Dodaj do ulubionych

Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w worku

16.09.02, 07:46
Hej wszystkim. Nowy tydzień się zaczął............Co prawda deszczowy....
Obserwuj wątek
    • xeptrek Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 07:54
      hohoho
      lepszy humor w tym tygodniu?
      nic na głowę nie spadło 13tego?
      faaajnie
      deszczowo to u nas nie jest, ale zimno i owszem
      pozdrawiam
      • lyche1 Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 08:01
        Jestem zadowolona bo katarek mnie nie dopadł. A był już tuż tuż
        • xeptrek Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 08:04
          to jest powód do zadowolenia - serio
          mężczyźni to wiedzą:
          wszak to oni "umierają" na katar
          hihihi - katar jest szczególnie zabawny na basenie...
          • lyche1 Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 08:08
            Wyobraź sobie to niesamowite zjawisko - na basenie katar przechodzi jak ręką
            ujął. Widocznie jest sporo prawdy w tej metodzie na katar- napić się nosem
            zimnej wody. Musisz spróbować polecam. ( Chyba jednak większe znaczenie ma
            chlor ):
            • balkan Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 08:16
              Basen na katar, to jak ody na gardło!! Zawsze pomaga!.
              Witam z rana!!
              • balkan Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 08:23
                Lody, a nie ody! Chyba jestem głodna, ale L nigdy nie należało do moich
                ulubionych liter....
              • lyche1 Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 08:24
                balkan napisała:

                > Basen na katar, to jak ody na gardło!! Zawsze pomaga!.
                > Witam z rana!!
                Hej Cześć a u Ciebie jak z humorkiem w ten angielski poniedziałek????
                • balkan Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 08:28
                  U mnie na szczęście nie pada, ale jest smutno i ponuro. A ja, w zasadzie jak
                  zwykle, humor mam nie najgorszy, tylko ręce mi marzną...
                  • lyche1 Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 08:31
                    Polecam rękawiczki kloszardówki. Albo włączyć ogrzewanie. He he. Ja najpierw
                    muszę komin w firmie poprawić bo się zaczadzimy.
                    • balkan Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 08:37
                      Rękawiczki kloszardów.... no nie wiem, jak stukałoby mi się w klawiaturę... A
                      co do ogrzewania, to pracuję w 'super inteligentym' budynku i on wie lepiej,
                      kiedy włączyć grzanie, opuścić żaluzje, włączyć światła itp...
                      • lyche1 Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 08:45
                        Kloszardówki to rękawiczki bez palców - doskonale nadają się do stukania w
                        klawiaturę, liczenia pieniążków, pisania......
                        A ja mam w pokoju kominek z 1904roku. Zaraz napalę i zrobi się cieplutko i
                        radośnie. Uwielbiam kominki.
                        • balkan Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 08:53
                          Kominek! Jak ja CI zazdroszczę!! I kominka i ciepła i wogóle całego budynku!!!
                          Jak już napalisz, to prześlij mi troszkę tego ciepełka :)
                          • lyche1 Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 09:07
                            Oki. Zaraszam wszystkich. Na smażone kiełbaski również
            • xeptrek Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 08:22
              no przecież wiem co mówię
              z tym katarem
              przechodzi... do wody
    • agniecha27 Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 11:05
      Ja mam zmarznięte ręce, stopy i czubek nosa... katar murowany...
      Koniecznie muszę wychłeptać kawusię z mlekiem i może się trochę rozgrzeję...
      P.S. Ja również pracuję w "superinteligentnym" budynku... tylko świtło, to my
      już włączamy i wyłączamy sobie sami.
      • ydorius Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 11:49

        Na czubek nosa najepsze jest wsadzenie go pod pachę... Najlepiej swoją,
        oczywiście... Bo tam ciepło... Zazwyczaj...

        Ja też pracuję w inteligentnym budynku... Włącza i wyłącza klimatyzację... Nie
        robi kawy... Nie pisze raportów... Nie włącza komptera... Nie zagrzewa do
        walki... Do dupy z tą inteligencją...

        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
        • agniecha27 Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 11:54
          ydorius napisał:

          >
          > Na czubek nosa najepsze jest wsadzenie go pod pachę... Najlepiej swoją,
          > oczywiście... Bo tam ciepło... Zazwyczaj...
          >
          > Ja też pracuję w inteligentnym budynku... Włącza i wyłącza klimatyzację...
          Nie
          > robi kawy... Nie pisze raportów... Nie włącza komptera... Nie zagrzewa do
          > walki... Do dupy z tą inteligencją...
          >
          > .y.

          Mogę jeszcze wsadzić nos do kawy, albo (po uprzedniej inspekcji sanitarnej) pod
          pachę komuś mi życzliwemu... Sobie niestety próbowałam i... nie sięgam :(

          Z tą inteligencją budynków, to rzeczywiście przesada... Jeżeli by tak było, to
          mój musiałby potrafić pisać procedury... i rozgrzewać mi nos ;)
          • ydorius Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 12:07

            No tak... Z tymi pachami to nigdy nic nie wiadomo... Trzeba żądać za każdym
            razem wyników ostatnich badań epidemiologicznych i certyfikatów używania
            dezodorantu za więcej niż siedem złotych... Poza tym trochę głupio się wygląda,
            łażąc za kimś, kto akurat Ci nos rozgrzewa (czasami zastanawiam się, jakie są
            granice absurdu i wychodzi mi, że nie ma czegoś takiego...)

            Jakie procedury by pisał? (pytam, bo mój też nie pisze...)

            .y.

            ----------------------------------
            What is home without Plumtree's Potted Meat?
            Incomplete.
            • agniecha27 Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 12:22
              Procedury pracy (księgowe) w mojej firmie... chłe chłe chłe, pewnie Ci nudą
              powiało, co?
              Ale to wcale nie jest takie nudne...
              • ydorius Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 12:37

                Chłe, chłe, chłe...
                Księgowa... Chłe, chłe...

                Jestem statystykiem...
                To dużo bardziej zajmujące... :-)))

                .y.

                ----------------------------------
                What is home without Plumtree's Potted Meat?
                Incomplete.
                • agniecha27 Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 12:42
                  ydorius napisał:

                  >
                  > Chłe, chłe, chłe...
                  > Księgowa... Chłe, chłe...
                  >
                  > Jestem statystykiem...
                  > To dużo bardziej zajmujące... :-)))
                  >
                  > .y.

                  I tu Cię zaskoczę... Nie trzeba być księgową, żeby pisać procedury pracy... Ja
                  nie jestem księgową... Moję zajęcie jest bardziej z dziedziny ekonomiki i
                  organizacji...

                  A jeżeli chodzi o Twoją profesję, to chylę czoła. Na studiach miałam statystykę
                  i muszę przyznać, że to chyba jest domena geniuszy...
                  • ydorius Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 13:11

                    Zmieniłem zdanie. Granice absurdu są wyznaczane przez fizyczną rzeczywistość, w
                    tym przypadku przez krnąbrność portalu gazety...

                    napisałem tak, ale nie wysłało:
                    "No patrz... Tak to jest z tą kategoryzacją pracy... Jak "procedury księgowe",
                    to natychmiast księgowa... Ekonomika i organizacja... Matko boska...

                    Jak byłem na studiach to też myślałem, ze statystyka to bardzo fajne zajęcie -
                    dla kogoś innego niż ja... Wydawało mi się to wszystko bezsensowne,
                    nieprzydate, żmudne i daremne (wybacz za ubóstwo synonimów... :-)))
                    Po czym poszedłem do pracy i okazało się, że jest to całkiem fajne...
                    (słyszałem, jak ktoś krzyknął "zboczeniec"? Kto krzyknął "zboczeniec"?)

                    .y."

                    A teraz może wyśle...

                    ----------------------------------
                    What is home without Plumtree's Potted Meat?
                    Incomplete.
                • aise_ Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 12:45
                  a może zastanowimy się kim byśmy chcieli zostać?

                  ja na ten przykład chciałabym zostac księżniczką:-)...

                  a.

                  • ydorius bałkańską? :-)))) (n/txt) 16.09.02, 12:47

                    ----------------------------------
                    What is home without Plumtree's Potted Meat?
                    Incomplete.
                    • aise_ dubrownicką:-))) 16.09.02, 12:54
                      mieszkającą w pałacu z widokiem na morze:-)))

                      a teraz Ty ygreku powiedz o swoich marzeniach zawodowych, a nie tylko
                      prowokujesz...:-))
                      • ydorius Re: dubrownicką:-))) 16.09.02, 13:16

                        pałace mnie przerażają... nic w nich nie można znaleźć... Zupełnie jak w mojej
                        szafie (dałbym głowę, że kiedyś chowałem tam jakąś księżniczkę...).

                        Co do marzeń, to coś postaram się wymyśleć. Na razie głodzien jako wilc (dwa z
                        tych słów nie istnieją, zgadnijcie, drogie dzieci, które) pędzę na łów...

                        .y.

                        ----------------------------------
                        What is home without Plumtree's Potted Meat?
                        Incomplete.
                        • aise_ ależ ygreku... 16.09.02, 13:34
                          trzymasz księżniczkę w szafie???
                          zalożę się, że ona tam nie ma komnaty z widokiem na morze, pewnie nie ma nawet
                          widoków na przyszłość...:-)
                          wstydz się!
                          poszukaj bidulki, bo się pewnie w Twoje koszule zaplątała...

                          do słów ktorych nie ma zaliczyłabym "drogie dzieci"
                          zdałam egzamin?
                          i co dostanę?

                          a.

                          p.s. a gdzie odpowiedz na maila?
                          • ydorius Re: ależ księżniczko... 16.09.02, 13:39

                            Tamta z szafy to miała wybór, albo szafa, albo... eee... nieważne... w każdym
                            raze wybrała szafę (nie wiem zupełnie czemu...)

                            drogie dzieci? Nie, błąd! Dzieci są wyłącznie drogie! :-)))
                            Ale jakiś prezent możesz dostać... Może szarfę pocieszenia..? Albo wypchanego
                            jeża?

                            .y.

                            P.S. maila była długa i jeszcze nic nie wymyśliłem... mam kłopoty z
                            kreatywnością...

                            ----------------------------------
                            What is home without Plumtree's Potted Meat?
                            Incomplete.
                            • aise_ ależ wodzu co wódz 16.09.02, 13:47
                              no powiedzmy, że uwierzę, że wybrała szafę... (eee, jednak nie wierze:-)))
                              chyba, ze jako alternatywę miała wypychanie jeży...

                              naprawdę dostanę jeża? Hura!
                              a co jest napisane na szarfie? Bo wybór zależy od napisu...

                              a.

                              p.s. no kreuj, kreuj...

                              • ydorius ten o Gąsce Balbince? 16.09.02, 14:04

                                Może szafa była aż tak ładna..? Nie chcę wnikać :-))) Siedzi i jej dobrze...
                                Trochę zdziczała i czasem mnie gryzie w ręką, jak próbuję coś wyciągnąć...

                                No... A może nawet w mordę jeża..?
                                :-)))

                                .y.

                                P.S. Ja mam kłopty z kreacją, jak to mnie ma dotyczyć... eee...

                                ----------------------------------
                                What is home without Plumtree's Potted Meat?
                                Incomplete.
                                • aise_ to ja przepraszam... 16.09.02, 14:17
                                  Ja bym jednak wniknęła na wszelki wypadek i jeszcze może spróbowala ją
                                  oswoić... Co będzie jak Ci ubrania pogryzie? Albo guziki poodrywa?:-))

                                  I co z tą sza(r)fą pocieszenia? :-))

                                  a.

                                  • ydorius Re: to ja przepraszam... 16.09.02, 14:22

                                    no to chyba będę musiał wtedy coś z nią zrobić..? eee...

                                    nie bedzie szarfy pocieszenia. Wpadłem na szatański pomysł (drżyj
                                    wszechświecie!) i jak mi się go uda urzeczywistnić, to umrzesz ze śmiechu...

                                    .y.

                                    ----------------------------------
                                    What is home without Plumtree's Potted Meat?
                                    Incomplete.
                                    • aise_ Re: to ja przepraszam... 16.09.02, 14:37
                                      no będziesz chyba musiał...
                                      tylko nie mów, że ją oddasz smokowi...

                                      wszechświat drży i ja z nim...:-)))
                                      jakie są szanse na urzeczywistnienie pomysła?

                                      a.

                                      • ydorius Re: to ja przepraszam... 16.09.02, 14:50

                                        nikomu nie oddam... Jak ostatnio próbowałem komuś powiedzieć, to mnie zamknęli
                                        prewencyjnie na Sobieskiego na dwa tygodnie... Nie ma głupich... Zreztą smok
                                        też miał nieprzyjemności...

                                        Z tego co pamiętam szanse urzeczywistnienia są nawet duże... Ciekaw jestem
                                        tylko, czy się nie mylę...

                                        .y.

                                        ----------------------------------
                                        What is home without Plumtree's Potted Meat?
                                        Incomplete.
                                        • aise_ Re: to ja przepraszam... 16.09.02, 14:59
                                          nie, na sobieskiego to było z powodów towarzyskich a nie prewencyjnie...
                                          nie pamiętasz? no impreza była...
                                          a smok wtedy (głupi!) zjadł barana...
                                          no przecież wiadomo jak baranina jest ciężkostrawna, to potem narzekał...
                                          ależ głupie te smoki...:-)))

                                          intrygujecie mnie monsieur y. ...
                                          no uchyl rąbka tajemnicy...:-))

                                          a.


                                          • ydorius Re: to ja przepraszam... 16.09.02, 15:04

                                            no way punk!
                                            no life 'till leather!
                                            no means no!
                                            no problem!
                                            (nie, to ostatnie to chyba nie...)

                                            a co do imprezy to nic nie pamiętam...

                                            .y.

                                            ----------------------------------
                                            What is home without Plumtree's Potted Meat?
                                            Incomplete.
                                            • aise_ Re: to ja przepraszam... 16.09.02, 15:14
                                              no powiedz...
                                              no chociaż troszkę...
                                              nakieruj przynajmniej lekko to dostaniesz drugiego jeża...


                                              a.
            • xeptrek Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 12:26
              Podobno partnerzy Jackie Lee nie mają problemu z wkładaniem nosa pod pachę...
              Lady speed stick - ileż on kosztuje?
              • agniecha27 Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 12:44
                xeptrek napisał:

                > Podobno partnerzy Jackie Lee nie mają problemu z wkładaniem nosa pod pachę...
                > Lady speed stick - ileż on kosztuje?
                >
                • xeptrek Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 12:51
                  maść rozgrzewająca?
                  • balkan Re: Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w w 16.09.02, 12:52
                    Cześć Agniecha! A może tak w coraz dłuższe wieczory zrobisz sobie taką jakby
                    czapeczkę na nos... może być wełniana, futrzana.... kolor dobrany do stroju,
                    tylko trzeba by sie zastanowić, jak ją na nosie zamontować...?
                    • agniecha27 Balkan 16.09.02, 15:49
                      balkan napisała:

                      > Cześć Agniecha! A może tak w coraz dłuższe wieczory zrobisz sobie taką jakby
                      > czapeczkę na nos... może być wełniana, futrzana.... kolor dobrany do stroju,
                      > tylko trzeba by sie zastanowić, jak ją na nosie zamontować...?


                      Hejka!
                      To jest myśl... Już przy samym procesie zakładania tej wymyślnej czapeczki
                      rozgrzałabym się, tarzając się ze śmiechu...
                      Same pozytywy...
                  • agniecha27 Xeptrek 16.09.02, 15:22
                    xeptrek napisał:

                    > maść rozgrzewająca?
                    >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka