Dodaj do ulubionych

Kobiety bogaczy

07.09.05, 22:15
Czy wszystkie kobiety które żyją z bogatymi facetami nie mają nic do gadania
a tylko słuchać Pana i Władcy?
Obserwuj wątek
    • fajnaret Re: Kobiety bogaczy 07.09.05, 22:21
      Wcale nieprawda!!!!
      • mosfet29 Re: Kobiety bogaczy 07.09.05, 22:24
        fajnaret napisał:

        > Wcale nieprawda!!!!
        A ty skad wiesz jestes bogaczem czy jego kobieta?
        • fajnaret Re: Kobiety bogaczy 08.09.05, 11:54
          Juz ja wiem skąd! A czy to takie wazne????
    • kasitza Re: Kobiety bogaczy 07.09.05, 22:23
      moj byly byl bogaczem i to raczej on sie mnie sluchal...
      • dr.verte Re: Kobiety bogaczy 07.09.05, 22:35
        kasitza napisała:

        > moj byly byl bogaczem i to raczej on sie mnie sluchal...


        Ale pewnie miał tylko na nazwisko Bogacz..
    • squirrel22 Bzdura, to stereotyp 07.09.05, 23:07
      Tak, oczywiście. A każda blondynka jest głupia i łatwa, kazdy paker ma pusto w
      głowie i majtkach, wszystko co rude to wredne itd itp :)
      • dr.verte Re: Bzdura, to stereotyp 07.09.05, 23:13
        squirrel22 napisała:

        > Tak, oczywiście. A każda blondynka jest głupia i łatwa,kazdy paker ma pusto w
        > głowie i majtkach, wszystko co rude to wredne itd itp :)


        z tym rudym to akurat prawda
        • mandana Re: Bzdura, to stereotyp 07.09.05, 23:14
          to jest Twoje subjektywne zdanie ( rudzi)
          • dr.verte Re: Bzdura, to stereotyp 07.09.05, 23:24
            bo jestem subiektem to wiem co mowie
            • mandana Re: Bzdura, to stereotyp 07.09.05, 23:26
              ktos madry kiedys powiedzial: "wiem, ze nic nie wiem"
              widze, ze sie pod tym nie podpisujesz...
              • dr.verte Re: Bzdura, to stereotyp 07.09.05, 23:27
                jak jesteś farbowana to ok.zwłaszcza taka kasztanowa ale jak marchewa to przykro
                mi bardzo,mam wyrobione zdanie
                • mandana Re: Bzdura, to stereotyp 07.09.05, 23:29
                  nie jestem farbowana, mam naturalny ciemny kasztan, bez piegow:))
    • boykotka Re: Kobiety bogaczy 08.09.05, 06:43
      Jeny, to chyba zależy od charakteru obu stron. Przecież są ubodzy faceci,
      którzy też nie pozwalają kobietom nic powiedzieć.
      Jeżeli facet sam się dorobił majątku - nie dziwię się, że sam chce o nim
      decydować - wie ile to go kosztowało. Jeżeli partnerka w tym współuczestniczyła
      to jej nalezy się przynajmniej połowa głosu.
      • 5aga5 Re: Kobiety bogaczy 08.09.05, 11:23
        Więc jeśli facet sam się dorobił i kobieta nie ma żadnego głosu niech trzyma w
        domu dmuchaną lalkę i służącą a nie kobietę.
    • zamia5 Re: Kobiety bogaczy 08.09.05, 17:52
      Czy naprawdę brakuje tu kobiet ktore są z facetami z kasą?
    • goldenwomen ja tylko......... 08.09.05, 17:57
      mu usługuję otwierając drzwi do wszelakich pomeszczeń w naszym
      gniazdku :DDDDDDDi puszczam go przodem coby czuł sie doceniany :DDDD
      • crazy_blond Re: ja tylko......... 08.09.05, 19:53
        Hehe, dobre! Ja mojemu nie usluguje wiecej niz inne z nas. Zreszta jesli
        przeanalizuje nasz zwiazek, to on bardziej zabiega o mnie niz na odrot. Wie
        jakie szczescie zlapal :-))
        • goldenwomen Re: ja tylko......... 08.09.05, 21:53
          Twoje tez dobre! grunt to poczucie humoru :-)
    • widokzmarsa Re: Kobiety bogaczy 08.09.05, 22:41
      jeżeli jest z nim dlatego że on jest bogaty to tak, mam mu usługiwać,
    • kohinor Re: Kobiety bogaczy 09.09.05, 01:27
      zamia5 napisała:

      > Czy wszystkie kobiety które żyją z bogatymi facetami nie mają nic do gadania
      > a tylko słuchać Pana i Władcy?


      Jezeli masz takie podejscie do bogatych facetow

      Jezeli dla Ciebie bogaty facet to pan i wladca

      Jezeli Cie to wkurza...

      ... to znaczy ze jestes z nim dla jego PIENIEDZY

      Jakies jeszcze KOMENTARZE na ten temat????
      • zamia5 Re: Kobiety bogaczy 09.09.05, 11:22
        Nie. Nie jestem z nim dla pieniędzy tylko z miłości,ale widzę że jego
        postępowanie coraz bardziej studzi moją miłość. Rozmawiałam z nim kilkakrotnie
        jak się czuję gdy on wszystkim rządzi ale nic nie wskórałam. Powoli mam chyba
        dość tego związku,chociaż nadal go kocham.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka