Dodaj do ulubionych

Która z Was dobrze prowadzi samochód ?

23.09.02, 10:40
Jeżdżę trochę po Wwie i Polsce i - wierzcie mi, bez żadnego szowinizmu - mogę
powiedzieć, że kobiety zasadniczo są słabymi kierowcami.
Jadąc za kobietą, czujęw się mniej pewnie niż podczas jazdy za samochodem
nauki jazdy.
Kobiety za kierownicą są przede wszystkim nieprzewidywalne, roztrzepane i
mało opanowane, a na drodze to koszmar. Wielokrotnie jadąc za kimś widzę, że
popełnia jakiś błąd, mówię - patrz, kobieta - wyprzedzam, patrzę do wrażej
kabiny... Zgadnijcie, ile razy się pomyliłem ... ?
Dobra, nie męczcie się, prawie nigdy.

Wiem, że political correctenes nakazuje przeczyc takiemu stanowisku, co
więcej, nawet posługuje się argumentami !!! Argumentami, o ile to mniej
wypadków powodują kobiety itd. Tyle tylko, że ten argument to czysta
manipulacja. Nic nie warta jest bowiem teza, że kobiety powodują zaledwie
kilka procent wypadków, a to dlatego, że jaki jest odsetek kobiet wśród
kierowców ? Należałoby raczej zbadać jaki jest odsetek powodowanych wypadków,
na każdych 100 kierowców mężczyzn i 100 kierowców kobiet.
Niezależnie od tego, trzeba wziąść pod uwagę okoliczność, ile wypadków
zostało spowodowanych przez mężczyn na skutek takiego, a nie innego
zachowania kobiety na drodze.

OK, ja sam znam jedynie 2 (słownie dwie) kobiety jeżdżące nie gorzej od
przeciętnego mężczyzny, a nawet lepiej od wielu. No, powiedzmy nawet, że
tylko 1, bo z drugą tylko raz jechałem (taksówka). Ale to tylko 2 wyjątki,
potwierdzające regułę.

Która z was może z pełnym przekonaniem powiedzieć o sobie, że bardzo dobrze
prowadzi samochód ? To nie jest "brzydkie" pytanie. Nie ma w nim nic
pejoratywnego.
Obserwuj wątek
    • lyche1 Re: Który z Was dobrze prowadzi samochód ? 23.09.02, 10:50
      matrek napisał:

      > Jeżdżę trochę po Wwie i Polsce -wyprzedzam, patrzę do wrażej
      > kabiny... Zgadnijcie, ile razy się pomyliłem ... ?
      >
      > Która z was może z pełnym przekonaniem powiedzieć o sobie, że bardzo dobrze
      > prowadzi samochód ? To nie jest "brzydkie" pytanie. Nie ma w nim nic
      > pejoratywnego.
      Jadę sobie przepisowo 60 na godzinę jakiś du... hamuje przede mną; mówię w
      przestrzeń albo do mamy zobacz będzie skręcał w lewo ale pewnie komórkę włapie
      trzyma wiec migacza oczywiście po co włączać. Jeszcze ktoś się domyśli gdzie to
      sie pcha...patrzę do wrażej
      > kabiny... Zgadnijcie, ile razy się pomyliłam ... ?
      • matrek Re: Który z Was dobrze prowadzi samochód ? 23.09.02, 10:59
        lyche1 napisała:

        > matrek napisał:
        >
        > > Jeżdżę trochę po Wwie i Polsce -wyprzedzam, patrzę do wrażej
        > > kabiny... Zgadnijcie, ile razy się pomyliłem ... ?
        > >
        > > Która z was może z pełnym przekonaniem powiedzieć o sobie, że bardzo dobrz
        > e
        > > prowadzi samochód ? To nie jest "brzydkie" pytanie. Nie ma w nim nic
        > > pejoratywnego.
        > Jadę sobie przepisowo 60 na godzinę jakiś du... hamuje przede mną; mówię w
        > przestrzeń albo do mamy zobacz będzie skręcał w lewo ale pewnie komórkę
        włapie
        > trzyma wiec migacza oczywiście po co włączać. Jeszcze ktoś się domyśli gdzie
        to
        >
        > sie pcha...patrzę do wrażej
        > > kabiny... Zgadnijcie, ile razy się pomyliłam ... ?
        >

        Cóż, moja nie najlepsza opinia o kobietach za kierownicą nie oznacza jeszcze,
        że każdy facet na tym miejscu, to Nicky Lauda. Wystarczy popatrzeć chociażby na
        sposób jazdy tych wszystkich niedzielnych kierowców, którzy stanowią nie
        mniejsze zagrożenie od kobiet, dla bezpieczeństwa na drodze.
    • liloom Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? 23.09.02, 11:00
      Drogi Matreku, zaraz posypia sie tu na Ciebie gromy innych Pan.
      Takie zdanie to ocena bardzo subiektywna.
      Ja oczywiscie tez uwazam ze swietnie jezdze, w czym utwierdza mnia maz i cala
      rodzina hehe:))) (sorry, to brzmi nieskromnie), jezdze od 12 lat, duzo, szybko,
      dlugie trasy (to zadne argumenty, tylko stwierdzenie faktow, ktore w sumie nic
      nie znacza), mam odruch sciagania sie, mam malo cierpliwosci do niedzielnych
      kierowcow i starszych ludzi za kierownica (wstyd ale taka prawda), draznia mnie
      pedzace dzieciaki bez wyobrazni ale tez inni jadacy 50kmh na szybkim pasie, nie
      znosze jezdzic po Polsce, bo uwazam ze kultura jazdy jest fatalna, chociaz
      Grecja, Turcja hehe jeszcze lepiej, Wlosi nie uzywaja pasow ruchu w miastach,
      Slowency nie uzywaja migaczy itd itp.
      W kazdym kraju jezdzi sie troche inaczej, wiec ocena "dobrze" naprawde jest
      niewyxmierna. Co znaczy "dobrze"? Wypadkow nie robic? To tez nic nie znaczy.
      I wogole po co Ci to? Powiedz prosze...
      • matrek Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? 23.09.02, 11:06
        Jeżeli jest tak jak piszesz, to jesteś jedną z tych kobiet, które lubię. Na
        prawdę lubię kobiety dobrze jeżdżące. Mogę bez obawy powierzyć takiej swoje
        szanowne członki siadając obok niej na fotelu pasażera ;)

        A po co mi to ? Bo co chwila słyszę teksty, że to wcale nie prawda, jakoby
        kobiety jeździły - w swej masie - gorzej niż mężczyźni. Zaczynam się skłaniać
        do wniosku, że kobiety mają po prostu naturalnie gorsze predyspozycje do
        prowadzenia.
      • Gość: olcia Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? IP: 217.197.167.* 05.12.02, 15:20
        Moze troche nieskromnie napisze o sobie podobnie jak Liloom. Jeżdze kilka lat,
        lubie jazde dynamiczna, szybka. Jestem głównym "szoferem" w mojej rodzinie.
        Prawdą jest, ze jazdy można nauczyć sie jedynie przez doświadczenie - ja jeżdze
        dużo służbowo, dlatego udało mi sie opanować ta sztukę. Choć nie bez znacznia
        jest też "dryg" do tego - ja go po prostu mam i bardzo lubie jeździć
        samochodem. Nawet moj kolega powiedział, ze jestem pierwszą kobietą którą zna
        kierującą z "jajami".
        A nawiązując do sympatii na drodze - moi znajomi zawsze sie smieja, gdy jadąc
        za jakimś nieprzewidywalnym samochodem stwierdzam, ze to kobieta, potem
        potwierdzając to dorzucam: "kto dał babie prawo jazdy", albo "blondynka"
        (dodam, ze ja też jestem blondynką). Faktem jest, ze kobiety jezdzą słabo,
        bez "ikry" ale nie moża generalizować.
        U nas jest jednak taki standard, ze w rodzinie jest jeden samochod, a jesli sa
        dwa, to wspolne wyjazdy kieruje facet. Wiec z założenia kobiety mniej jeżdzą,
        przez to mają mniejsze doświadczenie itd (reszte moża wywnioskować). Ja dobrze
        jeżdze tez z innego powodu - byłam juz w tylu różnych sytuacjach na drodze, ze
        potrafie wiele przewidzieć z zachowania innych kierowców, przez co moge
        uniknąć "kontaktu". Ale abym w takich sytuacjach była opanowana, musiałam wiele
        zobaczyć na drodze.
        A jechaliście kiedyś za samochodem prowadzonym przez faceta w kapeluszu?
        Jezu!!! jak to widze, to omijam ten pojazd szerokim łukiem, bo to jest juz dla
        mnie regułą, ze facet w kapeluszu, to jak przekleństwo - napewno beznadziejnie
        jedzie.
        Pozdrowionka
    • balkan Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? 23.09.02, 11:01
      Ja się przyznaje, że jeżdżę beznadziejnie, więc w roli kierowcy występuję
      zazwyczaj koło 2-3 w nocy. Ostatnio postanowiłam się nauczyć jeździć na
      skuterze - zima nadchodzi... może w przyszłym sezonie... w każdym razie jako
      pasażer jestem nieoceniona:))
    • lyche1 Re: To są fakty Matrek 23.09.02, 11:06
      Trzy lata pod rząd płaciłam mniejszą składkę za ubezpieczenie samochodu tylko i
      wyłącznie dlatego, że jestem kobietą. Ubezpieczyciele zrobili statystykę
      wypadkowości i okazało się, że 80% wypadków powodują mężczyźni.
      Kobiety jak kierowcy jeżdżą bezpieczniej i rozsądnie. Nie powodują kolizji. I
      nie mów mi że ta statystyka to dla tego, że większość kierowców to mężczyźni.
      • matrek Jakie fakty ? 23.09.02, 12:08
        lyche1 napisała:

        > Trzy lata pod rząd płaciłam mniejszą składkę za ubezpieczenie samochodu tylko
        i
        >
        > wyłącznie dlatego, że jestem kobietą. Ubezpieczyciele zrobili statystykę
        > wypadkowości i okazało się, że 80% wypadków powodują mężczyźni.
        > Kobiety jak kierowcy jeżdżą bezpieczniej i rozsądnie. Nie powodują kolizji. I
        > nie mów mi że ta statystyka to dla tego, że większość kierowców to mężczyźni.

        Niby dlaczego mam nie mówić, że wynik tego badania jest taki, jedynie dlatego
        że kobiety stanowią zaledwie kilka procent czynnych kierowców ? Kilka procent
        rozumiesz ? Nie pozostałe 20, lecz tylko kilka procent. Kilka procent kobiet
        zaledwie prowadzi samochody - ile kobiet ma prawo jazdy, to całkiem inna sprawa.
        Słuchaj, statystyki statystykami, ale każdą statystyką można tak manipulować
        jak się żywnie podoba. Biorąc pod uwagę, że 20% wypadków jest powodowanych
        przez kobiety a jednocześnie zaledwie kilka (czyli mniej niż 10) procent
        faktycznie prowadzących samochody to kobiety, jak nic wynika, że przecietna
        kobieta powoduje więcej wypadków niż przecietny mężczyzna.
      • energ Re: To są fakty Matrek 23.09.02, 13:24
        lyche1 napisała:

        > Trzy lata pod rząd płaciłam mniejszą składkę za ubezpieczenie samochodu tylko
        i
        >
        > wyłącznie dlatego, że jestem kobietą. Ubezpieczyciele zrobili statystykę
        > wypadkowości i okazało się, że 80% wypadków powodują mężczyźni.
        > Kobiety jak kierowcy jeżdżą bezpieczniej i rozsądnie. Nie powodują kolizji. I
        > nie mów mi że ta statystyka to dla tego, że większość kierowców to mężczyźni.

        A wiesz, że 30% procent wypadków powodują pijani kierowcy? A wiesz co to
        oznacza? Ni mniej ni więcej tylko tyle, że 70% wypadków powodują trzeźwi.
        Podaję ten przykład aby pokazać, jak mozna prezentować wyniki badań
        statystycznych.
    • kini Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? 23.09.02, 11:09
      Kobiety zwykle jeżdżą wolniej i są bardziej niezdecydowane - zgadzam się. Za to
      mężczyźni są mistrzami chamstwa, agresji i braku wyobraźni.
    • Gość: krisis Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 11:10
      MOja dziewczyna jezdzi lepiej o wiekszosci mi znanych kierowcow - mezczyzn.
      Aktualnie idac w moje slady robi kurs na kierowce rajdowego. Mam za soba szkole
      doskonalenia jazdy w Poznaniu. I moge z cala odpowiedzialnoscia powiedziec, ze
      kazdy popelnia bledy - kwestia jest aby te bledy niwelowac. POpelniasz blad -
      naucz sie aby wiecej go nie popelnic. Denerwujace jest natomiast to, ze
      wiekszosc niby kierowcow mezczyzn - probuje scigac sie z moja dziewczyna jakby
      nie mogli przebolec, ze ich wyprzedza. Nie rozumiem ich chocby dlatego ze
      dziewczyna jezdzi alfa156 ze 115KM. Urazona ambicja??? Panowie kazdy jezdzi na
      swoja miare i na miare swego auta. Mezczyzni popelniaja tez bledy niech
      przykladem bedzie to, ze w raportach policyjnych najwiecej stluczek i wypadkow
      maja kierowcy-mezczyzni. Kobieta nie tyle jedzie zle co ostroznie - przez
      niektorych taka jazda odbierana jest jakie brak umiejetnosci, poniewaz sami w
      tym samym miejscu gnaliby szybciej, nie myslac o ty ze w przypadku sytuacji
      awaryjnej to wlasnie ta kobieta ma wieksze szanse wyjscia calo anizeli mieniacy
      sie dobrym kierowca mezyczna gnajacy na zlamanie karku. POzdrawiam.

      Ps/ nie ma czegos takiego jak gorsze wyniki w danym zawodzie uzyskiwane przez
      kobiete - patrz przyklad niemiecki, gdzie kobiety pracuja nawet jako operatorki
      dzwigow nie mowiac juz o autobusach.
    • Gość: marucha Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.02, 11:30
      Najpierw trzeba by ustalic co rozumiemy przez dobre prowadzenie samochodu.Kazdy
      to chyba widzi nieco inaczej.Dla mnie dobry kierowca powinien posiadac duza
      wyobraznie i dar przewidywania konsekwencji swoich decyzji za
      kierownica.Powinien rowniez nauczyc sie myslenia w kategoriach "my" a
      nie "ja".Jako kierowcy jestesmy tylko czastka ogromnego mechanizmu jakim jest
      ruch uliczny.Aby to funkcjonowalo jak nalezy to kazdy powinien sobie zdawac
      sprawe,ze jego postepowanie powoduje lawine zachowan innych jadacych za nim lub
      obok.My jakon Polacy nie mamy sklonnosci do podporzadkowania sie w imie dobra
      innych.W innych krajach jest tez roznie.Mnie sie naprzyklad bardzo dobrze
      jezdzi w Holandii.Obojetnie gdzie nie bylem nikt nie trabil za mna,nie mrugal
      swiatlami z tylu.Na waskich uliczkach jezdzi mnostwo rowerow,chodza piesi,jada
      na motorowerach i nikt nikomu nie przeszkadza.A nawet o dziwo sie do siebie
      usmiechaja.Natychmiast po przejechaniu granicy (umownej)z Niemcami lapie
      mocniej za kolko i adrenalina mi skacze.To jest chyba tez sprawa mentalnosci i
      ogolnego spojrzenia na to co jest w rzyciu wazne.Ufff ale sie rozpisalem.Pa
      • Gość: Maja Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? IP: *.acn.waw.pl 23.09.02, 11:45
        Ja prowadzę świetnie, choć od póltora roku dopiero! Ale myślę matrek, że masz
        po części rację: kobiety jeżdża mniej pewnie i często po prostu gorzej niż
        faceci. Ale trzeba jeszcze zwrócić uwage na fakt, że kobiety są przeważnie
        przez mężczyzn wożone, nie mają często własnych samochodów (tylko pożyczają od
        męża na jakis wypad po zakupy czy coś), ewentualnie odwożą faceta po iluś
        drinkach z imprezy. Także siłą rzeczy mają mniejsze doświadczenie i
        szansę "wyrobienia" takiej ilości km co facet. Pozdr.
    • Gość: Vika Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? IP: *.ewave.at 23.09.02, 11:40
      matrek napisał:

      > Jeżdżę trochę po Wwie i Polsce i - wierzcie mi, bez żadnego szowinizmu - mogę
      > powiedzieć, że kobiety zasadniczo są słabymi kierowcami.
      > Jadąc za kobietą, czujęw się mniej pewnie niż podczas jazdy za samochodem
      > nauki jazdy.
      > Kobiety za kierownicą są przede wszystkim nieprzewidywalne, roztrzepane i
      > mało opanowane, a na drodze to koszmar. Wielokrotnie jadąc za kimś widzę, że
      > popełnia jakiś błąd, mówię - patrz, kobieta - wyprzedzam, patrzę do wrażej
      > kabiny... Zgadnijcie, ile razy się pomyliłem ... ?
      > Dobra, nie męczcie się, prawie nigdy.
      >
      > Wiem, że political correctenes nakazuje przeczyc takiemu stanowisku, co
      > więcej, nawet posługuje się argumentami !!! Argumentami, o ile to mniej
      > wypadków powodują kobiety itd. Tyle tylko, że ten argument to czysta
      > manipulacja. Nic nie warta jest bowiem teza, że kobiety powodują zaledwie
      > kilka procent wypadków, a to dlatego, że jaki jest odsetek kobiet wśród
      > kierowców ? Należałoby raczej zbadać jaki jest odsetek powodowanych wypadków,
      > na każdych 100 kierowców mężczyzn i 100 kierowców kobiet.
      > Niezależnie od tego, trzeba wziąść pod uwagę okoliczność, ile wypadków
      > zostało spowodowanych przez mężczyn na skutek takiego, a nie innego
      > zachowania kobiety na drodze.
      >
      > OK, ja sam znam jedynie 2 (słownie dwie) kobiety jeżdżące nie gorzej od
      > przeciętnego mężczyzny, a nawet lepiej od wielu. No, powiedzmy nawet, że
      > tylko 1, bo z drugą tylko raz jechałem (taksówka). Ale to tylko 2 wyjątki,
      > potwierdzające regułę.
      >
      > Która z was może z pełnym przekonaniem powiedzieć o sobie, że bardzo dobrze
      > prowadzi samochód ? To nie jest "brzydkie" pytanie. Nie ma w nim nic
      > pejoratywnego.
      Ja jezdze juz tak znakomicie,ze pozwalam sie wozic mezczyznom dajac im po
      drodze scisle i histeryczne instrukcje jak maja prowadzic.-)W wyniku tego pare
      razy mnie wywalano z auta,ale nie szkodzi...zawsze sie znajdzie jakis ofiara do
      sluchania moich nauk.-))))
    • bukowski27 ponawiam apel do kobiet-kierowcow: 23.09.02, 11:45
      kobieto-kierowco! pamietaj!!!!! skrecajac w lewo, zjezdzaj do osi jezdni!!!!!

      satysfakcja uzytkownikow drog - twoja wlasna satysfakcja!!!!!
      • lyche1 Re: ponawiam apel do mężczyzn-kierowcow: 23.09.02, 11:58
        bukowski27 napisał:

        > kobieto-kierowco! pamietaj!!!!! skrecajac w lewo, zjezdzaj do osi jezdni!!!!!

        Mężczyzno - kierowco! pamiętaj!!!!! skręcając w lewo włącz kierunkowskaz!!!!!
        • Gość: marucha Re: ponawiam apel do mężczyzn-kierowcow: IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.02, 12:02
          lyche1 napisała:

          > bukowski27 napisał:
          >
          > > kobieto-kierowco! pamietaj!!!!! skrecajac w lewo, zjezdzaj do osi jezdni!!
          > !!!
          >
          > Mężczyzno - kierowco! pamiętaj!!!!! skręcając w lewo włącz kierunkowskaz!!!!!

          lyche1 popieram Twoj apel i dodaje-Skrecajac w prawo tez!!!! jak i przy zmianie
          pasa ruchu!!!!
          • bukowski27 lyche / marucha 23.09.02, 12:08
            doprawdy... nie wiem o czym mowicie...
            • lyche1 Re: Matrek, Bukuś 23.09.02, 12:43
              Ja nie mam dziś czasu Wam swoich racji wyłuszczać. Powieść piszemy z Viką
              Nie podskakujcie więc za bardzo bo was tam obsmarujemy.
          • liloom Re: ponawiam apel do mężczyzn-kierowcow: 23.09.02, 12:13
            a to w niemczech te same problemy? przeprowadz sie do austrii, tu sie twardo
            trzymaja przepisow hehe:)))))))
            • Gość: KR$ Re: ponawiam apel do mężczyzn-kierowcow: IP: *.riz.pl 05.12.02, 16:16
              liloom napisała:

              > a to w niemczech te same problemy? przeprowadz sie do austrii, tu sie twardo
              > trzymaja przepisow hehe:)))))))


              Tak jest - nie na darmo... Ostatecznie ten narod wydal Hitlera.
    • Gość: magamaga Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? IP: *.ost-poland.com.pl 23.09.02, 12:22
      Hehe, Matrek, przygotuj sie merytorycznie zanim zaczniesz dyskutowac. W
      poprzednim roku odsetek kobiet wsrod kierowcow w Polsce wynosil 18 proc., a
      wsrod sprawcow wypadkow bylo 12 proc. kobiet. stad wniosek, ze kobiety jezdza
      lepiej.
      Kiedys jechalam z facetem, ktory o kobietach za kierownica mial
      podobne, "obiektywne" zdanie. Kiedys ktos mu wyjechal z drogi podporzadkowanej,
      ledwo zdazyl go ominac, zaklal "k... co za glupia baba!", a za kierownica
      tamtego auta siedzial starszy facet. Bez komentarza.
      Ja, jezdzac z kobietami i mezczyznami, nie widze wiekszej roznicy w ich
      sposobach prowadzeni samochodu. Kobiety nie sa w tym, ani lepsze, ani gorsze.
      • matrek Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? 23.09.02, 12:32
        Gość portalu: magamaga napisał(a):

        > Hehe, Matrek, przygotuj sie merytorycznie zanim zaczniesz dyskutowac. W
        > poprzednim roku odsetek kobiet wsrod kierowcow w Polsce wynosil 18 proc., a
        > wsrod sprawcow wypadkow bylo 12 proc. kobiet. stad wniosek, ze kobiety jezdza
        > lepiej.

        Może jakieś źródła ?
        I sprecyzuj, czy Twoje źródła mówią o kobietach faktycznie prowadzących
        samochody, czy tylko o posiadające prawo jazdy. Bo to istotna różnica.
    • yonker Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 23.09.02, 12:27
      która dobrze prowadzi samochód, z kilku prowadzących jakie dobrze znam.

      Niejednokrotnie można dostać zawału na ulicy, gdy ktoś skręca w prawo
      bezpośrednio ze środkowego pasa, albo co gorsza - w lewo ze skrajnego prawego.
      Tak się niestety dzieje, że najczęciej robią to kobiety. O jakim Wy
      bezpieczenstwie jazdy kobiet mówicie ?! :(

      A zajeżdżanie drogi ? Nie dawno, jadę jakąś trójpasmówką, szybko zbliżam sie do
      jakiegoś samochodu, zjeżdżam ze środkowego pasa na prawy, aby go wyprzedzić, a
      ten nagle, gdy jestem 2 metry za nim po jego prawej stronie, jak gdyby nigdy
      nic, zjeżdża sobie rownież na prawy pas. Chyba aż poczuł smród palonych, mimo
      ABS-u, moich opon. Nie będzie chyba żadną niespodzianką, że okazało się w
      końcu, że prowadziła kobieta.

      To ma być to bezpieczne i rozważane prowadzenie ? Niestety, podobne gafy są na
      porządku dziennym u kobiet, albo po prostu ja mam takiego pecha.
      • kini Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 23.09.02, 12:39
        Ja mogę podać przykłady podobnych zachowań, ale to mężczyźni prowadzili.
        • matrek Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 23.09.02, 12:58
          kini napisała:

          > Ja mogę podać przykłady podobnych zachowań, ale to mężczyźni prowadzili.

          Niewielu jest idealnyych kierowców, rzecz jednak w tym, jak często zdarza się
          to kobietom, a jak często mężczyznom (oczywiście w stosunku do faktycznie
          jeżdżących samochodami na siedzeniu pol lewej, przedniej stronie kabiny).
          • kini Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 23.09.02, 14:00
            > Niewielu jest idealnyych kierowców, rzecz jednak w tym, jak często zdarza się
            > to kobietom, a jak często mężczyznom

            Ale co się zdarza? Jazda w żółwim tempie, która wszystkich irytuje, ale jest w
            zasadzie niegroźna, czy wyprzedzanie na trzeciego, które jest wprawdzie
            efektowne, ale niebezpieczne?
            • matrek Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 23.09.02, 16:23
              kini napisała:

              > > Niewielu jest idealnyych kierowców, rzecz jednak w tym, jak często zdarza
              > się
              > > to kobietom, a jak często mężczyznom
              >
              > Ale co się zdarza? Jazda w żółwim tempie, która wszystkich irytuje, ale jest
              w
              > zasadzie niegroźna, czy wyprzedzanie na trzeciego, które jest wprawdzie
              > efektowne, ale niebezpieczne?

              Kini, przecież nie mówimy o jeździe w żółwim tempie, lecz o popełnianiu
              kardynalnych błędów na drodze, bardzo niebezpiecznych błędów.
              • kini Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 23.09.02, 16:31
                > Kini, przecież nie mówimy o jeździe w żółwim tempie, lecz o popełnianiu
                > kardynalnych błędów na drodze, bardzo niebezpiecznych błędów.

                No, jeśli chodzi o to, to mam wrażenie, że mężczyźni popełniają ich więcej.
                • matrek Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 23.09.02, 16:44
                  kini napisała:

                  > > Kini, przecież nie mówimy o jeździe w żółwim tempie, lecz o popełnianiu
                  > > kardynalnych błędów na drodze, bardzo niebezpiecznych błędów.
                  >
                  > No, jeśli chodzi o to, to mam wrażenie, że mężczyźni popełniają ich więcej.

                  I tu się chyba różnimy. Cóż, i tak każdy pozostanie przy swoim zdaniu.
                  • kini Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 24.09.02, 08:37
                    > > > Kini, przecież nie mówimy o jeździe w żółwim tempie, lecz o popełnian
                    > iu
                    > > > kardynalnych błędów na drodze, bardzo niebezpiecznych błędów.
                    > >
                    > > No, jeśli chodzi o to, to mam wrażenie, że mężczyźni popełniają ich więcej
                    > .
                    >
                    > I tu się chyba różnimy. Cóż, i tak każdy pozostanie przy swoim zdaniu.

                    To zależy, co dla ciebie jest kardynalnym błędem. Scenka zaobserwowana wczoraj:
                    jedziemy sobie samochodem, nagle widzimy, jak inny samochód wyprzedza na
                    zakręcie, jadąc bardzo szybko, ledwo zdąża, żeby nie było czołowego zderzenia,
                    zmuszając do hamowania samochód, który wyprzedził. Nie wiem, kim był ten
                    kierowca, ale w 90% przypadków takie numery robią mężczyźni. A ty o jakiej płci
                    odruchowo pomyślałeś? Czy to dla ciebie nie jest kardynalny błąd? To nawet nie
                    błąd, to bezdenna głupota i brawura.
                    • yonker Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 24.09.02, 09:00
                      kini napisała:
                      > > I tu się chyba różnimy. Cóż, i tak każdy pozostanie przy swoim zdaniu.
                      >
                      > To zależy, co dla ciebie jest kardynalnym błędem. Scenka zaobserwowana
                      wczoraj:
                      >
                      > jedziemy sobie samochodem, nagle widzimy, jak inny samochód wyprzedza na
                      > zakręcie, jadąc bardzo szybko, ledwo zdąża, żeby nie było czołowego
                      zderzenia,
                      > zmuszając do hamowania samochód, który wyprzedził. Nie wiem, kim był ten
                      > kierowca, ale w 90% przypadków takie numery robią mężczyźni. A ty o jakiej
                      płci
                      >
                      > odruchowo pomyślałeś? Czy to dla ciebie nie jest kardynalny błąd? To nawet
                      nie
                      > błąd, to bezdenna głupota i brawura.

                      Owszem tego typu błędy robią częściej mężczyźni, niż kobiety, więc bardziej
                      prawdopodobne jest że to był mężczyzna. Tym nie mniej, ten błąd wynikał z
                      brawury, natomiast błędy kobiet, nahjczęściej wynikają z małego opanowania za
                      kierownicą i - również - braku rozsądku. No bo jak nazwać sytuację, w której
                      kobieta prowadząc samochód robi sobie makijaż ?
                      • agniecha27 Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 24.09.02, 09:06
                        yonker napisał:

                        > kini napisała:
                        > > > I tu się chyba różnimy. Cóż, i tak każdy pozostanie przy swoim zdaniu
                        > .
                        > >
                        > > To zależy, co dla ciebie jest kardynalnym błędem. Scenka zaobserwowana
                        > wczoraj:
                        > >
                        > > jedziemy sobie samochodem, nagle widzimy, jak inny samochód wyprzedza na
                        > > zakręcie, jadąc bardzo szybko, ledwo zdąża, żeby nie było czołowego
                        > zderzenia,
                        > > zmuszając do hamowania samochód, który wyprzedził. Nie wiem, kim był ten
                        > > kierowca, ale w 90% przypadków takie numery robią mężczyźni. A ty o jakiej
                        >
                        > płci
                        > >
                        > > odruchowo pomyślałeś? Czy to dla ciebie nie jest kardynalny błąd? To nawet
                        >
                        > nie
                        > > błąd, to bezdenna głupota i brawura.
                        >
                        > Owszem tego typu błędy robią częściej mężczyźni, niż kobiety, więc bardziej
                        > prawdopodobne jest że to był mężczyzna. Tym nie mniej, ten błąd wynikał z
                        > brawury, natomiast błędy kobiet, nahjczęściej wynikają z małego opanowania za
                        > kierownicą i - również - braku rozsądku. No bo jak nazwać sytuację, w której
                        > kobieta prowadząc samochód robi sobie makijaż ?


                        Z tą kobietą robiącą sobie makijaż podczas jazdy samochodem to mit. Żadna
                        szanujaca się kobieta nie oddawałaby się temu procederowi z jednego ważnego
                        powodu: pośpieszny makijaż może ją bardzo oszpecić - szminka zjedzie z konturu
                        ust, kredką przejedzie sobie po oku, szczoteczką do tuszowania rzęs usmaruje
                        sobie policzek, itp...
                        Natomiast facet gadający przez telefon komórkowy - to naprawdę jest nagminne.
                        Nie uwierzę, że można mieć aż tak podzielną uwagę...
                        • matrek Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 24.09.02, 09:36
                          agniecha27 napisała:
                          >
                          > Z tą kobietą robiącą sobie makijaż podczas jazdy samochodem to mit. Żadna
                          > szanujaca się kobieta nie oddawałaby się temu procederowi z jednego ważnego
                          > powodu: pośpieszny makijaż może ją bardzo oszpecić - szminka zjedzie z
                          konturu
                          > ust, kredką przejedzie sobie po oku, szczoteczką do tuszowania rzęs usmaruje
                          > sobie policzek, itp...
                          > Natomiast facet gadający przez telefon komórkowy - to naprawdę jest nagminne.
                          > Nie uwierzę, że można mieć aż tak podzielną uwagę...


                          Wcale nie taki mit Aguś, bo nawet w tym wątku jedna z lasek przyznała się do
                          tego. Poczytaj sobie posty trochę niżej.
                          > Łączcie się ;)
                      • kini Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 24.09.02, 09:22
                        > Owszem tego typu błędy robią częściej mężczyźni, niż kobiety, więc bardziej
                        > prawdopodobne jest że to był mężczyzna. Tym nie mniej, ten błąd wynikał z
                        > brawury, natomiast błędy kobiet, nahjczęściej wynikają z małego opanowania za
                        > kierownicą i - również - braku rozsądku.

                        Braku rozsądku? A jak nazwiesz wyprzedzanie na trzeciego, na zakręcie? To nie
                        jest brak rozsądku, elementarnej wyobraźni?
                        A co to jest "małe opanowanie za kierownicą"? Jak to rozumiesz?
                        • matrek Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 24.09.02, 09:35
                          kini napisała:

                          > > Owszem tego typu błędy robią częściej mężczyźni, niż kobiety, więc bardzie
                          > j
                          > > prawdopodobne jest że to był mężczyzna. Tym nie mniej, ten błąd wynikał z
                          > > brawury, natomiast błędy kobiet, nahjczęściej wynikają z małego opanowania
                          > za
                          > > kierownicą i - również - braku rozsądku.
                          >
                          > Braku rozsądku? A jak nazwiesz wyprzedzanie na trzeciego, na zakręcie? To nie
                          > jest brak rozsądku, elementarnej wyobraźni?
                          > A co to jest "małe opanowanie za kierownicą"? Jak to rozumiesz?

                          Wyprzedzanie na trzeciego, to po prostu kretynizm, ale ten wynika z oglnego
                          kretynizmu, a nie kretynizmu za kierownicą,.
                          małe opanowanie, to roztrzepanie, brak myślenia o podstawowych sprawach (jak
                          np. spojrzenie w lusterko przed zmianą pasa ruchu, czy nie włączenie
                          kierunkowskazu), że nie wspomnę o skręcaniu z nieprawidłowego pasa.
                          • kini Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 24.09.02, 09:39
                            > Wyprzedzanie na trzeciego, to po prostu kretynizm, ale ten wynika z oglnego
                            > kretynizmu, a nie kretynizmu za kierownicą,.
                            > małe opanowanie, to roztrzepanie, brak myślenia o podstawowych sprawach (jak
                            > np. spojrzenie w lusterko przed zmianą pasa ruchu, czy nie włączenie
                            > kierunkowskazu), że nie wspomnę o skręcaniu z nieprawidłowego pasa.

                            Mężczyźni natomiast częściej popełniają błędy wywołane zniecierpliwieniem. Np.
                            gwałtowne zjeżdżanie z pasa do skrętu w lewo (na środkowy pas), kiedy jest
                            kolejka samochodów. Oczywiście zjeżdżanie bez kierunkowskazu, bez spojrzenia w
                            lusterko.
                            • matrek Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 24.09.02, 09:43
                              kini napisała:

                              > > Wyprzedzanie na trzeciego, to po prostu kretynizm, ale ten wynika z oglneg
                              > o
                              > > kretynizmu, a nie kretynizmu za kierownicą,.
                              > > małe opanowanie, to roztrzepanie, brak myślenia o podstawowych sprawach (j
                              > ak
                              > > np. spojrzenie w lusterko przed zmianą pasa ruchu, czy nie włączenie
                              > > kierunkowskazu), że nie wspomnę o skręcaniu z nieprawidłowego pasa.
                              >
                              > Mężczyźni natomiast częściej popełniają błędy wywołane zniecierpliwieniem.
                              Np.
                              > gwałtowne zjeżdżanie z pasa do skrętu w lewo (na środkowy pas), kiedy jest
                              > kolejka samochodów.

                              Owszem, ale w większości przypadków robią to z głową

                              Oczywiście zjeżdżanie bez kierunkowskazu, bez spojrzenia w
                              > lusterko.

                              A to już absolutnie nie jest regułą. Znakomita większość mężczyzn zwraca na to
                              uwagę. No, niedzielnych pomijam, ale to jest osobna grupa kierowców.
                              • kini Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 24.09.02, 09:58
                                > Owszem, ale w większości przypadków robią to z głową
                                >
                                > Oczywiście zjeżdżanie bez kierunkowskazu, bez spojrzenia w
                                > > lusterko.
                                >
                                > A to już absolutnie nie jest regułą. Znakomita większość mężczyzn zwraca na
                                to
                                > uwagę. No, niedzielnych pomijam, ale to jest osobna grupa kierowców.

                                Nie, nie niedzielnych kierowców. Zwykle takie sytuacje mają miejsce wtedy,
                                kiedy są korki. Widziałam coś takiego trzy razy i za każdym razem był to facet.
                                Za każdym razem kończyło się to piskiem opon.
                                Kolejne "męskie" grzechy: wyprzedzanie z prawej, poboczem, kiedy są korki; nie
                                zjeżdżanie na lewą stronę, kiedy jest taka możliwość, żeby nikt nie mógł
                                wyprzedzić mistrza kierownicy.
                                No i chamstwo, chamstwo, chamstwo. Te wszystkie zajeżdżania drogi, hamowanie
                                przed samochodem, który zbyt wolno jedzie, siedzenie na ogonie...
                                • matrek Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 24.09.02, 23:28
                                  kini napisała:


                                  > Za każdym razem kończyło się to piskiem opon.
                                  > Kolejne "męskie" grzechy: wyprzedzanie z prawej, poboczem, kiedy są korki;
                                  nie
                                  > zjeżdżanie na lewą stronę, kiedy jest taka możliwość, żeby nikt nie mógł
                                  > wyprzedzić mistrza kierownicy.
                                  > No i chamstwo, chamstwo, chamstwo. Te wszystkie zajeżdżania drogi, hamowanie
                                  > przed samochodem, który zbyt wolno jedzie, siedzenie na ogonie...

                                  Z całym szacunkiem kini, gdz\ie, kiedy i jak często widzisz, zjeżdżanie na lewą
                                  stronę, aby nikt nie mg wyprzedzić ? W swojej 13-toletniej karierze aktywnego
                                  kierowcy (a jeżdżę dużo) zaledwie raz spotkałem się z przypadkiem, kiedy ktoś
                                  zjeżdżana lewą stroonę, aby uniemożliwić wyprzedzenie. Podobnie hamowanie
                                  przed "zbyt wolno jadącym" samochodem. Jak często się to zdaża ? Ja mam
                                  wrażenie, że to tak żadkie przypadki, że właściwie nie istniejące.
                                  • kini Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 25.09.02, 09:14
                                    > Z całym szacunkiem kini, gdz\ie, kiedy i jak często widzisz, zjeżdżanie na
                                    lewą
                                    >
                                    > stronę, aby nikt nie mg wyprzedzić ? W swojej 13-toletniej karierze aktywnego
                                    > kierowcy (a jeżdżę dużo) zaledwie raz spotkałem się z przypadkiem, kiedy ktoś
                                    > zjeżdżana lewą stroonę, aby uniemożliwić wyprzedzenie.

                                    Przedwczoraj, na drodze ekspresowej, gdzie było tzw. pół pasa po lewej stronie.
                                    Po to, żeby można było w miarę płynnie wyprzedzać.


                                    Podobnie hamowanie
                                    > przed "zbyt wolno jadącym" samochodem. Jak często się to zdaża ? Ja mam
                                    > wrażenie, że to tak żadkie przypadki, że właściwie nie istniejące.

                                    Z całym szacunkiem, Matreczku, podobnie jak ja nigdy nie spotkałam się z
                                    przypadkiem kobiety, która malowałaby się w samochodzie będąc kierowcą (bo
                                    mnie, jako pasażerowi, dosyć często się to zdarza, wtedy mój narzeczony udając
                                    Greka gwałtownie hamuje albo przyspiesza :))
                                  • Gość: bah Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę... IP: 195.117.159.* 25.09.02, 09:50
                                    Cześć Matrek !

                                    Ja też znam osobiście tylko jedną kobietę, która...
                                    Moja blondynka jest świetnym kierowcą i bardzo często obserwujemy jak w
                                    dzikich, chamskich krajach (np.: PL, E) faceci za kółkiem dostają białej
                                    gorączki, gdy ich spokojnie wyprzedza. A furii wprost dostał hiszpański "macho"
                                    za 5 eurocentów, któremu nie dała się wyprzedzić w czasie skręcania w lewo na
                                    ciasnym skrzyżowaniu i pokazała 1 paluszek. Oj, długo jechał pod prąd...
                                    O siedzeniu "na ogonie" przy 100, gdzie jest 80, czy debilnym trąbieniu nie
                                    wspomnę, bo i po co ?
                                    Ale Ona jest wyjątkiem, który potwierdza regułę. Bo któż zgadnie o czym myśli
                                    kobieta (np. za kierownicą) i co zrobi za chwilę ? Nikt, nawet druga kobieta !
                                    Trzeba zachować najdalej posuniętą ostrożność !!!
                                    A facet-kierowca, którego ponosi ? Przecież wystarczy go puścić. I tak
                                    niedługo się rozbije...

                                    Pzdr.
                                    bah
                                • melinek Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 05.12.02, 18:03
                                  kini napisała:
                                  siedzenie na ogonie...

                                  Mam na to wyprobowany sposob, gdy ktos tak za mna jedzie, naciskam na hamulec,
                                  nie po to by hamowac, tylko by sie swiatla z tylu zapalily, natychmiast uczy
                                  dystansu.
                                  • liloom Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 05.12.02, 23:01
                                    melinek napisał:

                                    > kini napisała:
                                    > siedzenie na ogonie...
                                    >
                                    > Mam na to wyprobowany sposob, gdy ktos tak za mna jedzie, naciskam na
                                    hamulec,
                                    > nie po to by hamowac, tylko by sie swiatla z tylu zapalily, natychmiast uczy
                                    > dystansu.
                                    >
                                    O melinku, ja tez to slyszalam i czasem stosuje.
      • Gość: marucha Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.02, 12:40
        yonker napisał:

        > która dobrze prowadzi samochód, z kilku prowadzących jakie dobrze znam.
        >
        > Niejednokrotnie można dostać zawału na ulicy, gdy ktoś skręca w prawo
        > bezpośrednio ze środkowego pasa, albo co gorsza - w lewo ze skrajnego
        prawego.
        > Tak się niestety dzieje, że najczęciej robią to kobiety. O jakim Wy
        > bezpieczenstwie jazdy kobiet mówicie ?! :(
        >
        > A zajeżdżanie drogi ? Nie dawno, jadę jakąś trójpasmówką, szybko zbliżam sie
        do
        >
        > jakiegoś samochodu, zjeżdżam ze środkowego pasa na prawy, aby go wyprzedzić,
        a
        > ten nagle, gdy jestem 2 metry za nim po jego prawej stronie, jak gdyby nigdy
        > nic, zjeżdża sobie rownież na prawy pas. Chyba aż poczuł smród palonych, mimo
        > ABS-u, moich opon. Nie będzie chyba żadną niespodzianką, że okazało się w
        > końcu, że prowadziła kobieta.
        >
        > To ma być to bezpieczne i rozważane prowadzenie ? Niestety, podobne gafy są
        na
        > porządku dziennym u kobiet, albo po prostu ja mam takiego pecha

        Sprobuj moze nie wyprzedzac z prawej.
      • agniecha27 Re: Osobiście, znam tylko jedną kobietę, 23.09.02, 13:31
        yonker napisał:

        > która dobrze prowadzi samochód, z kilku prowadzących jakie dobrze znam.
        >
        > Niejednokrotnie można dostać zawału na ulicy, gdy ktoś skręca w prawo
        > bezpośrednio ze środkowego pasa, albo co gorsza - w lewo ze skrajnego
        prawego.
        > Tak się niestety dzieje, że najczęciej robią to kobiety. O jakim Wy
        > bezpieczenstwie jazdy kobiet mówicie ?! :(
        >
        > A zajeżdżanie drogi ? Nie dawno, jadę jakąś trójpasmówką, szybko zbliżam sie
        do
        >
        > jakiegoś samochodu, zjeżdżam ze środkowego pasa na prawy, aby go wyprzedzić,
        a
        > ten nagle, gdy jestem 2 metry za nim po jego prawej stronie, jak gdyby nigdy
        > nic, zjeżdża sobie rownież na prawy pas. Chyba aż poczuł smród palonych, mimo
        > ABS-u, moich opon. Nie będzie chyba żadną niespodzianką, że okazało się w
        > końcu, że prowadziła kobieta.
        >
        > To ma być to bezpieczne i rozważane prowadzenie ? Niestety, podobne gafy są
        na
        > porządku dziennym u kobiet, albo po prostu ja mam takiego pecha.


        Nie mam zbytniego doświadczenia w tych sprawach, ale zawsze mi się wydawało, że
        wyprzedza się po lewej stronie wyprzedzanego... ???
      • Gość: susek od kiedy wyprzedzasz na trojpasmowce prawa strona? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 11:38
        a nie slyszales o zasadzie wyprzedzania lewym pasem? lala robila Ci po prostu
        miejsce - moze noga z gazu czasem, troche wypbrazni Kolego
        sie ma
    • Gość: grogreg Wyjde na pantoflarza, ale mi to wisi. IP: 212.160.165.* 23.09.02, 12:51
      Smiem sie z Toba niezgodzic. Obecnie ocenia sie, ze kierowcami amatorami
      (kategoria - B) w 25% sa kobiety. Przy takim udziale marginalna wypadkowosc
      kobiet daje do myslenia.

      |A teraz odczucia wlasne

      Kiedys pracujec w firmie ubezpieczeniowej mialem kontak z dokumentacja
      fotograficzna z wypadkow (obrobka cyfrowa). Po "wypadkach" spowodowanych przez
      kobiety byly wgniecone blotniki, zbite lampy, zadrapania itp. Po wypadkach
      spowodowanych przez facetow zastanawialem sie jak patolog polapie sie w tej
      miazdze.
      • energ Re: Wyjde na pantoflarza, ale mi to wisi. 23.09.02, 13:30
        Gość portalu: grogreg napisał(a):

        > Smiem sie z Toba niezgodzic. Obecnie ocenia sie, ze kierowcami amatorami
        > (kategoria - B) w 25% sa kobiety. Przy takim udziale marginalna wypadkowosc
        > kobiet daje do myslenia.

        Raczej 25% posiadaczy prawka kat. B to kobiety. Posiadacz prawka nie zawsze
        powozi. Jak wynika z obserwacji wśród moich znajomych, większość takich
        przypadków to kobiety. Jest to kolejna bzdurna statystyka.
    • agniecha27 Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? 23.09.02, 13:20
      Boję się nawet próbować jeździć samochodem, bo Matrek mnie może "ztrąbić", jak
      nie będę się potrafiła odnaleźć (jako początkujący kierowca) w jakiejs
      sytuacji...

      Pozdrowionka :)))
      • liloom a moze by tak... 23.09.02, 13:34
        nakleic sobie zielony listek (kiedys tak bylo) i wtedy ... hulaj dusza:)
        • balkan Re: a moze by tak... 23.09.02, 13:45
          Jakbym nakleiła zielony listek, to by mnie mąż chyba z domu wyrzucił... i bym w
          tym samochodzie spać musiała... z drugiej strony to może i dobry pomysł...
          oswoiłabym się z samochodem i może przekonała, że to nie prawda, że nie lubię
          prowadzić....
          • liloom zielony listek zmodyfikowany 23.09.02, 22:11
            to byl zart, ale cos w tym jest...
            no to taki listek, ktory mozesz odlepic kiedy trzeba:)
      • Gość: gAndzia Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 23.09.02, 13:40
        tylko raz zdarzyło mi się spotkac na ulicy agresywną, wściekłą babę - chamskich
        kierowców płci męskiej spotykam codziennie. zmienianie pasa bez kierunkowskaza
        (a nastepnie hamowanie, hehe), świecenie długimi w lusterko, stukanie w głowę i
        tym podobne obrazki (szczególnie w stosunku do osób w małych samochodach,
        starszych i kobiet) oraz chamstwo wobec pieszych to specjalnośc facetów.
        najwieksza ich wada to bezmyslność - siedzi taki mięśniak w beemie, skacze z
        pasa na pas, po czym zostaje jak głupi na lewym, bo przed nim kilka samochodów
        skręca na skrzyżowaniu.

      • Gość: gAndzia Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 23.09.02, 13:42
        agniecha27 napisała:

        > Boję się nawet próbować jeździć samochodem, bo Matrek mnie może "ztrąbić",
        jak
        > nie będę się potrafiła odnaleźć (jako początkujący kierowca) w jakiejs
        > sytuacji...
        >
        > Pozdrowionka :)))
        >
        >
      • matrek Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? 23.09.02, 13:43
        agniecha27 napisała:

        > Boję się nawet próbować jeździć samochodem, bo Matrek mnie może "ztrąbić",
        jak
        > nie będę się potrafiła odnaleźć (jako początkujący kierowca) w jakiejs
        > sytuacji...
        >

        To nie znasz matreka
        • agniecha27 Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? 23.09.02, 16:14
          matrek napisał:

          > agniecha27 napisała:
          >
          > > Boję się nawet próbować jeździć samochodem, bo Matrek mnie może "ztrąbić",
          >
          > jak
          > > nie będę się potrafiła odnaleźć (jako początkujący kierowca) w jakiejs
          > > sytuacji...
          > >
          >
          > To nie znasz matreka

          Znam, ale i tak mnie "ztrąbi" hi hi hi
          • matrek Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? 23.09.02, 16:25
            agniecha27 napisała:

            > matrek napisał:
            >
            > > agniecha27 napisała:
            > >
            > > > Boję się nawet próbować jeździć samochodem, bo Matrek mnie może "ztrą
            > bić",
            > >
            > > jak
            > > > nie będę się potrafiła odnaleźć (jako początkujący kierowca) w jakiej
            > s
            > > > sytuacji...
            > > >
            > >
            > > To nie znasz matreka
            >
            > Znam, ale i tak mnie "ztrąbi" hi hi hi

            Matrek nigdy nie trąbi na innych kierowców, no chyba, że cudem uda mu sie
            uniknąć śmierci, w skutek np. zajechania mu drogi.
            • agniecha27 Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? 23.09.02, 16:34
              Ja Ci nie zajadę, bo nie jeżdżę, chyba tylko jako pasażer...
    • Gość: Emik Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? IP: 195.117.41.* 23.09.02, 14:22
      Na początku chciałam napisać: ja!!!

      A potem wyobraziłam sobie post pt. "Czy znacie jakiegos faceta, który dobrze
      prowadzi samochód" i lawinę postów, w których panowie starają się udowodnić, że
      tak, owszem, i to podajac najzupelniej powazne argumenty. Jakos mi nie wyszlo.

      Albowiem kazdy facet, przeczytawszy podobny watek, ryknąłby smiechem, zamiast
      udowadniac, ze nie jest wielbładem.
      Czego i Wam serdecznie życze.

      --
      poznaj kraj po jakości tandety!
      • sonija Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? 23.09.02, 14:47
        Ja ! 16lat za kierownicą , 60 % zniżki za bezwypadkową jazdę, nie mam problemów
        (jak co niektóre osoby,które uważają się za wspaniałych kierowców)z
        zaparkowaniem w W-wie, w Paryżu czy Berlinie (nawet na świetnych slim-
        parkingach -GM !.
        A najgorsze jest to, że jest to taka cholerna rutyna i pewność siebie, że łatwo
        właśnie w takim momencie gdzieś zdrowo przypie...
        Dodam, że mam naprawdę duży samochód i potrafi szybko dawać czadu!

        pa,
        S.
        • Gość: galena Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 16:21
          To ja Matreku przyznaje sie bez bicia, że jestem z tych kobiet, których Ty nie
          lubisz.Jezdże bo muszę, ale jednak zdecydowanie wolę być wożona-przez mężczyznę
          oczywiście. I wykorzystuje go w tej dziedzinie jak tylko mogę. Niestety nie
          zawsze mogę.I wtedy uważajcie panowie!!! Nie, nie, jeszcze żadnego nie
          uszkodziłam i mam nadzieję, że to się nigdy nie zdarzy.Ale.....Mój zasadniczy
          grzech, to to, że jestem roztrzepana. Kiedyś np. wyjechałam z garażu
          (trzymiesięcznym pięknym samochodzikiem)- z impetem czyli tzw fasonem i z
          otwartymi drzwiami. Pech chciał, że one się zakleszczyły o framugę drzwi
          garażowych i zwyczjnie się sprasowały uszkadzając przy okazji jakiś słupek czy
          coś takiego. Na szczęście mój mąż nie traktuje (tak jak wielu panów)-samochodu
          jak kochanki.Innym razem stojąc na światłach, nie chciałam nawet spojrzeć w
          stronę zaczepiającego mnie (stojącego obok) kierowcy Żuka, który wołał do mnie -
          "ej lalunia, spójrz no tutaj". Wreszcie zirytowany wyryczał-"te, lalunia, nie
          bądż taka wazna, nie chcesz spojrzeć na mnie, to spójrz na tego flaka z tyłu.
          No i co? Mam zjechać z tobą na bok?"
          Inna sprawa, że jestem wrażliwa i gdy zobaczę na jezdni rozjechanego pieska
          albo kotka, a nawet ptaszka, to ręce same wtedy wędrują z kierownicy na oczy,
          no bo jak tu patrzeć na taką makabrę???
          A moja muzykalność to już w prowadzeniu samochodu prawdziwa przeszkoda. Nie
          dośc, że spiewam, robiąć przy tym rózne dziwne miny, to jeszcze nogi same rwą
          sie do tańca.Ej, nie jeżdże jednak śpiewająco, i nie mam zasadniczo
          najmniejszych szans, żebyś Matreku Ty i Tobie podobni panowie powierzyli mi
          kiedykolwiek swoje jak to powiedziałes- członki.
          • matrek Fajny ten Twój post :) 23.09.02, 16:38
            Nie wyrzucam nikogo z drogi - przeciwnie jeździjcie jak najczęściej, proszę
            tylko o jedno, spójrzcie czasami nie tylko w lusterko do poprawiania makijażu
            zamontowane na osłonkach przeciwsłonecznych pod dachem samochodu... ;)
            • kini Re: Fajny ten Twój post :) 24.09.02, 08:39
              proszę
              > tylko o jedno, spójrzcie czasami nie tylko w lusterko do poprawiania makijażu
              > zamontowane na osłonkach przeciwsłonecznych pod dachem samochodu... ;)

              Kochany Matreczku, lusterka w osłonkach są TYLKO po stronie pasażera. :)
              • matrek Re: Fajny ten Twój post :) 24.09.02, 09:03
                kini napisała:

                > proszę
                > > tylko o jedno, spójrzcie czasami nie tylko w lusterko do poprawiania makij
                > ażu
                > > zamontowane na osłonkach przeciwsłonecznych pod dachem samochodu... ;)
                >
                > Kochany Matreczku, lusterka w osłonkach są TYLKO po stronie pasażera. :)

                Mylisz się kiniuś, po lewej stronie, a więc [po stronie kierowcy również są.
                Owszem, może nie w każdym samochodzie i nie w każdej wersji, a już na pewno są
                w każdym samochodzie w którym producent sądził, że będą nim jeździły kobiety,
                np. VW Polo
                • kini Re: Fajny ten Twój post :) 24.09.02, 09:36
                  > > Kochany Matreczku, lusterka w osłonkach są TYLKO po stronie pasażera. :)
                  >
                  > Mylisz się kiniuś, po lewej stronie, a więc [po stronie kierowcy również są.
                  > Owszem, może nie w każdym samochodzie i nie w każdej wersji, a już na pewno

                  > w każdym samochodzie w którym producent sądził, że będą nim jeździły kobiety,
                  > np. VW Polo

                  Od tej pory będę to sprawdzała w każdym samochodzie. Bo do tej pory nie
                  widziałam ani jednego takiego przypadku. Niemniej jednak burzy to trochę
                  oczywistość stwierdzenia, że kobiety nagminnie malują się w samochodzie, prawda?
                  • matrek Re: Fajny ten Twój post :) 24.09.02, 09:39
                    kini napisała:

                    > > > Kochany Matreczku, lusterka w osłonkach są TYLKO po stronie pasażera.
                    > :)
                    > >
                    > > Mylisz się kiniuś, po lewej stronie, a więc [po stronie kierowcy również s
                    > ą.
                    > > Owszem, może nie w każdym samochodzie i nie w każdej wersji, a już na pewn
                    > o
                    > są
                    > > w każdym samochodzie w którym producent sądził, że będą nim jeździły kobie
                    > ty,
                    > > np. VW Polo
                    >
                    > Od tej pory będę to sprawdzała w każdym samochodzie. Bo do tej pory nie
                    > widziałam ani jednego takiego przypadku. Niemniej jednak burzy to trochę
                    > oczywistość stwierdzenia, że kobiety nagminnie malują się w samochodzie,
                    prawda
                    > ?

                    Nie twierdzę że nagminnie, ale nawet w tym wątku, jedna z dziecząt przyznała
                    się do tego.
                    • kini Re: Fajny ten Twój post :) 24.09.02, 09:41
                      To była kokieteria. BTW, dziwię się niektórym kobietom, że we krwi mają
                      dobrowolne robienie z siebie idiotek.
                • Gość: susek rozumiem ze vectry tez specjalnie dla kobiet? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 11:45
                • Gość: nel rozumiem, ze volvo jest dla kobiet? ;) IP: 80.55.0.* 24.09.02, 12:23
                  • liloom Re: rozumiem, ze volvo jest dla kobiet? ;) 05.12.02, 20:10
                    A dlaczego nie?
                    Bardzo dobrze sie jezdzi. Szczegolnie z automatyka:))))))
    • paw_dady Wszystkie!!! 23.09.02, 23:08
      tak samo he he
      • Gość: grogreg Dowcip IP: 212.160.165.* 24.09.02, 10:33
        Jak nazywa sie ojciec Pawia?

        Paw Dady
    • Gość: renia A ja sie Was pytam: Kto z Was umie jezdzic motorem IP: *.spark.net.gr / *.ath.spark.net.gr 24.09.02, 10:35
      Bo ja umiem :)

      • matrek Re: A ja sie Was pytam: Kto z Was umie jezdzic mo 24.09.02, 10:40
        Gość portalu: renia napisał(a):

        > Bo ja umiem :)
        >

        Ja nie. Nie umiem.
      • liloom RENIA! 05.12.02, 20:15
        Renia, zazdroszcze Ci straaaaaasznie! Zawsze o tym marzylam, bo w dziecinstwie
        spedzalam wakacje gdzies gdzie dzieciaki jezdzily na motorze (takim mniejszym,
        ale wiekszym niz motorynka) i najwiekszym szczesciem bylo gdy przychodzila moja
        kolej na moja runke:) Ach!
        Strasznie namawialam ojca zeby mi kupil, ale on sie wykrecal ze jestem za
        drobna i to nie dla mnie. Gadanie takie!
        Jeden z kolegow w liceum mial motor i gdy mnie raz podwiozl do domu mialam
        straszna radoche.
        Reniaaaaaa, masz motor????? Daaaaaasz sie kiedys przejechac?
        • lalka74 ja też umiem jeżdzic motorem :)))) n/t 05.12.02, 21:09
    • Gość: jendza Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? IP: *.abo.wanadoo.fr 24.09.02, 10:55
      ja, na przyklad :)))

      I tak tez twierdzi moj maz... I nie tylko on.

      Glownie jezdze po Europie.
      Kierowcow na wlasny uzytek dzielimy w rodzinie na rozmaite 'kategorie'.
      Sa one glownie zwiazane z... marka samochodu, a nie plcia kierowcy...

      Najniebezpieczniej, najbardziej brawurowo i bez wyobrazni jezdza...
      kierowcy golfow... itd, itp.
      Jest tez kategoria 'dzidzi' za kolkiem, przy czym 'dzidzia' moze
      byc zarowno kobieta, jak i mezczyzna...

      Jak chodzi o 'plec', to najwiecej problemow na autostradach francuskich
      jest ze... starszymi mezczyznami. Nie ten refleks, nie te oczy, nie ta
      orientacja, ale za to ambicje..... Dodam jeszcze, ze to obserwacja
      czysto subiektywna, choc dokonana w wiekszym gronie kierowcow.
      NIe poparta statystyka.

      Coz, moze w Polsce jest inaczej, nie wiem.
      Od samego poczatku naszego wspolnego bycia mielismy z mezem zasade,
      ze nie komentujemy podczas jazdy naszych decyzji za kolkiem.
      Decyduje ten, kto kieruje.
      Jesli kierowca ma sluchac 'bezcennych' wskazowek pasazera, najlepiej
      wykrzyczanych, to sila faktu nie jest w stanie reagowac wlasciwie...
      Licza sie przeciez ulamki sekund..., a jesli sie czeka na decyzje
      meza, ktory z zalozenia 'wie lepiej', po czym ten maz musi to dopiero
      powiedziec, po czym trzeba opanowac stres, wywolany jego wrzaskiem
      i dopiero wtedy skrecic na przyklad, to trudno sie dziwic, ze nie
      ma... kierunkowskazu...

      Pozdrawiam kierowcow/kierowczynie oraz pasazerow...
      jendza

    • Gość: Emik Przy okazji IP: 195.117.41.* 24.09.02, 11:42
      Czy znacie jakis ciekawy damski odpowiednik slowka "kierowca"? Ja pare razy
      bylam nazywana "driverka", co wydaje mi sie calkiem sympatyczne, ale moze cosik
      polskiego? Milszego dla ucha niz "kierowniczka" :-)

      PS. Na motorze nie umiem, ale naprawic autko - tak.

      --
      komplikowanie jest proste. upraszczanie jest skomplikowane.
      • Gość: Jagna Re: Przy okazji IP: 5.2.1R1D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 24.09.02, 22:58
        Gość portalu: Emik napisał(a):

        > Czy znacie jakis ciekawy damski odpowiednik slowka "kierowca"?
        RM Rż
        Woźnica - Woźna
        Szofer - Szofa
        Kierowca - Kierwa
    • Gość: Paulina Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? IP: *.ost-poland.com.pl 24.09.02, 12:55
      Matrek, jestes uprzedzony. Tak cie boli to, ze kobiety powoduja mniej wypadkow?
      W londynskim metrze wisza reklamy towarzystw ubezpieczeniowych, ktore oferuja
      nizsze ceny kobietom, ze wzgledu na mniejsza "wypadkowosc" jazdy. Kto jak kto,
      ale towarzystwa ubezpieczeniowe z pewnoscia nie opieraja sie na bzdurnych
      statystykach. Kobiety jezdza bezpieczniej, czyli lepiej, bo to jest na drodze
      najwazniejsze. Sprobuj sie z tym pogodzic.
    • Gość: piegoosek Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? IP: 212.160.136.* 24.09.02, 21:50
      jestem kobieta...
      ja rowniez nie znosze kobiet za kierownica!! ;))) na prawde!!
      ale... taksowkarzy tez nie lubie, zawsze sie wpychaja!! chamy!!
    • Gość: Ania Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? IP: *.man.polbox.pl 05.12.02, 13:49
      Jestem w szoku, powiem tyle. Jak można być tak zaślepionym, żeby nie widzieć
      tych wszystkich facetów jeżdżących jak ostatnie ofiary. Ja jeżdżę od kilku ;at,
      nigdy mi się nie zdazyło, żeby ktoś mnie strąbił, żeby coś sie stało przez moją
      nieuwagę. Nigdy stłuczki ani wypadku. Ostatnio byłam świadkiem różnych
      sytuacji, w których nóż się w keszeni otwiera, gdy widzę zachowania innych
      kierowców, i kto to jest? facet za kierownicą. Nie wspomnę już o kierowcach
      ciężarówek, kilka tygodni temu wracałam z Lublina, mgła, noc, ślisko i kto
      nagle wynurza się z mgły...? oczywiście rozpędzona ciężarówka na moim pasie
      jedzie prosto na mnie, i co wy na to! Jeszcze trąbił bo mignęłam mu śwatłami że
      jadę i może tak pozwoiłby mi dojechać do domu żywej. A wyprzedzanie za wszelką
      cenę, zmiany pasów bez kierunkowskazów, miganie długimi światłami z tyłu,
      koszmar. Albo odwrotnie, wyjedzie taki raz na kilka miesiecy i wlecze się 30/h,
      albo nisi go w korku i chętnie przeleciałby nad wszystkimi.
      Panowie wyluzujcie!
    • lalka74 Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? 05.12.02, 13:51
      stary wątek, ale ja i tak nadal dobrze prowadzę (i samochód i się;)
      • matrek Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? 05.12.02, 14:08
        lalka74 napisała:

        > stary wątek, ale ja i tak nadal dobrze prowadzę (i samochód i się;)


        A jedną z tych kobiet jesteś właśnie Ty :)
    • melinek Ja tez sie przyznaje... Aha i mam pomysl;-) 05.12.02, 19:00
      ze dobrze jezdze od 1987 roku, jak dotad bezwypadkowo. Nie oznacza to, ze nie
      mam na sumieniu grzeszkow, jakie sie tu zarzuca kobietom za kolkiem.
      Kilka razy skrecilam z srodkowego pasa w lewo lub w prawo, dlatego, że moj maz,
      ktory jezdzi ze mna a sam nie moze prowadzic, przypominal sobie nagle o jeszcze
      jednym miejscu, do jakiego trzeba pojechac. By nie jechac przez pol miasta, by
      zawrocic, wybieralam skret z srodkowego pasa, robiac z siebie nieudacznika
      drogowego. Przed otrabieniem przez innych kierowcow ratowalo mnie tylko to, ze
      mam tablice rejestracyjna z innego miasta.
      Druga rzecz, do ktorej sie przyzaje to malowanie ust w samochodzie, uzywajam do
      tego srodkowego lusterka. Bardzo to skraca czas oczekiwania na swiatlach lub w
      porannym korku.

      Aha, ten moj pomysl jest zwiazany z opracowniem kobiecej wersji wyposazenia
      samochodu. Czy zamiast popielniczki, ktora osobiscie nie jest mi do niczego
      potrzebna, nie moznaby zamotowac puderniczki a w miejsce zapalniczki wmontowac
      szminke?;-) Szminka montowana fabrycznie w kolorze karoserii lub gdy karoseria
      jest ciema lub jasna w tonacji odpowiednio do niej dobranej. Wyobrazcie sobie o
      ile moznaby roszezyc game kosmetykow samochodowych!? Jest to luka na rynku,
      ktora czeka na wykorzystanie.
      Aha, dalej pedaly odpowiednio wyprofilowane pasujace do butow na wysokim
      obcasie. Mysle, ze znalazloby sie jeszcze kilka innych kobiecych "udogodnien".

      Skoro proponuja juz komorki dla kobiet z kalendarzykiem cyklu, wygladjace jak
      damskie puderniczki, dlaczego nie wpadna na taki pomysl odnosnie samochodow?
      Czy dlatego, ze projektuja je tylko mezczyzni?;-)
      • liloom Re: Ja tez sie przyznaje... Aha i mam pomysl;-) 05.12.02, 20:08
        melinek napisał:

        > ze dobrze jezdze od 1987 roku, jak dotad bezwypadkowo. Nie oznacza to, ze nie
        > mam na sumieniu grzeszkow, jakie sie tu zarzuca kobietom za kolkiem.
        > Kilka razy skrecilam z srodkowego pasa w lewo lub w prawo, dlatego, że moj
        maz,
        >
        > ktory jezdzi ze mna a sam nie moze prowadzic, przypominal sobie nagle o
        jeszcze
        >
        > jednym miejscu, do jakiego trzeba pojechac. By nie jechac przez pol miasta,
        by
        > zawrocic, wybieralam skret z srodkowego pasa, robiac z siebie nieudacznika
        > drogowego. Przed otrabieniem przez innych kierowcow ratowalo mnie tylko to,
        ze
        > mam tablice rejestracyjna z innego miasta.
        > Druga rzecz, do ktorej sie przyzaje to malowanie ust w samochodzie, uzywajam
        do
        >
        > tego srodkowego lusterka. Bardzo to skraca czas oczekiwania na swiatlach lub
        w
        > porannym korku.
        >
        > Aha, ten moj pomysl jest zwiazany z opracowniem kobiecej wersji wyposazenia
        > samochodu. Czy zamiast popielniczki, ktora osobiscie nie jest mi do niczego
        > potrzebna, nie moznaby zamotowac puderniczki a w miejsce zapalniczki
        wmontowac
        > szminke?;-) Szminka montowana fabrycznie w kolorze karoserii lub gdy
        karoseria
        > jest ciema lub jasna w tonacji odpowiednio do niej dobranej. Wyobrazcie sobie
        o
        >
        > ile moznaby roszezyc game kosmetykow samochodowych!? Jest to luka na rynku,
        > ktora czeka na wykorzystanie.
        > Aha, dalej pedaly odpowiednio wyprofilowane pasujace do butow na wysokim
        > obcasie. Mysle, ze znalazloby sie jeszcze kilka innych kobiecych "udogodnien".
        >
        > Skoro proponuja juz komorki dla kobiet z kalendarzykiem cyklu, wygladjace jak
        > damskie puderniczki, dlaczego nie wpadna na taki pomysl odnosnie samochodow?
        > Czy dlatego, ze projektuja je tylko mezczyzni?;-)
        >

        Oj melinek umarlam ze smiechu, ale patent swietny:))))) Tylko wiesz, ze za
        dodatkowe wyposazenie to sie slono placi, a producent pewnie by to zaraz
        wykorzystala jako wyposazenia luxusowe. I wiesz ile bys za te szminke zaplacic
        musiala? :)))))
        Pogadamy o tym osobiscie juz niedlugo:)))))
        • melinek Re: Ja tez sie przyznaje... Aha i mam pomysl;-) 05.12.02, 22:54
          Cene mozna dostosowac do mozliwosci. Mysle, ze na malucha (widzisz, szkoda ze
          juz nie produkuja) lub na cinquecento z takim wyposazeniem byloby mnie stac.
          • liloom Re: Ja tez sie przyznaje... Aha i mam pomysl;-) 05.12.02, 22:59
            Zalezy z jaka firma podpisali by kontrakt dot. kosmetykow:))))))))
            • melinek Re: Ja tez sie przyznaje... Aha i mam pomysl;-) 06.12.02, 00:23
              Stawiam na Pollena Lechia, jesli jeszcze istnieje.
    • Gość: sofi Re: Która z Was dobrze prowadzi samochód ? IP: 195.94.207.* 13.05.03, 11:08
      Nie czytałam wszytskich wypowiedzi,wystarczy mi Twoja. Kobieta = zle jeździ,
      Polak = katolik, Rumun = brudas, .... i tak dalej. Najlepiej operowac
      stereotypami - nie trzba mysleć, wszytsko jest proste.
      Jeźdzę bardzo dobrze samochodem od około 10 lat - szybko, nawet bardzo szybko,
      ale dobrze - nigdy nie miałam stłuczki, a dzieki takim facetom jak Ty miałam
      trudności w zdaniu na prawo jazdy kategorii A - wiesz co mówili egzaminatorzy -
      kobieta? motocykl? niech sobie Pani samochód kupi. Byłam wściekła - teraz
      jeźdzę sportowym motocyklem Suzuki GSXF 600 i mam w dupie wszystkich
      szowinistycznych facetów i ich wielkie gały "baba na szlifirce????" - bo Ci
      mistrzowie motoryzacji nie umieja odróżnic szlifierki od motocykla sportowo
      turystycznego.
      Pozdrawiam
      sofi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka