six_a
19.09.05, 10:00
ostatnio nadrabiałam zaległości i czytałam w obcachach list faceta, który
tłumaczył swej partnerce, a pośrednio wszystkim nierozgarniętym kobietom, że
jak ma maślany wzrok, to znaczy, że aktualnie myśli o innej, a tak
konkretniej to o Wiśle Kraków. I że są rzeczy, których kobieta facetowi dać
nie może, a Wisła Kraków może. Dalej to chyba spadłam z krzesła, bo jak
oprzytomniałam, leżałam pod stołem z przeponą spuchniętą od śmiechu. Nie
wiem, chyba pójdę do lekarza, a gazeta powinna mi zwrócić koszt przywrócenia
przepony do zwykłych rozmiarów. Czy ktoś też tak miał po tym liście? :)