Dodaj do ulubionych

jak wazna jest przeszlosc polityczna?

05.09.05, 09:49
czy nalezy pytac sie o przeszlosc polityczna politykow, ktora odeszla w
zapomnienie 20 lat temu? Czy ma sens przeswietlanie zachowan z czasow
niedemokratycznego rezimu, ktory minal i nie wroci? Jesli tak, to czy dopoki
to pokolenie nie wymrze, albo moze juz wczesniej?

Pytanie jest postawione bezstronnie, bezpartyjnie. pytam, bo chce znac wasza
opinie i uzasadnienia.
Obserwuj wątek
    • c.eastwood Re: jak wazna jest przeszlosc polityczna? 05.09.05, 09:50
      łojezu:(
      • kasitza do clinta 05.09.05, 10:15
        cholero, ja mam wrazenie, ze ty na prawde myslisz, ze ja optuje za jakas
        partia. Ja nie mam pojecia o polskiej scenie politycznej, do wczoraj nie
        wiedzialam, ze cimoszewicz jest w sld, a to prawie jedyne nazwisko, jakie sie
        pojawilo, ktore znam jeszcze (istna mi strone przeslala wczoraj wieczorem z
        informacja o kandydatach). wiec nie jestem stronnicza - bo nie moge. ja sie
        powaznie pytam i oczekuje powaznych odpowiedzi, a nie cimoszewicz jest
        przystojny, a na tego czy tamtego nie glosujemy, bo jest afera. pytanie jest
        dokladnie takie jakie jest, bez kontekstow. moje zainteresowanie jest
        socjologiczne, czyli naukowe. nie chce dyskutowac na temat samych opcji
        politycznych.

        w niemczech za 2 tygodnie tez sa wybory i trwa ostra kampania wyborcza. pytam,
        bo chce wiedziec, jakie opinie maja ludzie w polsce i by porownac z tymi tutaj.
        pytanie jest czysto naukowe.

        Nienawidze pomowien, clint. nienawidze jak mi ktos wmawia, ze mowie, czego nie
        mowie.
        • domina19 Re: do clinta 05.09.05, 10:37
          wiesz kasitza istłod ma taki głupi zwyczaj wmawiania ludziom tego czego nie
          mowia i nie robia ale on wie lepiej.Moze chłopak ma taka daleką wyobraznię...
          • kasitza Re: do clinta 05.09.05, 10:41
            nie, on z gory czesto cos zaklada i zapomina czasem doczytac. ja go w zasadzie
            lubie, ale wlasnie dlatego mnie to strazsnie denerwuje, jak mu sie nagle
            zaczyna wydawac, ze ma szanse komus dolozyc zupelnie bezpodstawnie.
          • c.eastwood Re: do clinta 05.09.05, 10:41
            bujną jak coś wyobraźnię
            jak mozna byc taką analfabetką
            ja napisałęm łojezu i gdzie tu wmawianie
            komuś gorzej?
            • domina19 Re: do clinta 05.09.05, 10:47
              ty moze juz nic nie masz w tej głowce???
              • c.eastwood Re: do clinta 05.09.05, 10:48
                aleś ty mądra inaczej
                jak twój polityczny idol
                • domina19 Re: do clinta 05.09.05, 10:50
                  gdzie napisałam ze jest moim idolem?
                  twoim idolem jest zapewne Przemek, hehe
                  • c.eastwood Re: do clinta 05.09.05, 10:56
                    kto?
                    • domina19 Re: do clinta 05.09.05, 10:57
                      czyżby czyżyk?
        • c.eastwood Re: do clinta 05.09.05, 10:40
          myszko , ja nic nie mówię
          a Cimoszcze olewam ( z tym , ze on nigdy nie był w lsd :)
          • kasitza Re: do clinta 05.09.05, 10:41
            on nie kandyduje z ramienia sld na prezydenta?
            • c.eastwood Re: do clinta 05.09.05, 10:49
              nie z sld
              jest popierany przez nich
              nigdy nie był tzw. członkiem :)
              • krysica Re: do clinta 05.09.05, 10:51
                a ja nie mam kręgosłupa politycznego...właśnie sie dowiedziałam......:) chech
              • kasitza Re: do clinta 05.09.05, 10:53
                ok, to wyjasnia moje zdziwienie faktem iz cimoszcze jest w sld. no bo nie j3est.
    • mmagi Re: jak wazna jest przeszlosc polityczna? 05.09.05, 09:51
      to jest czerwony komuch i tyle:-)
      • rybbbka4 Re: jak wazna jest przeszlosc polityczna? 05.09.05, 09:51
        Ale przystojny;)
        • mmagi Re: jak wazna jest przeszlosc polityczna? 05.09.05, 09:52
          po byku;-)
          • domina19 Re: jak wazna jest przeszlosc polityczna? 05.09.05, 09:53
            nie sobie bedzie i komuch ja tam na niego zagłosuje
            • c.eastwood Re: jak wazna jest przeszlosc polityczna? 05.09.05, 09:53
              gratulacje domina
              jestem z ciebie taki dumny
            • mmagi dzieki domina ze dalej bede zyła w szambie:-) 05.09.05, 09:55
              afera afere pogania a Ty nadal rozkoszna:-))
              • domina19 Re: dzieki domina ze dalej bede zyła w szambie:-) 05.09.05, 09:58
                wydaje mi sie ze wybory sa po to zeby głosowac na kogo sie chce
                a po drugie afery sa dla tych ktorzy je robią
              • domina19 Re: dzieki domina ze dalej bede zyła w szambie:-) 05.09.05, 10:03
                mmagi myslisz ze cos sie zmieni w naszym kraju???
                nic sie nie zmieni nawet gdyby lepper został
                • rybbbka4 Re: dzieki domina ze dalej bede zyła w szambie:-) 05.09.05, 10:04
                  Wiesz, zawsze może być gorzej...
                  • mmagi wiesz ,zawsze moze byc lepiej... 05.09.05, 10:05

                • mmagi Re: dzieki domina ze dalej bede zyła w szambie:-) 05.09.05, 10:05
                  jak nie damy szansy innym to sie nie dowiemy,nie chodzi mi o Leppera:-)
                  a tak to sa te same rzady od dziesiatków lat tylko o zmienionej nazwie:>
    • pimpek_sadelko Re: jak wazna jest przeszlosc polityczna? 05.09.05, 10:05
      kiedys sadzilam , ze to bardzo wazna kwestia... teraz wiem, ze poglady
      polityczne moga ulgac zmianie. to co jest dla mnie wazne to uczciwosc.
      zle wychodzilismy na tym, gdy wybieralismy kolejne ekipy rzadzace na podstawie
      rodowodow.... oj zle. to, ze ktos kidys byl w solidarnosci, korze itd...
      pieknie o nim swiadczy jako o czlowieku.... ale to zadna wytyczna co do tego
      jakim jest/bedzie politykiem!
      • kasitza do pimpka 05.09.05, 10:16
        dzieki, pimpek, wlasnie o takie tresciwe wypowiedzi mi chodzilo.

        mnie nie interesuje, czy ten lub tamten jest przystojny. chodzi o glebokie
        przymyslenia, nie tylko na temat polityki, ale przede wszystkim moralnosci.
        • rybbbka4 Re: do pimpka 05.09.05, 10:27
          Odnośnie takich głębokich przemyśleń, to pewien pan kiedyś powiedział: Niebo
          gwiaździste nademną, prawo moralne we mnie.
          A czy ktoś owe prawo moralne uznaje i czy jest ono wartościowe to raczej bardzo
          ciężko ocenić oglądając ludzi na których mamy głosować tylko w telewizji.
          Bardzo ciężko w ten sposób określić nawet swoich przyjaciół, więc niby jak
          chcesz ocenić całkowicie obcą dla ciebie osobę, o której wiesz tylko to co ona
          chce żebyś wiedziała, przecież to oczywiste że się nie da
          • kasitza Re: do pimpka 05.09.05, 10:31
            ale ja sie nie o to pytam. nie chce, zebys trafnie ocenila leppera,
            kaczynskiego czy cimoszewicza widzac ich w telewizji.
            MOJE PYTANIE BRZMI: JAKIE WY MACIE PRZEMYSLENIA I POBUDKI BY NA KOGOS GLOSOWAC
            LUB NA KOGOS NIE GLOSOWAC.
            • rybbbka4 Re: do pimpka 05.09.05, 10:32
              Wobec powyższego ciężko mieć takie przemyślenia.
              • bolek_rz Re: do pimpka 05.09.05, 10:35
                A ja mysle ze mnozna miec takie przemyslenia analizując lata które kandydaci są
                w naszym zyciu publicznym. Przeciez to nie sa ludzie przypadkowi, którzy
                pojawili sie z nikąd.
                • rybbbka4 Re: do pimpka 05.09.05, 10:38
                  A nie uważasz że to co o nich wiemy to jest to co oni chcieliby żebyśmy
                  wiedzieli?? bo idąc za twoją logiką to powinno być w naszym kraju dobrze, bo
                  przecież poprzednich prezydentów ludzie wybierali na podstawie wspomnianych
                  przemyśleń
                  • kasitza Re: do pimpka 05.09.05, 10:44
                    ja sie nie pytam na jakiego kandydata glosujecie i dlaczego w polsce jest
                    niedobrze (zdanie bardzo kontrowersyjne - taK NA PRAWDE ludziom w polsce
                    powodzi sie lepiej, niz te wszystkie narzekania sa warte.). ja sie pytam, co
                    polak mysli zanim idzie do urny wyborczej. Ludzie, no. moj polski az taki
                    kiepski nie jest, by mnie nie rozumiec!!!
                    • mmagi Re: do pimpka 05.09.05, 10:49
                      ja se myśle tak ze płace za wysoki podatek,ze służba zdrowia jest do bani i
                      okropnie boje sie chorowac,ze fajnie by było jak by mi starczało do 1szego
                      kaski i zebym jeszcze mogła odkładac na wakacje............bo w zasadzie to od
                      lat nigdzie nie wyjezdzam/a jasli juz to na tydzien:(/.............mam
                      wymieniac dalej jakie mam myśli:-))),a sa ludzioe w duuuuuuuuuuzo gorszej
                      sytuacji niz ja i jak myślisz o czym oni myśla jak ida do urny:-)))
                      • kasitza Re: do pimpka 05.09.05, 10:56
                        Brawo, o to mi chodzi. chodzi mi o rzeczowe wyjasnienie. ja wiem, ze ludzie w
                        polsce maja malo kasy od 1 do 1ego, ze sa rodziny wielodzietne, ze sluzba
                        zdrowia kuleje etc. ale ja nie mam wgladu w to czy wy wlasnie na to zwracacie
                        uwage. moze wiecej zwraca sie uwage na podniesienie koniuunktury, by pchnieciem
                        gospodarki podwyzszyc standart zycia w polsce a niekoniecznie przez dodatki na
                        rodzine itd. ja tylko pytam. ja nie oceniam, bo nie moge. jestem bezstronne.
                        tylko chce zeby mnie oswiecono.
                  • bolek_rz Re: do pimpka 05.09.05, 10:44
                    Zyjemy w karju w którym prezydent nie ma odpowiedniej władzy zeby mogł sprawic
                    aby bylo dobrze, aby byla praca itp. Prezydent Polski to głównie funkcja
                    reprezentacyjna i pod takim kontem patrze na obecnych kandydatów. Ja nie chce
                    sie wstydzic za Leppera jak pojedzie za gracice albo za Kaczora który bedzie
                    wojował z sąsiadami.
                    • kasitza Re: do pimpka 05.09.05, 10:59
                      o wlasnie. mysl tresciwa, zdyscyplinowana, wyartykulowana.
              • kasitza Re: do pimpka 05.09.05, 10:39
                to jak ty glosujesz? stawiasz krzyzyk byle gdzie? na chybil trafil?

                wysil sie i zrozum o co ´mi chodzi. dam ci przyklad:
                przecietny niemiec, jak idzie do glosowania, to po pierwsze ma juz od zawsze
                ustalony mniej wiecej kierunek polityczny. rzadko chrzescijanscy demokraci
                zmieniaja oboz na socjalistow i odwrotnie. tylko istnieja wariacje typu:
                chadecja daje glos liberalnym demokratom, albo socjalisci zielonym, rzadziej
                ekstremalnej lewicy. Niemiec pyta sie przede wszystkim o aspekty
                gospodarcze,czyli sprawy podatkowe - ulgi dla malych przedsiebiorstw (obiecuje
                sobie po tym wzrost koninktury). niemiec zadaje sobie pytanie w kwestiach
                etycznych typu: czy chce energii atomowej? jesli nie, to socjalisci i
                demokraci, jesli tak, to chadecja. nastepnie niemiec sie pyta sam siebie: chce
                wojny w iraku? potem niemiec sie pyta: rownouüprawnienie kobiet? miejsce w
                przedszkolach? dodatki na rodzine? potem niemiec sie pyta: czy polityk, ktory
                jest partyjnym kandydatem jest wiarygodnyw swoim programie (dlatego stoiber nie
                mogl byc kandydatem na kanclerza, bo wiekszosc niebawarczykow nienawidzi goscia
                za rozne komentarze). itd.
                a teraz ty.
                • rybbbka4 Re: do pimpka 05.09.05, 10:44
                  No i tak się ten biedny niemiec wysila i ma dobrze, tak? to wyjaśnij mi czy
                  polacy wysilają się mniej, że u nas taka lipa?? nie zauważyłaś jeszcze,że to co
                  politycy obiecują przed wyborami, czyli te wszelkie przedszkola, podatki, ulgi,
                  rozwiązanie sprawy iraku itp, zawsze różni się od tego co naród otrzymuje po
                  wyborach?
                  • istna Re: do pimpka 05.09.05, 10:51
                    Jezus, przecież chodzi o przykładowy tok rozumowania przy wyborze a nie o
                    konsekwencje! Eh...
                    • kasitza Re: do pimpka 05.09.05, 10:57
                      dobrze, ze ty mnie rozumiesz, przynajmniej wiem, ze nie zwariowalam.
                  • kasitza Re: do pimpka 05.09.05, 10:52
                    qrwa, kobieto, czy ty masz wode w mozgu? dalam ci przyklad sposobu analizy
                    przedwyborczej niemca, bo ja znam. nie znam sposobu myslenia przedwyborczego w
                    polsce, bo nie mieszkam w kraju i o to pytam. jesli uwazasz ze ciezko jest
                    robic sobie przemyslenia, bo doswiadczenie uczy nas, ze w polsce po wyborach ci
                    u wladzy realizuja swoj plan a nie co obiecali, to napisz normalnie a nie
                    szczekaj na mnie jakbym ci cos zrobila. ale jesli idziesz glosowac, to musisz
                    miec jakis system wg ktorego podejmujesz decyzje. i o ten system pytam.
                    zwracasz uwage na owsobe kandydata, program partii? przeszlosc polityczna? no
                    musisz miec jakis system.
                    • rybbbka4 Re: do pimpka 05.09.05, 11:15
                      Wyluzuj. Nikt na ciebie nie szczeka. Bardzo nerwowa jesteś.
                      Napisałam tylko jak myślę. Wg ciebie odbiega to od tematu bo nie wypunktowałam
                      co myśli polak jak idzie głosować. Każdy polak myśli co innego. Chciałam tylko
                      napisać że bardzo ciężko jest myśleć coś prawdziwego. I już. Przecież cię nie
                      obraziłam.
                      • kasitza Re: do pimpka 05.09.05, 11:27
                        ja nie jestem nerwowa. wapraszam sobie. to jest bardzo normalny stan
                        zdenerwowac sie tym, co piszesz. i dalej nie zalapalas (graniczy z codem):
                        odpowiedz, wg jakich kyrterii wybierasz.
                        to ze kazdy polak mysli co innego, to chyba, jasne, ze wiem. czy nie jest to
                        jasne? ty myslisz, ze ja jestem jakis przyglup, tak? no to swietnie to swiadczy
                        o tobie.
                        to byla parabola jezykowa: co mysli polak, jak idzie do wyborow: tak jak uop,
                        stawia pytanie ogolnikowe, zbiera wypowiedzi jednostek i analizuje ogolna
                        tendencje. dlatego pytam na forum, zeby uslyszec rozne sposoby myslenia. ale od
                        ciebie sie nie dowiem, czy masz jakies zasady, wg ktorych glosujesz, bo
                        najwyrazniej nie rozumiesz pytania.
                        • rybbbka4 Re: do pimpka 05.09.05, 11:37
                          Pretensjonalny ton też dobrze o tobie nie świadczy.
                          • kasitza Re: do pimpka 05.09.05, 15:31
                            no i sie nie dowiedzialam.
            • mmagi Re: do pimpka 05.09.05, 10:36
              mam takie przemyślania zeby nie głosowac na żadnego z czerwonych inaczej:-),bo
              to juz sa inni czerwoni..nie tacy jak kiedys;-)))
              • kasitza Re: do pimpka 05.09.05, 10:45
                na przyklad wlasnie chodzi mi o to co mmagi pisze: czy jest roznica wg was
                miedzy czerwonymi dzis i wczoraj. mnie interesuje wasz poglad na sprawe.
                dlaczego glosujecie na kogos lub nie.
                • mmagi Re: do pimpka 05.09.05, 10:50
                  musiała po solidarności nastapic róznica,łaski nie robią,ale odcien został-)
        • squirrel9 Re: do pimpka 05.09.05, 10:37
          A ja się z Pimpkiem nie do końca zgadzam. Nie jestem zwolennikiem rozdrapywania
          ran i szukania konotacji politycznych do któegoś pokolenia (vide rodzina
          Michnika) ale jeśli mam oceniać czyjąś uczciwość to muszę popatrzeć na jego
          wcześniejszą działalność i na "towarzystwo" jakie popiera i jakim się otacza
          mimo deklaracji słownych. Jeśli ktoś zmienia w ciągu 10 lat kilkakrotnie
          poglądy to trudno podejrzewać,że te "poglądy" ma - on je ma jak światowid.
          Jeśli ktoś "gwarantuje" bezstronność polityczną a otacza się starym betonem
          (vide Cimoszewicz) to jest to taka garancja jak radziecka "gwarancija mira".
          • mmagi Re: do pimpka 05.09.05, 10:42
            Jeśli ktoś "gwarantuje" bezstronność polityczną a otacza się starym betonem
            (vide Cimoszewicz) to jest to taka garancja jak radziecka "gwarancija mira".
            oooo dobrze napisane:-))
            • pimpek_sadelko Re: do pimpka 05.09.05, 11:03
              mmagi napisała:

              > Jeśli ktoś "gwarantuje" bezstronność polityczną a otacza się starym betonem
              > (vide Cimoszewicz) to jest to taka garancja jak radziecka "gwarancija mira".
              > oooo dobrze napisane:-))

              a co to jest bezstronnosc polityczna?
              nawet ja jej nie mam a do zadj partii nie naleze, dlatego nie wierze, ze ktos z
              kregu polityki moze byc bezstronny polirtycznie. w polityce zawsze liczy sie to
              kto kogo oprze, bez poparcia guzik sie zdziala w pojedynke.
              • squirrel9 Re: do pimpka 05.09.05, 11:32
                To nie ja tak się reklamuję:)) Tak relkamują się SLD-owscy "ponadpartyjni
                specjaliści" (tacy specjaliści jak i ponadpartyjni:-)) )
                • pimpek_sadelko Re: do pimpka 05.09.05, 11:33
                  squirrel9 napisała:

                  > To nie ja tak się reklamuję:)) Tak relkamują się SLD-owscy "ponadpartyjni
                  > specjaliści" (tacy specjaliści jak i ponadpartyjni:-)) )

                  hehehe, no politycy zawsze licza na nasza naiwnosc.... zeby nie powiedziec: na
                  glupote:) szkoda, ze nas nie szanuja i maja nas za polmozgi.
          • kasitza Re: do pimpka 05.09.05, 10:48
            wlasnie o to mi chodzi. o taka wypowiedz. my sie nie musimy klocic o to by sie
            na lkoncu wszyscy ze soba zgodzic. bo na to nie ma szans. po co bylaby
            demokracja, jakby wszyscy mieli miec takie samo zdanie? wlasnie po to lechu
            skakal przez plot, zeby mozna bylo powiedziec: ja glosuje na sld, bo maja
            przyszlosciowy program polityczny i mimo ze... albo: ja glosuje na korwina
            mikke, bo mimo ze oszolom sadze, ze ma najlepszy plan odnowy polskiej
            gospodarki... itd itp, jak wam sie podoba i MYSLI.
            • squirrel9 Re: do pimpka 05.09.05, 10:56
              I tu masz rację, po to są wybory by politycy przekonali nas do swoich programw
              a po tak często byśmy zaczęli mysleć i wyciągać wnioski :))) I zrozumieć
              przysłowie "nie to złoto co się świeci" :))) Przez ostarnie 15 lat mamy szybki
              kurs dla opornych :)))
              • kasitza Re: do pimpka 05.09.05, 10:58
                na przyklad. wlasnie. ot co.
          • pimpek_sadelko Re: do pimpka 05.09.05, 11:02
            squirrel9:)
            pisalam, ze wazna jest dla mnie uczciwosc, to co czlowiek soba reprezentuje.
            chcialam przez to powiedziec, ze patrzec na sama przeszlosc partyjna nie ma
            co... polska byla krajem komunistycznym, byla jedna partia... i wiele ludzi w
            niej bylo. takie byly realia... kuron tez byl w pzpr i co? dla mnie to okaz
            uczciwosci. szkoda, ze go juz nie ma.
            • squirrel9 Re: do pimpka 05.09.05, 11:30
              Kuroń był w PZPR bardzo dawno temu. Socjalistyczne poglądy socjalistycznymi
              poglądami ale jeśli zobaczysz,że partia do której należysz ma hasła i "program"
              sobie a postępowanie sobie - to się wypisujesz z tej gry. Tak zrobił Kuroń. Gdy
              narzucili "przewodnią rolę PZPR" i nierozerwalny sojusz z ZSRR to właściwie
              wszytko było wiadome. A ogromna część ludzi została. Nie twierdzę,że wszyscy
              byli świnami ale spora częśc robiła przez partię kariery -jak się nie sprawdził
              w przemyśle to się sprawdzał w szkolnictwie a jak i tu się nie sprawdził to
              może do sportu ... Ludzie bez wykształcenia ale "po linii" byli dyrektorami
              wielu przedsiębiorstw i to jak nie tu to tam. Jakby "dyrektor" było ich
              zawodem. Tylko dlatego,ze byli partyjni i wykazywali się "na tym polu". Jeszcze
              z 10 lat temu w mojej pierwszej pracy miałam takiego który opłatkiem z nami się
              dzielił i w dzień branżowy ustalał mszę OBOWIĄZKOWĄ. A spora część pracowników
              pamiętała go jak sprawdzał obecność na pochodzie 1-majowym i wyciągał
              konsekwencje służbowe.
              Zbyt świeże są jeszcze komunistyczne "doświadczenia" i ludzie pamietają
              takich "światowidów. Do tego jeszcze gdy zobaczysz takich SLD-owskich prawie-
              bezpartyjnych-specjalistów z wpisanym w CV "działacz partyjny" to już wiesz
              jaki to bezpartyjny i jaki specjalista. Secjalista od trzymania się stołka li
              lizania d...y by tego stołka nie starcić. Tacy są najgorsi. On niczego nie
              umie, on umie być działaczem. Nie twierdzę,ze ta rolnicz brać z Samoobrony jest
              czegokolwiek warta - popatrz na ich działalność wczseśniejszą Np. w czasach
              komuny.
              • pimpek_sadelko Re: do pimpka 05.09.05, 11:32
                ale spokojnie, na zadnego "dyrektora" z zawodu nie glosuje:)
                cimoszewicz ma wyzsze, solidne wyksztalcenie. no i to jedyny czlowiek z lewej
                strony, ktory na moj glos moze liczyc... i to nie na pewno, bo ciagle mysle,
                waham sie itd... zobaczymy.
                • mmagi na kiedy masz termi?n:-) 05.09.05, 11:39

                  • pimpek_sadelko 11.09-bin laden maczal w tym palce:D/nt 05.09.05, 11:40

                    • mmagi Re: 11.09-bin laden maczal w tym palce:D/nt 05.09.05, 13:56
                      tylko go nie nazwij Osama;-))
                      no to juz niedługo:-))
                • squirrel9 Re: do pimpka 05.09.05, 11:47
                  Cimoszewiczowi dałabym szanse gdybym nie zobaczyła tego jego komitetu
                  wyborczego ... tam tylko brakuje Oli (Jakubowskiej) i Robercika
                  (Kwiatkowskiego). Byłby komplet a tak to chyba nie dam mu szansu ... taki
                  zdekompletowany ...
                  • mmagi Re: do pimpka 05.09.05, 13:57
                    no cała czrewona armia...taka troche nawrócona bo i czasy inne:-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka