pomysły na ślub kameralny

IP: 217.67.197.* 18.09.01, 12:08
hej,
szukam patentu na skromny, kameralny ślub. jak nie obrazic rodziny i znajomych,
a przezyc uroczystosc w waskim gronie. jak to pogodzic? czy to w ogole mozliwe?
macie pomysl na eleganckie spotkanie jako alternatywe dla weselicha?
prosze o wszelkie przydatne informacje. rzecz dotyczy W-wy.
dzieki!
    • Gość: mycha Re: pomysły na ślub kameralny IP: *.acn.waw.pl 18.09.01, 13:31
      zalezy czy bylby to cywilny czy konkordatowy

      normalnie - zapraszasz rodzicow i swiadkow - pozniej zabierasz ich do jakiegos
      malego przytulnego lokalu na dobry obiad i lampke szampana - przynajmniej ja
      marzylam o takim slubie - niestety mi sie nie udalo ze wzgledu na prosbe mojej
      tesciowej.
      Wyjazd na tydzien na wczasy do gorskiej chatki slub w malym kosciolku daleko
      od zgielku miasta i tlumow ...... heh to jest to .....
      wierze ze daloby sie to zorganizowac .
      Powodzenia
      • Gość: Evita Re: pomysły na ślub kameralny IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 14:25
        To jest wlasnie bardzo dziwne... Wiekszosc ludzi marzy o cichym slubie,
        najlepiej w gorskiej kapliczce zdala od tlumow, kiczowatej zabawy i temu
        podobnych rzeczy. Takie pragnienie mialo wiekszosc moich znajomych (niezaleznie
        od plci), a skonczylo sie zgodnie z wola rodziny. Tym sposobem przezylam
        kilkanascie tragicznych imprez z ktorych zadowolone byly tylko stare ciotki,
        ktore wreszcie mogly sie spotkac. I nie byly to wesela w stolowkach za szkola
        podstawowa czy w remizie, a w miare eleganckie przyjecia weselne w porzadnych
        restauracjach. Nie umiem tego rozgryzc, ale jest to smutne. Wydaje mi sie, ze
        to zle rezygnowac z marzen pod czyjas presja...ALe... To chyba nie mozliwe zeby
        wszyscy byli zadowoleni. Bo rodzicow nie sposob nie zaprosic,a jesli oni
        przyjda to przywloka sie tez babcie, ciotki, kuzynki i inni. A jak sie nie
        przywloka to sie obraza na smierc. I rodzina sklocona. Z kolei, zeby tak sobie
        uciec w gory, nikomu nie mowiac i poslubic ukochana osobe to trzeba byc troche
        egoista. ( A moze nawet nie troche ). To jeden z tych dylematow , ktory nie ma
        jednego dobrego rozwiazania.
        • Gość: Anna26 Re: pomysły na ślub kameralny IP: *.90.26.245.Dial1.Washington1.Level3.net 20.09.01, 01:50
          Ja mialam kameralnego cywilniaka. Czyli kostiumik, maz, dwie kolezanki i jeden
          kolega. Potem poszlismy na piwo i krewetki. To byl najpiekniejszy dzien
          mojego zycia. Nikt sie nie obrazil, bo wszyscy mysla, ze koscielniak bedzie za
          rok....Tylko maz i ja jakos tak nie myslimy. (Kolejny przyklad jak wykolowac
          rodzicow, zeby nic z tego nie pojeli.)

          Ale....gdzies w srodku mojej pustej glowy krazy mysl, ze moze by mnie tak tatus
          poprowadzil do oltarza w jakims wielkim kosciele. Biala sukienka, WIANEK (he
          he)...i tanczenie do bialego rana. Aha no i byloby z Bozia rzecz jasna.

          Wniosek: Ja bym chciala brac slub codziennie i za kazdym razew w innaczej.
          • Gość: ixi Re: pomysły na ślub kameralny IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 31.10.01, 01:00
            Anna26 ma obsesje na punkcie ślubu, może te 26 to w rzeczywistości 36 albo i 46?
            He-he ;-)
          • Gość: Anna26 Ixi IP: *.157.53.240.Dial1.Washington1.Level3.net 31.10.01, 02:33
            Lepsza obsesja na punkcie slubo niz obsesyjne szukanie moich watkow. Odpieprz
            sie.
    • Gość: Mina Re: pomysły na ślub kameralny IP: *.turboline.skynet.be 31.10.01, 07:14
      ja mialam dwa sluby, jeden w Polsce, drugi w Belgii. Oba skromne i calosc (ze
      strojami) wyniosla za jedna impreze ok. 3 tys zl na obecne ceny. Polski event
      wygladal tak: ja sobie kupilam fajny kostium w kolorze cywilnym, wiec nosze go
      do dzis. Luby gangol mial. W zaprzyjaznionej knajpie urzadzilismy super obiad
      wylacznie dla najblizszej rodziny. Obiad oczywiscie przeciagnal sie do poznych
      godzin nocnych. Menu ustalone bylo z gory, wiec bez niespodzianek, do picia
      kazdy zamiawial, co chcial. Dla przyjaciol zrobilismy Sylwestra (kilka dni
      pozniej). Wszyscy byli zadowoleni. My tez.
      Wersja belgijska: j.w. plus swiadkowie, bo przyjechali z Niemiec, wiec glupio
      by ich bylo do chaty odsylac :))). Pamietam mile zaskoczenie zaproszonych,
      kiedy okazalo sie, ze nie ma meczacych wyglupow z kosztownymi prezentami. Tesc
      sponsorowal trunki w ramach prezentu, od Niemcow zazyczylismy sobie dobrych
      materialow do nauki ich jezyka. Wszyscy fajnie sie bawili, a ja nawet spadlam z
      krzesla.
      Aha - wazne: nie wyglupialismy sie z obraczkami od Cartiera, uzywamy
      zareczynowych srebrnych.
      Impreze rozwodowa mialam w podobnym stylu, tyle ze na chacie. Polecam imprezy
      rozwodowe jako nowa swiecka tradycje. Dobrze niweluje obrzydliwosc procesu
      rozwodowego (mam na mysli obrzydliwe zachowanie sadu, ktory nie rozumie, ze
      dwoje ludzi chce sie normalnie i kulturalnie rozstac).
      zycze udanej imprezy
      • Gość: Kaga Re: pomysły na ślub kameralny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.11.01, 09:43
        Mina, a rozwodziłas się w Polsce, czy w Belgii? Jesli w Polsce, to ile to trwalo? Bo u mnie przeciaga
        się ponad miarę (juz prawie dwa lata) i człowiek jest tak wykończony, że nie może myslec o imprezie
        rozwodowej. Ale pomysł jest super i warty propagowania.
Pełna wersja