Dodaj do ulubionych

Facet po zawodówce

11.08.05, 22:51
Ciekawi mnie, czy wśród Forumowiczek znajdą się kobiety, posiadające
chłopaka/narzeczonego/męża po zawodówce. Teoretycznie możliwe jest, że gościu
bez matury rozkręci jakiś interes (chciałoby się wziąć ten "interes" w
cudzysłów...), nawet nie najgorzej prosperujący. Pytanie tylko, jaki.
Trzeciorzędna knajpka/smażenienie kiełbasek na wolnym powietrzu? Handelek na
bazarze? Nasuwa się również pytanie, na jakim poziomie kształtowało się
będzie życie duchowe takiego faceta. Czy będzie on np. odczuwał potrzebę
przeczytania jakiejś książki? Poza tym, jak powszechnie wiadomo, gros
mężczyzn po zawodówce/szkole średniej nieuwieńczonej maturą ląduje w jakimś
zakładzie/fabryce (o ile w ogóle nie na bezrobociu) przy jakiejś tokarce czy
innej wtryskarce i tak spędza całe życie.
Nie chcę sugerować, że (potencjalni) mężowie po zawodówce to mężowie "drugiej
kategorii", ale same wiecie...
Obserwuj wątek
    • mike2005 Re: Facet po zawodówce 11.08.05, 22:55
      > Poza tym, jak powszechnie wiadomo, gros
      > mężczyzn po zawodówce/szkole średniej nieuwieńczonej maturą ląduje w jakimś
      > zakładzie/fabryce (o ile w ogóle nie na bezrobociu) przy jakiejś tokarce czy
      > innej wtryskarce i tak spędza całe życie.

      Zapomniałem dodać: ...zarabiając marne grosze, praktycznie bez żadnych szans na
      jakikolwiek awans.
      • chantal11 Re: Facet po zawodówce 11.08.05, 23:01
        aby podniesc swoje kwalifikacje.czyt.wykształacenie facet po zawodowce moze
        dalej sie kształcic przeciez,prawda?
        A bezrobotnym moze byc i ten po zawodowie jak i po studiach.Nie znasz takich
        przykładow?
        P.S pisałes o sobie,co?
        • mike2005 Re: Facet po zawodówce 12.08.05, 12:16
          chantal11 napisała:
          > aby podniesc swoje kwalifikacje.czyt.wykształacenie facet po zawodowce moze
          > dalej sie kształcic przeciez,prawda?

          Tak, ale ilu z nich to robi? Owszem, zdarza się, że ktoś w wieku dwudziestu
          paru lat robi maturę gdzieś na wieczorówce, pytanie tylko, ile taka matura jest
          warta.
    • soliera [...] 11.08.05, 23:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jamajca Re: Facet po zawodówce 12.08.05, 00:18
        > A Ty co masz do zaoferowania? Chyba niewiele poza "szparką" i szeroko
        > rozłożonymi nogami (lub ewentualnie zaciśniętymi, jak facet nie kupi nowej
        > bielizny).


        aheiahiaei

        nogi za piętnaście trzecia :D:D:D:D
    • felagia Re: Facet po zawodówce 11.08.05, 23:41
      hmmm...jesteś okropny, że tak bluźnisz wobec bliźnich, a z drugiej strony to
      bardzo miłe i słodkie, że sie tak troszczysz o kobiety, które umawiaja się z
      mężczyznami z "budżetówek" i "zawodówek"...
      • dziejas Re: Facet po zawodówce 12.08.05, 01:38
        heh... drogi przyjacielu. sprawiasz wrazenie jakbys malo wiedzial o zyciu.
        budzetowka, zawodowka... tematy dobierasz na zasadzie: 'co sie rymuje - to mi
        pasuje'. owszem moge sie zgodzic, ze pieniadze sa wazna rzecza, wspolne
        zainteresowania rowniez. ale ocenianie ludzi na podstawie wykonywanej pracy czy
        posiadanego wyksztalcenia uwazam za co najmniej glupie.
        • dziejas Re: Facet po zawodówce 12.08.05, 01:40
          ups... to oczywiscie bylo do 'zalozyciela' watkow budzetowo-zawodowych.
          pozdr.
    • dominiczka11 Re: Facet po zawodówce 12.08.05, 09:15
      a nie uważasz że liczy sie charakter człowieka??
      • r.kruger Re: Facet po zawodówce 12.08.05, 10:37
        Mój mąż skończył "zawodówke" ma jednak talent i wiedze przekraczającą wiedzę
        wielu wyształconych ludzi,nie musi być na zasiłku gdyż jest rozchwytywanym
        pracownikiem, ma tzw."szerokie horyzonty",zawsze mamy tematy do rozmowy,a
        książek nie lubi czytać.
        • mike2005 Re: Facet po zawodówce 12.08.05, 12:18
          r.kruger napisała:
          > zawsze mamy tematy do rozmowy,a
          > książek nie lubi czytać.

          Pewnie woli oglądać filmy na HBO:)
    • ella39 Re: Facet po zawodówce 12.08.05, 12:02
      Ja kończe studia i mam chłopaka po zawodówce-aktualnie robi średnie. I to wcale
      nie ujmuje jemu czym mi. Świtnie sie rozumiemy, ciągle mamy o czym rozmawiać-
      tematy się nigdy nie wyczerpują.Zadbany, wie czego chce i co jest w życiu
      ważne.Jego zainteresowania wcale nie są takie złe-muzyka, sport,gotowanie.Co z
      tego, że książek nie czyta.
      Wykształcony to nie znaczy mądry.
      Pozdrawiam
      • e1wira Re: Facet po zawodówce 12.08.05, 12:16
        a ja znam chłopaka - mężczyzne (27lat)po zawodówce, który świetnie daje sobie
        rade w żciu, zacznał od handlu na bazarze, teraz jest duzm importerem i zakłada
        siec sklepów, kupił szwalnie... on nie miał czasu,ale i nie odczuwał potrzeby
        kształcenia sie. jest człowiekiem inteligentnym o swietnm poczuciu humoru, b.
        silnej osobowosci. nie jest ocztany, można mu zarzucic brak ogłady - na pewno,
        ale ma swietne układ z ludźmi,obcokrajowcami, klientami, jak on to robi? ma
        intuicje. jego dziewczna skończła studia, pracuje razem z nim.
    • pink.girl Re: Facet po zawodówce 12.08.05, 12:24
      Miałam kiedyś chlopaka "po zawodówce". Obycia z ludźmi to ja go musiałam uczyć.
      związek się oczywiście rozpadł- nadawalismy na innych falach.
    • hugolinka Re: Facet po zawodówce 12.08.05, 15:04
      ja mam własnie takiego chłopaka. Nie jest na bezrobociu ale pracuje na tokarce.
      Ja jestem po maturze i wybieram sie na studia. Szkoła byłe jego wyborem a ja
      moge to jedynie zaakceptować. Kocham go takim jaki jest i nie wyobrażam sobie
      życia z nikim innym. Co mi po facecie z firmą, po studiach.... bez miłości???
      Moje kochanie nie ma tego, ale niczego mi przy nim nie brakuje:)
    • jblahut Re: Facet po zawodówce 12.08.05, 19:35
      oj mike- taki z ciebie prowokator? najpierw "Zony gołodupców", potem "facet po
      podstawówce"... moim zdaniem takie prowokacje może wymyślać tylko gołodupiec po
      podstawówce, który musi się jakoś dowartościować i wymyślił sobie, że będzie
      udawał kogoś lepszego niż jest naprawdę. żal mi ciebie, jeśli tak jest. a
      jeżeli to są twoje prawdziwe poglądy to żal mi ciebie podwójnie. (przy
      następnej prowokacji spróbuj zmienić podpis- będziesz mniej się rzucał o oczy...
      • mike2005 Re: Facet po zawodówce 12.08.05, 20:22
        jblahut napisała:
        > jeżeli to są twoje prawdziwe poglądy to żal mi ciebie podwójnie. (przy
        > następnej prowokacji spróbuj zmienić podpis- będziesz mniej się rzucał o
        oczy...

        Po kiego czorta miałbym pisać z 10-ciu nicków??? A z moimi poglądami ukrywać
        się nie zamierzam.
        • r.kruger mike2005 12.08.05, 20:52
          nie oglądamy HBO,jesteśmy młodzi i kreatywni.Na każdym polu-jeśli pojmiesz o co
          chodzi
    • lkish21 przyklad z zycia 12.08.05, 22:30
      wiekszosc mechanikow pracujacych w warsztacie mojego ojca jest po zawodowkach i
      wiekszosc z nich( o ile nie wszyscy...), to naprawde spoko kolesie,
      kategorycznie odbiegajacy od wizerunku pospolitego drecha ze szluga w mordzie w
      przerwie pod warsztatem, a zachowaniem i kultura osobista przewyzszajacy o 2
      glowy pseudomagistrow po prywatnych szkolach za ktore placila mamusia...
      • bellissima3 Re: przyklad z zycia 12.08.05, 23:55
        Ja jestem na drugim roku studiów natomiast mój przyszły mąż pracuje na tokarce
        numerycznej i wbrew pozorom zarabia bardzo dobrze(ma własne mieszkanie i dobry
        samochód). Jest inteligentny, uwielbia czytać książki( przeczytał ich napewno
        dwa razy więcej niż ja), rozmowy z nim to czysta przyjemność. A na studia nie
        poszedł ponieważ sytuacja finansowa jego rodziców nie pozwalała na to. Mało
        tego, ja sama jestem po szkole zawodowej choć dzisiaj przyznaje,że była to zła
        decyzja w moim życiu ponieważ po liceum wieczorowym jest barzdo trudno dostać
        się na studia.
    • zosiasamosia6 Re: Facet po zawodówce 13.08.05, 00:05
      Nasuwa się również pytanie, na jakim poziomie kształtowało się
      > będzie życie duchowe takiego faceta. Czy będzie on np. odczuwał potrzebę
      > przeczytania jakiejś książki?
      mój czyta choc po technikum ale głównie to te, wieczyste :D
    • fajnaret ... 13.08.05, 09:53
      Jak dla mnie to interesujacy atrakcyjny facet
      naprawdę
    • mosze_singer Re: Facet po zawodówce 13.08.05, 12:16
      Może np. zostać prezydentem
    • landrynka8 bredzisz n/t 13.08.05, 15:42
    • joa1001 Re: Facet po zawodówce 14.08.05, 18:01
      Nie chcę generalizować, bo czasem faceci po zawodówce to fajni, inteligentni
      ludzie, rzeczywiscie z większymi horyzontami niż Ci po śmiesznych szkołach
      wyższych, za które mama zapłacila. Ale moj związek z chlopakiem po zawodowce,
      ktory w trakcie naszej znajomosci zrobil szkolę średnią i zdał mature nie
      przetrwał. Ja niestety obracam się w dość specyficznym gronie, poczatkowo jemu
      moje wyksztalcenie nie przeszkadzalo , a mnie jego tez nie. Ale z czasem-
      narastala jego frustracja, a ja mimo ze bardzo go kochalam chwilami się
      wstydziłam. Pewne sprawy mimo naszych starań, były nie do pokonania. Swoje
      niepowodzenia odbijal na mnie, dokuczał w inny sposób. Cierpiałam ja i on. Dzis
      nie jesteśmy ze sobą ( wiele na to zaważyło , nie tylko roznice wyksztalcenia i
      sposobu zycia)on jest z dziewczyną podobną do niego, ja sama. Ale wiesz, on był
      moją największą miłością i zawsze będzi bliski mojemu sercu. Ale to on podjął
      decyzję.
    • gogggo Re: Facet po zawodówce 14.08.05, 20:04
      Widzę sprawę tak;
      1-Jeśli to elektryk to szansa na prezydenturę spora a żona przy takim mężu to
      już PIERWSZA DAMA
      2-Jeśli żona ma dwa fakultety to statystycznie mają po jednym.

      Żarcik-rzekłbym-gdański:
      Pani prezydentowo -Jakie mąz ma hobby? Pytana robi zdziwioną minę.Dziennikarz
      stara się pomóc. No wie pani;Co mąż lubi? A, zupę pomidorową-odpowiada pytana.
    • gzzz Ręce opadają, biust opada... 14.08.05, 22:26
      Przez poglądy takich mike'ów stracę dużo pieniążków na chirurga plastycznego;)
      A jak znajdę sobie męża po zawodówce lub pracującego w budżetówce - to mi
      finansowo nie pomoże, niestety...;)Ehh, życie. pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka