Dodaj do ulubionych

W odpowiedzi Kindze Dunin

10.09.02, 13:57
Na stronie internetowej tekst Dominiki Wielowieyskiej jest tak
umieszczony, ze nie wiadomo, gdzie sie konczy. Tym samym trudno
sie do niego ustosunkowac.
Jednakze nie sposob sie nie zgodzic z Kinga Dunin, kiedy pisze,
ze mile, swojskie i naturalne przyzwyczajenia jednych moga byc
niemile, nieswojskie i nienaturalne dla innych. I taka jest
glowna mysl jej artykulu, na ktora Dominika Wielowieyska nie
powinna sie oburzac. Szczegolnie, ze nalezy do tej milej,
swojskiej i naturalnej wiekszosci. Nie wypada jej zatem upierac
sie, ze to co mile, swojskie i naturalne zawsze jest mile. To
nie ona jest uprawniona do tego, zeby wydac opinie w tym
wzgledzie.
I nie rozumiem, dlaczego Kinga Dunin mialaby upierac
sie "ideologicznie", a upor Dominiki Wielowieyskiej mialby nie
byc "ideologiczny". A takze dlaczego to slowo w tekscie
Wielowieyskiej pelni funkcje wyzwiska. Typowa polska przypadlosc
umyslowa, zgodnie z ktora poglady spoleczne - jezeli maja
charakter niekonformistyczny i laicki - pietnujemy chetnie
jako "ideologiczne". Ideologiczne, a wiec zblizone w jakis
sposob do brzydkiego komunizmu, ktory tez byl ideologiczny.
Natomiast wszelkie inne poglady ideologiczne nie sa. One sa
tylko mile, swojskie i naturalne, nieprawdaz?
Obserwuj wątek
    • Gość: Lena Re: W odpowiedzi Kindze Dunin IP: 213.216.82.* 10.09.02, 16:22
      Problem polega na tym, że zaściankowość i "swojskość" razi, gdy pomieszka się
      gdzie indziej, z daleka od nich. Większość lubi - jak inżynier Mamoń z "Rejsu" -
      "te piosenki które zna". Przyzwyczajeni do tego ,że normy etyczne i moralne
      wyznaczają rodzina i sąsiedzi /co ludzie pomyslą i powiedzą/. Inna postawa
      wymaga przemyśleń i odpowiedzialności.
      Inne zdanie ,przeciwne to jest ideowe zacietrzewienie. Zacietrzewienie
      nieideowe to dyskusja gdy wszyscy się zgadzają a mówią: "jak ładnie i miło
      można się róznić".
      Religia od przedszkola, aborcja, separacja w hierarchi ważności stały wysoko
      gdy kościół o nie walczył a teraz właściwie nie powinno się o tym mówić, bo są
      ważniejsze sprawy. A już wymienianie ich w jednym zdaniu jest stawianiem ich na
      równi a więc /dla Wielowiejskiej/ obużające. Właściwie aż dziw bierze,że
      Wielowiejska nie zajmuje się poważniejszymi sprawami tylko pisze o
      takich "pierdołach", którymi jakoś SLD się nie zajmuje /może powinna
      zainteresować się czym zajmują się posłanki z SLD/. Aż dziw bierze, żę się
      zniża /we własnym tylko mniemaniu/ do polemiki z Kingą Dunin. Myślę, żę nie
      powinna, tym bardziej,że nie ma nic do powiedzenia.
      • magda.gdansk Re: W odpowiedzi Kindze Dunin 11.09.02, 10:57
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > Problem polega na tym, że zaściankowość i "swojskość" razi,
        gdy pomieszka się
        > gdzie indziej, z daleka od nich. Większość lubi - jak inżynier
        Mamoń z "Rejsu"
        > -
        > "te piosenki które zna". Przyzwyczajeni do tego ,że normy
        etyczne i moralne
        > wyznaczają rodzina i sąsiedzi /co ludzie pomyslą i powiedzą/.
        Inna postawa
        > wymaga przemyśleń i odpowiedzialności.

        Zgadzam sie z Toba, Lena. Ja tez oczywiscie najbardziej lubie te
        piosenki, ktore znam, i doceniam znaczenie poczucia
        przynaleznosci i wage tradycji dla poczucia tozsamosci, a takze
        z rozkosza sobie zaspiewam przy kazdej nadarzajacej sie okazji
        Boze Cos Polske. Ale nie nalezy udawac, jak czyni to Dominika
        Wielowieyska, ze to rozkoszne poczucie swojskosci winno nam
        zastapic cale myslenie o sprawach spolecznych, a w
        szczegolnosci o zasadach wspolzycia w otwartym spoleczenstwie
        miedzy ludzmi, ktorzy sie powaznie roznia w pogladach.
    • Gość: Lena Re: W odpowiedzi Kindze Dunin IP: 213.216.82.* 11.09.02, 17:42
      Często by poznać coś innego trzeba albo ruszyć się poza gminę albo chociaż dużo
      mądrych rzeczy czytać - to tak apropo's słów Wielowiejskiej, że większość ludzi
      zagłosowała na SLD a oni zajmują się poważniejszymi sprawami. Ja nie głosowałam
      na SLD ale z programów publicystycznych w TV i artykułów w gazetach wiem czym
      zajmują się np. posłankli SLD-UP więc radziłabym się pani Wielowiejskiej też
      zapoznać, nawet posłuchać posiedzeń parlamentarnych. Można czytać "babskie"
      gazety i oglądać telenowele ale wtedy nie należy wypowiadać się na tzw. poważne
      tematy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka