pimpek_sadelko
20.08.05, 09:34
trzy dni temu w urzedzie skarbowym zgubilam 100 zlotych. bylam wsciekla, bo
akurat stalo sie to w czasie, kiedy kupilismy auto i nasze finanse sa
mizerne. czekamy na przelewy pensji jak trawa na deszcz:)
wczoraj maz wychodzac z pracy znalazl stowe! dacie wiare? ale szybki
recykling!
w kazdym razie maz stal chwile ze znaleziskiem, czekal czy nikt sie nie
wroci, nie bedzie szukal... a potem przyszedl do domu.
ja w skowronkach ( nigdy nie znalazlam wiecej jak 2 zlote)a maz ma DOLA,
wyrzuty sumienia, ze podniosl:). nie wie co ze znleziskiem zrobic.
kurcze..... ja chyba jakas zla jestem bo nie mam zadnych wyrzutow, tylko
ciesze sie, ze cos wpadlo, bo do tej pory tylko gubilam.