Dodaj do ulubionych

Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytuacji?

08.09.05, 22:30
Witam,

chciałbym poznać Wasze zdanie na taki (mój mały) problem: otóż często podróżuję pociągiem (dojeżdżam do pracy) i kiedy znudzi mnie czytana książka rozglądam się dookoła, czasem wśród pasażerów zobaczę kobietę w moim typie, szykując się do wyjścia mam olbrzymią ochotę powiedzieć jej: "Jesteś piękna" - i nic więcej, tylko tyle, ot tak po prostu... niestety nigdy tak nie zrobiłem do tej pory, boję się skutków mojego postępowania, nie wiem, jaka będzie reakcja owej niewiasty na moje słowa.

Dlatego proszę napiszcie, co zrobiłybyście w takiej chwili?

Ostatnio w podobnej sytuacji (widząc kobietę czytającą Waris Dirie "Kwiat pustyni") chciałem zadedykować jej słowa poematu z Somalii, zawartego na pierwszych stronicach owej książki, niestety znowu zabrakło mi odwagi...

Poradźcie co robić? Przezwyciężyć strach i czasem zostać odebranym, jako kolejny dziwny pasażer, czy nadal trzymać to w sobie i tylko w myślach to wypowiadać?
Obserwuj wątek
    • pur.blanca Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 08.09.05, 22:36
      powiedz tak kiedys do mnie to usłyszysz ,że wiem ,że jestem piekna.I usmieję
      sie do łez.Lubie takie szalone sytuacje
      • rumcajs_z_jicina Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 08.09.05, 22:39
        Czy będziesz się śmiała do łez ze mnie, czy z zaistniałej sytuacji?

        • pur.blanca Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 08.09.05, 23:10
          Nigdy sie nie śmieje z ludzi ,tylko z sytuacji.Osmiel sie ,chłopie i mnie zaczep
          ( chociaz nie jeżdże pociągami,hihihi).Ale pomysł masz przedni,mówię ci.
    • mmagi Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 08.09.05, 22:52
      nie mam rady porady ald w sunie fajne;-000
    • agnieszka_ka Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 08.09.05, 22:53
      Romantyk z ciebie.
      Ja, gdyby mi ktos z pociagu powiedzial przy wyjsciu "jestes piekna", to 1.
      chwilowy szko i pytanie o co chodzi 2. chwilowe rowniez rozejrzenie sie dookola
      czy to przypadkiem jakis koles obok mnie nie rozmawia ze swoja dziewczyna (badz
      co badz jest to zdanie raczej wyrwane z jakiegos kontekstu) 3. szczero -
      poblazliwo - szeroki usmiech 4. ucieczka i udawanie ze "juz go nie widze"
      :)
      No bo ok, "jestes piekna", i co ja mam teraz poczac? Dziekowac? Ok, i co dalej?
      Koniec dyskusji. Jak widzialbys rozwoj takiej dyskusji?
      • rumcajs_z_jicina Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 08.09.05, 23:24
        Czasem zamiast dyskusji wystarczy tylko spojrzenie. (Dobrze to ukazano w filmie "Symetria": scena w której Dawid ma widzenie z żoną, atmosfera spotkania jest taka wymowna, mimo iż nie pada z ich ust ani jedno słowo...)
        • agnieszka_ka Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 08.09.05, 23:53
          Nie ogladaj tyle tych filmow, bo potem myslisz ze w zyciu tez tak jest.
          A tymczasem w zyciu pojawia sie niesmialosc (to czego w filmie nie ma, bo
          wszystkie role i kwestie sa zaplanowane), blokada przed tym "ciekawe co
          odpowie", albo "a moze jest zakochana po uszy w swoim chlopaku", itd.
    • armia5 Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 08.09.05, 23:11
      Wiesz , niedawno obcy facet gdy przechodziłam koło niego powiedział do mnie "
      Ale fajna dupcia z ciebie"
      Zaniemówiłam , uśmiechnęłam się.
      Zrobił to tak czarująco .
      Miałam swietny humor cały dzień :)
      • okrent9 ja przepraszam... 09.09.05, 02:53
        ale nie mogę... obcy facet powiedział Ci "czarująco", że z Ciebie "fajna
        dupcia"... Boże, dziewczyno, czy naprawdę lubisz być sprowadzana do roli
        PRZEDMIOTU? Może Ty nie rozumiesz, jakie jest pierwotne znaczenie
        słowa "dupcia", i uznajesz je za neutralny synonim słowa "dziewczyna"???
        • armia5 Re: ja przepraszam... 09.09.05, 14:37
          Uważasz , ze powinien zaliczyc policzek
          Więcej luzu.
          Jestem dojrzała wiekowo kobietą i pewne rzeczy odbieram z przymróżeniem oka .
          Radzę nie być takim dosłownym.
          Nie uraził mnie w niczym ten facet.
          Forma w jakiej to powiedział jescze raz mówię , czarujaca .
          • okrent9 Re: ja przepraszam... 09.09.05, 20:53
            Nie, nie uważam, że przemoc fizyczna cokolwiek rozwiązuje, o ile nie nastąpił
            fizyczny atak na nas same. :\ Tylko raz "pobiłam" pijaka; w nocnym autobusie,
            kiedy zaczął dręczyć jakieś dziecko, na co matka owego dziecka w ogóle nie
            reagowała - pewnie ze strachu, bo facet chwalił się, że "właśnie go wypuścili z
            kicia i on jeszcze wszystkim pokaże". Odciągnęłam go od tego dzieciaka a potem
            razem z kierowcą "wykopaliśmy" go z autobusu. Nie toleruję pijackich wybryków.
            W przypadku kiedy pijaczek raczy mnie "komplementem" podobnym do tego, którym
            poczęstowano Ciebie, po prostu albo zupełnie nie zwracam uwagi albo mierzę
            delikwenta tak zdegustowanym spojrzeniem, że się uspokaja. Raz zostałam w biały
            dzień w centrum miasta potraktowana przez obcego faceta (jakiegoś "karka" w
            towarzystwie kumpli) słowami "piękna, daj buzi" - i też chciałam go po prostu
            wyminąć, ale złapał mnie swoimi żelaznymi łapskami i NAPRAWDĘ usiłował
            pocałować. Miał o tyle więcej siły (jestem bardzo drobna), że nie byłam w
            stanie naprawdę skutecznie się obronić; po prostu mogłam odwracać głowę i kopać
            tego typa. Skończyło się dla mnie na kilku siniakach - i uświadomieniu sobie,
            co to znaczy być potraktowaną jak przedmiot. Ku mojemu oszołomieniu kilka z
            moich koleżanek po usłyszeniu relacji z tego zdarzenia, całkiem zbagatelizowały
            moje odczucia. Nie życzę nikomu, by mu się coś podobego przytrafiło. I uważam,
            że chamstwo i przedmiotowe traktowanie kobiet, które z natury rzeczy są
            fizycznie słabsze od mężczyzn i w razie konfrontacji mają nikłe szanse na
            obronę swojej godności, powinno być NAPIĘTNOWANE!

            A słowa "fajna z ciebie dupcia" mogłabym przyjąć z radością TYLKO I WYŁĄCZNIE w
            sytuacji erotycznej od osoby, z którą jestem w szczęśliwym związku. Taka
            jestem "sztywna".
            • armia5 Re: ja przepraszam... 10.09.05, 14:40
              Ja napisałam o konkretnej sytuacji. Człowiek , który wysłał ten tekst do mnie
              nie był pijany. Czy potraktował mnie przedmiotowo ?? A nawet jesli , to obcy
              facet nie znajacy mnie w ogóle więc jak inaczej .Poprostu przedmiotowo. Temat
              znacznie uogólniłaś w ostatniej wypowiedzi. Prócz tresci istnieje cos takiego
              jak forma. Jesli zrobiłby to nachalnie , niegrzecznie pewnie był mnie to
              obruszyło . Zrobił to bardzo czarujaco. Dla mnie to żaden problem w tym
              konkretnym przypadku.
    • squirrel22 A co na to żona?? :D ;) 08.09.05, 23:35
      Ja też nie jeżdżę pociągami, ale ostatnio zostałam w identyczny sposób
      zaczepiona, tyle, że przez wąsatego pijaczka pod sklepem lat ok 50.. bleee. A
      że byłam w towarzystwie mojego taty i jak się okazało, że to znajomy, to nie
      wypadało być nieuprzejmą, ale ten uśmiech to taki baaardzo naciągany był :D I
      jeszcze do tego w rękę mnie pocałował, a fu!
      • okrent9 co to znaczy... 09.09.05, 02:59
        że "nie wypadało być nieuprzejmą" wobec chamskiej odzywki jakiegoś pijaczka?!
        Czego Ty, squirrel, oczekujesz w życiu od mężczyzn, jeśli uśmiechasz się
        (choćby w sposób "naciągany") kiedy taki palant częstuje Cię
        podobnym "komplementem"?! Co z tego, że to był znajomy ojca?! Twój ojciec
        powinien Cię przeprosić za to, że naraził Cię na coś podobnego! Uśmiechanie się
        do polskich pijanych "świętych krów", po prostu ciarki mnie przechodzą...
        • squirrel22 Re: co to znaczy... 12.09.05, 01:12
          O wypraszam sobie. Nie napisałam, że ten pan był pijany, tylko sądząc po
          ubiorze i ogólnym wyglądzie, był typem takiego menela spod sklepu, ale zachował
          się grzecznie i szarmancko, a nie chamsko, najpierw oprzmawiał z moim tatą,
          potem zwrócił się do mnie w sposób kulturalny używając nawet zwrotów
          grzecznościowych "jest pani piękna", więc nie była to typowa odzywka zwyklego
          chama. Więc nie widze powodu dla ktorego mialabym reagowac wtakiej sytuacji
          agresywnie. Oburzac sie, ze chociaz w sposob cywilizowany powiedziane, ale
          wyglad i lata nie takie?? Jestes na tym punkcie przewrazliwiona okrent9
      • rumcajs_z_jicina Re: A co na to żona?? :D ;) 09.09.05, 09:02
        Uwierz mi na słowo, że nie jestem pijaczkiem i nie mam ok. 50 lat ale czy wiek ma tutaj jakieś znaczenie??
    • squirrel22 Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 08.09.05, 23:36
      Ale jak jesteś przystojny w miarę, młody to ok :)Byłoby mi miło.
    • kobieta_jakubowa Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 09.09.05, 00:35
      Ostatnio gdy jechałam pociągiem jakiś 30-latek (na oko) stwierdził, że "mam
      bardzo ładnie pomalowane paznokcie u stóp" (były pociągnięte bezbarwnym
      lakierem). Czytałam książkę i nie miałam zupełnie ochoty ciągnąć rozmowy. Gdy
      powiedziałam "dziękuję i przepraszam, ale jestem zajęta", podsumował mnie-
      "jesteś bardzo niedostępna ale za to jaka piękna". Podziękowałam. Wyszedł z
      przedziału.

      Myslę, że większość kobiet zareagowałaby podobnie, więc co Ci szkodzi nie
      powiedzieć gdy widzisz naturalne piękno?
      • kobieta_jakubowa ale... 09.09.05, 00:36
        Chodziło mi o to, że jestem zajęta czytaniem :)
    • kohinor Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 09.09.05, 00:47
      Rumcajs, sprobuj!!!!!!
      Ja probowalem pare razy.
      To nie byly hamskie odzywki, jak ta opiasana powyzej.
      Np:
      Pale papierosa na ulicy. Czekams na kolezanke. Jednoczesnie z nia podchodzi
      superzgrabna babka. Witajac sie ze znajoma (calus) mowie SPECJALNIE GLOSNO, by
      uslyszala:
      - Zobacz, jaka piekna i zgrabna kobieta.
      Babka uslyszala, stezala na ulamek sekundy. I usmiechnela sie do nas. Patrzylem
      chwile za nia. Usmiechala sie nadal.

      Inna sytuacja:
      Siedze w knajpie, moj interlokutor (plec obojetna) wydalil sie na
      chwile "zobaczyc czy stoja nasze rowery".
      Przechodzaca obik kelnerka (obslugiwala nas inna) byla ladna, zgrabna i
      odslonila calkiem niezly brzuch. Steknalem glosno: O, ja! Ale fajny
      brzuuuuuuuuch!
      Dziewczyne (pewnie dorabiajaca studentke) zamurowalo. Ale na moj "ksiezyc" od
      ucha do ucha odpowiedziala speszonym usmiechem. Po chwili widzialem jak z
      rumiencami wbija rachunek na kase, lypiac na nas (interlokutor wrocil)
      wzrokiem. Usmiechala sie co chwile, nie odwracajac wzroku, gdy na nia
      spojrzalem. Ba! Choc to nie jej rewir, podeszla i spytala czy "cos podac"
      Wieeeeeele takich sytuacji bylo, niektore skonczyly sie fajnymi i milymi (w
      dotyku) znajomosciami :)
      :)

      Rumcajs. Kobiete trudno tu oszukac. Jezeli Twoj podziw bedzie szczery, bedzie
      SZCZESLIWA i powtorzy sytuacje z Toba swoim przyjaciolkom z 10 x :)))
      Ale uwazaj!!!!!
      Bo BEZ SZCZEROSCI, gdy Ci nie uwierzy, gdy uzna to za ordynarna zaczepke,
      zostaniesz potraktowany jak zul. Jak prostak gwizdajacy na ulicy za ladna
      kobieta. Jak dres, krzyczacy teksty w stylu "te, lala, but ci sie roz...la".

      Roznica miedzy hamska zaczepka a KOMPLEMENTEM jest jak miedzy polowaniem a
      swiniobiciem!!!
      • okrent9 Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 09.09.05, 02:50
        kohinor, nie bierzesz pod uwagę tego, że kobieta może nie być w nastroju do
        wysłuchiwania komentarzy na temat poszczególnych części swojego ciała od obych
        mężczyzn, BEZ WZGLĘDU na to, czy ich komplementy będą szczere! Jeśli kobieta
        sobie nie życzy słuchać takich komentarzy, nawet najszczerszy będzie uznany za
        molestowanie seksualne. Nie żartuję.

        Nie wiem, może mężczyzn rajcuje, jeśli słyszą od obcej kobiety pod swoim
        adresem: "ale bicepsy!" albo (za przeproszeniem) "ale dupa!", ale wiele kobiet -
        chyba większość - nie lubi być traktowana tak przedmiotowo.
        • feminasapiens Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 09.09.05, 09:23
          Okrent, czytam Twoje posty i nabieram przekonania, że (nie chcę Cię obrazić
          więc powiem to bardzo eufemistycznie) strasznie sztywna z Ciebie babka.
          Chyba Ciebie nigdy nikt komplementem nie obdarzył i dorobiłaś sobie do tego
          całą ideologię, że to niemoralne i "przedmiotowe".

          Naprawdę bardzo przyjemnie jest słuchać szczerych (nie wulgarnych) komplementów
          na swój temat.
          Zadbaj o siebie, załóż jakiś fajny ciuch, zrób nową fryzurę, uśmiechnij się do
          świata...
          Uwierz, że faceci naprawdę lubią podziwiać kobiety, nie dlatego że są
          przedmiotami, ale dlatego że są piękne.

          Pozdrawiam wszystkie fajne laski!

          A teraz do autora wątku:

          Gdybym ja znalazła się w takiej hipotetycznej sytuacji to na pewno nie
          obraziłabym się (bo jak się obrażać jak ktoś mówi coś miłego w miły sposób i
          jeszcze do tego nic za to nie chce w zamian), tylko uśmiechnęła i miała fajny
          nastrój na cały dzień.

          Uwierz, że takie komplementy kobiety pamiętają całe życie (wiem coś o tym bo
          miałam takie sytuacje) i jeszcze bardziej od nich pięknieją.
          • okrent9 Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 09.09.05, 20:38
            feminosapiens :))))))))))))) Sama napisałam, że jestem dość staroświecka - Ty
            wolisz to nazwać "sztywnością". Mam 36 lat; może większość wypowiadających się
            tu pań jest znacznie młodsza; wiem, że pewne standardy i tabu wśród
            dzisiejszych nasto- i dwudziestolatków upadają, powszechny jest wulgarny język :
            ( Mnie to NIE odpowiada. A na brak komplementów nigdy nie
            narzekałam :))))))))))) Dzięki za porady dla "kopciuszka" we mnie, ale ostatnio
            naprawdę opędzam się od komplementów od osób, na których komplementach mi nie
            zależy, więc chyba dodatkowo stroić się nie będę :P Komplement od faceta, z
            którym nie chcę (np. "już") mieć nic wspólnego też potrafię znieść, o ile jest
            podany kulturalnie. Ostatnio taki ktoś drogą wielu skomplikowanych zabiegów
            zdobył mój nowy numer telefonu i zadzwonił do mnie z Irlandii, by
            właśnie "zapodać" kilka bardzo eleganckich komplementów, i to dotyczących nie
            tylko mojego wyglądu (bardzo taktownie i bez szczegółów) jak i moich zalet
            ducha. Pomimo, że na kontaktach z tym kimś mi zupełnie nie zależy, oczywiście
            za komplementy kulturalnie podziękowałam. Nie jestem jakąś skostniałą,
            zgorzkniałą babą, która nienawidzi mężczyzn; wręcz przeciwnie.

            Jeśli przeczytasz jeszcze raz moje posty to zobaczysz, że ja nie obrażam się o
            komplementy, o ile są na poziomie, taktowne, i podane we właściwym momencie.
            Trudno za taki uznać "fajna z ciebie dupcia" usłyszane od obcego, nachalnego
            pijaczka, prawda? To dla mnie nawet nie komplement, a inwektywa.

            Oczywiście, że faceci lubią "podziwiać piękne kobiety" - ale to nie znaczy, że
            muszą w miejcach publicznych głośno komentować poszczególne części ciała pań, z
            którymi nic ich nie łączy. Uważam to za brak taktu i pewien prymitywizm.
            • armia5 Do OKRENT9 10.09.05, 16:56
              Ty sie pytasz jak mozna ??
              Jaki nachalny pijaczek , kobieto skad wzięłas takie informacje.Jestem poprostu
              oburzona . Przeczytaj jescze raz moje wypowiedzi . Nie ma tam mowy o zadnym
              pijaczku ani nachalnym zachowaniu. To poprostu chore. Jesteś zbulwersowana
              takim zachowaniem u męzczyzny. Ja jestem zbulwersowna twoim .
              Przepraszam cię , zwykle nie reaguje w ten sposób, ale takie motanie mnie
              poraza .Piszesz , ze osoby wypwiadajace sie sa młodsze .Jak widać to zaden
              argument na nic w twoim przypadku. Zweryfikuj swoje wypowiedzi tutaj i
              wyciagnij jasne wnioski.
    • okrent9 ja może jestem staroświecka... 09.09.05, 02:43
      ale wolałabym taki komplement usłyszeć w formie: "jest PANI piękna"
      (zamiast: "jesteś piękna"). Wtedy oprócz jakiegoś zachwytu w komplemencie
      zawierałby się jeszcze szacunek. Nie jestem stara, ale nie mam też szesnastu
      lat, i nie lubię, kiedy obcy zwracają się do mnie per "ty". Formy
      grzecznościowe w języku polskim wcale jeszcze nie odeszły do lamusa - i mam
      nadzieję, że nieprędko odejdą. Moim zdaniem UŁATWIAJĄ kontakty. Osobiście WOLĘ
      pewien dystans pomiędzy sobą a osobą obcą, a używanie słów "pan" i "pani"
      oznacza, że oboje respektujemy "osobistą przestrzeń" kogoś dopiero co poznanego
      (albo spotkanego przypadkowo).
      • magdacan Re: ja może jestem staroświecka... 09.09.05, 06:35
        uslyszalam kiedys taki komplement co prawda nie w pociagu ale za to w dniu
        kiedy wcale nie czulam sie piekna. Pierwszy odruch obejrzalam sie dookola, zeby
        sprawdzic czy nie daj Boze jestesmy sam na sam. Uspokoilam sie bo ludzie byli w
        poblizu. A potem nie wiem dlaczego zrobilo mi sie glupio bo nie wiedzialam co
        powiedziec wiec szybko sie zmylam.
        • magdacan Re: ja może jestem staroświecka... 09.09.05, 06:49
          O i teraz widze jaka podla bylam bo bylo faceta z wdziecznosci w reke
          pocalowac!!!
      • rumcajs_z_jicina Re: ja może jestem staroświecka... 09.09.05, 09:01
        Dziękuję za wskazówki, oczywiście zastosuję się do nich i będę mówił "Jest Pani piękna" (tylko nadal nie wiem, czy w myślach, czy na głos...)

    • zosia500 Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 09.09.05, 09:17
      Zaraz pędzę na stację po bilet - napisz tylko, na który pociąg - napiszę sobie
      tabliczkę "To ja chcę dostać komplement" - możesz skłamać ( byle na korzyść)!!!
      • rumcajs_z_jicina Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 10.09.05, 21:09
        zosia500 napisała:

        > Zaraz pędzę na stację po bilet - napisz tylko, na który pociąg - napiszę sobie
        > tabliczkę "To ja chcę dostać komplement" - możesz skłamać ( byle na korzyść)!!!

        Czym sobie zasłużyłem na taką ironiczną odpowiedź?
        • zosia500 Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 12.09.05, 09:21
          Drogi Panie Rumcajsie - odpowiedź nie była ironią z mojej strony, zwyczajnie
          jestem łasa na komplementy!!!
    • kohol Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 09.09.05, 10:08
      Ja takich sytuacji nie lubię, mimo że czasem przyjemnie jest usłyszeć coś
      takiego. Po prostu gdybym miała do wyboru - słyszeć komplementy i ich nie
      słyszeć - wolałabym nie słyszeć.
      Wiem, jak wyglądam, i powiedzenie mi, że jestem piękna albo mam fajne cycki -
      nic nie daje, bo sobie zdaję z tego sprawę, więc po co?
      A ludzie zwykle widzą, jak wyglądają.
      I ci piękni częściej słyszą, że są piękni. To takie banały.
      Wolę komplementować ciekawe rzeczy - na przykład ładne uszy, niebanalny
      kolczyk... Takie detale.

      I oczywiście to jest tylko moja opinia :)
    • kobieta_na_pasach nie ryzykujac, nie dowiemy sie czy cos stracilismy 09.09.05, 10:28
      powiedz.
    • nasza_szkapa Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 09.09.05, 10:30
      hehe. 15 lat temu... zdobylem sie na odwage w autobusie (po miesiacu patrzenia
      sobie w oczy...) Od 13 lat jestesmy malzenstwem. warto bylo - powodzenia :-)))
    • istna Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 09.09.05, 10:35
      Nie dramatyzuj, nikt cię nie pobije za komplement:)
      Ja w takiej sytuacji uśmiecham się do delikwenta (czasem wstydliwie spuszczam
      oczęta, taki chwyt marketingowy;)), więc nie ma sie czego bać:) No i oczywiście
      jest mi b. miło (o ile oczywiście komplement nie pada z ust jakiegoś
      zaślinionego żula, ale nie o tym przypadku tu mówimy...)
      • rumcajs_z_jicina Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 10.09.05, 21:32
        istna napisała:

        > Nie dramatyzuj, nikt cię nie pobije za komplement:)

        No nie wiem... Co jeśli gdzieś w pobliżu owej Pani jedzie jej mąż/chłopak/sympatia??

    • michunia Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 09.09.05, 15:08
      A teraz pytanie do Ciebie-jak chcialbys zeby zareagowala?
      • rumcajs_z_jicina Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 10.09.05, 21:19
        michunia napisała:

        > A teraz pytanie do Ciebie-jak chcialbys zeby zareagowala?

        Wystarczy sam uśmiech (szczery i naturalny).

        Czytając niektóre odpowiedzi odnoszę wrażenie, że zostałem źle odebrany - ja naprawdę nie szukam żony czy dziewczyny (sympatii), nie miałem na myśli też tylko tej jednej kobiety - chciałbym mówić "Jest Pani piękna" do wielu kobiet.
    • trzydziecha1 Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 09.09.05, 15:16
      No dobra. wyobrziłam sobie.
      1. rzecz: nie lubie jak nie znany mi typ odzywa się per "ty" do mnie. Brudzia
      nie piliśmy.
      Odpowiedź byłaby: Miło mi ze się panu podobam, ale bruderszaftu z panem nie
      piłam.
      Sztywniara jestem i tyle ;))
      • okrent9 Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 09.09.05, 20:55
        No właśnie, trzydziecho :) My "sztywniary" powinnyśmy się trzymać razem ;P
    • jak_mam_sie_czuc Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 09.09.05, 22:23
      idac do szpitala facet powiedzial mi ze pieknie wygladam, ze bardzo pasuja mi
      okulary przeciwsloneczne.Moim zdaniem to piekne powiedziec kobiecie
      komplement!!!takze nie czekaj!bo potem ebdziesz zalowal..
      • ally23 Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 09.09.05, 22:53
        nie radze wyskakiwac z takimi tekstami przy szerszej publice w tym calym pociagu. no i jak rozumiem te osobe widujesz dosyc czesto wiec jesli dziewczyna kompletnie nie zwraca na Ciebie uwagi w czasie tych podrozy to odpusc sobie bo pomysli ze sie jej narzucasz i moze zaczac Cie unikac a tego bys nie chcial,prawda?
        ale jesli czujesz ze wytwarza sie miedzy wami jakas taka nic porozumienia, szczegolna atmosfera, hmm, cos trudnego do uchwycenia i opisania to zaryzykuj.
        w koncu nic nie tracisz a zyskac mozesz
        • rumcajs_z_jicina Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 10.09.05, 21:28
          ally23 napisała:

          > nie radze wyskakiwac z takimi tekstami przy szerszej publice w tym calym pociagu

          Dlaczego?? Czyżby współpasażerowie mogli mnie za coś takiego wyśmiać?

          > no i jak rozumiem te osobe widujesz dosyc czesto

          Nie, nie mam na myśli jednej wybranej kobiety, chodzi mi o każdą spotkaną w podróży kobietę, która "jest w moim typie" (w mojej opinii jest piękna...)

    • marta.uparta Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 09.09.05, 23:04
      kiedyś jeden facet taki liścik mi przysłał w bibliotece, a teraz żyjemy długo i
      szczęśliwie:)
      • ofelia1982 zalezy.. 10.09.05, 14:19
        ja mialam podobna sytuacje (facet zaczal w pociagu mi cytowac jakis poemat po
        niemiecku..)..i uznalam go-przyznaje-za dziwaka..wiesz, wszytsko zalezy JAK to
        zrobisz. czy z wyczuciem i taktem..bo inaczej wystraszysz tylko
        dziewczyne..moze najpierw zapytaj o cokolwiek, zacznij gadke-szmatke, a potem
        przypadkiem zauwaz "O, czytasz KWIAT PUSTYNII..tez czytalem" - i zacytuj:))
        wtedy ona bedzie miala poczucie, ze jestes normalny, ze "przypadkiem" ten cytat
        wkreciles.. jesli zaatakujesz od razu dziewczyne stwierdzeniem "Jestes piekna",
        to ona sie tylko speszy, trudno na takie cos zareagowac..i jeszcze jedna wazna
        rzecz - jezeli zauwazysz ze nie ma feedbacku z jej strony, ze ona nie jest
        zainteresowana - nie lapie z Toba kontaktu wzrokowego, nie usmiecha sie, nie
        chce np.przestac czytac ksiazki - to sie poddaj..bo jak bedziesz dalej brnal,
        to ona pomysli ze sie narzucasz..ja mialam ostatnio taka sytuacje.facet na
        poczcie najpierw sie pol godz na mnie gapil, potem podszedl i powiedzial "Ma
        Pani piekne wlosy". i co ja mam na to odpowiedziec jezeli juz na starcie jestem
        zmieszana lekko i wiem, ze to bezczelny podryw?? pomijamy fakt, ze facet byl po
        prostu dziwny, mial dziwny wzrok i nie zauwazal moich sygnalow mowiacych NIE
        (nie patrzylam w jego strone, nie lapalam kontaktu wzrokowego,mialam
        skrzyzowane rece i nogi, rozgladalam sie w poszukiwaniu osoby, z ktora sie tam
        umowilam)..wiec nie rob przerostu formy nad trescia..po prostu porozmawiaj z
        panna tak najnaturalniej jak tylko umiesz, bez bombardowania jej
        komplementami..i nie narzucaj sie!!! powodzenia
    • landrynka8 Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 10.09.05, 18:28
      Najpierw to trzeba kobietę do siebie przekonać, porozmawiać- wtaki sposób aby
      trochę Ci zaufała. Pożniej to możesz mówić komplementy ale tez nie nachalnie,
      ale w taktowny sposób.

      To tak na moje oko.
    • radaga Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 10.09.05, 18:55
      po prostu powiedz...bez przymilnych usmiechów/ co nie znaczy, ze musisz mieć
      kamienną twarz...no wiesz o co chodzi/ gestów i patrzenia głęboko w
      oczy...będzie bez konsekwencji a miłe dla niej i Ciebie, że wyraziłeś swój
      podziw...i to wszystko :) pozdrawiam
      • rumcajs_z_jicina Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 10.09.05, 21:22
        radaga napisała:

        > ...będzie bez konsekwencji a miłe dla niej i Ciebie, że wyraziłeś swój
        > podziw...i to wszystko :)

        Chciałbym aby tak było...

    • radaga Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 10.09.05, 19:01
      i dodam, że spotkało mnie kiedyś coś takiego...w restauracji siedziałm i
      czekałam na kogoś... zareagowałm zupełnie naturalnie ...usmiechając się...nigdy
      więcej go nie widziałam i nawet nie chciałabym....ale było miło przez chwilę i
      to wszystko :) i pamiętam to..
    • haasioo Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 10.09.05, 21:40
      nie rozumiem tego pytania? co to znaczy Jak sięzachowacie; chcesz to
      powiedzieć, to zrób to i nie czekaj na reakcję, podziękowanie, bo to pachnie
      jakimiś intencjami: robisz to dla siebie, bo tym kobietom aż tak to do
      szczęścia nie jest nieodzowne, chociaż miłe jeśli się zdarzy; ja też dużo
      podróżuję, ale w pociągach zdarzają mi się tylko natrętni obserwatorzy...
      • rumcajs_z_jicina Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 10.09.05, 21:48
        haasioo napisała:

        > ja też dużo podróżuję, ale w pociągach zdarzają mi się tylko natrętni obserwatorzy...

        Być może mają takie wątpliwości/obawy jak ja?

        • haasioo Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 10.09.05, 21:52
          być może mają, więcej nawet, byłby to dla mnie komplement jeśliby tak było, ale
          wole się nad tym nie zastanawiać; nauczylam się - nie tylko w pociągu - że nikt
          w życiu o nic nie będzie prosił właśnie mnie - jeśli czegoś pragniesz,
          potrzebujesz, to zrób wszsytko, żeby to zdobyć, a jeśli nie to się nie skarż,
          że nie przyszło samo...
    • haasioo Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 10.09.05, 22:22
      aaa i nadal męczy mnie to pytanie: czy opłaca się być dziś romantycznym? bo mi
      się jeszcze nigdy nie przydało, ale mało mam damsko-męskich dośw?
    • kominek Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 11.09.05, 19:05
      To zalezy od twojej atrakcyjnosci. Jak jestes tlustym frajerem, to chocby ci z
      ust róże lecialy, kobieta i tak potraktuje cie jak gowno.
      • haasioo Re: Jak się zachowacie drogie Panie w takiej sytu 12.09.05, 00:39
        nie mów tak do mnie w dzień moich urodzin; przez 24godziny jestem młoda, piękna
        i znów mam 18lat; a przez facetów takich jak Ty do żadnych uniesień się nie
        przyznaję
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka