Dodaj do ulubionych

KOSZULE MEZUSIA :)

08.09.05, 15:09
Jak myslicie, tylko bez przyglupich zartow, gdyby tak najac kogos do
prasowania koszuli mojego meza, to ile trzeba by zaproponowac tej osobie za
kazda wyprasowana koszule?
Juz nie moge, nie znosze prasowania, a moj maz zuzywa co dzien jedna koszule.
Czasem dwie dziennie, jak gdzies idzie po pracy. Bo oczywiscie w ta ktora
mial wczesniej sie nie ubierze bo "juz jest brudna".
Obserwuj wątek
    • kohol Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 15:10
      A po co mu koszule, jak on pewnie rączek nie ma?
      :P
      • xxx62 Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 15:12
        wynajmij męża do prasowania tych koszul
      • agnieszka_ka Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 15:12
        Zrozumialam aluzje, chodzi ci pewnie o to ze to jakis nierob, ze moglby se sam
        prasowac. Coz, ja siedze caly dzien w domu, i to by bylo nie fair gdybym po
        jego powrocie z pracy kazala mu jeszcze prac i prasowac.
        Czyz nie?
        • agnieszka_ka Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 15:14
          W kazdym razie dyskusja na temat kto to powinien robic jest bezsesnowna. Jezeli
          wasi mezowie prasuja swoje koszule, i pewnie jeszcze wasze ciuszki, to ciesze
          sie bardzo. Wy sobie tak podzieliliscie obowiazki a my inaczej.
          W watku pytalam o co innego.
          Jesli nie znacie odpowiedzi, to nie piszcie nie na temat.
          • kohol Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 15:16
            Przepraszam, myślałam, że pytasz jak w temacie - z "uśmieszkiem" :)
            Gdzieś coś słyszałam o serwisie prasującym dojeżdżającym do klienta, ale nie
            pamiętam :(
        • kohol Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 15:15
          A, to masz rację, zwracam honor.
          To nie wiem :(
          Mój nie chodzi w koszulach NA SZCZĘŚCIE!
          A jak potrzeba (jak dziś - na obronę) to sam sobie pracuje.
          Chyba.
          A może wisza tak długo, az się same wyprostują?
          Hm.
          Muszę przeprowadzić w tej sprawie śledztwo - skąd on miał na dzisiaj
          wyprasowaną koszulę, skoro nie widziałam, żeby ją prasował?
          :)
          • agnieszka_ka do kohol 08.09.05, 15:18
            • agnieszka_ka Re: do kohol 08.09.05, 15:19
              Oj, pusty mi sie wyslal.
              Chcialam odpisac:
              hahahaha :)
              Ze mu sie same na wieszkau prostuja :))
              Zrob sledztwo, moze zawozi do mamusi i sie skarzy ze ty mu nie prasujesz :)
              • kohol Re: do kohol 08.09.05, 15:22
                Mamusia mieszka 70m od nas.
                Już bardziej byłabym skłonna przypuszczać, że przychodzi do nas, gdy jesteśmy w
                pracy, i prasuje :D
                I wiesz - WCALE bym się nie zdziwiła :(
                Męża mam luzaka, on się w ogóle mało przejmuje.
    • xxx62 Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 15:16
      jak chcesz ale skoro siedzisz w domu a on zużywa max 2 kosuzle dziennie to
      chyba nie zbiera duzo czasu przeprać je wieczorm a rano wyprasowac
      • agnieszka_ka Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 15:21
        Hmmm, wlasnie widzisz, problem jest bardziej skomplikowany niz myslisz :))
        Po jednej koszuli nie piore, bo nie oplaca sie pralki uruchamiac dla jednej
        koszuliny.
        Czekam az sie zbierze z 10, i wtedy je piore, i jak wyschna to mam 10 do
        prasowania.
        Oczywiscie to nie znaczy ze nie moge prasowac po jednej dziennie.
        Ale jakos dla jednej tez mi sie nie chce prasowania "uruchamiac" :)) Tak ze jak
        juz sie biore to zazwyczaj mam z 10 i do tego jeszcze moje rzeczy.
        • xxx62 Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 15:23
          koszule w pralce pierzesz , e tak chyba się nie robi szkoda koszuli , niszczą
          ię łatwo ja koszule piorę w rę kach swoje i męż ale to sprawa indywidualna
          • agnieszka_ka Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 15:32
            Mi tam rak szkoda, i paznokci :))
            Nie, nie niszcza sie tak bardzo...
            Wiekszosc to biale, wiec kolory nie zlaza. Poza tym jest kilka jasnych, i ze
            dwie czy trzy ciemne.
            Jedyna ktora sie troche podniszczyla to czarna, lekko wyblakla. Ale reszta bez
            zarzutu.
            • mamba30 Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 15:33
              ja też w pralce...
              • xxx62 Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 10:26
            • xxx62 Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 10:27
              nie koniecznie musisz ręce i paznokcie niszczyć jest coś takiego jak cienkie
              lateksowe rękawiczki i płyny do prania a nie proszek
    • cylia9 Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 15:20
      1-5 zeta w zaleznosci od miasta:)

      rozwaz takze zakup manekina (siemens bodajze). nakladasz koszule, wciskasz
      przycisk. manekin wypelnia sie i koszula uprasowana.
      koszt: ok. 5000 zl. (policz koszt uprasowania jednej koszuli przez reszte lat
      zycia meza. moze sie oplaca.

      :P
      • owca Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 15:27

        wow!
        jak ja lubię gadżety :-))))
        tylko szkoda, że są takie drogie...
    • boski_hydraulik Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 15:28
      mozna placic po 5 zl ale najlepiej wynegocjowac prasowanie w pakiecie z
      cotygodniowym sprzataniem i myciem okien.
      • agnieszka_ka Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 15:34
        Uaaaaau, manekin autopprasujacy!! To dopiero ktos mial leb ze to wymyslil!
        Tylko szkoda ze taki drogi :(
        5 zl mowicie...
        Sprobuje dac ogloszenie. Powinien sie jakis chetny znalezc.
    • krecilapka zlotowke 08.09.05, 15:33
      • agnieszka_ka Re: zlotowke 08.09.05, 15:35
        zlotowke? troche malo jakos.
        Jasne ze ja bym najchetniej za 10 groszy zlecila... Ale przeciez ktos musi tu
        przyjsc i sie pomeczyc...
        Ktos tu pisal ze zalezy od miasta. Ja warszawianka :)) tylko wykorzeniona
        zagranice. Wiec jeszcze teraz przekladam sobie ceny ktore podajecie na tutejsze
        warunki, czyli razy trzy. :(
        • mosze_singer Re: zlotowke 08.09.05, 16:19
          >wykorzeniona
          > zagranice. Wiec jeszcze teraz przekladam sobie ceny ktore podajecie na
          tutejsze
          >

          zatrudnij jakąś Polkę, która tam u was szuka pracy na czarno :-P
          • agnieszka.dumeige Re: zlotowke 08.09.05, 16:29
            Ha! nie tak latwo. Tu ich nie ma duzo.
    • sumire Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 16:28
      Przynajmniej jakieś zajęcie ;)
      Znowu na kuriozum wychodzę, bo swego czasu prasowałam koszule mojemu ówczesnemu
      facetowi. Całkiem to było miłe. Czekał na mnie z winkiem, włączał mi muzyczkę,
      gadaliśmy sobie, a ja machałam żelazkiem. Po pierwszym rękawie zaczynał się
      irytować, że nie umiem, więc żelazko mi zabierał i dalej prasował sam, a po
      trzeciej koszuli już i tak zajmowaliśmy się czymś innym... Ech, złote czasy.
    • klamczucha3 Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 16:59
      Ja tez nie mam sily.Ale prasuje ogladajac tv i jakos je wszystkie przerabiam.
      Agnieszka,ogladalas final koh-lanta przedwoczoraj wieczorem?
      • agnieszka_ka Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 22:44
        No pewnie ze ogladalam! :)
        Mialam nadzieje ze ta dziewczyna wygra! i wygrala. A juz przy tej muszli sie
        denerwowalam :)
        A najbardziej chyba nie lubilam tego "voyant". Skoro taki przewidujacy, to
        czemu sie tak zalamal? Nie przewidzial ze odpoadnie?
        hahaha
        • mmagi idz spac,co??? 08.09.05, 22:45

          • agnieszka_ka Re: idz spac,co??? 08.09.05, 22:46
            Ne moge, tyle rzeczy sie dzieje :p
            Poza tym boje sie duchow i wole nie spac jak jestem sama. Czekam az mnie
            kompletnie zmorze i padne z wycienczenia.
            • agnieszka_ka Re: idz spac,co??? 08.09.05, 22:47
              ops, *zmoze, bo to od "zmoglo"
        • klamczucha3 do Agnieszki_ka! 09.09.05, 18:59
          A ja malo oczu nie pogubilam jak jeszcze byl Jerome! Och i Ach!
          Tak naprawde jemu kibicowalam.Nie wiem tylko czym sie narazil,ze go
          wypieprzyli.Wiesz cos?
          Mi tam voyant nie przeszkadzal.Nasmialam sie co nie miara jak zaczal "merdowac"
          przy szukaniu tej muszli.Cos wspanialego!
          Za to nie przepadalam za Francisem, nie znosze zdrajcow! Narazil mi sie!
    • atlantis75 Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 20:03
      Wiesz, niech mąż się pogłowi, w końcu to jego koszule...
    • pimpek_sadelko Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 20:20
      mojk mz sam prasuje swoje rzeczy... ja woje tez:)
      robimy to przed zalozeniem... nie mamy zaciecia do stania nad decha z
      zelazkiem, zatem w szafie wisza rzeczy czyste i uprane a przed zalozeniem sie
      jezdzi po nich ajronem:)
    • wiktoryna25 Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 22:30
      proste ..zanosisz do pralni- hurtem ...tam tez moga je wyprasowac ... :) ja ze
      swoim na poczatku mialam to samo ...ale sie przemoglam i teraz sama mu
      prauje ..najgorzej bylo uporac mi sie z rekawami ...ale zafundowal mi taka
      profesjonalna deske do prasowania rekawów i teraz to juz nabrałam wprawy :D
    • anahella Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 23:16
      Doskonale rozumiem Twoja niechec do prasowania koszul. Mysle, ze 5 zlotych od
      sztuki to nie jest zla cena. Na pewno znajdziesz w sasiedztwie kogos, kto chce
      dorobic.
      • mmagi Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 23:26
        ona mieszka we francyjiiiii;-)
        • agnieszka_ka Re: KOSZULE MEZUSIA :) 08.09.05, 23:51
          Co nie zmienia faktu ze sasiedztwo posiadam :)
    • kohinor Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 01:25
      czy ktos Ci powiedzial ze jestes GLUPIA?????

      malo napisalas o sobie, o mezu, ale to, ze nie kumasz jak nalezy widac bez tego:

      1. Maz uzywa koszul, zmienia na popoludiowe wyjscia - ma prace, dobrze zarabia,
      MUSI dobrze wygladac
      2. Zmienia koszule - jak na faceta to dosc rzadkie, bo w swojej masie faceci to
      bru dasy. Twoj maz jest wyjatkiem. Czysciochem
      3. To, ze prosi Cie o prasowanie oznacza, ze masz wiecej czasu. Prawdopodobnie
      nie pracujesz. Co - urazil Twoja DUME (zle oczywiscie pojeta)????
      4. Nie piszesz o innych problemach z mezem. Czyli Cie kocha a to, co robi robi
      dla Ciebie (dla Was). Czego sie glupia babo przyp......????????????????

      Idiotka
      • pimpek_sadelko kohinor... 09.09.05, 07:56
        sex byl nieudany w nocy? a moze wstalas lewa noga?
        • ania_bee Re: kohinor... 09.09.05, 08:09
          Ale przynajmniej dobrze się podpisała.
          • kohinor Re: kohinor... 09.09.05, 08:29
            pudlo
            FACET jestem
            :)
            i (laskawie) POZWALAM sobie prasować koszule
            ale mszcze sie za to okrutnie :)
            np: czyszcze jej buty (bo robie to lepiej), zalatwiam jej rozne sprawy (gdy potrzebuje pomocy),
            wyreczam w ciezkiej robocie (bo jestem silniejszy)...
            ... i tak w ogole to fajnie jest: ona cos dla mnie, ja dla niej...

            dlatego mnie wkurzaja takie WYZWOLONE tematy WYEMANCYPOWANYCH kobiet, dla ktorych
            prasowanie koszul to udreka.

            :)))
            Pozdrawiam wszystkie zgorzkniale panie. Za ladna pogoda jest, zeby sie takimi pie..mi przejmowac
            :))))))
            • pimpek_sadelko Re: kohinor... 09.09.05, 08:38
              sorry, ale zgorzknialy to Ty jestes... przynajmniej wkladasz cale serce w to
              zeby nam to udowodnic.
              to takie straszne przeczytac, ze ktos ma inny od Twojego model zwiazku? a moze
              to takie koszmarne, ze ktos nie lubi prasowania? wolisz hipokryzje?:)
            • ania_bee Re: kohinor... 09.09.05, 08:41
              Ale autorka nie skarżyła się, że jest udręką, tylko pytała ile powinna zapłacić
              za prasowanie komuś, kto się tego podejmie. A ty odrazu z grubej rury, że głupia
              i od idiotek zaczynasz wyzywać.
              Nic nie wiesz o niej a od razu oceniasz.
              Tak jakbyś ty zapytał ile powinieneś zapłacić glazurnikowi za położenie płytek w
              łazience a ktoś na forum by cię zwyzywał, żeś leń i masz dwie lewe ręce, bo sam
              powinieneś to zrobić.
              Wyluzuj stary.
              • agnieszka_ka Re: kohinor... 09.09.05, 09:05
                1. nie jestem glupia, a tego typu epitety padaja tylko z ust nieinteligentych
                osob ktore inaczej nie potrafia wyrazic swoich przyziemnych emocji
                2. prasowanie nie jest dla mnie udreka. Napisalam po prostu ze jest go duzo i
                ze go nie lubie, wiec chce sobie ulatwic zycie
                3. obowiazki w domu miedzy mna a mezem sa dokladnie podzielone, a poza tym
                pomagamy sobie nawzajem. Z pewnoscia nie jestem, jak to mowisz, wyemancypowana
                4. wspolczuje twojej zonie ze sie jej taki ktos jak ty trafil
                5. spadaj, i sie do mnie nie odzywaj, bo ja dyskutuje tylko z ludzmi na moim
                poziomie a nie z borciuchami co zaczynaja posty od "jestes glupia", taka czy
                siaka
                6. mozesz nie odpisywac, bo juz cie biore na ignora i nie bede widziala twoich
                postow, wiec sobie daruj
      • agnieszka_ka i jeszcze to 09.09.05, 09:07
        "1. Maz uzywa koszul, zmienia na popoludiowe wyjscia - ma prace, dobrze
        zarabia,
        MUSI dobrze wygladac"

        Skad ty niby mozesz wiedziec ile zarabia????
        Ze chodzi w koszuli i dba o siebie to znaczy ze zarabia krocie?
        I w ogole co ci do tego?

        Aaaa, szkoda slow. Dobra, juz idziesz na ignora.
        Ciaooooo
    • kominek [=]Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 09:25
      agnieszka_ka napisała:

      > Bo oczywiscie w ta ktora
      > mial wczesniej sie nie ubierze bo "juz jest brudna".

      Szczerze mowiac, rzucilbym kobiete, ktora dziwilaby sie mi, ze nie zakladam tej
      samej koszuli dwa dni pod rzad.
      Agnieszko, brudasku, ta koszula JEST BRUDNA. Rozumiesz?
      Co za narod i to w dodatku kobieta...
      • agnieszka_ka [=]Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 09:28
        No coz... on siedzi caly dzien w klimatyzacji, myje sie co rano i wieczor i nie
        plami sie przy jedzeniu. Generalnie to one wlasnie nie sa brudne. Nie sa
        zaczernione, zapocone, czy cos w tym stylu. Jedyne co z nich zmywam to zapachy
        perfum i dezodorantow.
        No ale niewazne, wszyscy mi pisza nie na temat.
        ILE byscie byli gotowi zaplacic za kazda wyprasowana koszule?
        • mamba30 [=]Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 09:31
          nie wiem Aga, ja, jeśli już prasuję sama... Chyba szkoda by mi było kasy,
          jakbym nie pracowała, a siedziała w domu. Ale jeżeli Cię na to stać, to czemu
          nie?? Ty będziesz miała więcej wolnego czasu i ktoś sobie dorobi :))))
      • kohol [=]Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 10:18
        Jesli nosi podkoszulki, nie poci się szczególnie, nie brudzi - to dlaczego
        miałby nie zakładac dwa razy tej samej?
    • vlad-srollovnik to wszystko zależy 09.09.05, 09:33
      50 zł tygodniowo wysprzatanie ok. 50 mkw z prasowaniem
      • mag-ia1 Re: w Wola Parku jest pralnia tam za 3,50/szt. 09.09.05, 09:51
        i z głowy
        • agnieszka_ka Re: w Wola Parku jest pralnia tam za 3,50/szt. 09.09.05, 09:53
          Ale wole dac prywatnie. Przynajmniej komus dam prace...
      • agnieszka_ka Re: to wszystko zależy 09.09.05, 09:52
        Nie, nie, czekaj, sprzatanie to ja lubie :)
    • tospiga Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 10:19
      agnieszka_ka napisała:

      > Jak myslicie, tylko bez przyglupich zartow, gdyby tak najac kogos do
      > prasowania koszuli mojego meza, to ile trzeba by zaproponowac tej osobie za
      > kazda wyprasowana koszule?

      - Agnieszko, czy Ty chcesz wystawic mezowi rachunek za kazda wyprasowana mu koszule????

      > Juz nie moge, nie znosze prasowania, a moj maz zuzywa co dzien jedna koszule.
      > Czasem dwie dziennie, jak gdzies idzie po pracy. Bo oczywiscie w ta ktora
      > mial wczesniej sie nie ubierze bo "juz jest brudna".

      - Agnieszko, koszula po calym dniu jest brudna. Jezeli tego nie widzisz/czujesz to...
      ... wspolczuje Twojemu mezowi :(
      • agnieszka_ka Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 10:59
        Odsylam do mojego postu powyzej.
        • ofelia1982 Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 11:41
          wiecie, wkurzaja mnie te pseudo feministyczne wypowiedzi niektorych z
          Was..jakby wyprasowanie 1 (JEDNEJ!) koszuli kochanemu mezowi bylo problemem dla
          mlodej, w pelni sprawnej kobiety, jego kochajacej malzonki...nie mowie tu o tym
          ze kobieta zawsze jest od takich rzeczy-moj narzeczony np gotuje, a ja
          sprzatam..on nienawidzi sprzatac, prac,prasowac, a jako facet -sorry - po
          prostu tez sie do tego nie nadaje! wiec po ch*** mam walczyc w imie jakiejs
          chorej idei-zeby biadak sie zmuszal do szorowania lazienki, jesli ja to zrobie
          szybciej i lepiej?i bez takiego wysylku..oni tak duzo pracuje,wiec nie mam
          zamiaru walczyc o jedna koszule..
          • ofelia1982 Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 11:47
            a tak w ogole agniesz_ka.. to jak na panne ktora nie pracuje to troche zenujace
            jest Twoje podejscie..jesli Ci sie nie chce prac & prasowac po 1 koszuli
            dziennie - to jeszcze rozumiem (choc juz mam delikatne problemy..)-cale to
            uruchamianie prania,prasowania...wiec czekasz az bedzie 10 koszul, ktore juz
            mozesz wyprac w pralce. Wiec cala sprawa sprowadza sie do wyprasowania 10
            koszul CO 10 DNI - mloda NIEPRACUJACA kobieta w sile wieku...jaka
            zenadaaaaaa....
            • mosze_singer Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 12:05
              dzielna z ciebie Ofelia, a Hamlet jak to Hamlet - wiadomo, słabowity był i
              wątły, zajęty "wyższymi" sprawami :-P
              ____________________________________________________

              baby są jednak wredne, nie ma co
              • ofelia1982 Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 12:45
                heh..dobre. jezeli rozumiecie feminizm jako ustawiczne udowadnianie jaka to
                trzeba byc wyzwolona i jak "ponizej Waszych kompetencji" jest pranie itp, to
                masz racje - zwykla ze mnie Ofelia, zadna postepowa feministka..
            • agnieszka_ka Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 12:12
              Zaraz zaraz, a kto ci powiedzial ze ja nie pracuje???
              Ja powiedzialam ze spedzam caly dzien w domu. Pracuje jako tlumaczka, i nie
              potrzebuje w tym celu isc do zadnego biura, bo za tym ze raz na jakis czas sie
              trafi jakis wyjazd.
              Wiec nie mysl ze jest tak ze ja tu siedze i sobie maluje paznokcie, a wieczorem
              mowie mezowi ze nie chcialo mi sie uprasowac jego koszuli.
              Poza tym do tej pory jeszcze nigdy sie nie zdazylo zeby nie mial uprasowanych.
              W tym poscie chodzi mi tylko o to zeby jedna z moich codziennych czynnosci, ta
              najbardziej znienawidzona, zrzucic na kogos innego, kto sie ucieszy ze moze
              sobie dorobic.
              • agnieszka_ka ops, pomylka, 09.09.05, 12:14
                • agnieszka_ka Re: ops, pomylka, 09.09.05, 12:14
                  ops, pomylka, nie *"bo za tym" tylko POZA TYM
    • kobieta_na_pasach czy to nie jest "dobra_zona"? 09.09.05, 11:49

      • agnieszka_ka wszystkich odsylam .. 09.09.05, 12:16
        Wszystkich sugerujacych ze jestem zla zona odsylam do mojej odpowiedzi na post
        od Ofelii1982, i do moich pierwszych postow u gory.
        I prosze nadal o propozycje ile mozna zaoferowac osobie ktorej sie to zleci. Bo
        jak na razie dostaje same odpowiedzi nie na temat.
        • mosze_singer Re: wszystkich odsylam .. 09.09.05, 12:34
          ej, nie musisz się tłumaczyć z tego jaką jesteś żoną, bo to nie ich sprawa.
          nawet gdybyć kwitła cały dzień przed TV i kompem to masz do tego prawo i masz
          prawo zatrudnić pomoc do czego tylko sobie życzysz, jeśi cie na to stać. komu
          sie coś nie widzi temu powiedz aby się odpimpał, a nie tłumacz przed
          prostaczkiem.
        • kobieta_na_pasach ło matko, nie wytrzymam! 09.09.05, 12:37
          zapytalm, czy nie jestes "dobra_zona". kiedys tu taka pisala i miala podobne
          problemy do twoich.


          agnieszka_ka napisała:

          > Wszystkich sugerujacych ze jestem zla zona odsylam do mojej odpowiedzi na
          post
          > od Ofelii1982, i do moich pierwszych postow u gory.
          > I prosze nadal o propozycje ile mozna zaoferowac osobie ktorej sie to zleci.
          Bo
          >
          > jak na razie dostaje same odpowiedzi nie na temat.
          • ofelia1982 Okay... 09.09.05, 12:50
            no dobrze, zreszta macie racje - po co oceniam Twoje postepowianie skoro nie o
            to pytasz..i sorki ze Cie zle ocenilam - nie wiedzialam ze PRACUJESZ w domu.
            zatem zwracam honor..jesli chodzi o te prasowanie koszul (czego i tak dalej nie
            rozumiem ale spoko) - to mysle ze za ok 10 koszul mozesz dac poczciwej emerytce
            ok.10 zl..mysle ze to i tak sporo, bo jej to zajmie 30-40 min a 10zl netto za
            taki czas to prawie tyle ile sie normalnie zarabia "w uslugach" (chodzi mi o
            bardziej zaawansowane prace)..
    • liwia_85 Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 19:11
      a moze prac w domu i oddawac do prasowania do pralni , ja ostatnio za
      prasowanie bluzki w geancie zaplacilam 4 zeta:)
    • anaelle14 Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 20:56
      Aga skad dokladnie jest? Ja obecnie mieszkam w Clermont-Ferrand i gdybys
      mieszkala blisko moge poprasoac koszule Twojego meza.
      • agnieszka_ka Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 22:43
        Nie wiem gdzie jest twoja miejscowosc, niestety nie moge sie popisac swietna
        znajomoscia Francji. Ja w kazdym razie mieszkam w Bordeaux...
    • mynia_pynia Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 21:19
      Z 6 lat temu to dostawałam 2 zł za wyprasowanie koszuli kumpeli ojca (to była
      atrakcja w kolejce się ustawiałyśmy, a do jakiej wprawy doszłam, fiuu fiuu)
      Teraz to na godzine mam z 3 razy mniej ;( już pracując zawodowo ;)
    • sunsilk Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 22:28
      jesli jestes z warszawy to prosze bardzo:

      "bialy kolnierzyk" tel. 651 61 69,
      www.bialykolnierzyk.pl
      pranie, prasowanie, dostawa

      pol roku temu pani z tej firmy brala 10 zeta za upranie, wyprasowanie i
      dostarczenie do domu jednej koszuli.

      pozdrawiam :)
    • kasiar74 Re: KOSZULE MEZUSIA :) 09.09.05, 23:45
      jak by mnie było stac to też bym wynajęła kogoś do prasowanie ale rzeczy swoich
      i dziecka, bo męzowi nie ma zamiaru prasowac bo bozia mu raczek nie u...
      • ofelia1982 to jest polskie forum, nie francuskie 10.09.05, 13:52
        agnieszka_ka - po co pytasz o stawke na polskim forum skoro nie mieszkasz w
        Polsce? przeciez my nie wiemy ile w Bordeaux biora za wyprasowanie
        koszuli...wejdz sobie na francuskie forum i tam zapytaj (chyba ze nie znasz
        jezyka..)
        • agnieszka_ka Re: to jest polskie forum, nie francuskie 10.09.05, 17:49
          Wy nie wiecie ile, ale ja wiem. Jak mi podacie polska cene to tylko pomnożę
          razy trzy i gotowe!
          PS. Na francuskich stronach nie ma takich fajnych forum jak tu ;)
    • anaelle14 Re: KOSZULE MEZUSIA :) 12.09.05, 15:21
      To niestety troszke daleko aby przyjechac i poprasowac koszule:(
      Clermont-Ferrand- masyw centralny.
      Pozdrawiam
      • mmagi Re: KOSZULE MEZUSIA :) 12.09.05, 15:27
        ona ze Francyji pisze:-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka