czarna_porzeczka
13.07.05, 11:27
moj facet prawdopodobnie straci prace. a najbardziej boli mnie fakt, ze
kurna, tak sie dla tej pracy poswiecal. oprocz swoich pracowych obowiazkow
zawsze cos naprawil, w komputerach i innym sprzecie pogrzebal jak trzeba
bylo, jak trzeba bylo to i zostawal po godzinach. do tego szef nie ma odwagi
w cztery oczy powiedziec pracownikom, ze z nich rezygnuje, tylko wszyscy
dowiaduja sie od osob trzecich. fuck! fuck!
fuck!
jak ja mam teraz o niego zadbac, zeby mu jakos pomoc to przezyc? nigdy nie
bylam w takiej sytuacji..