Gość: czeko
IP: *.madison.chorus.net
22.08.02, 00:05
.... A CZEKO W MIDDLETON!!!!!
Kochani-pozdrawiam!
Warszawa-Disseldorf-Chicago (pozdrowiam od ciebie sombre, wielokrotnie)-
Madison-Middleton!!!!!
Wiele pytan o gejty, szukanie bagazu, nerwy, stresy....poto JESTEM!
Siedze sobie przy bialym biureczku w swoim pokoiku na pieterku i wspominam
podroz ;)
Na czekusi w ogole samoloty nie zrobily wrazenia. Czekusia nawet nie zna do
konca zasady funkcjonowania tego wynalazku (sombre- "chcesz omota mnie to
powiedz cze,mu lata odrzutowiec"? :) ale w ogole no stress. Kazali tylko
czekusi rozdziewac sie z sandalkow i musiala na kazdym lotnisku rozpinac sie
z paska publicznie, bo jej piszczala klamerka! Fiszbiny tez piszczaly jak
cholera ;).
Na lotnisku w Madison Pan Amerykanin zaczal czekusi bagaz podreczny
przeszukiwac, a ze pakowalam sie w ostatniej chwili to rozne rzeczy dziwne
sie w nim znajdowaly w roznych miejscach. No i tak pan otwiera moja
kosmetyczke, wyjmuje bordowe, superprzezroczyste stringasy,
oglada....Yyyyyyy...... :))))
Pozniej duzy stres w Madison, idziemy z Kate i nie wiemy ktora rodzina
nasza :)). W koncu zapytali sie, ktora to Dorota ;). Powitaly mnie trzy
balony, dwa w barwach polskich trzeci wielki z napisem WELCOME. No i migawka
aparatu. Dziecko z Polski przyjecha lo ;).
A dzis....I got registered do Haj Skula i maly wild rajd po miescie. No i
oczywiscie mylam sie slkkulona pod wannowym kranem, bo wstyd bylo zapytac jak
sie wlacza ten cholerny prysznic!!! :) Posiagnelam i wykresilam wszystko co
mozliwe- to jest jakas Wielka Zagadka. Ale rozwiaze, nie chce zeby mowili
ze "dziecko z Polska nie widzialo prycznic" :)
Kocham niektore jednpostki forumowe. One juz wiedza :)
Buzi
czeko
Middleton, Wisconsin, USA
(jak to napisal sombre :)