Dodaj do ulubionych

nie chce mi sie

19.08.05, 11:44
nie chce mi sie tlumaczyc kolegom w grecji, kiedy pani x popsula sie zmywarka
do naczyn i dlaczego firma y zawalila naprawe serwisowa i dlaczego firma y
powinna pani x to zadoscuczynic.
nie chce mi sie.
Obserwuj wątek
    • magdzie nie dziwie sie;)) 19.08.05, 11:48
      a mi sie dzisiaj nie chcialo tlumaczyc Pani z Malej Brytani, ze my nie firma,
      ktora sprzedaje wozki dziciece. swoja droga: skad Ci ludzie wykombinowali nasz
      numer?;)))
      • kasitza Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 11:52
        czasami rozne rzeczy sie dzieja. ja najbardziej sie usmaialam jak zadzwonilam
        kiedys do czeskiego banku, bo tu sie konsument pytal ile pieniedzy maksymalnie
        w ciagu jednego dnia mozna wybrac w czechach z automatu.
        po wielu rozmowcach, ktorzy mnie przelaczyli dalej, po nie mowili po angielsku
        zglosila sie pani i ja jej tlumacze. a ona na to, ze nie oddaja automatow w
        leasing. i tak 5 minut. jak juz po raz kolejny mi wytlumaczyla, ze nie oddaja
        automatow w leasing, ja podziekowalam za odpowiedz i odkozylam sluchawke.
        czeski film
        • magdzie Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 11:57
          hehe!!! no ale takich sytuacji jest tysiace.
          dzwonie do Dżapanu (niby dobrze powinni znac angielski) i pytam: kiedy mozemy
          spodziewac sie przesylki, ktora powinna nadejsc 2 tygodnie temu. a pan spytal
          grzecznie: to kiedy chcielibysmy, zeby oni nam to wyslali. myslalam, ze mnie
          krew zaleje. gadaj tu ludzmi. oni ze stoickim spokojem odpowiedz ana kazde
          pytanie... ale nie w sposob, ktorego Ty oczekujesz...
          • kasitza Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 12:02
            jak sie chce kogos doprowadzic do szewskiej pasji najlepiej zawsze pytaniem na
            pytanie odpowiadac.
            Mi sie zdazylo, ze siedzialam w poprzedniej firmie (w holandii) na recepcji, bo
            mnie recepcjonistka uczyla, jak obslugiwac centrale telefoniczna, bo kazdy
            musial wiedziec, jako ze recepcjonistki czesto sa chore wszystkie na raz. zatem
            czekamy, by zadzwonil telefon, bym mogla pocwiczyc przelaczanie. telefon
            dzwoni, ja po holendersku sie zglaszam, a tu niemra po niemiecku mi mowi, czy
            moze rozmawiac z jakims noske. ja jej na to po niemiecku, ze zaden noske u nas
            nie pracowal i nie pracuje, ale niech mi powie, o oco chodzi to ja polacze z
            osoba, ktora sie takimi sprawami u nas zajmuje. ona mi na to: ja poprosze z
            noske. ja jej na to: u nas nie ma noske. a ona na to: niech sie pani lepiej
            nauczy mowic po niemiecku, panie zagraniczna dziennikarko!!! i trzsnela
            sluchawka. pierwsze dwie sekundy recepcjonistka i ja siedzialysmy w ciszy i
            patrzylysmy sie na siebie. po czym wybuchnelysmy smiechem.
            • magdzie Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 12:08
              hehe:)))
              nie cierpie telefonicznych młotków.
              ale takich coraz wiecej.
              a najbardziej mnie smieszy jak probuje wyslac faks, odbiorca podnosi sluchawke,
              tysiac razy piepSZy:halo?Halo?halo?!!! slyszac, ze przeciez nie ma ciszy w
              sluchawce tylko ten swiszczacy w uszach sygnal. to wtedy trzeba podejsc od
              strony dupy, zadzwonic poprosic, zeby dal sygnal faksu za minute i dopiero kuma
              o co sie rozchodzi...to sa przeklenstwa biurowe, dlatego wole byc na
              delegacjach niz meczyc sie przy kompie;)
              • kasitza Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 12:12
                rozumiem cie doskonale. co do faksu to czekam nadal na faks od jednego
                niemieckiego sukinsyna, ktoremu zalatwilam, ze firma polska, co cos tam
                spartolila, przyjedzie i naprawi za darmo. jemu sie wydaje, ze jemu sie nalezy,
                a polski rzemieslnik swoimi prawami zyje i nikt mu nie podskoczy. i jak mowi
                kutasowi jednemu, ze przyjedzie o 9 to sie czeka, dopki nie przyjedzie, a nie
                wychodzi z domu 9.15, bo firma sie nie stawila.
                • magdzie Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 12:13
                  dokladnie! takich to z siekiera gonic!
                  • kasitza Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 12:18
                    ot co!
          • duch.arafata Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 12:21
            > dzwonie do Dżapanu (niby dobrze powinni znac angielski)

            Angielski w Dżapaan? W Dżapaan tak naprawdę działa dżaponiz.
            Dzwoniłaś, to już wiesz.

            A w wolnej chwili zajrzyj tu:
            www.engrish.com/

            Enjoy!
            • magdzie Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 12:22
              im sie chyba jezyk plącze gdzies z tylu jamy ustnej bo ni ch... nie da sie z
              nimi normalnie porozmawiac...
              • kasitza Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 12:24
                oni maja problem z jezykami europejskimi. mialam kolege takeshi - inteligentna
                bestia, ale przewaznie nie rozmawialismy tylko pilismy piwo i on tylko
                grzecznie sie klanial. wolal juz nic nie mowic
              • duch.arafata Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 12:37
                Wymowa wymową, dlatego zaserwowałem engrish.com. Warto tam pogrzebać

                Ale poważnie to jeszcze co krok potykamy się o różnice kulturowe - w Dżapaan
                np. bardzo niegrzecznie jest powiedzieć komuś wprost "nie".
                I może się zdarzyć, że nie zarejestrujesz tego, że Dżapanez jeden z drugim
                wciąż w pas się kłaniając akurat właśnie Ci odmawia. A później on jest dla
                Ciebie głupkiem i "obsuwiarzem", a Ty jesteś dla niego idiotką, bo czego
                właściwie chcesz, skoro on odmówił. I jeszcze po chamsku się zachowujesz, bo
                robisz awanturę. A jeśli jeszcze jesteś kobietą i robisz scenę, to już całkiem
                łojezuniu (rzecz jasna, żółty łojezuniu).
                Ani nas, ani ich zbytnio tego nie uczą. A przynajmnej nie w szkołach.
                Firmy powinny uczyć pracowników, ale wiadomo...
                • kasitza Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 12:41
                  sa takie ksizki dla ludzi biznesu, ktorzy wybieraja sie do japonii. ja
                  widzialam w kazdym razie bardzo duzo niemieckiej literatury na ten temat. po
                  polsku tez cos powinno byc
                  • duch.arafata Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 12:48
                    Wiem, że są takie książki. I bez problemu można je dostać.
                    Ale w praktyce, w firmach różnie bywa. Jest sprawa, to trzeba ją załatwić. I to
                    już.
                    I dziś dzwonisz do Czech i nie możesz się dogadać, a jutro z kolei do Dżapaan.
                    Z tym samym skutkiem.
                    • kasitza Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 12:51
                      w japonii tak, ale dlaczego ja nie moge dogadac sie z pepikiem? czy oni sa inni
                      niz reszta?
                      a tak a propos, czy wiesz moze jak jest czesc zamienna po angielsku?
                      bo moj mozg sie poci, ale chyba jest juz na weekendzie, bo nie wysyla
                      inteligentnych sygnalow
                      • duch.arafata Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 12:52
                        spare part
                        • kasitza Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 12:53
                          dzieki, ozloce cie!!!
                          • duch.arafata Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 12:58
                            Cała-ś już w szponach wieczornej konsumpcji u kuszącej pięćdziesiątki... ;-)))
                            • kasitza Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 13:00
                              tak jest. nie moge sie skupic nad ta sprawa i tak i tak, bo ona jest tak nudna
                              i skomplikowana, a przeciez nawet ja sie nia nie bede zajmowac tylko spycham
                              odpowiedzialnosc na greckich kolegow, wiec mnie emocjonalnie tez nie jara.
                              • duch.arafata Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 13:02
                                Czyżby aż tak skomplikowana jak zmywarka od środka???
                                To straszne... ;-)))))
                                • kasitza Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 13:12
                                  ja mam wrazenie, ze jesli troche jeszcze posiedze nad ta sprawa, to latwiej mi
                                  bedzie pojechac do grecji, naprawic tej pani zmywarke, przejsc sie do firmy y i
                                  dac odpowiedzialnym za nierobstwo po mordzie i wrocic za biorko.
                                  • duch.arafata Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 13:16
                                    Czemu nie, Grecja ładne miasto...
                                    Ale na razie chiba jeszcze za gorąco. Przynajmnej dla kogoś, kto nawet
                                    honeymoon w Skandynawii celebruje.
                                    Z drugiej strony - w Grecji zrobiłabyś tanio zapasy amunicji na nowożeńców.
                                    No to ja już nie wiem...
                                    • kasitza Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 13:17
                                      albo mozna byloby ta zepsuta zmywarke wziac i tak z okna w nowozencow j.ebnac...
                                      ach rozmazylam sie
                                      • duch.arafata Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 13:23
                                        E tam, bardzo nierozsądnie. Widać, żeś ze słowiańskiej dziczy przybyła.
                                        Ile tych zmywarek masz? Raz pierdykniesz, krew z bruku spłuczą i tyle twego.
                                        A chwilę później następni podjadą.
                                        Trzimej się lepiej pomidorów. Tanie i niezwykle spektakularne.
                                        • kasitza Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 13:30
                                          co racja to racja.
                                          ale jak sie skoncza owoce i warzywa to pierdykne zmywarka.
                                          • duch.arafata Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 13:38
                                            Dobra. Ale pamiętaj - po tym już tylko potop.
                                            Właśnie - szlaucha tam nie masz jakiegoś pepoż?
                                            Na koafiury babstwa takim szlauchem.
                                            Qrde, dlaczego ja tak destrukcję kocham???
                                            • kasitza Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 13:43
                                              bo destruction jest cool. ja tez mam ochote zniszczyc cos pieknego. jak w fight
                                              club
                                              • duch.arafata Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 13:45
                                                Ten pedalski filmik, gdzie koleś własnego siebie nap#$%dalał?
                                                Czy mię się myli?
                                                • kasitza Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 13:50
                                                  ja ci dam pedalski. to moj ulubiony film
                                                  • duch.arafata Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 13:53
                                                    O ja gupi. Sory, znów się na kultowść nie załapałem.
                                                    BTW, biedny ten Twój małżonek...
                                                  • kasitza Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 13:56
                                                    jaki on biedny, uwielbia tez fight club
                                                  • duch.arafata Re: nie dziwie sie;)) 19.08.05, 14:16
                                                    Poobijany. Nie lejesz go???
    • edzia-fredzia Powiedz im MALAKA 19.08.05, 11:59
      i zatancz ZORBE :D
      • kasitza Re: Powiedz im MALAKA 19.08.05, 12:02
        a co to znaczy malaka?
        • edzia-fredzia Re: Powiedz im MALAKA 19.08.05, 12:04
          nie wiem ale często nadużywają tego słowa :))))))... wg mnie kurfa albo cos w
          podobie :DDDD...
          • kasitza Re: Powiedz im MALAKA 19.08.05, 12:13
            pewnie, co jest lala? alboico
            zadzwonie i powiem: co jest lala? chcesz tu taka sprawe, to masz...
            • edzia-fredzia Re: Powiedz im MALAKA 19.08.05, 12:15
              fakt - nei jestem w ogole pewna czy to po grecku jest :)
              najlepiej zadzwon i powiedz tak:
              Kalimera - ouzo - metaxa :DDDDDDDD... tadammmmmmmmm :)))))))))))))...
              • kasitza Re: Powiedz im MALAKA 19.08.05, 12:19
                hehe
    • undyna Re: nie chce mi sie 19.08.05, 12:03
      a komu by się chciało?:)
      • kasitza Re: nie chce mi sie 19.08.05, 12:04
        no wlasnie, a ja jak ten osiolek dawaj cala sprawe na angielski, a grek jak na
        tureckim kazaniu
    • margie Re: nie chce mi sie 19.08.05, 12:50
      to nie tlumacz:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka