiety mysla, ze facet ma prawo wychodzic, spijac piwko, a
            one maja potulnie czekac na meza w domu.Wtedy to juz na pewno dobrze nie bedzie.
            • elutka_111 Re: co dzis uslyszalam od meza 01.07.05, 18:22
              Owszem, ale znam i taką pare, gdzie on bez niej a ona bez niego nigdzie nie
              wyjdą!!! Według mnie to chore, bo każdy musi mieć przyjaciół i znajomych. musi
              podtrzymywać te znajomości ... a oni mało, że nogdzie sami nie wyjdą, to
              jeszcze drą się 1 na 2 jak tylko idąc miastem sie gdzieś obejży!! Paranoja!!!
              Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której idąc z Panem D ulicą, oglądam się np. na
              wystawy sklepów a on mi tekst krzyczy "Gdzie sie ku.. patrzysz??? Ktoś ładny
              tam stoi? To idź se do niego!!" Normalnie szok!!! ja po misiącu bym takiego
              olała!!!
              • simonkapl Re: co dzis uslyszalam od meza 01.07.05, 18:27
                No, z tym darciem o ogladanie, to przesada.Ale wiesz, ja z moim mezem tez
                praktycznie zawsze razem wychodzimy.Na razie.Przeprowadzilam sie do niego wiec
                nie mam za duzo znajomych tutaj jeszcze, poza tym na razie nie psoiadam
                samochodu,a bez tego ani rusz. Jego przyjaciele, teraz tez moi, maja w
                zwyczaju spotykac sie w parach, wiec tak zawsze robimy.Na razie jest ok.Ale
                kiedys jak sie bardziej oswoje, na pewno sie to nieco zmieni.
                • elutka_111 Re: co dzis uslyszalam od meza 01.07.05, 18:34
                  Jasne, ale wiesz, co innego mieszkać ciągle w tym samym miejscu i tam mieć
                  znajomych a co innego przeprowadzić się i nikogo jeszcze nie znać. teraz
                  spotykasz sie z przyjaciółmi męża, bo nie masz swoich, ale jak beziesz już
                  miała przyjaciółkę czy chociażby dobre koleżanki na pewno będziesz chciała z
                  kini mieć babski spotkania, pogaduszki:) i to jest normalne, a nie jest ok,
                  kiedy żadne nie wychodzi samo, albo jedna strona a druga zawsze siedzi w domu i
                  ilnuje, żeby kolacja czy obiad była ciepła:)
                  • simonkapl Re: co dzis uslyszalam od meza 01.07.05, 18:40
                    Pewnie, ze masz racje.
            • ruiza Re: co dzis uslyszalam od meza 02.07.05, 09:18
              no właśnie simonka! "czasem kobiety myśla, ze facet ma prawo wychodzić" -
              napisałaś, czyli same sobie robią z małżeństwa niewolę. Może nawet nie wiedzą
              tylko tak im się zdaje, że mąż źle by to odebrał, gdyby zaczęły mieć też jakieś
              swoje prywatne życie, a wcale tak być nie musi. Czego my jesteśmy przykładem...
    • fajnaret Re: co dzis uslyszalam od meza 01.07.05, 18:48
      Powiedziel ci prawde
      • glosrozsadku1 Re: co dzis uslyszalam od meza 02.07.05, 09:26
        Wogle te zwiazki to porabana sprawa. To takie wiezienia, w ktorych trzeba sie
        dobrze czuc. Facet dlugo wytrzymal, ale wreszcie mowi co ma na sercu. Mysle, ze
        niedlugo cie po prostu pusci w trabe.
        • fajnaret Re: co dzis uslyszalam od meza 02.07.05, 11:27
          popieram Cie
    • bajka228 Re: co dzis uslyszalam od meza 02.07.05, 10:45
      ja bym sie zaczynala juz powoli przyzwyczajac, ze bedzie gorzej.

      ciekawa jestem tylko czy faktycznie go ograniczasz...? jesli tak, to niestety
      ma facet racje.
    • no1teresa Re: co dzis uslyszalam od meza 02.07.05, 12:23
      a powiedzial chociaz jak go ograniczasz i co mu sie nie podoba?
      bo, jak znam zycie, wielu facetow czuje sie ograniczanych samym faktem
      wstapienia w zwiazek malzenski i normalnymi obowiazkami rodzinnymi, wystarczy
      tylko miec najmniejsze wymagania wzgledem nich i juz sie dusza, takim potrzebna
      jest kobieta, ktora czerpie szczescie z ich obslugiwania pod kazdym wzgledem i
      poza tym niczego nie wymaga
    • jas12 Re: co dzis uslyszalam od meza 02.07.05, 23:01
      Jak chciał być wolny to mógł się nie żenić! Tylko się nie daj!
      • madai Re: co dzis uslyszalam od meza 02.07.05, 23:06
        takie rzeczy ustala sie na poczatku: co dla kogo jest wazne i, z czego nie
        zrezygnuje. dla mnie wazni sa przyjaciele, dlatego spotykam sie z nimi kiedy
        chce. poza tym moj facet bardzo dobrze dogaduje sie z nimi i wiele czasu
        spedzamy wspolnie. rowniez ja chodze na piwo z nim i z jego kumplami. kwestia
        dogadania.
        • herbata10 Re: co dzis uslyszalam od meza 04.07.05, 07:43
          z czego wynikaja pretensje mojego meza - glownie z tego ze nasz znajomy rozstal
          sie wlasnie z zona, mieszkaja osobno i on zaczal zupelnie nowe zycie.
          codziennie imprezki, piwko, luz bluz nikt mu nie brzeczy nad uszami, ze trzeba
          sprzatac jak mnie nie ma w domu, ze trzeba zmywac, odkurzac itd. i mojemu
          mezowi baaaaaardzo sie to podoba, tez by tak biedaczek chcial. wiec jak chce to
          niech ma.
          • sagis Wcześniej jemu to nie przeszkadzało? 04.07.05, 09:35
            Czy to znaczy, że chce być sam?
            Będąc w związku oboje muszą z czegoś zrezygnować. Związek do czegoś zobowiązuje.
            A, jeśli on tak lubi wolność i nie mieć żadnych obowiązków, to może nie nadaje
            się do bycia w związku?
            Mam nadzieję, że nie macie jeszcze dzieci, bo przy dzieciach jest więcej
            obowiązków i ma się jeszcze mniej wolności.
            • herbata10 Re: Wcześniej jemu to nie przeszkadzało? 04.07.05, 09:44
              no wlasnie tez go o to zapytalam. czy wczesniej ci to nie przeszkadzalo?
              odp: zawsze mu przeszkadzalo tylko nigdy nic nie mowil. mi tez wiele rzeczy
              przeszkadza, ale zyjemu razem i w wielu kwestiach ide na kompromis. dzieci nie
              mamy i moze dobrze ze teraz to powiedzial niz mialby to zrobic za pare lat.
              juz mi nie jest tak smutno :) przeszlo na poczatku bylo mi strasznie. doszlam
              do tego, ze skoro tak potrzebuje wolnosci ja go na sile ne bede trzymac bo to
              nic nie da. trudno najwyzej kazdy pozjdzie w swoja strone.
              • no1teresa Re: Wcześniej jemu to nie przeszkadzało? 04.07.05, 11:13
                nie zaluj, oddaj go mmagi
    • mmagi Re: co dzis uslyszalam od meza 04.07.05, 10:42
      a moze tak jest naprawde?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka