Dodaj do ulubionych

nadgorliwość

20.11.10, 07:11
no cóż.

jak to mawiają - wojnę przegrać można, ale papiery muszą się zgadzać.
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: nadgorliwość 20.11.10, 09:24
      Przecież to oczywista oczywistość - ta instytucja nie jest po to, żeby jakikolwiek problem rozwiązać z korzyścią dla pacjentów czy lekarzy, ale po to, żeby się przy... czepiać i karać, karać, karać, bez sensu, bez logiki karać. Ale nie siebie oczywiście.

      W całym kraju wprowadzono nowe procedury nakazujące szpitalom kwalifikowanie danego świadczenia do konkretnej grupy ze ściśle zdefiniowanej listy w celu rozliczenia usługi przed płatnikiem (NFZ). Niestety system nie jest wolny od błędów. Nie da się bowiem rozliczyć wszystkich schorzeń. Niektóre dolegliwości, z którymi boryka się pacjent leżący na jednym oddziale, nie powinny mu się w ogóle przytrafić, więc nie są przewidziane w rozliczeniu dla danej komórki organizacyjnej.

      Fundusz nie ma sobie nic do zarzucenia...
      • venus.z.milanowka Re: nadgorliwość 20.11.10, 09:36
        Skoro mogl pracowac, to dlaczego nie mogl byc leczony ambulatoryjnie?
        • oby.watel Re: nadgorliwość 20.11.10, 09:50
          Nie mógł pracować. Ale nie był też obłożnie chory. Wykonał kilka zabiegów pacjentom. Funkcjonariusze NFZ powinni z definicji być kierowani zawsze i bezwzględnie na koniec kolejki. Bo najwidoczniej nie rozumieją co znaczy czekać na badanie miesiącami. A lekarz powinien zostać dodatkowo wynagrodzony za empatię, odpowiedzialność, a nie ukarany. NFZ gorliwie ściga i tępi wszelkie ludzkie odruchy w służbie zdrowia.
          • slav_ Re: nadgorliwość 20.11.10, 10:34
            Zadałem sobie trud by policzyć komentarze pod artykułem (aktualnie 21, swoich nie liczyłem).
            1. "wyrażające poglądy na opiekę zdrowotną" ale nie dające się jednoznacznie zakwalifikować jako popierające lub potępiające - 11
            2. wprost popierające postępowanie lekarza - 3
            3. wprost potępiające lekarzy i wyrażające opinię że "nie wolno im tak robić" - 7 (!)

            tak więc obywatelu - bez złudzeń - nfz robi to czego oczekuje od niego społeczeństwo
            a te siedem do trzech jest za tym by zamknąć tę gastroskopię i odwołać badanie
            • oby.watel Re: nadgorliwość 20.11.10, 10:49
              I czego dowodzi Twoje śledztwo? 7 postów na 21 pozwala na wyciąganie tak daleko idących wniosków? Rozumiem, ze masz gotową tezę i teraz napinasz się, bo do niej dopasować rzeczywistość, prawda? Ale prędzej z tego napinania się wyjdzie defekacja niż dowód, że 7 głosów na forum na 21 to "społeczeństwo". Czasem dobrze robi puknięcie się w głowę.
              • slav_ Re: nadgorliwość 20.11.10, 11:06
                > I czego dowodzi Twoje śledztwo?

                Przy takiej statystyce - niczego. To luźny wniosek.
                Zrobiłem to z własnej ciekawości bo zaoponowałeś pytaniu venus - okazało się że wcale nie jest odosobniona. 3 : 7 to całkiem spora przewaga. A zdawało by się że przy takiej treści notatki pacjenci powinni bronić lekarzy jak lwy. Nic z tego, drodzy lekarze.

                > fekacja niż dowód, że 7 głosów na forum na 21 to "społeczeństwo".

                Tak. To społeczeństwo. Wypowiadające się anonimowo a więc nie muszące się krygować i bać opinii innych - czyli szczere.
              • slav_ Re: nadgorliwość 20.11.10, 11:26
                Przybyły trzy - negatywne. Zero pozytywnych.
                Już 10 : 3 na niekorzyść postępowania lekarza.
                nfz prowadzi na punkty.
                • oby.watel Re: nadgorliwość 20.11.10, 12:05
                  Ja też jestem społeczeństwo. Dolicz moje dwa głosy na lekarza.
                  • cccykoria Re: nadgorliwość 20.11.10, 16:17
                    No nie, z cyklu nie do wiary;) jakie poświecenie ze strony dr;) tylko chwalić ;)
                  • igor14141 Re: nadgorliwość 21.11.10, 14:34
                    oby.watel napisał:

                    > Ja też jestem społeczeństwo. Dolicz moje dwa głosy na lekarza.

                    Jestes pewny,że w słusznej sprawie oddajesz swoje dwa głosy na lekarza?
                    A jak to sie ma do Twojego wątku?

                    wyborcza.biz/biznes/1,100896,8628117,Chorowity_mundur.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f2e892113265ed4&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&width=120
                    >
                    Pan doktor był na kontrakcie ,miał tylko płacone za wykonane usługi , nie chodziło o dobro pacjenta, tylko jak zwykle o kasę. Pan doktor zatrudniony na etacie tak szybko by nie wpadł.
                    • oby.watel Re: nadgorliwość 21.11.10, 18:29
                      Wiesz, to są nieporównywalne sprawy. To tak jakby pani Krysia z księgowości, cała zakatarzona, usmarkana, przywlekła się do pracy, żeby zrobić listę płac. Choć miała pełne prawo to olać i pozostawić ludzi bez wypłat do czasu, aż wyzdrowieje. Nie porównuj tego co zrobił lekarz, z tym co robią funkcjonariusze wraz z lekarzami wyłudzając nienależne świadczenia.
                    • slav_ Re: nadgorliwość 22.11.10, 09:23
                      > Pan doktor był na kontrakcie ,miał tylko płacone za wykonane usługi , nie chodz
                      > iło o dobro pacjenta, tylko jak zwykle o kasę.

                      Ciekawe...
                      Widzę że kwestionujesz wykonanie tych badanie nie z powodów formalnych (choroba, pobyt w szpitalu) tylko z tego powodu że lekarz dostał za nie wynagrodzenie.

                      Czy jeśli lekarz wykonał by te badania i nie dostał by za nie pieniędzy to nie kwestionował byś i pochwalił jego zachowanie?


                      (nie wiem jaka była forma zatrudnienia ale przymnijmy że kontrakt i dostał pieniądze - jednocześnie jeśli była na kontrakcie to być może pobyt w szpitalu nie był w ramach zasiłku chorobowego - bez zwolnienia lekarskiego i zasiłku chorobowego z zus).
                      • igor14141 Re: nadgorliwość 22.11.10, 20:16
                        slav-napisał:

                        > Ciekawe...
                        > Widzę że kwestionujesz wykonanie tych badanie nie z powodów formalnych (choroba
                        > , pobyt w szpitalu) tylko z tego powodu że lekarz dostał za nie wynagrodzenie.

                        Kwestionuję samo tłumaczenie dyrektora,że kierowali sie tylko dobrem pacjenta i mam watpliwosci czy był to tylko jedyny powód.W takim duzym szpitalu tylko jeden gastrolog?

                        > Czy jeśli lekarz wykonał by te badania i nie dostał by za nie pieniędzy to nie
                        > kwestionował byś i pochwalił jego zachowanie?

                        Slav to tylko moje przypuszczenia , ale zakladam ,że lekarz zatrudniony na etacie ,będacy w trakcie leczenia szpitalnego , nie narażał by siebie i pacjentów.
                        Nie ma tu nic do rzeczy czy wykonałby te badania czy nie ,"za darmo" czy by miał za nie zapłacone.
                        Dlaczego miałbym piać z zachwytu nad postawą lekarza, był hospitalizowany miał prawo odmówić, a dyrektor powinien zapewnić świadczenie u innego lekarza.

                        > (nie wiem jaka była forma zatrudnienia ale przymnijmy że kontrakt i dostał pien
                        > iądze - jednocześnie jeśli była na kontrakcie to być może pobyt w szpitalu nie
                        > był w ramach zasiłku chorobowego - bez zwolnienia lekarskiego i zasiłku chorobo
                        > wego z zus)
                        Przyjmijmy,że lekarz nie miał ubezpieczenia zdrowotnego i był w publicznej placówce leczony prywatnie- to może stąd te różne zdania między NFZ a dyrektorem szpitala. Wykazaano kilka dni a był kilkanascie. Kara nałożona na szpital jest za niescisłosci w dokumentacji.
                        • slav_ Re: nadgorliwość 22.11.10, 23:55
                          > Kwestionuję samo tłumaczenie dyrektora,że kierowali sie tylko dobrem pacjenta i
                          > mam watpliwosci czy był to tylko jedyny powód.W takim duzym szpitalu tylko je
                          > den gastrolog?

                          Efektem działania lekarza (bez względu na motywację) było wykonanie badań umówionym pacjentom. Z punktu widzenia pacjenta ta motywacja nie miała żadnego znaczenia - uzyskał oczekiwane badanie.

                          Czy jeśli lekarz kierował się "dobrem pacjenta" to jego zachowanie było było godne pochwały a nfz nie powinien nakładać kary?

                          Czy jeśli motywacja lekarz była merkantylna to nfz kare powinien nałożyć?

                          > Dlaczego miałbym piać z zachwytu nad postawą lekarza, był hospitalizowany miał
                          > prawo odmówić, a dyrektor powinien zapewnić świadczenie u innego lekarza.

                          Czyli - rozumiem - zachowanie lekarza było naganne a poradnia powinna pozostać zamknięta a pacjenci odesłani na inny termin (wynika że przyszłoroczny)? Z notatki wynika że nie było nikogo innego mogącego badanie wykonać.

                          > Przyjmijmy,że lekarz nie miał ubezpieczenia zdrowotnego i był w publicznej plac
                          > ówce leczony prywatnie

                          lekarz na pewno miał ubezpieczanie zdrowotne (gdyby leczy się prywatnie nfz-tu długość hospitalizacji nie interesowała by w ogóle bo nfz nie płaciłby za leczenie), lekarz mógł nie brać "L4" - przy krótkiej chorobie nie ma to sensu
                          jeśli pobrał zasiłek chorobowy i jednocześnie wynagrodzenia za badanie to oczywiście popełnił wykroczenie ale wobec ZUS a nie nfz

                          > szpitala. Wykazaano kilka dni a był kilkanascie. Kara nałożona na szpital jest
                          > za niescisłosci w dokumentacji.

                          To mnie bardzo ciekawi - JAK nfz zakwestionował czas hospitalizacji? Na podstawie czego? W dokumentacji jest wpisana data przyjęcia i data wypisu oraz dokumenty z okresu hospitalizacji (statusy, daty badan, konsultacji, dawkowania leków itp). NFZ musiałby udowodnić że w tym czasie lekarza nie było w szpitalu. Zrobił śledztwo? Wynajął detektywów? Czy "tak sobie" zakwestionował dokumentację bo "uważa" że lekarz leżał krócej?
    • gamdan Re: nadgorliwość 20.11.10, 19:55
      Do tego wszystkiego dołoży zapewne swoje "trzygrosze " ...ZUS.
      No bo był na zwolnieniu i pracował.
      A przecież mógł być leczony w szpitalu i pracować w tym szpitalu jednocześnie i nie brać zwolnienia. Za zwolnienie dostanie tylko 80 %, a pracę wykonał na 100%.
      Granice i ludzka głupota nadal sobie obce.
      • w_przedpokoju Zastanawiam sie... 22.11.10, 14:34
        ...co bedzie, jezeli lekarz bedacy na zwolnieniu i robiacy badania popelni blad. Czy wykorzysta to obronca, czy oskarzyciel? Rowniez jaka roznice zrobi to czy badanie jest planowane, czy w trybie emergency.
        • slav_ Re: Zastanawiam sie... 22.11.10, 14:52
          > ...co bedzie, jezeli lekarz bedacy na zwolnieniu i robiacy badania popelni blad
          > . Czy wykorzysta to obronca, czy oskarzyciel?

          Myślę że wykorzysta to... ubezpieczyciel tego lekarza w razie roszczenia.
    • barabara6 Re: nadgorliwość 22.11.10, 21:40
      Stare przysłowie pszczół mówi: "Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu"

      Czy ktoś jeszcze na tym forum wspomina z nutką nostalgii Gucia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka