Dodaj do ulubionych

Actually Love is all around

23.08.05, 08:55
niby tak
to dlaczego muszę sobie kupić nowe pudło chusteczek, ponieważ miałem 3 panie
płaczace, pociągajace, wyjace i rozpaczające
jedna po drugiej ( w pracy )
czyli wychodzi na to, że za wrażliwe albo jak taki dobry dla nich :)
Obserwuj wątek
    • trzydziecha1 Re: Actually Love is all around 23.08.05, 08:58
      hehehe Clint, i jeszcze ja ci wirutalnie się wypłąkuję... co w tobie
      jest???? :PPP
      • c.eastwood Re: Actually Love is all around 23.08.05, 09:02
        szczerość , oddanie, meskość etc.:))))
        • trzydziecha1 Re: Actually Love is all around 23.08.05, 09:04
          nie, te cechy wzajemnie się znoszą, jak szczerość to nie oddanie, jak oddanie
          to nie meskość... w ogóle jakoś mi to nie pasuje.
          • c.eastwood Monk 23.08.05, 09:06
            albo tekst z filmu j/w : laska namawia Monka,zeby poszedł i coś tam skłamał
            ,
            on- ja nie umiem kłamać
            ona- jesteś mężczyzną?
            on-tak
            ona- to umiesz, meżczyźni kłamią

            :)))
            • trzydziecha1 Re: Monk 23.08.05, 09:07
              hehehe no właśnie. Samo życie! :PPP
              • c.eastwood Re: Monk 23.08.05, 09:11
                a Twoje łzy ?:)
                • trzydziecha1 Re: Monk 23.08.05, 09:13
                  Wczoraj smarkałam. Dzisiaj mi przeszło :P biorę się za robote. Robota dobra na
                  wszystko :D
                  • c.eastwood Re: Monk 23.08.05, 09:15
                    no faktycznie- robota jest niezłą na takie myki
                    na pewno lepszejszy pomysł niz ten wczorajszy:)
                    • trzydziecha1 Re: Monk 23.08.05, 09:16
                      Ale facetów nadal, kuffa, nie lubie :((((
                      • c.eastwood Re: Monk 23.08.05, 09:17
                        wszystkich?
                        • trzydziecha1 Re: Monk 23.08.05, 09:21
                          Wszystkich. A Ty jestes wirtualny, to sie nie liczy...:DD
                          • c.eastwood Re: Monk 23.08.05, 09:24
                            sama jesteś wirtualna :(
                            • trzydziecha1 Re: Monk 23.08.05, 09:25
                              nie obrażaj sie :))) wybierzemy sie na piswo i sie zmaterializujemy kiedyś :D
                              • c.eastwood Re: Monk 23.08.05, 09:28
                                zobaczymy :)
    • koniczynna Re: Actually Love is all around 23.08.05, 08:58
      wzruszylam sie, ide po chusteczki...rzeczywiscie masz w sobie cos,co lzy w z
      oczu wyciska:-)
      • c.eastwood Re: Actually Love is all around 23.08.05, 09:02
        uważaj na klawiaturę :)
    • edzia-fredzia A co im powiedziales, ze plakaly???? 23.08.05, 08:59

      • c.eastwood Re: A co im powiedziales, ze plakaly???? 23.08.05, 09:03
        nic a nic
        pocieszałem i słuchałem co mają do powiedzenia
        • edzia-fredzia Re: A co im powiedziales, ze plakaly???? 23.08.05, 09:06
          A jak pocieszales?????
          Bo jak w stylu, to nie Twoja wina, ze jestes glupia, szpetna i nikt Cie nie
          chce - to sie im nie dziwie :P
          • c.eastwood Re: A co im powiedziales, ze plakaly???? 23.08.05, 09:07
            hehe,
            w stylu innym całkiem na zasadzie: tu zrób trochę tak, tu sie nie przejmuj ale
            kurczę ostatniej dałem ręcznik papierowy :)
            • edzia-fredzia Re: A co im powiedziales, ze plakaly???? 23.08.05, 09:12
              rekaw koszuli trza bylo dac :)
              • c.eastwood Re: A co im powiedziales, ze plakaly???? 23.08.05, 09:12
                ble, rękaw jest mine
                zwykłaś smarkać w męski rękaw?:)
                • edzia-fredzia Re: A co im powiedziales, ze plakaly???? 23.08.05, 09:14
                  TAK :D
                  • c.eastwood Re: A co im powiedziales, ze plakaly???? 23.08.05, 09:16
                    w sumie sie nie dziwię
    • listek_a Re: Actually Love is all around 23.08.05, 08:59
      biłes je?
      • c.eastwood Re: Actually Love is all around 23.08.05, 09:03
        hehe - tłukłem głową o ścianę :)
        • listek_a Re: Actually Love is all around 23.08.05, 09:21
          i wyrywałes paznokietki?:P
          • c.eastwood Re: Actually Love is all around 23.08.05, 09:25
            i kułem długopisem i polewałem tonerem:)
            • listek_a Re: Actually Love is all around 23.08.05, 09:30
              i przepuszczałes przez niszczarke:P
              • c.eastwood Re: Actually Love is all around 23.08.05, 09:33
                przepuszczałe, przepuszczałem choć ne bardzo było już co niszczyć :)
    • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 09:01
      ...i to potem na nich przełazi...pozdrawiam...:)
      • c.eastwood Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 09:04
        zaraz, zaraz Krys. co miałaś na myśli, przeczytaj co napisałaś i powiedz sama
        • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 09:09
          tez tak mam....czasem wypłakuja sie mi na ramieniu....słucham i podaje
          chusteczki....nie komentuje....zrobiłam tak raz i juz zostało, że jak ktoś ma
          problem to do mnie sie wypłakuje.....mam w sobie coś co wzbudza zaufanie i
          zwierzenia się sypią....( pewien klient opowiedział mi jak to dawniej był
          rzeźnikiem i żona go odeszła...)
          • c.eastwood Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 09:12
            żona go odeszła ?
            dziwne
            dwa razy dziwne, bo mi się tak za bardzo nie zwierzają :)
            • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 09:12
              ...no to ja mam gorzej....:)
              • c.eastwood Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 09:13
                no ale faktycznie nie ma czasem sposobu , żeby pogonić takiego zwierzacza albo
                zwierzaczkę
                • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 09:15
                  ...czasem to jest denerwujące i krępujące ale ....pomaga im to i są słuchaczowi
                  wdzięczni za obecność przy monologu....
                  • c.eastwood Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 09:16
                    otóz to ale nie chciałbym za czesto tego robić
                    • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 09:18
                      jak tez....:)
                      wybacz jeśli czasem się zagalopowałam...:)
                      • c.eastwood Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 09:20
                        bez przesady:)
                        no którym galopie mówisz?:)
                        • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 09:21
                          o klasycznym...?:)
                          • c.eastwood Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 09:24
                            hehe - w sensie takim , ze sie zagalopowałąś ?
                            • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 09:26
                              unikam galopu bo przy galopie koń ponosi....:)
                              • c.eastwood Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 09:33
                                coś za dużo o koniach myślisz chyba :)
                                • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 09:41
                                  bo to bardzo inteligentne zwierzaki i moje ulubione....raz w tygodniu sie nimi
                                  zajmuje...a potem moge sobie na jednym pobrykać....
                                  • c.eastwood Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 09:49
                                    to akurat zazdroszczę Ci
                                    • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 09:58
                                      ...:):):)
                                      • c.eastwood Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 10:00
                                        ale niedaleko jest stadnina i jak sie schłodzi i nie bedę już grał w tenisa ani
                                        rowerował to pojeżdżę
                                        • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 10:10
                                          jeździłeś kiedyś??:)
                                          • c.eastwood Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 10:11
                                            uczyłęm się kiedyś na Mazurach- jeździłem w kółko z instruktorem
                                            raczej cienki byłem :()
                                            • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 10:15
                                              ...i bolało....początki sa trudne...:)
                                              ja zaraziłam się miłością do tych zwierzaków w Brennej...sto lat temu...
                                              • c.eastwood Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 10:19
                                                ja bym chciał pojeżdzić tak tego
                                                ile czasu będzie trwało zanim sam zacznę smigać ?
                                                • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 10:24
                                                  dwa razy na długiej....raz po zagrodzie solo...a później dopasują Ci konia i w
                                                  plener z instruktorem stępa....ze dwa razy spadniesz...raz się zaprzesz i po
                                                  krzyku....nie bój się ...one to czują i są niespokojne ( ze tzry tygonie po
                                                  wdie godziny )...:)
                                                  • c.eastwood Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 10:26
                                                    a trzeba jakieś spec. strój- bo szczecina jest twarda :)
                                                  • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 10:28
                                                    to na oklep chcesz...? nie polecam....
                                                    spodnie wygodne i długie buty....
                                                  • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 10:32
                                                    jeszcze na głowe coś....upadki bywają groźne....:)
                                                    Ciekawe jaki byłby koń dopasowany do Ciebie???
                                                  • c.eastwood Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 10:44
                                                    a jakie są to rodzaje?
                                                  • c.eastwood Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 10:43
                                                    jak to się fachowo nazywa?
                                                  • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 10:48
                                                    eee bryczesy, dżokejka a buty z cholewami ( fachowo zapomniałam )
                                                  • c.eastwood Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 10:52
                                                    fajnie - muszę - kasę nazbierać
                                                  • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 10:57
                                                    :):):):)
                                                  • c.eastwood Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 11:17
                                                    czyli po 3 tygodniach, 6 lekcji tak? po 1 h
                                                  • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 11:40
                                                    od Ciebie to zależy....:)
                                                    ...mi wystarczyły 3 tygodnie ( po dwie godziny raz w tygodniu )
                                                    ...uwielbiam konie i one mnie tez...:)
                                                    na arabie po przejściach obecnie latam ( Tornado sie nazywa - czarny jest i ma
                                                    białe skarpetki )
                                                  • c.eastwood Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 11:48
                                                    zacznę we wrzesniu :)
                                                  • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 11:50
                                                    :):)
                                                    ...powodzenia Ci życze....i jak najmniej siniaków....to nie będzie wina koni
                                                  • c.eastwood Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 11:57
                                                    merci i powiem jak było:)
                                                  • krysica Re: No właśnie....co w Tobie jest..... 23.08.05, 12:01
                                                    :):):)
    • vandikia Re: Actually Love is all around 23.08.05, 09:07
      a koledze mojemu i męża urodziła się w nocy córeczka, i mój mąż musi zostać za
      tamtego do 20 w pracy. Nie mam mu tego za złe, bo bardzo lubię naszych młodych
      rodziców, ale jestem tak ogólnie zła, więc lepiej dziś nie będę za wiele pisać.
      • c.eastwood Panathinaikos - Wisła Kraków 23.08.05, 09:09
        znowu mozesz iść na mecz : kick off o 20:45
    • mamba30 Re: Actually Love is all around 23.08.05, 09:18
      a czy ja też sie mogę wypłakać, bo jest mi źle??
      • c.eastwood Re: Actually Love is all around 23.08.05, 09:19
        ni epodpuszczaj mnie ..
        Tobi ejest git , bo zaraz masz slub
        • mamba30 Re: Actually Love is all around 23.08.05, 09:20
          nie jest mi git, jest mi źle qrwa mać, przeciez mówie po polsku
          • c.eastwood Re: Actually Love is all around 23.08.05, 09:23
            a niby dlaczego? koniec ślubu?
            • mamba30 Re: Actually Love is all around 23.08.05, 09:26
              mam wszystko w d... dzisiaj
              • c.eastwood Re: Actually Love is all around 23.08.05, 09:26
                ja pierdzielę
    • kasitza Re: Actually Love is all around 23.08.05, 10:22
      clint, co ty narobiles?
      • c.eastwood Re: Actually Love is all around 23.08.05, 10:26
        to nie ja - u mnie wyladowały :)
        • kasitza Re: Actually Love is all around 23.08.05, 10:28
          sie wyladowaly emocjonalnie, czy jak ja mam to rozumiec? albo znowu
          niedoczytalam?
          • c.eastwood Re: Actually Love is all around 23.08.05, 10:46
            nie doczytaczałam chyba :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka