gosia.sz
21.08.02, 17:05
Chcialabym poruszyc problem, ktory jest w moim mniemaniu szczegolnie trudny i
delikatny, a mianowicie przemoc, czy tez jak to sie popularnie okresla -
molestowanie seksualne w pracy.
Jak ktos sie do ciebie przystawia na ulicy to mozesz nie przebierac w
srodkach. Ale co zrobic, kiedy napastnikiem jest twoj szef? Nie mozesz
przeciez tak po prostu dac mu w morde (chociaz podpitemu osilkowi na ulicy
tez bym pewnie nie dala).
Czy na kursach samoobrony naucze sie takze radzenia sobie w tego typu
sytuacjach?