mike2005
11.08.05, 22:51
Ciekawi mnie, czy wśród Forumowiczek znajdą się kobiety, posiadające
chłopaka/narzeczonego/męża po zawodówce. Teoretycznie możliwe jest, że gościu
bez matury rozkręci jakiś interes (chciałoby się wziąć ten "interes" w
cudzysłów...), nawet nie najgorzej prosperujący. Pytanie tylko, jaki.
Trzeciorzędna knajpka/smażenienie kiełbasek na wolnym powietrzu? Handelek na
bazarze? Nasuwa się również pytanie, na jakim poziomie kształtowało się
będzie życie duchowe takiego faceta. Czy będzie on np. odczuwał potrzebę
przeczytania jakiejś książki? Poza tym, jak powszechnie wiadomo, gros
mężczyzn po zawodówce/szkole średniej nieuwieńczonej maturą ląduje w jakimś
zakładzie/fabryce (o ile w ogóle nie na bezrobociu) przy jakiejś tokarce czy
innej wtryskarce i tak spędza całe życie.
Nie chcę sugerować, że (potencjalni) mężowie po zawodówce to mężowie "drugiej
kategorii", ale same wiecie...