Dodaj do ulubionych

Ide ćwiczyć :)

06.07.05, 14:57
Pewno znowu okaże się, że mam słomiany zapał, ale co tam:) co sobie poćwicze
to moje:P Mam na płytce takie ćwiczenia w rytm skocznej muzyczki, poćwicze
chwilke i ... za 2 godziny mam podwieczorek:D
Ogólnie do wszelkiego odchudzania się mam słomiany zapal - na kopenhaskiej
wytrzymałam 3 dni, na żelaznej 2 dni, na wszystkich innych około tygodnia,
najdłużej bo już kilka miesięcy (może ze 2:-)) staram się zdrowo odżywiać -
wiecie, unikam chposów, fast foodów i nawet jogurtów ze skrobi modyfikowaną
(jak to w ogóle brzmi???) i jogurtów z wszelkimi "E" (chociaż nie zawsze mogę
się wyżec tego, bo czasami mnie sytuacja zmusi do zjedzenia np. hamburgera,
ale na szczeście rzadko, a w mcdonald to tylko kawe wypije:)
Ktoś się dołączy:)?? Zapraszam:)
Obserwuj wątek
    • elutka_111 O cholera ... 06.07.05, 16:30
      ... umieram :D
    • scania81 jak przeczytałam 06.07.05, 17:07
      cholera to pomyślałam, że płytka się zacięła, i coś czuję, że tak też mogło się
      stać:)
      współczucie, ale swoja drogą, jutro nie będziesz miała nawet siły powiedzieć
      cholera... ach te zakwasy, wspaniałe uczucie, dzień po treningu... czułam, że
      żyję... a teraz?! nie chce mi się ma pierwsze piętro wejść... ehhhh młodość...
    • elutka_111 Re: Ide ćwiczyć :) 06.07.05, 17:17
      Nie no ... z płytką wszystko ok, aż za bardzo się ciągnęła, ale po ćwiczeniech
      też nie miałam wigoru wejść na pół piętro:D
    • sitc Re: Ide ćwiczyć :) 06.07.05, 23:28
      Ja mam ambitne plany od jutra zacząć diete i chodzić na siłownie. Podziwiam że
      wytrzymałaś 3 dni na kopenhaskiej- dla mnie ona jest nie do zniesienia, wole
      mniej restrykcyjne. Pochwale się że w tamte wakacje wytrzymałam 2 miesiące!
      No więc powodzenia!
    • simonkapl Re: Ide ćwiczyć :) 07.07.05, 05:27
      Ja cwicze codziennie, sama w domu, okolo 40 minutek, ,juz od listopada. W lutym
      zaczelam jesc mniej, zdrowo, szczegolnie malo wieczorem, np. o 17 tylko maly
      jogurcik 0% a spac szlam czasem o 2 nad ranem.Efekt: 8 kg mniej bez naprawde
      strasznych cierpien.Teraz powiem szczerze, nieco wiecej jadam, ale dalej
      cwicze, dalej uwazam na to co jem, no, czasem sie zlamie.Wczesniej robilam 2
      razy diety restrykcyjne, chudlam i tylam na nowo.Teraz sobie powiedzialam:
      stop.Do dziela, bedziemy sie wspierac!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka