Dodaj do ulubionych

Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i ......

23.09.05, 07:29
zauważyłam że na forum siedzą osoby które właściwie nie potrafią się oderwać
od tego, wystarczy popatrzeć, kto ile wątków rozpoczął i jakich
głupich.....CZY CI LUDZIE SĄ SFRUSTROWANI ???? Bo ja sądzę,że tak....
Obserwuj wątek
    • ania_bee Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 07:30
      Teraz z pewnością będziesz bardzo lubiana na forum.
      • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 07:32
        jestem sobą, mówię co myślę, stać mnie na to
        ...jak widzę w przeciwieństwie do niektórych,
        byłoby ze mną coś nie tak gdybym grała tak jak ludzie chcą..
        • ania_bee Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 07:35
          Nikt ci nie każe grać pod czyjeś dyktando. Nie widzę jednak sensu zakładania
          takich wątków. Lepiej się poczułaś wytykając przypadłości innych? A może liczysz
          na to, że twój apel przyniesie jakiś skutek pozytywny i ci, którzy przesiadują
          cały dzień na forum wstaną i pójdą w świat czynić dobro. Naiwność.
          • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 07:42
            skoro nie widzisz sensu........nie pisz, ale widzę że ciągniesz...żeby dać
            upust swojej negatywnej energii ? może.... w końcu sama nazwałaś to
            przypadłością:) to nie apel, to wyrażenie mojego zdania.. ale trzeba mieć
            odpowiedniego rozmówcę by to zrozumiał
            papa
            • ania_bee Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 07:43
              Ja tobie również życzę miłego dnia.
            • reniatoja Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 07:44
              Powiedz kochana: o czym chcesz podyskutowac w tym watku? Chcesz nawrocic
              towarzystwo? Chcesz zeby sie pokajali i przyznali, ze tak, sa sfrustrowani i
              przeprosili, no powiedz, o co ci chodzi, po co taki watek zakladasz, mow mi tu
              zaraz. Bo jak nie, to potwierdzisz moja teze, ze jestes fLLLustratka. :))
              • ania_bee Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 07:45
                Nie psuj jej dobrego samopoczucia i mniemania o sobie.
            • kobieta_na_pasach i prosze - cynizm w najczystszej postaci:) 23.09.05, 08:23
              lady284 napisała:

              > skoro nie widzisz sensu........nie pisz, ale widzę że ciągniesz...żeby dać
              > upust swojej negatywnej energii ? może.... w końcu sama nazwałaś to
              > przypadłością:) to nie apel, to wyrażenie mojego zdania.. ale trzeba mieć
              > odpowiedniego rozmówcę by to zrozumiał
              > papa
            • kobieta_na_pasach jeszzce jedno lado 23.09.05, 08:25
              nie wystarczy tu BYWAC, aby zrozumiec tych, ktorzy tu pisza. trzeba tu troche
              posiedziec, moze wtedy inaczej bedziesz oceniac.
              • reniatoja Re: jeszzce jedno lado 23.09.05, 08:29
                Zgadza sie. To forum to nasz dom, nasz staly lond na tym wirtualnym oceanie,
                nasza przystan, gdzie czujemy sie bezpiecznie, gdzie mozemy sie poklocic i
                przeprosic i nikt nas stad nie wywali. To jest nasz ciasny ale wlasny wirtualny
                kont. I wszyscy tu sa normalni, nikt nie odbiega od normy, nawet Ty, Lado.

                P.S. Nie mam mozliwosci pisac z ogonkami stond lond i kont i stond. :)
                • kobieta_na_pasach Re: jeszzce jedno lado 23.09.05, 08:42
                  reniatoja napisała:

                  > > P.S. Nie mam mozliwosci pisac z ogonkami stond lond i kont i stond. :)

                  trzeba bylo jeszcze jej napisac "wont".
    • reniatoja Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 07:41
      JEZU, JAKAS TY GLUPIA. I pewnie sfLLLLustrowana, ze zakladasz takie debilne
      watki.
      • tonya4 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 07:56
        Tak hmmm....lady.Jestem biedna, sfrustrowana kobieta.Dzieki za uswiadomienie, lepiej Ci juz ???:PPP
        • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 08:22
          Mi nie musi być lepiej, bo jest mi dobrze:)
          a co do ciebie......czy ja coś o tobie mówiłam?, no...ale skoro sama siebie
          określiłaś...to chyba dowodzi słuszności mojej tezy..
          • kobieta_na_pasach i do tego cholerna egoistka 23.09.05, 08:26
            lady284 napisała:

            > Mi nie musi być lepiej, bo jest mi dobrze:)
            >
          • tonya4 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 08:28
            MNIE, lady, MNIE.Moze zamiast tu siedziec, kobieto niesfrustrowana, zajmiesz sie
            nauka gramatyki???? A czy cos o mnie mowilas??? zastanowmy sie....jestem na tym forum, czesto siedze calymi dniami... zastanowmy sie..TAK , mowilas, lady...
            • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 08:37
              Zazwyczaj już tak bywa, że jak komuś argumentów ubywa to
              szuka......gramatycznych niedoskonałości:) ...jak dzieci:)
              myślę, że skoro takimi argumentami ktoś się posiłkuje to w rzeczywistości nie
              poradziłby sobie w normalnej konwersacji.......teraz rozumiem, skąd te całe
              dnie na forum..,
              zmykam dziwczynki:) mam ważniejsze sprawy i miłego forumowania:)
              • tonya4 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 08:47
                Zadnych argumentow ,lady, nie przedstawilas, wiec nie mam z czym dyskutowac.A poprawnosc pisania nalezy do kultury dyskusji.Jesli jakakolwiek dyskusja ma miejsce....
              • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:06
                Chcesz porozmawiac na sensowne argumenty? OK. Więc... zdarza mi sie ze siedze
                przy kompie po kilka dobrych godzin dziennie, siedze na forum, gram w tysiąca
                na kurniku (stronka gier online). Prosze mi napisac w takim razie argumenty,
                które pokazywały by moją ewentualną flustracje.
                • dulce3 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:08
                  doszło?
                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:09
                    nic nie doszlo...:)
                    • dulce3 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:10
                      :(((( jak to??? Zaraz wyślę jeszcze raz...
                      • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:11
                        tzn. doszlo ale bez załącznika :))
                        • dulce3 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:12
                          :((((((
                        • dulce3 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:14
                          Teraz powinno być dobrze :)
                          • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:15
                            okej, zaraz lukne :))
                          • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:22
                            Dziekuje bardzo:)))) Co to takiego dobrego jadlas cio?? :)))
                            • dulce3 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:23
                              To była kawka z lodami :))) mmmmmmm mniam...
                              • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:29
                                eee, nie lubie kawy pod zadna postacia :))
                • vandikia bolek 23.09.05, 09:12
                  ja tez gram na kurniku, w tysiąca, makao,kości i literaki ;)))
                  • bolek_rz Re: bolek 23.09.05, 09:14
                    A jakiego masz tam nicka??? Bo ja "pasiak1905" :))
                    • reniatoja Re: bolek 23.09.05, 09:24
                      A czy mozna gdzies w sieci zagrac wirtualnie w gre JENGA?
                      • vandikia Re: bolek 23.09.05, 09:25
                        a nie wiem ;)
                    • vandikia Re: bolek 23.09.05, 09:25
                      kiedyś grałam jako vandikia, ostatnio grał jako _gingi, ale w tysiąca dawno nie
                      grałam, może partyjkę? ;)
                      • bolek_rz Re: bolek 23.09.05, 09:28
                        No jasne, wejdz a ja Cie znajde :)
    • kobieta_na_pasach do lady (sklepowej?) 23.09.05, 08:21
      a bycie sfrustrowanym to wada czy zaleta? wystarczy popatrzec na to, co dzieje
      sie w realnym swiecie aby popasc we frustracje. jesli cie to nie dopadlo to,
      albo jestes szczesciara, albo wyjatkowa cyniczka. bo tylko cynikow nie dopada
      ta przykra przypadlosc.
    • kohol Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:12
      Na jakiej podstawie sądzisz, że jesteśmy sfrustrowane?
      • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 10:17
        Na takiej, że sama mówisz: ....jesteśmy sfrustrowane:), no właśnie te
        sfrustrowane tak się zajęły.... tym wątkiem:)
        Gdybyście nie były, po co o sobie tak mówić ? I po co się nim zajmować?:)
        • kohol Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 10:40
          Lady, należę tu do stałych bywalców. Ty piszesz, że osoby, które sa tu
          codziennie wg Ciebie są sfrustrowane - więc pytam, na jakiej podstawie tak
          uważasz.
          Nigdzie nie napisałam, że jesteśmy. Ja o sobie tak nie mówię.
          Przeczytaj raz jeszcze moją wypowiedź: "Na jakiej podstawie sądzisz, że
          jesteśmy sfrustrowane?". I ustosunkuj się. Być może znasz się na psychologii i
          wiesz coś, o czym ja nie wiem, więc proszę Cię po prostu o wyjaśnienie :) Może
          się czegoś nauczę :)
          Logicznie - nie udowodnię Ci, że NIE JESTEM sfrustrowana, ale skoro Ty sądzisz,
          że jako stała bywalczyni jednak sfrustrowana JESTEM, to do Ciebie należy
          poparcie tej tezy. Brak jest jakichkolwiek dowodów, że stałymi bywalcami są
          osoby sfrustrowane (chyba, że dysponujesz takimi dowodami), poza tym sądzę, że
          najlepszym znawcą MNIE jestem ja sama i gdybym była sfrustrowana, wiedziałabym
          o tym :)
          Bardzo chętnie się tym pozajmuję, interesuję się psychologią i liczę, Lady, na
          poważną dyskusję, o ile oczywiście masz czas :)
          • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 11:23
            ..nie rozumiesz sensu, treści...słowo: codziennie.. też sobie dodałaś
            nie zależy mi na udowadnianiu czegokolwiek, po prostu za bardzo przewrażliwiona
            jesteś:) nie przejmuj się:)
            poważne dyskusje są na inne tematy:)
            • kohol Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 11:31
              Nie przejmuję się i nie jestem przewrażliwiona - to to sobie dodałaś :P To jest
              pewnien problem w internecie - że ludzie na podstawie jedej wypowiedzi często
              wyciągają błędne wnioski.
              Wróćmy zatem do początku: skąd wnosisz, że osoby, które siedzą na forum, są
              sfrustrowane?
              Postawiłaś pewną tezę, ja zadałam pytanie, nie wiem, dlaczego nie chcesz mi
              udzielić odpowiedzi.
              Ale skoro wolisz czytać rozmowy o głupotach zamiast niezobowiązująco
              podyskutować czy tylko dopowiedzieć merytorycznie na moje pytanie, to przecież
              Cię nie zmuszę, tylko uznam, że nie umiesz poprzeć swojej tezy :)
              • niki114 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 11:44
                Proponuje się nie kłócic bo dziś piątek a jak wiadomo Piątek to koniec tygodnia
                weekendu początek, aha a jutro sobota ;)
                • kohol Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 11:51
                  Niki, ale kto tu się kłóci?
                  :)))))))))
                  Jest teza - jest pytanie o przesłanki.
                  Proste :)
                  • niki114 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 12:36
                    to ja już nic nie rozumiem :)
              • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 12:03
                Ok...niech będzie. lekcję trzeba dać skoro niektórzy nie rozumieją:
                1. mówiąc, że nie muszę nic udowadniać znaczy: "nie mam ochoty....
                czyli nie będziemy wracać do żadnego początku

                > Postawiłaś pewną tezę, ja zadałam pytanie, nie wiem, dlaczego nie chcesz mi
                > udzielić odpowiedzi.
                ponieważ nie mam na to ochoty, jak napisałam wcześniej

                > Ale skoro wolisz czytać rozmowy o głupotach zamiast niezobowiązująco
                > podyskutować czy tylko dopowiedzieć merytorycznie na moje pytanie, to
                przecież
                > Cię nie zmuszę, tylko uznam, że nie umiesz poprzeć swojej tezy :)

                ostatnia lekcja:
                naucz się że szantażem nigdy nic nie wskórasz, szczególnie u osoby
                inteligentnej..
                • kohol Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 12:25
                  Nie szantażuję, pytam tylko.
                  "Nie muszę" nie oznacza w moim języku "nie mam ochoty", więc przepraszam, że
                  Cię nie zrozumiałam :) Ja na przykład zwykle zwracam się do ludzi tak, by
                  rozumieli, co mam na myśli, ten typ tak ma :)
                  Szkoda, że w tylu rzeczach mnie pouczasz niepotrzebie, a jak o coś pytam, to
                  nie masz ochoty odpowiedzieć.
                  Każdy jest inteligentny, tylko każdy w innym stopniu, Lady :) Chcesz się
                  licytować? Nie sądzę, byś miała na to ochotę :)
                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 12:33
                    Kohol nie ma sensu z nia dyskutować. Ja tez poprosiłem o argumenty na moją
                    ewentualna flrustracje i nie uzyskałem odpowiedzi wiec Ty też na to nie licz.
                    A Ty lady jak stawiasz jakies tezy to najpierw zastanów się czy jesteś w stanie
                    poprzeć je racjonalnymi argumentami bo to co piszesz teraz że "nie mam ochoty"
                    to jest smieszne. koniec tematu.
                    • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 13:11
                      :)
                      • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 13:14
                        Moze nie widzialas mojego poprzedniego postu wiec wkleje:

                        "Chcesz porozmawiac na sensowne argumenty? OK. Więc... zdarza mi sie ze siedze
                        przy kompie po kilka dobrych godzin dziennie, siedze na forum, gram w tysiąca
                        na kurniku (stronka gier online). Prosze mi napisac w takim razie argumenty,
                        które pokazywały by moją ewentualną flrustracje."

                        Czekam na sensowne argumenty, no chyba ze n"nie masz ochoty"...
                        • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 13:27
                          To nie mój problem, sam(a) go rozwiąż:)...
                          Roztkliwiacie się tu nad sobą a omijacie rzeczywisty świat, tchórzostwo przed
                          znalezieniem zajęcia w realu... zastanawiam się ilu z was zna programy wyborcze
                          jakiejś partii, ile z was interesuje się czymś więcej niż tym: w jakim wieku
                          dziewczyny tracą dziewictwo ?, ile z was kupuje normalną prasę i wie co się
                          dookoła dzieje? ile z was ma tłuszcz na pupie? bo nie chce jej się ruszyć od
                          kompa, do przyjaciół........to takie wyizolowane miejsce - miejsce waszej
                          świadomości, którą wciąż zaśmiecacie, zamiast rozwijać , to nie mój biznes to
                          wasze życie, ja stwierdziłam fakt, a fakt jest taki że szukając pocieszenia na
                          forum, bądź dowartościowania....trzeba być sfrustrowanym
                          • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 13:34
                            Dziewczyno pier..olisz glupoty. Ja własnie zadalem Ci konkretne pytanie i
                            czekalem na odpowiedz i rzeczową dyskusje. Wyobraz sobie ze ja mimno iz spedzam
                            przed kompem wiele czasu, własnie znam programy partii, interesuje sie
                            polityką, chodze na imprezy, silownie i potrafie nad wyraz dobrze odnalesc sie
                            w realnym zyciu. I powiem Ci jedno, nie oceniaj ludzi jak ich nie znasz
                            zwłaszcza tutaj, bo to ze ktos siedzi sobie na forum to wcale nie oznacza że w
                            realu jest zakompleksionym nieudacznikiem. Jedno nie wyklucza drugiego.
                            • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 13:39
                              Epitety określają poziom, to wystarczy by kogoś ocenić:) no cóż, nie wszyscy
                              jesteśmy tacy sami...a może na szczęscie..
                              Miłego dnia:)
                              • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 13:43
                                Dla mnie wyznacznikiem poziomu jest to czy ktos ma argumenty na poparcie tego
                                co powiedzial badz napisał. Ty takich argumentów nie masz. A jesli ktos zamiast
                                sensownej rozmowy w kółko leje wode tak jak Ty to nie dziw sie ze wkoncu
                                uslyszy mocniejsze slowo.
                                Pozdrawiam i rowniez milego dnia zycze.
                                • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 13:49
                                  Popatrz, zirytował Cię fakt, że dziś tu się znalazłam i zirytowało Cię to co
                                  mówię, sprowokowało Cię to do tego by użyć mocniejszego słowa.... tylko po co?
                                  być może w rzeczywistości jesteś nadpobudliwy i stąd to forum? być
                                  może...jesteś właśnie sfrustrowany.
                                  To kropeczka nad moje i.
                                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 13:54
                                    U mnie forum jest stąd ze mam okropnie nudna prace, poprostu zabijam tu czas i
                                    nie ma to nic wspolnego z moim zyciem realnym. A zirytowałem sie bo nie wiem
                                    czy Ty nie widzisz co sie do Ciebie pisze czy nie rozumiesz tekstu pisanego jak
                                    wiekszosc Polaków, co jest udowodnione. Prosimy Cie od rana o ARGUMENTY na
                                    poparcie swoich słów. Jesli takie masz to prosze, wykaż się a ja przeciwstawie
                                    Ci swoje dla obalenia Twoich. Czy to tak trudno zrozumiec??
                                    • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 13:58
                                      Frustracja to wg. słownika wyrazów obcych:

                                      stan przykrego napięcia emocjonalnego wywołany niemożnością zaspokojenia
                                      jakiejś potrzeby, osiągnięcia jakiegoś celu

                                      Całusy:)
                                      • kohol Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 14:02
                                        Tak, bardzo dobrze.
                                        A teraz może podasz argumenty?
                                        • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 14:06
                                          Hej!:), jest tu ktoś inteligentny?! żeby wyjaśnić sens tego wątku? i jego
                                          puentę?!
                                          Obudziłam w was frustrację kochani....
                                          • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 14:08
                                            A ja Ci wlasnie udowadniam nizej ze siedzenie na forum nie musi oznaczac ze
                                            ktos jest w takim stanie...
                                          • kohol Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 14:14
                                            Urocza jesteś :)))))))))
                                            Zakładasz wątek, w którym pytasz, czy ludzie tutaj są sfrustrowani, bo Twoim
                                            zdaniem są. Ja pytam, skąd to wnosisz. A Ty nie masz ochoty odpowiadać i za
                                            kazdym razem w nowy wyszukany sposób cudownie i uroczo unikasz odpowiedzi :)))))
                                            Moim zdaniem częśc ludzi tutaj jest sfrustrowana (jak to w populacji bywa :)),
                                            ale duża większość stałych bywalców - bynajmniej.
                                            Bawi mnie, że Ci się to w głowie wprost nie mieści i że możesz aż tak dogłębnie
                                            i niewinnie nie rozumieć, co się do Ciebie pisze :)
                                            Och, czy mam powtórzyć pytanie, Lado?
                                            :)
                                      • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 14:05
                                        lady284 napisała:

                                        > Frustracja to wg. słownika wyrazów obcych:
                                        >
                                        > stan przykrego napięcia emocjonalnego wywołany niemożnością zaspokojenia
                                        > jakiejś potrzeby, osiągnięcia jakiegoś celu
                                        >
                                        > Całusy:)

                                        No pieknie:) Czyli wg. Twojej teorii siedząc na forum powinienem byc
                                        sfrustrowany ale... czytając dokładne znaczenie tego słowa musze stwierdzic ze
                                        jest wręcz odwrotnie. Mimo iz mlody jestem to mam mozliwosc zaspokajania
                                        wiekszosci swoich potrzeb a i wiekszość celów jakie sobie postawiłem to
                                        realizuje. Wiec jak to rozumiec??? Jedno przeczy drugiemu...
                                        • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 14:13
                                          Kochany, Twoim nieciągnącym się celem było bym uargumentowała to co
                                          powiedziałam na początku.......dość długo nie mogłeś go zrozumieć i się tego
                                          dopominałeś co wywołało u Ciebie "stan przykrego napięcia emocjonalnego", czyli
                                          jednym słowem byłeś sfrustrowany....

                                          A teraz na słoneczko:)
                                          • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 14:17
                                            Jak ktos przez caly dzien leje wody i nie powie nic konkretnego to trudno sie
                                            dziwic ze wkoncu ktos rzuci dosadniejsze slowo. Wole czasami ostrzej cos
                                            powiedziec niż "nie mam ochoty"...
                                            • kohol Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 14:21
                                              Bolku,
                                              Może koleżanka jest delikatna i się uraziła?
                                              Może lepiej dla niej, żeby sobie poprawiła opaleniznę niż zajmowała się
                                              wertowaniem słowników wyrazów obcych w poszukiwaniu definicji takich trudnych
                                              słów jak frustracja? Albo argument?
                                              • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 14:25
                                                Moze masz i racje Kohol... Także Lady jeśli uraziłem Twoją delikatną kobiecość
                                                swoim ostrym słowem to bardzo przepraszam i ubolewam że takie słowo wyszło z
                                                mojej klawiarurki :))
                                                • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 14:43
                                                  Tak, dwaj faceci muszą się dowartościować jak zagięła ich kobieta:)
                                                  • kohol Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 14:50
                                                    Oj, bo pęknę :)
                                                    Lady, nieustannie dostarczasz mi powodów do uśmiechu :)
                                                  • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 14:52
                                                    Ściągnij te klapki z oczu i spójrz na problem z innej strony, masz dość
                                                    zawężony horyzont:) Heh..
                                                  • kohol Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 14:55
                                                    Olśnij mnie :)))))
                                                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 14:58
                                                    hahahahha, Kohol to chyba o Tobie i o mnie było :DDD
                                                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 15:02
                                                    mam na mysli haslo "dwaj faceci" :))))
                                                  • kohol Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 15:03
                                                    Chodź pójdziemy na wódkę, jak dwaj prawdziwi faceci, gdy zaginie kobieta, która
                                                    myślała, że jest ich kobietą :))))
                                                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 15:04
                                                    Ale powiem Ci ze polubiłem ją :)) Jest jakaś taka fajniutka :)))
                                                  • kohol Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 15:06
                                                    No jest :)
                                                    Ale rozumiesz, wstyd mi czasem za tę płeć, no normalnie wstyd.
                                                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 15:07
                                                    Mi też czasami wstyd za moją, ale co zrobić, trzeba probować nawracać tych
                                                    błędnie myślących :))
                                                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 15:08
                                                    Choc lady jest wyjątkowo oporna :)))
                                                  • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 09:00
                                                    tia......co by było gdyby jej nie było..
                                                    nie będę się wypowiadała na temat facetów, ...mali chłopcy, ciągle trzeba ich
                                                    uczyć:)
                                                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 09:22
                                                    O czesc lady :)))
                                                    Tak dla Twojej wiadomości, Kohol to kobieta :)))
                                                  • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 09:29
                                                    witam, witam:)
                                                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 09:31
                                                    A Co Cie sprowadza na forum?? Czyzby objawy jakiejś flrustracji?? :))))))))
                                                  • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 09:36
                                                    zgadnij:)...
                                                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 09:39
                                                    hmmmm, moze jakas mała podpowiedz?? :)
                                                  • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 09:43
                                                    tak, dziś jestem sfrustrowana....co oczywiście potwierdza moją tezę:)
                                                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 09:48
                                                    Na temat Twojej tezy polemizował juz nie bede :))
                                                    A co jest powodem Twojej dzisiejszej flrustracji??
                                                  • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 10:01
                                                    Faceci i moje miejsce w świecie...:(
                                                    jestem w próżni..
                                                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 10:41
                                                    To mozemy sobie rece podac hehehe
                                                  • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 10:49
                                                    Mam włoski temperament, więc to nie jest dobre dla mnie...zaraz wybuchnę:)
                                                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 11:11
                                                    hmmmmm, ciekawe ciekawe...
                                                  • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 11:18
                                                    tia...
                                                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 11:22
                                                    a co to sie stalo ze faceci Cie do flrustracji doprowadzają?:)
                                                  • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 11:28
                                                    staram się o nich często nie myśleć, bo doprowadziliby mnie na manowce:) a tak
                                                    poza tym to chyba sami nie wiedzą czego chcą...ale ja im już w tym pomagać nie
                                                    będę:)
                                                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 11:31
                                                    No takkk, kobiety dla odmiany zawsze wiedzą czego chcą? :)))
                                                  • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 11:33
                                                    jeśli chodzi o rzeczy konkretne tak, a o inne....wolno wybrzydzać:)
                                                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 11:36
                                                    tzn. w jakich rzeczach mozecie wybrzydzac??
                                                  • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 11:38
                                                    w tych mniej istotnych:).... gdzie masz zamiar uciec?
                                                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 11:43
                                                    A te bardziej istotne to jakie są?
                                                    Nigdzie nie uciekam, poprostu nie bede pisal na forum juz.
                                                  • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 11:50
                                                    bardziej istotne to np. facet, podróże, dom, firma......to są konkrety:)
                                                  • lady284 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 11:59
                                                    papatki:)
                                                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 26.09.05, 12:10
                                                    no papatki, a tak fajnie sie ta dyskusja zapowiadała :)
                                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 13:55
                                    A moze zacznijmy od tego zebys wyjasniła nam etymologie słowa "Sfrustrowany",
                                    bedzie łatwiej...
                          • kohol Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 13:44
                            Nie wiem, do kogo piszesz, do mnie i do Bolka? Bo nie podałaś adresatów...
                            Niewykluczone, ze domyślnie chodzi tu o osoby,
                            Jeśli jest to m.in. do mnie, to:
                            - gdzie się roztkliwiam?
                            - skąd wiesz, że omijam rzeczywisty świat, że tchórzę przed znalezieniem
                            zajęcia w realu?
                            - nie wiem, ile z nas zna programy wyborcze jakiejś partii, mogę odpowiadac
                            tylko za siebie - znam programy kilku partii :)
                            - nie interesuje mnie, w jakim wieku dziewczyny tracą dziewictwo :)
                            - co to jest "normalna prasa"? Teraz większość gazet publikuje artykuły również
                            w internecie; stąd oraz z dzienników telewizyjnych czerpię wiedzę o aktualnych
                            wydarzeniach
                            - mam tłuszcz na pupie, ale nie z tych powodów, o których piszesz :D

                            Dlatego miałam ochotę podyskutować z Tobą na poziomie, merytorycznie, ale
                            widzę, że nie masz ochoty. Więc o co Ci chodzi? Wolisz narzekać zamiast
                            rozwinąć swoją wiedzę, poszerzyć horyzonty, podyskutować... Nie szantażuję Cię,
                            już dawno straciłam nadzieję w to, że osoby, które narzekają na poziom forum,
                            są zdolne do dyskusji.
                    • kohol Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 13:30
                      Niezawodnie zawsze bawi mnie, gdy osoby piszą, że nie mają ochoty czegoś
                      uargumentować, poświęcając na wyjaśnienie to swój czas, wysilając szare komórki
                      na złośliwości i zużywając klawiaturę, podczas gdy mogłyby po prostu napisać te
                      swoje argumenty.
                      To zmusza do zastanowienia - o co chodzi?
                      Jest kilka wyjaśnień.
                      Grafomaństwo, niedostatek argumentów, jakaś niesamowita tajemnica, która je
                      owiewa?
                      :))))))))
    • chicarica Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:14
      Ja tak tylko się wtrącę, nie do lady, tylko do bolka i innych. Mówimy
      "fRustracja", "sfRustrowany". Strasznie mi działa na nerwy jak ktoś mówi przez
      L, jeden mój były tak robił i został mi uraz do tego słowa. ;)
      • kohol Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:18
        Chicarico, bynajmniej jest to specjalnie :)
      • reniatoja Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:19
        Ja na swoje ustrawiedliwnienie dodam, ze ja z premedytacja pisze przez l, czego
        dowodem niech bedzie pisanie tego LLL.
        • kobieta_na_pasach Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:35
          reniatoja napisała:

          > Ja na swoje ustrawiedliwnienie dodam, ze ja z premedytacja pisze przez l,
          czego> dowodem niech bedzie pisanie tego LLL.

          ale do mnie nie musisz tak pisac.
          • reniatoja Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 10:02
            ???? Jak pisac? Kobieto na Pasach, czyz nie uwazasz, ze jestes drazliwa nadto?
            nadmierna drazliwosc na punkcie wlasnej osoby z pewnoscia swiadczy o czyms
            nieciekawym, nie mam pojecia o czym, ale nie wyobrazam sobie, zeby taki
            kompletny brak poczucia humoru, jakim sie wykazujesz w ostatnich postach, mogl
            swiadczyc o czymkolwiek pozytywnym. Ilez razy mam tlumaczyc, ze mialam pokojowe
            zamiary i z nikogo sie nie smialam, tylko mnie rozbawil blad gramatyczny, ktory
            przypadkowo zakradl sie do Twojej wypowiedzi zmieniajac w sposob zabawny sens
            Twojej wypowiedzi? Ile razy mam to jeszcze napisac, zanim to do Ciebie
            dotrze???
            • kobieta_na_pasach mylisz pojecia, jak zwykle zreszta 23.09.05, 12:07
              nie jestem drazliwa tylko nadwrazliwa. ale tak maja osoby o duszach artysty. o
              tym bedzie jeszcze w moim pamietniku:)

              reniatoja napisała:

              > ???? Jak pisac? Kobieto na Pasach, czyz nie uwazasz, ze jestes drazliwa
              nadto?
              > nadmierna drazliwosc na punkcie wlasnej osoby z pewnoscia swiadczy o czyms
              > nieciekawym, nie mam pojecia o czym, ale nie wyobrazam sobie, zeby taki
              > kompletny brak poczucia humoru, jakim sie wykazujesz w ostatnich postach,
              mogl
              > swiadczyc o czymkolwiek pozytywnym. Ilez razy mam tlumaczyc, ze mialam
              pokojowe
              >
              > zamiary i z nikogo sie nie smialam, tylko mnie rozbawil blad gramatyczny,
              ktory
              >
              > przypadkowo zakradl sie do Twojej wypowiedzi zmieniajac w sposob zabawny sens
              > Twojej wypowiedzi? Ile razy mam to jeszcze napisac, zanim to do Ciebie
              > dotrze???
      • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:21
        Poprawnie jest przez "R"???? A nie wiedzialem :)) Nawet na FK mozna sie czegos
        nauczyc :)))
        • reniatoja Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:22
          Poprawnie powinienes napisac: bynajmniej sie czegos nowego mozna nauczyc na
          forum :)))
          • chicarica Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:23
            Ja wiem że u niektórych to specjalnie, ale u niektórych jednak nie - i do takich
            skierowany był mój mesydż ;)
            • reniatoja Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:25
              Rozumiem i ciesze sie, ze bynajmniej to wyjasnilas.
            • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:25
              Ja przyznaje ze nie wiedziałem :)
          • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:24
            Moja forma "przynajmniej" tez jest zapewne poprawna gramatycznie :PPPP
            • reniatoja Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:27
              :))) Znacznie bardziej niz zalecana przez mnie forma "bynajmniej",
              ale "bynajmniej" jest bardziej sfLustrowane i stad bardziej kompatybilne w tym
              polaczeniu. :)
              • trzydziecha1 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:29
                Bynajmnie renia ma rację, bynajmniej to klasyka z "Dzewczyny do wzięcia"
                :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
              • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:53
                a ja znowu bardziej bym zalecał forme "przezemnie" niż "przez mnnie" :)))))
                • reniatoja Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:57
                  Taka przyjemnosc sprawia Ci wytykanie innym bledow? To sobie wytykaj! Foch!


    • migdalek.niebieski Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:30
      Niektórzy tu na pewno są sfrustowani, ale myślę że to bardzo ciężko odróżnić od
      chęci pobawienia się tutaj, niektórzy mają taki specyficzny sposób bycia, więc
      myślę że wrzucanie wszystkich do jednego worka jest naprawdę dużym uogólnieniem
      i nie wiem po co to zrobiłaś.
      • reniatoja Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:32
        Po co to zrobila - nie wnikajmy. Chciala dobrze, wyszlo zle, ale bynajmniej
        mozna sobie porozmawiac o flustracjach dzieki temu, no i Bolek sie czegos
        nowego dowiedzial.
        • migdalek.niebieski Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:33
          ;))) Wogóle ten Bolek to się tu dużo od nas uczy;)))
          • reniatoja Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:37
            migdalek.niebieski napisała:

            > ;))) Wogóle ten Bolek to się tu dużo od nas uczy;)))

            No bynajmniej!! :))
            • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:45
              hehehe, ale sobie temat znalazłyście :))))
          • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:45
            Migdałku a co to za "TEN" Bolek??? :PP
            • migdalek.niebieski Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:47
              Oj, przepraszam;)) miało sugerować formę rozważań o Tobie jako nieobecnej
              osobie trzeciej;))))
              • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:51
                jak to o nieobecnej jak jestem caly czas i widze Wasze plotki!!! :)))
                • migdalek.niebieski Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:53
                  Taaaakk..????;))) no nie zauważyłam..;)))) nie myśl sobie że np chciałma Cię
                  zbulwersować, czy coś...;)))))
                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:55
                    ale ja wcale tek nie mysle :)) A powiedz czy wczorajsze zapędy dominatorskie
                    juz Ci przeszły?? :)
                    • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:56
                      ambicje mialo być z nie zapędy :DD
                      • migdalek.niebieski Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:57
                        Dziękuję za docenienie;)))
                    • migdalek.niebieski Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:57
                      Noooo..., nawet dość szybko:((( boleśnie to przeżyłam..:(((( Ty mi chciałeś to
                      delikatnie wyperswadować, inni nie byli tacy mili..:(((
                • dulce3 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:53
                  Wielki Brat patrzy :P:P:P
                  • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:54
                    No a co myslicie hehe, kontrola musi być :)))
                    • dulce3 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:55
                      :D
                      • bolek_rz Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:57
                        Plotkujcie sobie a ja ide cos popracowac :))
                        • dulce3 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 09:58
                          papa
    • six_a Re: Nie martw się, 23.09.05, 10:28
      twój wątek też jest głupi.
    • kryzysowa_narzeczona75 Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 10:45
      Sie sflustrowalam. Proponuje zbiorowy lincz!!! Zacznijmy ode mnie :) Wy tu sie
      wyzywacie, a mi sie spac chce :P
    • mmagi Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 12:05
      a kogo to obchodzi co ty sadzisz,pytał cie kto:P
      • crazy_blond Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 12:28
        Chyba nie jest jednak taki glupi, skoro tyle odpowowiedzi :-)

        A w ogole o co tu biega? :-))
        • owca Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 12:28

          o to, że komuś szkoda jak inni się dobrze bawią ;-)
          • crazy_blond Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 12:30
            Co za smierdzaco powazne podejscie do zycia!
            • owca Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 12:39

              śmierdząco poważne powiadasz?
              ;-)
    • sumire Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 14:10
      Ale czy to Ci przeszkadza w czymś? Niech sobie ludzie robią, co chcą, jeśli
      lubią i im to pomaga. A nawet jeśli męczy ich frustracja - ich sprawa. Nie
      wbijałabym przy tym szpilek w niczyją inteligencję, bo niewiele ona ma do
      rzeczy.
    • uniqua Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 14:41
      dlaczego jak poświęcasz troche czasu na forum , na to aby porozmawiać z ludzmi
      nie zawsze na mądre tematy ,to jetses zfrustrowany
      a jak wychodzisz z domu 4 razy w tygodniu na wypad z przyjaciółmi po to żeby
      pogadać z nimi na nie zawsze mądre tematy to jetseś rozrywkowy i towarzyski
      bezsens
      • kohol Uniqua, to było bardzo NAJS :) wyrazy uznania! n/t 23.09.05, 14:57

    • odrey Re: Wiecie co..., jestem tu od czasu do czasu i . 23.09.05, 15:30
      cóz też uważam że jest tu wielu frustratów szukających poklasku, w imię
      zasady "im błyskotliwiej cie zbesztam, tym więcej punktów zbiorę od forumowej
      elity" pozostaje to olać... i czytac, wybierając spośród watków te, ktore sa
      interesujące i basta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka