Dodaj do ulubionych

hierarchia ważności

15.10.05, 13:07
czy to normalne , ze chlopak woli spedzac czas ze swoimi kolegami niz z
dziewczyna , z która jest w sumie od niedawna. Mówi mi , że mnie kocha,
ostatnio nawet sie oswiadczył, a kiedy poprosiłam go , żebysmy spedzili jeden
wieczór razem on wybrał piwo z kolegami. Jeste wsciekła , czuje sie
zlekcewazona , upokorzona i w ogóle dla niego nieważna.
Mój poprzedni chlopak traktował mnie zuełnie inaczej , byłam dla niego
najważniejsza , lubil spedzac czas tylko ze mną. nie potrafie sie pogodzić z
tym , że mój obecny chłopak jest inny. czy to znaczy , że on mnie nie kocha?
Obserwuj wątek
      • neurotyczka2 Re: hierarchia ważności 15.10.05, 13:27
        jestesmu razem 10 miesięcy
        czasem wychodzimy razem , ale częściej on chodzi sam
        przyznaje że ja nie chce z nim wychodzić bo srednio sie czuje w towarzystwie
        jego zanjomych
        on jest 6 lat starszy ode mnie
        • sir.vimes Re: hierarchia ważności 15.10.05, 13:50
          Jeżeli nie akceptujesz jego znajomych a on woli wychodzić z nimi niż z Tobą -
          chyba czas na bardzo poważną rozmowę. To normalne, że każdy chce mieć trochę
          czasu tylko dla siebie, dla swoich znajomych ale jeżeli taka sytuacja stoi w
          sprzeczności z twoimi potrzebami powinien wziąć to pod uwagę. Może wyznaczcie
          jeden wieczór w tygodniu na spotkania z "osobistymi znajomymi"? Zawsze można
          osiągnąć jakiś kompromis.
        • sir.vimes Re: hierarchia ważności 15.10.05, 13:55
          Z tego co piszesz najbardziej niepokojące jest to, on nie lubi spędzać z tobą
          czasu albo tak ci się wydaje. Może przestawcie się na inne formy relaksu -
          zamiast knajpy basen albo teatr itp. I rozmawiajcie o tym, nawet sto razy. Może
          do niego nie dociera, że odczuwasz jakiś dyskomfort. Ale jeżeli wie o tym i go
          to nie rusza to nie wiem czy warto się starać.
    • liss.ek Re: hierarchia ważności 15.10.05, 15:10
      Nie, nie jest to normalne. Z drugiej strony poprzednia sytuacja też nie była do
      końca zdrowa (cyt. "lubil spedzac czas tylko ze mną"). Może po prostu na tle
      tamtego faceta, który Ciebie stawiał na pierwszym miejscu, ten wypada blado, bo
      ma jakieś swoje sprawy i ścisłe grono przyjaciół? Może, skoro piszesz, że nie
      czujesz się dobrze w ich towarzystwie, nie chce Cię tam zabierać, bo obydwoje
      źle byście się bawili? Może nie przebierałaś w słowach, mówiąc o jego znajomych
      i on nie widzi możliwości, żebyś (zakładając Twoją dobrą wolę) się z nimi dogadała?
      Nie chcę Cię atakować, ale wina na ogół leży po obu stronach, Ty jesteś teraz
      rozżalona i może nie patrzysz na sprawę obiektywnie. Trudno mi po prostu
      uwierzyć, że facet, który kocha i się oświadcza, tak po prostu, bez żadnego
      powodu, nie zabrał od czasu do czasu swojej dziewczyny do knajpy.
        • liss.ek Re: hierarchia ważności 15.10.05, 15:30
          Oj, Neurotyczko :)
          No to nie jest aż tak źle! Musicie się po prostu zacząć dogadywać. Ja na
          przykład uwielbiam spotkania z przyjaciółmi i szczerze mówiąc wieczór w gronie
          znajomych (+ ukochany) jest dla mnie milszą perpektywą niż siedzenie we dwoje i
          patrzenie sobie w oczy. Każdy lubi coś innego.
          A może jakiś kompromis? Może gdybyś Ty okazała dobrą wolę, pokazała swojemu
          facetowi, że starasz się zaprzyjaźnić z jego znajomymi i uszanować jego potrzeby
          społeczne (tak to nazwijmy :), to i on byłby bardziej skłonny do wieczorów "sam
          na sam"?
          • neurotyczka2 Re: hierarchia ważności 15.10.05, 15:39
            naprawde się staram- wyszlismy razem w zeszłym tygodniu i było całkiem nieźle.
            ale mnie to wystarczy na jakiś czas - poza tym mieszkamy z jego siostra a ona
            wczoraj pojechała na jeden dzień - i mielismy okazje spędzic jakis wieczór
            tylko we dwoje. Na co on powiedział , że takich wieczorów będzie jeszcze wiele.
            Przyszedł z pracy - zjadł obiad i od razu wyszedł -srednio to było miłe.
            Ja oprócz tego , że pracuje , studiuje to wypełnaim jeszcze wszystkie obowiązki
            domowe:piore ( ręcznie , bo nie mamy pralki) , sprzatam , gotuje , prasuje itp.
            czy to takie dziwne , że w piątkowy wieczór nie mam siły ani ochoty na imprezę?
            • liss.ek Re: hierarchia ważności 15.10.05, 15:53
              No to co tu kryć, problem jest o wiele głębszy niż to przedstawiłaś w pierwszych
              swoich wypowiedziach :(
              Ja mieszkam ze swoim facetem od ponad 2 lat (pierwszych kilka miesięcy z
              koleżanką z grupy) i też trudno było wywalczyć wiele spraw, wypracować
              kompromisy, podzielić się obowiązkami itd. Zresztą do teraz nie jest idealnie, a
              jesteśmy razem ponad 4 lata.
              Chyba nie ma dobrych rad w takiej sytuacji, a tym bardziej jednej metody, która
              sprawdziłaby się w każdym zwiąku. Jedyne, co przychodzi do głowy, to rozmawiać,
              rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać. Tylko jakoś tak mądrze, żeby każde otwarcie
              ust nie zniechęcało partnera.
              Jestem pewna, że przed Wami dłuuuuuga droga, ale też nie widzę powodu, dla
              którego nie miałoby się udać :)
              Piszesz, że jesteście ze sobą 10 miesięcy. To jest naprawdę bardzo krótko
              (zwłaszcza, gdy w perspektywie jest reszta życia z drugą osobą), z drugiej
              strony to daje szansę na rozwiązanie problemów - jeszcze się chce pracować nad
              sobą, a tych problemów nie zdążyło tak dużo ponarastać. Nawet jeśli teraz tak
              tego nie widzisz :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka