iwonka.ka
18.10.05, 09:59
Pomozcie........nie naleze do osób otyłych,raczej jestem normalnej
postury,niska mala osóbka, ale zapewne jak większoś kobiet mam problemy z
tzw.boczkami-fałdkami na brzuchu i bokach. Wiosną sa mniejsze, ale
uwidaczniaja sie zaraz na koniec lata i tak juz sobie sa przez jesien i zime.
Staram sie nie jesc duzo, ale zawsze mnie bierze chec na cos, szczegolnie
wieczorem, nie potrafie sobie odmowic i ciagle mysle co sobie zjem dobrego
jak wroce z pracy. Jeden dzien wydaje mi sie ze dzis zaczne ograniczac i
rozważniej jesc, to na drugi dzien wszystko bierze w łeb.Pracuje w biurze,
nie mam ruchu, zawsze ktos mnie namówi na jakas słodka bułeczke. Zapisalam
sie na areobik ale i tak nie mam checi tam chodzic (nie podoba mi sie), sama
troche cwicze,ale to pewnie kropla w morzu. Na basen nie bardzo mam z kim
chodzic, na siłownie tez..bo pewnie jest inaczej jak ma sie towarzystwo na
takie wypady..to odrazu kazdy kazdego mobilizuje.
Przyznaje sie otwarcie..nie mam silnej woli i łatwo ulegam zwykłym
słabostkom !! A przecież na faldki jeszcze przyjdzie czas !!