watek nieapetyczny

10.09.05, 23:05
I nie dla panow, i prosze DARUJCIE SOBIE WREDNE I GLUPKOWATE WYPOWIEDZI.
Bylam ostatnio u ginekolozki i pobrala mi soki do analizy, z racji
podejrzenia nadzerki. Przy ich pobieraniu strasznie mnie bolalo, skrobala
mnie jakims gownem, az w koncu zaczelam mdlec i przestala.
Powiedzcie, czy trafilam na jakiegos rzeznika, czy to tak zawsze boli?
    • kalinka23 Re: watek nieapetyczny 10.09.05, 23:10
      to tak boli bylam z przyjaciolka tez zemdlala mi na korytarzu jak wyszla bylam
      w szoku
      • tygrysio_misio Re: watek nieapetyczny 10.09.05, 23:13
        a mi tylko lekarz wymacal takia nadrzerka i juz nie musieli mnie skrobac...ale
        ja tam nie wiem..on ponoc dobry byl ale chyba tylko prywatnie za kase...bo w
        przychodni(czesciej tam byal a pozatym wiedze chyba mial ta sama wiec poszlam
        za ubezpieczenie) to tylko antykoncepcyjne tabletki wypisywal
        • agnieszka_ka do tygrysio-misio 10.09.05, 23:17
          Ale robili ci analize?
          Bo mi jak maca to tez nie boli, tylko jak pobrali do analizy to bolalo.
          Analiza jest po to zeby stwierdzic jaki to stopien zaawansowania.
          • agnieszka_ka Re: do tygrysio-misio 10.09.05, 23:20
            Aha, ja tez oczywiscie bylam prywatnie.
            Panstwowa sluzba zdrowia, polska czy francuska (bo tu mieszkam) jest dla mnie
            nieistniejacym instytutem. Za duzo sie nasluchalam.
            Chyba nigdy nie bylam panstwowo. Aha, tak, jak bylam dzieckiem i z mama
            chodzilam. :)
            No ale nie to jest sednem mojego watku.
            Prosze o dalsze wypowiedzi. Na temat.
    • mmagi Re: watek nieapetyczny 10.09.05, 23:13
      nie wiem gdzie byłas ale chyba ona ci ja próbowała usunąc bo badanie na
      cytologię tak nie wydląda:-)
    • kalinka23 Re: watek nieapetyczny 10.09.05, 23:14
      ale jej chyba wypalali
      • agnieszka_ka Re: watek nieapetyczny 10.09.05, 23:18
        Nie, nie, nic nie wypalali, tylko ta rzezniczka pobrala material do analizy.

        Ale juz ktos pisal u gory ze kolezanka tez mdlala.
        • bukfa Re: watek nieapetyczny 11.09.05, 00:00
          dziwne... mnie pobieranie probki do analizy nigdy nie bolalo
    • haasioo Re: watek nieapetyczny 11.09.05, 00:09
      nie chodzi o wymaz, tylko próbkę do analizy, jasne, że to boli; bardziej bolało
      mnie tylko dopochwowe USG robione przez kobietę; bo jak wiecie męska i damska
      ręka lekarza bardzo się różnią
      • agnieszka_ka do hasioo 11.09.05, 00:16
        Zgadzam sie 100%. Faceci maja "lżejszą rękę" w ginekologicznych sprawach. Ja
        prawie zawsze chodzę do facetów, a co mi sie nie trafi jakas baba to mam
        niemile doswiadczenia. Ale to co mi sie ostatnio przydarzylo przeszlo moje
        najsmielsze wyobrażenia.
        • asiulka81 Re: do hasioo 11.09.05, 00:19
          Ja chodze zawsze do kobiet i jakos nie narzekam. Nigdy nic mnie nie bolało.
          Mezczyzni ginekolodzy krepuja mnie i nie czuje sie w ich obecnosci swobodnie. A
          z kobieta mam zawsze lepszy kontakt i mam wrazenie ze lepiej rozumie moje
          rozterki problemy.
          • haasioo Re: do hasioo 11.09.05, 00:27
            teraz mam stałego g., bo leczył to, co w akademii spartolili jego uczniowie;
            ale miałam też parę wizyt u kobiet; nie będę się zagłębiaław temat badania, ale
            na każde z moich pytań o "rozterki" uzyskiwałam odp. takie np: - chciałam panię
            zapytać o db antykoncepcję dla tak młodej dzieczyny jak ja? - ulotki są pod
            drzwiami...
            albo pani profesor oddziału wspomnianej akademii w dużym mieście; kazała mi się
            rozebrać do badania przed 12chłopa - grupa Amerykanów na praktyce -
            zorganizowała publiczne badanie dziewczynce wtedy jescze na pierwszym w życiu
            badaniu

            ja dziękują za taką subtelność; wolę mojego dojrzałego i bardzo taktownego dra.
            • agnieszka_ka Re: do hasioo 11.09.05, 00:50
              Mi sie poza tym wydaje (podkreslam, WYDAJE, zeby zaraz nie bylo ze rozumy
              pozjadalam) ze kobiety, będąc kobietami robią dużo rzeczy na intuicję. A
              mężczyźni, jako że cialo kobiece jest czyms czego oni nigdy nie odczują (bo nie
              maja pochwy, piersi, bolow miesiaczkowych, itd) to wiecej sie na ten temat uczą.

              Jeszcze mi sie przypomnial przyklad z innej wizyty u ginekolożki:
              (po odbytym badaniu)
              ona: to mam cos pani przepiac czy nie?
              ja: nie wiem, naprawde nie wiem
              ona: bo jest male zapalenie, ale nic groźnego, nie wiem czy jest sens...
              ja: no to może niech pani coś slabego przepisze
              ona: nie wiem, sama nie wiem... Nie, to zostawimy to na razie tak
              ja: a jeśli mi samo nie przejdzie?
              ona: no dobrze, to zapisze Pani [to, to i to]

              Po prostu kobieta sie mnie pyta o to jak ja mam byc leczona. :/ brak slów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja