sok_wisniowy 19.08.02, 10:19 Co byście czuli jakbyście pewnego dnia odkryli, że Boga nie ma? Że w to, w co wierzyliście, ktoś, kogo o coś prosiliście nie istnieje. Ze wasza wiara była tyle warta, co wielkie G... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
perotin Re: Co byście czuli ... 19.08.02, 11:20 sok_wisniowy napisał: > Co byście czuli jakbyście pewnego dnia odkryli, że Boga nie ma? Że w to, w co > wierzyliście, ktoś, kogo o coś prosiliście nie istnieje. Ze wasza wiara była > tyle warta, co wielkie G... Eeee, chyba nieodpowiednie dałaś/dałeś rzeczy słowo ;-) Z braku DOWODÓW na istnienie albo nieistnienie Boga, można co najwyżej mówić o WIERZE lub jej BRAKU. Po prostu się wierzy lub nie - można mówić o PRZEKONANIU, ale NIE o PEWNOŚCI - to drugie to coś innego. Czyli do WIARY masz DOKŁADNIE takie same podstawy co do NIEWIARY. Nie zdziwiłbym się zatem, gdyby ci się odmieniło po raz kolejny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sok_wisniowy Re: Co byście czuli ... IP: *.chello.pl 19.08.02, 22:02 teraz mam podstawy do niewiary wiem, ze to nieladnie tak pisac, kiedy papiez tak blisko... ale ja tak to odczuwam, gdyby był, nie pozwolił by mi tak cierpiec Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Co byście czuli ... 19.08.02, 23:37 po braku wiary nadchodzi zawsze i chwila nadzieji, czlowiek z zalozenia jest chyba jednak optymista i gdzies podswiadomie wierzy ze i cierpienie sie konczy i nadejda w koncu i lepsze chwile trzeba tylko przetrwac ten moment bez wiary tak, to moment..w to musisz wierzyc Odpowiedz Link Zgłoś
kini Re: Co byście czuli ... 20.08.02, 08:40 Niestety, życie składa sie z momentów szczęścia i cierpienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: Co byście czuli ... IP: 213.25.39.* 19.08.02, 22:06 Poczytaj troche filozofow. Nabierzesz dystansu.I dowiesz sie ze to juz bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krasnal Re: soczku wisniowy! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.02, 22:14 Wiara to coś czego nie wytłumaczysz racjonalnie - wierzysz albo nie. Nigdy nie wiemy co jest naprawdę. Zaś co do do Twego cierpienia, to może jest własnie tak, że oto właśnie Bóg wystawia Cię na próbę wiary w Niego. Zazwyczj wierzymy, kiedy jest wszystko w porządku - prawdziwą próbą wiary są kłopoty a juz napewno śmierć bliskiej osoby - wiem coś o tym... Trzymaj się i nie poddawaj się rozpaczy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vika Re: soczku wisniowy! IP: *.ewave.at 20.08.02, 06:01 Gość portalu: krasnal napisał(a): > Wiara to coś czego nie wytłumaczysz racjonalnie - wierzysz albo nie. Nigdy nie > wiemy co jest naprawdę. > > Zaś co do do Twego cierpienia, to może jest własnie tak, że oto właśnie Bóg > wystawia Cię na próbę wiary w Niego. Zazwyczj wierzymy, kiedy jest wszystko w > porządku - prawdziwą próbą wiary są kłopoty a juz napewno śmierć bliskiej > osoby - wiem coś o tym... > > Trzymaj się i nie poddawaj się rozpaczy! Mysle,ze wystarczajacym dowodem na istnienie Boga(obojetnie jak sie on nazywa) jest cud istnienia natury.A Bog ...pomaga przetrwac zle...Bezmyslne klepanie pacierzy to nie wiara w Boga... Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha27 Re: Co byście czuli ... 20.08.02, 09:09 Z wiarą jest jak z piciem ziół - nie zaszkodzi, a może nawet pomóc. Nie chodzi nawet o wiarę w konkretnego boga, tylko o wiarę, że będzie lepiej. Wiara niesie nadzieję i bez niej trudno naprawdę żyć w dzisiejszym świecie... Więcej wiary życzę... to nie zaszkodzi :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anton Re: Co byście czuli ... IP: 195.94.207.* 20.08.02, 10:44 sok_wisniowy napisał: > Co byście czuli jakbyście pewnego dnia odkryli, że Boga nie ma? Że w to, w co > wierzyliście, ktoś, kogo o coś prosiliście nie istnieje. Ze wasza wiara była > tyle warta, co wielkie G... Wiara w to, że człowiek może być Człowiekiem, że może być dobry, i że za kurtyną jest ten Ktoś, kto mu w tym kibicuje i dyskretnie pomaga - nigdy nie okaże się G, czy to wielkim czy małym. 3mam za Ciebie kciuki, bo chyba masz zły czas. To minie. Odpowiedz Link Zgłoś