Dodaj do ulubionych

co sadzicie o facetach, ktorzy..

IP: *.man.polbox.pl 23.09.02, 17:06
Hej dziewczyny! Pod tym niewinnym tematem chcialabym sie Was zapytać, co
sądzicie o facetach, którzy wcale sie nie kryją, że chodzi tylko o seks i to
szybko, jak najszybciej. Jakie macie na tym polu doswiadzcenia?
Obserwuj wątek
    • matrek Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. 23.09.02, 17:12
      Nie jestem dziewczyną, ale pokuszę się o odpowiedź.

      Są w porządku. Przynajmniej nie robią nikomu wody z mózgu, lecz stawiają sprawę
      otwarcie. To lepsze niż ubieranie pożądania w ideologię miłości. Na pewno
      uczciwsze w każdym bądź razie.
      • agick zgadzam się z facetem.. 23.09.02, 17:20
        o nicku maltrek...
        przynajmniej ma się świadomość w co się gra...
        i albo się akceptuje te zasady albo mówi "dziękuje" i daje spokój.

        gorzej, kiedy panna myśli, że idąc na układ "to tylko seks" osiągnie coś
        więcej... i czeka na to, angażuje się... a potem bum - i tragedia gotowa...
        • naranjita Re: 23.09.02, 18:11
          agick napisała:

          > przynajmniej ma się świadomość w co się gra...
          > i albo się akceptuje te zasady albo mówi "dziękuje" i daje spokój.
          >
          > gorzej, kiedy panna myśli, że idąc na układ "to tylko seks" osiągnie coś
          > więcej... i czeka na to, angażuje się... a potem bum - i tragedia gotowa...

          bywa tez i tak: facet mowi ze chodzi tylko o seks a jak nie to on dziekuje i do
          widzenia. No wlasnie a jednak znajomosc sie rozwija (bez seksu) i nagle sie
          okazuje ze......dlaej i coraz dalej sie ciagnie i robi sie nawet coraz
          przyjemniej i "cieplej" tyle ze juz o seksie w ogole nie ma mowy. I o co chodzi
          teraz??? Tamto bylo glupim gadaniem (a nuz sie uda)? Czy mu sie jednak nie
          podobam? To w takim razie co, wszsytko mu jedno z kim skoro najpierw chcial a
          teraz jednak nie? Czeka na na pierwszy krok z drugiej strony? Co w ogole chce
          teraz w takim razie?
      • Gość: magamaga Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. IP: *.ost-poland.com.pl 23.09.02, 18:12
        Zgadzam sie matrekiem: jest to uczciwe i oby takich bylo jak najwiecej (znaczy
        zdolnych do uczciwosci)
        • Gość: Lilia Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. IP: *.man.polbox.pl 23.09.02, 18:39
          Moze to i rzeczywiscie uczciwe? w gruncie rzeczy chodzi mi raczej o forme niz o
          tresc - wydaje mi sie, ze powinien to jednak ubrac w jakis flirt, nie wszystko
          mozna tak kawe na lawe...
          • matrek Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. 24.09.02, 09:23
            Gość portalu: Lilia napisał(a):

            > Moze to i rzeczywiscie uczciwe? w gruncie rzeczy chodzi mi raczej o forme niz
            o
            >
            > tresc - wydaje mi sie, ze powinien to jednak ubrac w jakis flirt, nie
            wszystko
            > mozna tak kawe na lawe...

            Forma jest chyba oczywista. Nawet stwaiając sprawę otwarcie, nie można zrobić
            tego w tym stylu: słuchaj mała, chce Cie przelecieć i nic więcej. Zjeżdżaj po
            wszystkim.
            • balkan Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. 24.09.02, 09:29
              matrek napisał:

              > Forma jest chyba oczywista. Nawet stwaiając sprawę otwarcie, nie można zrobić
              > tego w tym stylu: słuchaj mała, chce Cie przelecieć i nic więcej. Zjeżdżaj po
              > wszystkim.

              He, he, dlaczego by nie... Może jakaś na to poleci, a wysilać się na flirt nie
              trzeba... :))
    • kini Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. 24.09.02, 08:31
      Uważam, że to uczciwe.
    • lastka Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. 24.09.02, 09:59
      Hm, no cóż przynajmniej uczciwie podchodzą do sprawy. Nie bajerują nie mącą
      dziewczynom w głowach, a która będzie miała ochotę to i tak przecież pójdzie.
      Szkoda mi tylko takich dziewczyn które myślą, że przez to coś mogą zmienić.
      • agick Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. 24.09.02, 10:08
        dokładnie !!
        wiecie ile znam przypadków kiedy reguły były jasno określone, a jednak
        dziewczyna liczyła na coś więcej i jakoś tak zakochiwała się... a potem
        cierpiała, poniżała się sądząc, że za chwilę seksu zdobędzie coś więcej...

        i wiecie co, moim zdaniem to nie fair ze strony kobiet.. bo jeśli ktoś gra
        otwarcie a kobieta przystępując do gry nie ma do końca takich samych intencji,
        to nie jest fair.. a potem jest podcinanie żył (znam to z życia !!), rozpacz,
        wyrabianie poczuia winy w facecie i (to też prawda) łapanie go na ciążę..

        i wiem, że wiele kobiet powie, że jesteśmy inaczej psychicznie skonstruowane,
        że inaczej postrzegamy itd - i to wszystko prawda. ale pewne reguły
        obowiązują.. i jeśli ludzie (dorośli) umawiają się na coś, to powinni trzymać
        się umowy.

        znam też przpadki kiedy to "tylko na seks" przerazdzało się się w fajne
        związki - vide ja i mój przyszły mąż..
        • bukowski27 o kurn adzik... 24.09.02, 11:06

          > - vide ja i mój przyszły mąż..
          >



          ja tam nic nie wiedzialem... gratulacje;)
          • agick o qrna bukoś.. 24.09.02, 11:21
            ale się porobiło...:)
            podeślę wódkę weselną.. nie bój żaby...:)))
            • Gość: jendza Re: o qrna bukoś.. IP: *.abo.wanadoo.fr 24.09.02, 11:24
              A ja zycze stu lat w szczesciu!
              Nie, zebym sie na wodke wpraszala...
              Pzdr
              jendza
              • agick jendzo...! 24.09.02, 12:16
                ależ wpraszaj się..!
                jak będę tę wódkę stawiać to nie wirualnie tylko w jakimś miejscu na ziemii...
                i zaproszę wszystkich, którzy będą mieli ochotę się ze mną tej wódki napić...:)
                • balkan Agick 24.09.02, 12:19
                  Z chęcią się wproszę i za Wasze zdrówko wypiję!! Powiedz tylko kiedy... może
                  obmyślimy jakąś atrakcyjną podróż poślubną....
                • Gość: jendza Re: jendzo...! IP: *.abo.wanadoo.fr 24.09.02, 12:26
                  CUDOWNIE!
                  NO to sie wpraszam, jak najbardziej, choc tak naprawde
                  juz sie troche poczulam zaproszona...

                  Uprzedzam tylko, ze moje 'mozliwosci regeneracyjne'
                  sa 'nieograniczone'...:)))

                  No, prawie...

                  W koncu przeciez czesto za kolkiem...

                  Sciskam!
                  jendza
    • pom Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. 24.09.02, 10:10
      Tupeciarskie ale uczciwe. Brak hipokryzji i zakłamania.
      Gdyby wszyscy mężczyźni mieli takie podejście - życie byłoby o wiele
      prostsze... przynajmniej dla części naiwnych dziewczątek.
      A tak na marginesie - znam przypadek, gdzie oni się umówili tylko na seks,
      miało być jednorazowy, stało sie paromiesięczny... i to on się zakochał, nie
      ona. Wot, paradoks.
    • lyche1 Re: No dobrze ale wtym samym... 24.09.02, 10:12
      kontekście co myślicie o kobietach, które umawiają się z facetami tylko dla
      seksu? Nie chcą się z nimi wiązać...
      No cóż w naszym społeczeństwie takie kobiety są określane mianem qrew, bo
      przecież nie jednako się sądzi mężczyzn i kobiety.
      Co wypada mężczyżnie nie wypada kobiecie. Tak więc nie dziwcie się później
      kobietom, że dążą do czegoś więcej, by nie zostać nazwane jak wyżej.
      • Gość: jendza Re: No dobrze ale wtym samym... IP: *.abo.wanadoo.fr 24.09.02, 10:17
        A ja sie dziwie.
        Bo jesli czlowiek sie decyduje na jakies akty,
        dorosly czlowiek rzecz jasna, to powinien
        umiec to sobie w sobie uzasadnic i byc
        wiernym sobie, a nie tzw. 'opinii publicznej'.
        Innymi slowy, jesli uwazam ze seks dla seksu
        jest dobry dla mnie, to potrafie tego stanowiska
        w razie czego bronic'z otwarta przylbica', a nie
        udawac, ze jest inaczej...

        Jesli dobrze zrozumialam Twoja mysl...
        • lyche1 Re: No dobrze ale wtym samym... 24.09.02, 10:24
          Doskonale się zrozumieliśmy, teraz tylko wytłumacz to mojej babci
          • Gość: jendza Re: No dobrze ale wtym samym... IP: *.abo.wanadoo.fr 24.09.02, 10:31
            Oj, wiem o czym mowa, wiem...
            Moja babcia miala podobna koncepcje...:
            'nie wazne, co robisz, wazne, co powiedza ludzie...'
            Niestety, nie tylko w sprawach seksu...
            Inna rzecz, ze sama najchetniej postepowala
            wg swojej maksymy...

            Poniekad nie mam juz babci...

            Pozdrawiam i zycze wiele odwagi!
            Zycie w prawdzie to jedyna droga...
      • agick Re: No dobrze ale wtym samym... 24.09.02, 10:25
        lyche, że takie podejście do kobiet jeszcze funkcjonuje ale jest ZAŚCIANKOWE !
        i nasza w tym głowa żeby je zmienić..

        nie godzę się ze stwierdzeniem, że facetowi woln a kobiecie nie... mamy te same
        prawa, takie samo prawo do własnych wyborów... i jeśli ciągniemy tę opinię
        (powtarzając ją i powielając) to same jesteśmy winne.

        kobieta i mężczyzna to istoty równe - i tego trzeba się trzymać..
        a co powiedzą sąsiedzi, zanjomi, opinia publiczna..?

        zawsze będą gadać, zawsze będą doklejać łatkę..

        nikt inny jak kobiety mają obowiązek zmiany stereotypów.
        • balkan Re: No dobrze ale wtym samym... 24.09.02, 10:32
          agick napisała:

          > lyche, że takie podejście do kobiet jeszcze funkcjonuje ale jest ZAŚCIANKOWE !
          > i nasza w tym głowa żeby je zmienić..
          >
          > nie godzę się ze stwierdzeniem, że facetowi woln a kobiecie nie... mamy te
          same
          >
          > prawa, takie samo prawo do własnych wyborów... i jeśli ciągniemy tę opinię
          > (powtarzając ją i powielając) to same jesteśmy winne.
          >
          > kobieta i mężczyzna to istoty równe - i tego trzeba się trzymać..
          > a co powiedzą sąsiedzi, zanjomi, opinia publiczna..?
          >
          > zawsze będą gadać, zawsze będą doklejać łatkę..
          >
          > nikt inny jak kobiety mają obowiązek zmiany stereotypów.
          >
          >
          Zgadzam się 'w całej rozciągłości'. A jeżeli ktoś Cię ocenia tylko po tym, z
          kim i jak często chodzisz do łóżka... to czy wogóle warto na niego zwracać
          uwagę...
          • Gość: Kan Re: No dobrze ale wtym samym... IP: 157.25.84.* 24.09.02, 10:47
            "A jeżeli ktoś Cię ocenia tylko po tym, z
            kim i jak często chodzisz do łóżka... to czy wogóle warto na niego zwracać
            uwagę..."

            Oczywiście, że nie. Należy się dalej qrwić. W końcu jeden członek więcej czy
            mniej nie zrobi różnicy :((((((


        • Gość: Kan Do lyche i agick IP: 157.25.84.* 24.09.02, 10:44
          „lyche, że takie podejście do kobiet jeszcze funkcjonuje ale jest ZAŚCIANKOWE !
          i nasza w tym głowa żeby je zmienić.. „

          Bzdura. Wcale nie jest zaściankowe. To Wy, kobiety, tak to sobie tłumaczycie na
          swój własny babski rozum.
          Ja nie chcę aby moja dziewczyna czy żona szlajała się z każdym facetem, bo
          chodzi jej o „czysty seks”. I nie związał bym się z takim qrwiszonem nigdy.
          No i co, prawda w oczy kole ?:)))

          „nie godzę się ze stwierdzeniem, że facetowi woln a kobiecie nie... mamy te
          same prawa, takie samo prawo do własnych wyborów...”
          „...kobieta i mężczyzna to istoty równe...”
          Nie. Nie macie takich samych praw. To się tylko tak Wam wydaje :))))
          W końcu, to nie mężczyźni zachodzą w ciąże, rodzą dzieci i mają instynkt
          macierzyński.
          Facet może iść do agencji i nic się specjalnego nie stanie a babka zawsze może
          zaskoczyć, co może zmienić jej życie.
          A więc, nie trujcie, że kobiety są równe mężczyznom.

          Och, już słyszę te szowinistyczno-feministyczne krzyki oburzenia.
          Ha ha ha. Ale pamiętajcie, mnie nigdy nie przekonacie. Howgh.
          • balkan Re: Do lyche i agick 24.09.02, 10:50
            Ale Wam się dziewczyny dostało :))
          • lastka Re: Do lyche i agick 24.09.02, 10:56
            Gość portalu: Kan napisał(a):

            > „lyche, że takie podejście do kobiet jeszcze funkcjonuje ale jest ZAŚCIAN
            > KOWE !
            > i nasza w tym głowa żeby je zmienić.. „
            >
            > Bzdura. Wcale nie jest zaściankowe. To Wy, kobiety, tak to sobie tłumaczycie
            na
            >
            > swój własny babski rozum.
            > Ja nie chcę aby moja dziewczyna czy żona szlajała się z każdym facetem, bo
            > chodzi jej o „czysty seks”. I nie związał bym się z takim qrwiszone
            > m nigdy.



            Chciałam tylko zauważyć, że z kimś te (które chcą oczywiście)qrwiszony muszą
            się qrwić. A robią to z facetami.
            Ja osobiście też bym nie chciała takiego faceta który pół miasta kobiet
            zaliczył.



            > No i co, prawda w oczy kole ?:)))
            >
            Wiesz o tym, że nie wszystkie to robią?

            > „nie godzę się ze stwierdzeniem, że facetowi woln a kobiecie nie... mamy
            > te
            > same prawa, takie samo prawo do własnych wyborów...”
            > „...kobieta i mężczyzna to istoty równe...”
            > Nie. Nie macie takich samych praw. To się tylko tak Wam wydaje :))))

            Owszem mamy, uważam, ze jeżeli facet ma prawo zaliczać panienki jak rękawiczki
            to te panienki przecież robia to samo. On zalicza ją, ona jego.

            > W końcu, to nie mężczyźni zachodzą w ciąże, rodzą dzieci i mają instynkt
            > macierzyński.
            > Facet może iść do agencji i nic się specjalnego nie stanie a babka zawsze
            może
            > zaskoczyć, co może zmienić jej życie.


            Jeżeli dobrze się zabezpiecza nie zaskoczy. Bez obawy.


            > A więc, nie trujcie, że kobiety są równe mężczyznom.
            >
            > Och, już słyszę te szowinistyczno-feministyczne krzyki oburzenia.
            > Ha ha ha. Ale pamiętajcie, mnie nigdy nie przekonacie. Howgh

            Powodzenia w swoich przekonaniach.
            • Gość: Kan Re: Do lyche i agick IP: 157.25.84.* 24.09.02, 11:14
              „Ja osobiście też bym nie chciała takiego faceta który pół miasta kobiet
              zaliczył.”

              I masz rację.
              Kiedyś obiegową opinią było, że facet musi się za młodu wyszumieć.
              Bzdura. Nikt nie zaręczy, że po ślubie nie będzie robił tego samego.
              A po za tym, facet taki ma dla mnie coś ze zwierzęcej natury.
              Chociaż, niektórzy twierdzą, że ludzie to też zwierzęta.:)))

              „Wiesz o tym, że nie wszystkie to robią?”
              Ale nie rozmawiamy tu o tych innych.

              „Owszem mamy, uważam, ze jeżeli facet ma prawo zaliczać panienki jak rękawiczki
              to te panienki przecież robia to samo. On zalicza ją, ona jego.”

              O.K. Zgadzam się. I w tym jesteście równi z mężczyznami.:))))

              „Jeżeli dobrze się zabezpiecza nie zaskoczy. Bez obawy.”

              A widziałaś, przepraszam co wrażliwszych, cipkę qrewki i normalnie żyjącej
              kobiety ?
              Wystarczy zobaczyć byle jaki pornol. Te zwały rozciągniętego mięsa zwisające
              między udami. Łeeeeeeeeeeeee :)))))
              Pozdr.



              • Gość: jendza Re: Do lyche i agick IP: *.abo.wanadoo.fr 24.09.02, 11:22
                a jak juz chodzi o wybory...
                Mysle, ze ogladanie filmow pornograficznych,
                przy moralizujacej opcji, ktora zdajesz sie
                prezentowac, nie jest najwlasciwsza forma
                realizacji..., delikatnie rzecz ujmujac,
                nieprawdaz?
          • Gość: jendza Re: Do lyche i agick IP: *.abo.wanadoo.fr 24.09.02, 11:00
            A ja sie dalej upieram, Kan,
            ze czlowiek jest wolny i ma prawo wyboru.
            Kazdy czlowiek.
            Trzeba robic to, co uznamy za sluszne
            i umiec bronic swoich racji.
            A to - JAKIEGO - czlowiek dokona
            wyboru, to juz material na zupelnie inna dyskusje...

            Pozdrawiam
            jendza
          • kini Kan 24.09.02, 11:02
            Jesteś agresywny, bo jesteś bezsilny. Czasy się zmieniają, czy ci się to
            podoba, czy nie.
            • Gość: Kan Kini IP: 157.25.84.* 24.09.02, 11:21
              "Jesteś agresywny, bo jesteś bezsilny. Czasy się zmieniają, czy ci się to
              podoba, czy nie."

              Poczułaś się zagrożona ??? Jestem agresywny, aj ja jaj. Coś ty ?

              Ja wcale nie wiem, czy czasy zmieniają się na lepsze.
              Powiedziałbym raczej, że odwrotnie.

              • kini Re: Kini 24.09.02, 11:26
                > Poczułaś się zagrożona ??? Jestem agresywny, aj ja jaj. Coś ty ?


                Zagrożona? Czym? A ton twojej wypowiedzi jest agresywny.


                > Ja wcale nie wiem, czy czasy zmieniają się na lepsze.
                > Powiedziałbym raczej, że odwrotnie.

                Ale się zmieniają. A czy na lepsze, czy na gorsze, to zobaczymy w przyszłości.
                • Gość: Kan Re: Kini IP: 157.25.84.* 24.09.02, 11:42
                  Peace.
                  Nie jestem agresywny.
          • agick człowieku.. 24.09.02, 11:14
            Gość portalu: Kan napisał(a):

            > „lyche, że takie podejście do kobiet jeszcze funkcjonuje ale jest ZAŚCIAN
            > KOWE !
            > i nasza w tym głowa żeby je zmienić.. „
            >
            > Bzdura. Wcale nie jest zaściankowe. To Wy, kobiety, tak to sobie tłumaczycie
            na
            >
            > swój własny babski rozum.

            a co to jest babski rozum - rozwiń swoją błyskotliwą tezę. czekam z zapartym
            tchem.

            > Ja nie chcę aby moja dziewczyna czy żona szlajała się z każdym facetem, bo
            > chodzi jej o „czysty seks”. I nie związał bym się z takim qrwiszone
            > m nigdy.
            > No i co, prawda w oczy kole ?:)))

            mnie? absolutnie - to tylko dowodzi jakim jesteś szownistą.
            facet uprawiający seks bo na to ma ochotę jest good. kobieta - qrwiszon.
            to jest właśnie zaścianek. i to dechami zabity.
            to jest włąśne to, że kobiety przez wieki były sprowadzane do roli, którą im
            wytyczało męskie gremium.
            tyle, że czasy trochę się zmieniają - nie mają już panowie roli dominującej.
            kobiety domagają się swoich praw i mają słuszność.



            >
            > „nie godzę się ze stwierdzeniem, że facetowi woln a kobiecie nie... mamy
            > te
            > same prawa, takie samo prawo do własnych wyborów...”
            > „...kobieta i mężczyzna to istoty równe...”
            > Nie. Nie macie takich samych praw. To się tylko tak Wam wydaje :))))

            proszę o rozwinięce - argument, który podałeś poprzedni sprowadza kobietę do
            roli macicy i baru mlecznego..
            a dodatkowo - dla mnie nie stanowi żadnego przekonującego argumentu mówiącego o
            innośc praw kobiet i facetów.

            mamy te same prawa jako ludzie. kobiety i mężczyżni należą do jednego gatunku,
            tak samo czują bół i chłód, i posaidają instykty macierzyńskie i ojcowskie.
            taki sam obowiązek wychowania potomstwa leży na ojcu i matce.
            i nie wciskaj mi tu teori żywcem z radia maryja i kółka emerytów o obowiązakch
            kobiet wobec mężczyzny, narodu, świata i kosmosu.



            > W końcu, to nie mężczyźni zachodzą w ciąże, rodzą dzieci i mają instynkt
            > macierzyński.

            ale mają instynkt ojcowski - a przynajmniej powinni go mieć. ale jeśli będzie
            hołdować takim poglądom jak Twoje - no cóż.

            > Facet może iść do agencji i nic się specjalnego nie stanie a babka zawsze
            może
            > zaskoczyć, co może zmienić jej życie.

            TYLKO JEJ..?? a co, anioł ją zapłodnił..?
            no tak, facet ma prawo iść do agencji a kobieta nie może uprawić seksu bo
            zajdzie w ciąże (sama) i będzie miała bachora.
            wyobraź sobie zatem, że istnieją rózne sposoby zapobiegania ciąży - wystarczy
            tylko zaintersować się tematem.
            a kobieta, która jako wolny strzelec ma ochotę na seks jest takim samym
            porządnym obywatelem, jak facet odwiedzający agencję.
            jest równym obywatelem z facetem.
            i wbij to sobie do głowy - będziesz to słyszał coraz częściej.



            > A więc, nie trujcie, że kobiety są równe mężczyznom.

            seria błyskotliwych przykładów, które przytoczyłeś spowodowała, że leżę teraz
            na biurku i ryczę ze śmiechu...
            dla mnie bomba.

            >
            > Och, już słyszę te szowinistyczno-feministyczne krzyki oburzenia.
            > Ha ha ha. Ale pamiętajcie, mnie nigdy nie przekonacie. Howgh.



            zanim napiszesz coś równie mądrego, zastanów się dwa razy..
            bo to, co tutaj kolego pokazałeś, świadczy o Tobie (bo nawet nie o facetach)
            jakim jesteś prymitywnym człowiekiem..

            i jeśli uważasz, że stwierdzenie o równośc ludzi jest bełkotem szowinistyczno-
            feministycznym to nie mam Ci więcej nic do powiedzenia.
            prezentujesz sobą brak poszanowania drugiej osoby, którą jest kobieta -
            posiadające te same prawa co Ty..
            • lastka Re: Agick!!!! 24.09.02, 11:19
              To było poprostu super :)))))))
              Jeżeli teraz facet Ci jeszcze coś napisze, to chyba umre ze śmiechu :)))
              • agick lastka.. 24.09.02, 11:33
                no ciekawa jestem co napisze - bo, że napisze, to pewne...
                a swoją drogą to przez właśnie takich osobników (cytuję moją Babcię "te stare
                zgredy w ortopedkach" chodzi o Panów w sejmie i senacie) mam takie wspaniałą
                opiekę medyczną nad kobietami, dostęp do antykoncepcji, wychowanie seksulane w
                szkołach i ustawę antyaborcyjną..

                za niedługo zamontują każdej kobiecie czujnik w tyłku, żeby lepiej kontrolować
                któa kiedy się sqrwiła - bo to przecież karać trzeba..! żeby czysty jak łza
                faceta na qrwiszona potem nie trafiał jak już zdecyduje się przestać odwiedzać
                agencję i postanowi rodzinę założyć...

                dziękuję za wsparcie...:)
            • Gość: Kan Agick IP: 157.25.84.* 24.09.02, 11:28
              „mnie? absolutnie - to tylko dowodzi jakim jesteś szownistą.”

              Bla bla bla. Napisałem wcześniej, że już słyszę te szowinistyczno-feministyczne
              krzyki no i proszę. Teraz ja jestem szowinistą. Ha ha ha . Innymi słowy, uderz
              w stół a nożyce się odezwą.

              „facet uprawiający seks bo na to ma ochotę jest good. kobieta - qrwiszon.
              to jest właśnie zaścianek. i to dechami zabity.”

              Nie, wcale nie jest good. Jest taki sam jat ta panienka.
              Ulżyło Ci ? Mnie chodzi o postępowanie kobiet a Ty wykręcasz kota ogonem i
              piszesz zaraz o facetach.

              „to jest włąśne to, że kobiety przez wieki były sprowadzane do roli, którą im
              wytyczało męskie gremium.”

              Bla bla bla. Kopernik też była kobietą, prawda ?

              • agick Kan 24.09.02, 11:54
                Gość portalu: Kan napisał(a):

                > „mnie? absolutnie - to tylko dowodzi jakim jesteś szownistą.”
                >
                > Bla bla bla. Napisałem wcześniej, że już słyszę te szowinistyczno-
                feministyczne
                >
                > krzyki no i proszę. Teraz ja jestem szowinistą. Ha ha ha . Innymi słowy,
                uderz
                > w stół a nożyce się odezwą.

                wybacz - pisząc to co wcześniej napisałeś, nie spodziewałeś się chyba nic
                innego. Twoje słowa przepełnione są właśnie szowinizmem, i to w prymitywnym
                wydaniu.. moje określenie na Twoje zachowanie jest tylko stwierdzeniem faktu.

                nie rzucam obelg, nie wysnówam teorii, które są trudne do przyjęcia.
                stwierdzam, że kobieta i męczyzna są istotami równymi, mają te sama prawa i
                obowiązki.
                jeśli dla Ciebie fakt równośc pomiędzy ludźmi jest szowinistyczno-
                feministycznym krzykiem (jak mniemam, idiotycznym) to przykro mi bardzo.
                zmartwię Cię jednak - będziesz się musiał z tym faktem pogodzić i żyć z nim
                pomimo swojego sprzeciwu..


                >
                > „facet uprawiający seks bo na to ma ochotę jest good. kobieta - qrwiszon.
                > to jest właśnie zaścianek. i to dechami zabity.”
                >
                > Nie, wcale nie jest good. Jest taki sam jat ta panienka.
                > Ulżyło Ci ? Mnie chodzi o postępowanie kobiet a Ty wykręcasz kota ogonem i
                > piszesz zaraz o facetach.

                nie ja zaczęłam o facetach - Ty porównałeś facetó z kobietami nędznym
                przykładem o agencji i "zaskakwianiu" kobiet. Co więcej - Ty nazwałeś wolne
                kobiety qrwiszonami a ich wolność wyboru - qrwieniem się.


                mnie również chodzi o zachowanie kobiet i o fakt, że kobiety mają takie samo
                prawo do życia jak faceci. NA TYCH SAMYCH ZASDACH.
                teorię "co wolno wojewodzie to nie Tobie smrodzie" ciężko Ci będzie zastosować
                w dzisiejszych czasach. podkreślam, że to przenośnia - jeśli jesteś
                inteligentny, załapiesz. jeśli nie - rozumiem i nie jest mi przykro.

                >
                > „to jest włąśne to, że kobiety przez wieki były sprowadzane do roli, któr
                > ą im
                > wytyczało męskie gremium.”
                >
                > Bla bla bla. Kopernik też była kobietą, prawda ?

                nic mądrzejszego nie przyszło do głowy..?
                nie jestem zwolenniczką przeskakwiania z łóżka do łóżka - w obydwu wydaniach.
                Jestem za to zwplenniczką tego, że wszyscy mamy takie same prawa. Jeśli
                człowiek ma ochotę na seks ( nie mając zobowiązań wobec partnera) to nikt nie
                ma prawa mu tego zabronić. Człowiek - czytaj kobieta i mężczyzna.

                z przykrościż stwierdzam, że nie wyjaśniłeś mi rzeczy, o które zapytałam w moim
                poście..
                być może nie masz argumentów - nie licząc cytatu z "Seksmisjii".
            • Gość: Kan Agick 2 IP: 157.25.84.* 24.09.02, 11:54
              Kurcze, nie doczytałem do końca Twojego postu, więc tu ponownie odpowiadam :

              „proszę o rozwinięce - argument, który podałeś poprzedni sprowadza kobietę do
              roli macicy i baru mlecznego.. „
              A to musisz już zwrócić się do Boga, że tak urządził ten świat albo do swoich
              rodziców.
              Wszak, mogłaś być mężczyzną i nie wylewałabyś teraz swoich żali.

              „a dodatkowo - dla mnie nie stanowi żadnego przekonującego argumentu mówiącego
              o innośc praw kobiet i facetów.”
              Cóż, Twoje argumenty do mnie też nie trafiają.

              „mamy te same prawa jako ludzie.”

              Tak.

              „kobiety i mężczyżni należą do jednego gatunku,
              tak samo czują bół i chłód, i posaidają instykty macierzyńskie i ojcowskie.
              taki sam obowiązek wychowania potomstwa leży na ojcu i matce.”

              Tak

              „i nie wciskaj mi tu teori żywcem z radia maryja i kółka emerytów o obowiązakch
              kobiet wobec mężczyzny, narodu, świata i kosmosu.”

              Oj, kończą Ci się argumenty. ROTFL.

              „TYLKO JEJ..?? a co, anioł ją zapłodnił..?
              no tak, facet ma prawo iść do agencji a kobieta nie może uprawić seksu bo
              zajdzie w ciąże (sama) i będzie miała bachora.
              wyobraź sobie zatem, że istnieją rózne sposoby zapobiegania ciąży - wystarczy
              tylko zaintersować się tematem.
              a kobieta, która jako wolny strzelec ma ochotę na seks jest takim samym
              porządnym obywatelem, jak facet odwiedzający agencję.
              jest równym obywatelem z facetem.
              i wbij to sobie do głowy - będziesz to słyszał coraz częściej.”

              Tiaaaaaa. Ale się wkurzyłaś. Ha ha ha.
              I w tym wypadku jesteście równi z mężczyznami. I o taką równość
              Wam zawsze chodziło. O równe prawo qrwienia się. Brawo.
              Wyszło szydło z worka. Ha ha ha.

              „seria błyskotliwych przykładów, które przytoczyłeś spowodowała, że leżę teraz
              na biurku i ryczę ze śmiechu...
              dla mnie bomba.”

              Z bombą do Bin Ladena.
              A ja za to ROTFL z Twoich poglądów.

              „zanim napiszesz coś równie mądrego, zastanów się dwa razy..
              bo to, co tutaj kolego pokazałeś, świadczy o Tobie (bo nawet nie o facetach)
              jakim jesteś prymitywnym człowiekiem..”

              Oj, znowu brak argumentów, zaczynają się epitety.
              Zażyj nervosol.

              Jesteś burdelmamą, że tak bronisz wolnego podejścia do seksu dla kobiet ?
              ROTFL.







              • agick Kan 2 24.09.02, 12:10
                Gość portalu: Kan napisał(a):

                > Kurcze, nie doczytałem do końca Twojego postu, więc tu ponownie odpowiadam :
                zauważyłam.

                >
                > „proszę o rozwinięce - argument, który podałeś poprzedni sprowadza kobiet
                > ę do
                > roli macicy i baru mlecznego.. „
                > A to musisz już zwrócić się do Boga, że tak urządził ten świat albo do swoich
                > rodziców.
                > Wszak, mogłaś być mężczyzną i nie wylewałabyś teraz swoich żali.

                ja nie wylewam swoich żali - widać, że nie tylko nie doczytałeś to jeszcze nie
                zrozumiałeś.
                jako kobieta jestem zadowolona z bycia nią.
                moje stwierdzenie jest odpowiedzią na Twoje marne argumenty o roli kobiety i
                jej instynktach.
                cieniutkie zresztą te argumenty.

                >
                > „a dodatkowo - dla mnie nie stanowi żadnego przekonującego argumentu mówi
                > ącego
                > o innośc praw kobiet i facetów.”
                > Cóż, Twoje argumenty do mnie też nie trafiają.

                Twoje prawo - moje takie samo.
                Zachowujesz się jak szowinista i mam prawo tak o Tobie myśleć.

                >
                > „mamy te same prawa jako ludzie.”
                >
                > Tak.
                >
                > „kobiety i mężczyżni należą do jednego gatunku,
                > tak samo czują bół i chłód, i posaidają instykty macierzyńskie i ojcowskie.
                > taki sam obowiązek wychowania potomstwa leży na ojcu i matce.”
                >
                > Tak
                >
                > „i nie wciskaj mi tu teori żywcem z radia maryja i kółka emerytów o obowi
                > ązakch
                > kobiet wobec mężczyzny, narodu, świata i kosmosu.”
                >
                > Oj, kończą Ci się argumenty. ROTFL.

                absolutnie - to była odpowiedź na Twoje stwierdzenie o moim wciskaniu Ci prawdy
                o równościach płci.

                >
                > „TYLKO JEJ..?? a co, anioł ją zapłodnił..?
                > no tak, facet ma prawo iść do agencji a kobieta nie może uprawić seksu bo
                > zajdzie w ciąże (sama) i będzie miała bachora.
                > wyobraź sobie zatem, że istnieją rózne sposoby zapobiegania ciąży - wystarczy
                > tylko zaintersować się tematem.
                > a kobieta, która jako wolny strzelec ma ochotę na seks jest takim samym
                > porządnym obywatelem, jak facet odwiedzający agencję.
                > jest równym obywatelem z facetem.
                > i wbij to sobie do głowy - będziesz to słyszał coraz częściej.”
                >
                > Tiaaaaaa. Ale się wkurzyłaś. Ha ha ha.

                wcale się nie wqrzyłam - dlaeko mi do tego.
                a, że musisz się oswoić z tym faktem - to już inna sprawa.

                > I w tym wypadku jesteście równi z mężczyznami. I o taką równość
                > Wam zawsze chodziło. O równe prawo qrwienia się. Brawo.
                Wyszło szydło z worka. Ha ha ha.

                czyli taki jest facet w oczach faceta..?
                żałosne.
                no ale skoro tak - tak, zawsze chodziło nam o równość w kwestii qrwienia się..
                bo niby dlaczego facet może a kobieta nie..?


                >
                > „seria błyskotliwych przykładów, które przytoczyłeś spowodowała, że leżę
                > teraz
                > na biurku i ryczę ze śmiechu...
                > dla mnie bomba.”
                >
                > Z bombą do Bin Ladena.
                > A ja za to ROTFL z Twoich poglądów.

                kolejny przykład umiejętnie prowadzonej dyskusji - nędza panie..
                i to najgorszy rodzaj nędzy, bo umysłowej.

                >
                > „zanim napiszesz coś równie mądrego, zastanów się dwa razy..
                > bo to, co tutaj kolego pokazałeś, świadczy o Tobie (bo nawet nie o facetach)
                > jakim jesteś prymitywnym człowiekiem..”
                >
                > Oj, znowu brak argumentów, zaczynają się epitety.
                > Zażyj nervosol.

                to nie są epitety - jeśli zachowujesz jak prymityw, nie oczekuj, że usłyszysz
                pochwałę..
                Tobie polecam nie tylko nervosol ale też kilka ćwiczeń na zwiększenie
                aktywności mózgu.
                >
                > Jesteś burdelmamą, że tak bronisz wolnego podejścia do seksu dla kobiet ?
                > ROTFL.

                nie, nie jestem burdelmamą. bronię wolości kobiet we wszystkich kwestiach - nie
                tylko seksu. Akurat o seksie jest ta dyskusja. i dlatego o głównie o seksie
                piszę.

                i jeszcze jedno - jeśli nie jesteś zainteresowany Liver pisaniem na poziomie,
                nie pisz wcale. Twoje ROTFL jest nie na miejscu. albo podejmujesz dyskusję albo
                nie.
                dyskusję z Tobą również uważam za zakończoną.
                • Gość: Kan Re: Kan 2 IP: 157.25.84.* 24.09.02, 12:55
                  No to robimy jakieś postępy.
                  Zaczęłaś coś mamrotać wcześniej o równych prawach kobiet i mężczyzn jako ludzi
                  itp.
                  Ale ostatnio zauważyłaś, że dyskusja jest zawężona do tematu seksu a nie praw
                  we współczesnych społeczeństwach. To już postęp.
                  Jeśli chodzi o seksualność człowieka to proponuję wizytę u seksuologa, bo
                  jakiekolwiek moje argumenty do Ciebie nie trafiają.
                  Dla Ciebie kobieta i mężczyzna, w tej kwestii, są równi dla mnie nie.
                  Pleciesz wciąż to samo, jak nakręcona, i powtarzasz bezmyślnie szowinistyczo-
                  feministyczne hasełka. Jakikolwiek sprzeciw w stosunku do Twojego światopoglądu
                  budzi twoją agresję. Na mój zarzut o szowiniście i feminiźmie odpowiedziałaś
                  jak rasowa feministka tzn. odpowiedziałaś, że to ja jestem szowinistą.
                  Jak dziecko w piaskownicy: ty jesteś głupi, nie to ty itp.
                  No i w końcu przyznałaś, że „zawsze chodziło nam o równość w kwestii qrwienia
                  się..bo niby dlaczego facet może a kobieta nie..?” Choć napisałaś to z ironią
                  to jednak coś w tym jest. Tak zażarcie tego broniłaś, że można tak przypuszczać.
                  Ech, KOBIETO, nie chce mi się z tobą gadać.

                  I jeszcze jedno, nie po to zostały stworzone dwie płcie, żeby być równe w
                  stosunku do swojej natury. NIE praw ludzkich, społecznych i moralnych tylko
                  względem natury.
                  Odbierasz ?
                  • kini Re: Kan 2 24.09.02, 13:03
                    > Jakikolwiek sprzeciw w stosunku do Twojego światopoglądu
                    >
                    > budzi twoją agresję. Na mój zarzut o szowiniście i feminiźmie odpowiedziałaś
                    > jak rasowa feministka tzn. odpowiedziałaś, że to ja jestem szowinistą.
                    > Jak dziecko w piaskownicy: ty jesteś głupi, nie to ty itp.

                    No nie, niezupełnie. Jakiej ty dyskusji się spodziewasz, na jakim poziomie,
                    skoro na dzień dobry wyjeżdżasz z tekstami o kurwieniu się kobiet? O "babskim
                    rozumie"?


                    >
                    > I jeszcze jedno, nie po to zostały stworzone dwie płcie, żeby być równe w
                    > stosunku do swojej natury. NIE praw ludzkich, społecznych i moralnych tylko
                    > względem natury.

                    A kto decyduje o tym, co jest czyją "naturą"? Jaka jest natura kobiet, a jaka
                    mężczyzn? Bo jeśli o tym decydują mężczyźni, to chyba oczywiste, że wszystko
                    interpretują na swoją korzyść.
                    • Gość: Kan Kini IP: 157.25.84.* 24.09.02, 14:31
                      „No nie, niezupełnie. Jakiej ty dyskusji się spodziewasz, na jakim poziomie,
                      skoro na dzień dobry wyjeżdżasz z tekstami o kurwieniu się kobiet? O "babskim
                      rozumie"?”

                      Pisałem o qrwieniu się określonego typu kobiet tzn. takich, które lubią wolny i
                      szybki seks z każdym przygodnym mężczyzną, bo ( w Agick) skoro facetom można to
                      i mnie.
                      Jakieś to dla mnie dziecinne podejście.
                      Po za tym, dlaczego mężczyźnie można się qrwić ? Nie popieram ani qrwienia się
                      kobiet ani mężczyzn tzn. z sypianiem z kimś tak jak opisałem wyżej.

                      „kto decyduje o tym, co jest czyją "naturą"? Jaka jest natura kobiet, a jaka
                      mężczyzn? Bo jeśli o tym decydują mężczyźni, to chyba oczywiste, że wszystko
                      interpretują na swoją korzyść.”

                      Ja nie decyduję o niczyjej naturze. Nie rozumiem tylko kobiet, które postępują
                      tak jak proponuje Agick, a później mają pretensję do otoczenia, do świata, do
                      wszystkich ale nie do siebie, jak im ktoś o tym powie albo życie im się nie
                      ułoży.
                      Czy chciałabyś za męża faceta, z którym spało ileś tam panienek ?
                      Ja takiej kobiety na pewno bym nie chciał.
                      • kini Re: Kini 24.09.02, 14:49
                        > Pisałem o qrwieniu się określonego typu kobiet tzn. takich, które lubią wolny
                        i
                        >
                        > szybki seks z każdym przygodnym mężczyzną, bo ( w Agick) skoro facetom można
                        to
                        >
                        > i mnie.
                        > Jakieś to dla mnie dziecinne podejście.

                        Dlaczego dziecinne? Nie rozumiem. Jeśli kobieta ma na to ochotę, to proszę
                        bardzo. Dlaczego to ma być nazywane kurwieniem się?



                        > Po za tym, dlaczego mężczyźnie można się qrwić ? Nie popieram ani qrwienia
                        się
                        > kobiet ani mężczyzn tzn. z sypianiem z kimś tak jak opisałem wyżej.

                        Skoro TY tego nie popierasz, to tego nie rób. Ale żyj i daj żyć innym. Jeśli
                        inni chcą uprawiać przygodny seks, to niech uprawiają! Co cię to obchodzi?


                        > Ja nie decyduję o niczyjej naturze. Nie rozumiem tylko kobiet, które
                        postępują
                        > tak jak proponuje Agick, a później mają pretensję do otoczenia, do świata, do
                        > wszystkich ale nie do siebie, jak im ktoś o tym powie albo życie im się nie
                        > ułoży.

                        Pretensję uzasadnioną. Bo to nie jest czyjś interes, z kim kto sypia.


                        > Czy chciałabyś za męża faceta, z którym spało ileś tam panienek ?
                        > Ja takiej kobiety na pewno bym nie chciał.

                        To twój pogląd. Mnie to nie przeszkadza. Co było, a nie jest, nie pisze się w
                        rejestr.
                  • agick Re: Kan 2 24.09.02, 13:36
                    Gość portalu: Kan napisał(a):

                    > No to robimy jakieś postępy.
                    > Zaczęłaś coś mamrotać wcześniej o równych prawach kobiet i mężczyzn jako
                    ludzi
                    > itp.

                    nie sądzę abym mamrotała. uważam natomiast, że Twoje wypowiedzi są bełkotem,
                    dodtakowo żałosnym. Zeby nie być gołosłowna - żałosnym ze względu na zawarte w
                    nich treści (głównie skróty myślowe dotyczące qrwienia się)..
                    Mam wrażenie, że masz jakieś przykre przeżycia związane z sferą seksualności
                    stąd wynika takie podejście do seksulaności człowieka - zaręczam, że istnieje
                    wiele więcej określen na akt cielesny niż qrwienie się.

                    > Ale ostatnio zauważyłaś, że dyskusja jest zawężona do tematu seksu a nie praw
                    > we współczesnych społeczeństwach. To już postęp.

                    ja to zauważyłam na samamym początku - co nie omieszkałam Ci powiedzieć w
                    kontekście Twojego pytania o mój zawód... Zapytałeś czy jestem burdelmamą, że
                    tak bronię swobody seksulanej kobiet.
                    Nie odwracaj kota ogonem, z łaski swojej - najpierw sam znniżasz dyskusję do
                    żałosnego pozimu a później starasz się nadrabiać posługując się (niestety) nie
                    swoimi stwierdzenami.
                    wiesz jak się to nazywa..? to się nazywa "zliywanie papki" - ludzie nie mają
                    umiejętności samodzielnego myślenia i zlizują to co, powiedzieli inni,
                    adoptując to na swoje wypowiedzi. I nie ja ten termin ustaliłam. Zaręczam.

                    > Jeśli chodzi o seksualność człowieka to proponuję wizytę u seksuologa, bo
                    > jakiekolwiek moje argumenty do Ciebie nie trafiają.

                    owszem - nie trafiją do mnie bo są nie przekonujące. Nie wiem jaki miałby być
                    cel mojej wizyty u seksuologa - bo na pewnoe nie taki, żebym usłyszała, że
                    kobiety nie mają prawa do wolności m.in. seksualnej.
                    więc to chyba jednka nie ten lekarz - może chodziło Ci o katechetę..?

                    > Dla Ciebie kobieta i mężczyzna, w tej kwestii, są równi dla mnie nie.
                    > Pleciesz wciąż to samo, jak nakręcona, i powtarzasz bezmyślnie szowinistyczo-
                    > feministyczne hasełka. Jakikolwiek sprzeciw w stosunku do Twojego
                    światopoglądu
                    >
                    > budzi twoją agresję.

                    Agresję..? to ciekawe - rzeczowa dyskusja jest dla Ciebie aktem agresji..?
                    Właściwie to ja odnoszę wrażenie, że to Ty jesteś agresywny - jako pierwszy
                    używaż słów o znaczeniu pejoratywnym - qrwiszon, grwienie się itd. dla Ciebie
                    ta sfera ma taką definicję. Dla mnie ma inną.
                    Męzczyzna i kobieta są sobie równi.
                    Wisze kiedy bym rzucała głodne feministyczne kawałki..? Kiedy bym stwierdzałą,
                    że kobiety są samodzilen, nie potrzebują mężczyzn, są we wszystkim lepsze itd.
                    A ja się nie zgadzam z tym - to jest skrajność..
                    Ludzie żyją ze sobą i sobie na wzajem są potrzebni.
                    I są takimi samymi istotami.


                    Na mój zarzut o szowiniście i feminiźmie odpowiedziałaś
                    > jak rasowa feministka tzn. odpowiedziałaś, że to ja jestem szowinistą.
                    > Jak dziecko w piaskownicy: ty jesteś głupi, nie to ty itp.

                    mam wrażenie, że Ty nawet nie wiesz co to jest rasowy feminizm. dla Ciebie
                    każde stwierdzenie równjące obie płcie w kwestii seksu jest z góry złe - masz
                    rację to nie szowinizm. przepraszam. to czysta głupota.


                    > No i w końcu przyznałaś, że „zawsze chodziło nam o równość w kwestii qrwi
                    > enia
                    > się..bo niby dlaczego facet może a kobieta nie..?” Choć napisałaś to z ir
                    > onią
                    > to jednak coś w tym jest. Tak zażarcie tego broniłaś, że można tak
                    przypuszczać
                    > .


                    bo akurat tego ta dyskusja dotyczyła - co wcześniej już zauważyłam. a jeśli
                    chodzi o stwierdzenie - nie przyznam tego, tylko pozwoliłam sobie na ironię,
                    którą wyłapałeś ale nie zinterpretowałeś.



                    > Ech, KOBIETO, nie chce mi się z tobą gadać.

                    nie zaczynaj więc dyskusji jeśli nie stać Cię na normalne jej prowadzenie.
                    Ponoć najlepszą formą obrony jest atak - co właśnie dokonałeś...
                    nie mając tak na prawdę nic mądrego do powiedzenie przytoczyłeś kilka głupich
                    argumentów, cytat z filmu i parę epitetów.
                    "Róbmy sowje" jak zaśpiewał Młynarski - jeśli nie umiesz dyskutować bo nie rób
                    tego. Narażasz się na śmieszność i na krytykę - nie tylko moją.



                    >
                    > I jeszcze jedno, nie po to zostały stworzone dwie płcie, żeby być równe w
                    > stosunku do swojej natury. NIE praw ludzkich, społecznych i moralnych tylko
                    > względem natury.
                    > Odbierasz ?


                    Nie, nie odbieram. To najbardziej durny przykład jaki mogłeś dać.
                    Przeczytaj to jeszcze raz i może do Ciebie dotrze co napisałeś.
                    Myślę, że dyskusję możemy zakończyć.
                    Nie przekonałeś mnie niczym do choćby łaskawszego spojżenia na Twoje poglądy.
                    Jak się domyślam - ja Ciebie też ale jakoś mnie to nie dziwi.

                    Pozdrawiam.
                    • Gość: Kan Agick 3 IP: 157.25.84.* 24.09.02, 14:28
                      „nie sądzę abym mamrotała. uważam natomiast, że Twoje wypowiedzi są bełkotem,
                      dodtakowo żałosnym.”

                      I znowu ten dziecinny sposób dyskusji. Jak dziecko. Zero inteligencji za to
                      przepychanka słowna. Żenujące.

                      „Mam wrażenie, że masz jakieś przykre przeżycia związane z sferą seksualności
                      stąd wynika takie podejście do seksulaności człowieka - zaręczam, że istnieje
                      wiele więcej określen na akt cielesny niż qrwienie się.”

                      A nie chcię. Ale mi poszło w pięty. Niezły z Ciebie psycholog by nie powiedzieć
                      psychol.
                      Ha ha ha
                      Możesz sobie zaręczać co chcesz ale to Ty masz poważne zaburzenia osobowości i
                      manię paranoidalną na punkcie mężczyzn.
                      Dalej nie będę drążył tego tematu bo to uwłacza mojej kulturze osobistej.

                      „ja to zauważyłam na samamym początku - co nie omieszkałam Ci powiedzieć w
                      kontekście Twojego pytania o mój zawód...”

                      A o to proszę :

                      „to jest włąśne to, że kobiety przez wieki były sprowadzane do roli, którą im
                      wytyczało męskie gremium.
                      tyle, że czasy trochę się zmieniają - nie mają już panowie roli dominującej.
                      kobiety domagają się swoich praw i mają słuszność.”

                      „mamy te same prawa jako ludzie. kobiety i mężczyżni należą do jednego gatunku,
                      tak samo czują bół i chłód, i posaidają instykty macierzyńskie i ojcowskie.
                      taki sam obowiązek wychowania potomstwa leży na ojcu i matce.
                      i nie wciskaj mi tu teori żywcem z radia maryja i kółka emerytów o obowiązakch
                      kobiet wobec mężczyzny, narodu, świata i kosmosu.”

                      To chyba jednak wykracza po za sferę seksu, nie ? Dalej mamroczesz.

                      „Nie odwracaj kota ogonem,...”

                      Nie powtarzaj się po mnie, bo to nieładnie.

                      „wiesz jak się to nazywa..? to się nazywa "zliywanie papki" - ludzie nie mają
                      umiejętności samodzielnego myślenia i zlizują to co, powiedzieli inni, „

                      Przykro mi, Twoje myśli biegną do lizania, ale koteczku, nie z Tobą :))))))

                      „owszem - nie trafiją do mnie bo są nie przekonujące. Nie wiem jaki miałby być
                      cel mojej wizyty u seksuologa - bo na pewnoe nie taki, żebym usłyszała, że
                      kobiety nie mają prawa do wolności m.in. seksualnej.
                      więc to chyba jednka nie ten lekarz - może chodziło Ci o katechetę..?

                      Do wolności TAK, ale mowa jest o qrwieniu się a to różnica, być może nie
                      uchwytna dla Ciebie. Może dla Ciebie wolność w wyborze oznacza jedno : móc się
                      pieprzyć z kim popadnie. Twoja sprawa.

                      „Agresję..? to ciekawe - rzeczowa dyskusja jest dla Ciebie aktem agresji..?”

                      Prymitywny, żałosny, szowinista, sugerowanie przykrych przeżyć związanych z
                      sferą seksualności, sugerowanie głupoty to wg Ciebie nie agresja tylko rzeczowa
                      dyskusja ?
                      Jakaś ty rzeczowa, kulturalna i yntelygentna.

                      „nie zaczynaj więc dyskusji jeśli nie stać Cię na normalne jej prowadzenie.
                      Ponoć najlepszą formą obrony jest atak - co właśnie dokonałeś...
                      nie mając tak na prawdę nic mądrego do powiedzenie przytoczyłeś kilka głupich
                      argumentów, cytat z filmu i parę epitetów.”

                      Nie ja pierwszy zacząłem stosować epitety tylko Ty.
                      Po za tym, co Ty tak odbierasz wszystko do siebie ?
                      Burdelmamą nie jesteś, co przyznałaś, więc... E nie, chyba nie a zresztą nie
                      mam pojęcia.
                      Co mnie to obchodzi.

                      „Nie, nie odbieram. To najbardziej durny przykład jaki mogłeś dać.
                      Przeczytaj to jeszcze raz i może do Ciebie dotrze co napisałeś.”

                      Czemu, twoim zdaniem, zostały stworzone dwie płcie ?
                      I jaki z tego wniosek ?
                      Już Ci pisałem, dla Ciebie każdy przykład jest durny, który kłóci się z Twoimi
                      poglądami.
                      I to jest ograniczoność percepcji Twoich zwojów mózgowych.
                      See you...





                      • agick Kan 3 24.09.02, 14:41
                        słowo daję - ręce opadają..
                        prośba, nie odpisuj mi już.. nie chcę z Tobą rozmawiać bo to jest strata czasu.
                        wybacz - jesteś tak twardogłowy i zaciekły, że nawet nie zuważasz jak zacząłeś
                        tę dyskusję sam.
                        od chamskich stwierdzeń o qrwieniu się, od określeń bla, bla.. itd.

                        koniec. więcej nie chcę z Tobą rozmawiać - masz ode mnie ignora. mam do tego
                        prawo.
                        i właśnie z niego korzystam.
                        • Gość: Kan Agick 4 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 15:13
                          "słowo daję - ręce opadają..
                          prośba, nie odpisuj mi już.. nie chcę z Tobą rozmawiać bo to jest strata czasu.
                          wybacz - jesteś tak twardogłowy i zaciekły, że nawet nie zuważasz jak zacząłeś
                          tę dyskusję sam.
                          od chamskich stwierdzeń o qrwieniu się, od określeń bla, bla.. itd.

                          koniec. więcej nie chcę z Tobą rozmawiać - masz ode mnie ignora. mam do tego
                          prawo.
                          i właśnie z niego korzystam."

                          Skoro nie chcesz ze mną gadać to po co mi odpisujesz.
                          Ręce opadają to prawda.
                          Jeżeli bla bla bla jest dla Ciebie obraźliwe to ja już nie wiem.
                          Może powinnaś się leczyć.
                          Obraża Cię też słowo qrwienie a przecież jest to potoczne określenie na pewien
                          sposób bycia. Jeśli jesteś jego zwolenniczką to musisz się liczyć z takimi
                          opiniami.
                          I na koniec, nic mi nie udowodniłaś i nie przekonałaś mnie.
                          Rację ma Kini, że nic mnie to nie powinno obchodzić i daję, tym samym,
                          żyć innym.
                          Wyraziłem jedynie swoją opinię na ten temat i byłem przygotowany na taki atak
                          jaki Ty przeprowadziłaś na moją skromną osobę, z wyjątkiem epitetów.
                          Nie podoba mi się Twoja arogancja to wszystko.


                        • anula73 AGICK !!!!!!!!! 26.09.02, 08:12
                          Jestes fantastyczna! uwielbiam Cie!
                          i gratulacje z okazji slubu!
          • anula73 bla bla bla 26.09.02, 08:03

            > Ja nie chcę aby moja dziewczyna czy żona szlajała się z każdym facetem, bo
            > chodzi jej o „czysty seks”. I nie związał bym się z takim qrwiszone
            > m nigdy.
            > No i co, prawda w oczy kole ?:)))

            nie kole, ja tez bym sie nie zwiazala z jakims qrwiarzem ;-)))
            jeszcze by mi cosik "podarowal", dziekuje bardzo.
            poza tym jesli dla faceta seks jest czyms na rowni z innymi potrzebami
            fizjologicznymi na zasadzie "potwor nie potwor byleby byl..." to nie jest to
            dla mnie potencjalny partner.

            > Nie. Nie macie takich samych praw. To się tylko tak Wam wydaje :))))
            > W końcu, to nie mężczyźni zachodzą w ciąże, rodzą dzieci i mają instynkt
            > macierzyński.

            nie wszystkie.

            > Facet może iść do agencji i nic się specjalnego nie stanie a babka zawsze
            może
            > zaskoczyć, co może zmienić jej życie.
            > A więc, nie trujcie, że kobiety są równe mężczyznom.

            a facet moze sie zarazic i to rowniez zmieni jesgo zycie.
            poza tym nie slyszales o antykoncepcji lub bardziej radykalnych metodach?

            Ale pamiętajcie, mnie nigdy nie przekonacie.

            nie musze i nie zamierzam. masz prawo do swoich zasciankowych przekonan ;-)

            Howgh.
    • Gość: marucha Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.02, 11:14
      Sa w porzadku o ile zachowana jest odpowiednia forma no i kultura.
    • lyche1 Re: Dziewczyny Dzięki 24.09.02, 11:35
      Za Waszą opinię. Chciałabym tylko jeszcze podobną z klawiatury jakiegoś faceta
      przeczytać.
      Bo co innego jest siebie samego osądzać i myśleć iż się ma rację....
      Ale to może już z zainteresowanym omówię.
      Wracam do swojej powieści. Nie wiecie gdzie Vikę wcieło? Chba jej chłop ożył i
      znowu broni jej dostępu do klawiatury. Jednak te Niemce coś w sobie z tego mają
    • Gość: Kawa Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. IP: *.demo.pl 24.09.02, 12:20
      Czysty układ. Jesli facet jasno okresla sie i ja na to chce iśc jest ok.
      Jesli jeszcze tego faceta lubię i moge z nim nie tylko uprawić seks ale i
      pogadac jest super. Poprostu "kolezeński seks" :)
      Czasami się zdarza że facet niby chce tylko seksu a potem jest zażenowany i
      własciwie to miałobyc inaczej. Na takich uważać.

    • pajdeczka Re: Ile doświadczonych przez los, chyba... 24.09.02, 15:25
      ...pań tu się wypowiedziało. Ja takie egzemplarze , o których mowa w wątku
      widuję w warszawskim zoo.
    • ya-cek Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. 24.09.02, 18:35
      Ciekawe, ciekawe :)
      Mam pewne wątpliwości w rzeczonym temacie. Rzadko jednak się zdarza, by osoba
      (facet, czy kobieta) proponująca "z marszu" seks jako jedyną formę relacji
      miała tylko to na myśli. Częściej, za takim przekazem kryją się informacje
      niejawne, ukryte nawet dla nadawcy...
      Facet, składając tego typu deklarację, daje przekaz brzmiący mniej więcej tak :
      "Popatrz, jaki jestem pewny siebie, świadomy swojej atrakcyjności, jestem tak
      niezwykły, że nie ty, to następna się zdecyduje" ; "Zapraszam Cię do seksu, jak
      sie odważysz, to zobaczymy, może zdecyduję zaoferować Ci więcej, może..."
      Myślę, że w dziewięciu na dziesięć przypadków taka niejawna informacja
      istnieje, i to jest OK, w końcu jakikolwiek flirt to po prostu seksualna gra,
      gdzie najważniejsza nie jest czysta werbalna treść, tylko te
      wszystkie "wymiany" informacji ukrytych.
      Czasem jednak ukryta informacja od faceta może brzmieć tak: "Jak się
      zdecydujesz, znaczy to, że Ci tak bardzo zależy na związku z facetem, że
      decydujesz się nawet na taki substytut, a wię to ja jestem górą, to Ty się
      będziesz od dziś starać o mnie, mnie się nie chce..." Brzmi groźnie ?!?
      Problemem jest też, że jakże często nie rozumiemy tych "niewypowiedzianych
      słów". Albo inaczej, gdy w takim niby-związku dochodzi do kryzysu, jedna ze
      stron wypiera się, że między wierszami taka niejawna informacja istniała, ergo
      czyste sumienie u winowajcy :)

      Zgadzam się, że coraz częściej zdarza się, że ludzie całkiem otwarcie i
      szczerze deklarują swoje potrzeby, w tym potrzebę seksu. Tak sobie patrzę i nie
      odkrywam niczego nowego - kobiety są bardziej szczere: jeśli to one deklarują
      zasadę "Chodzi mi tylko o seks" brzmi to dla mnie bardziej wiarygodnie.

      Na (nie)szczęcie, wszelkie układy, związki są tworem d y n a m i c z n y m. To,
      co było prawdą dziś wieczór, niekoniecznie musi obowiązywać przy śniadaniu.
      Seks jest przy tym świetnym weryfikatorem dla "przyszłych szans na szczęście" z
      nim/nią, przecież juz Sokrates twierdził, że droga do miłości wiedzie przez
      łóżko, a nie odwrotnie.
      Zyczę więc paniom wprowadzania w czyn "wstępnej weryfikacji" w postaci kolacji
      ze śniadaniem , w czym upatruję również dużo osobistych korzyści (robię pyszny
      omlet :)



      • Gość: Lilia Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. IP: *.man.polbox.pl 25.09.02, 17:33
        Dzieki za odpowiedz, mnie w zasadzie zainteresowal ten watek wlasnie pod tym
        katem - wydaje mi sie, ze jak facetowi NAPRAWDE chodzi tylko o seks, to raczej
        tego nie powie, z reguly chyba wygodniejsze dla niego jest bajerowanie, ze
        wlasnie jest na odwrot.
        sama sie zastanawiam, czy jakbym ja miala zaproponowac taki ulad czy zrobilabym
        w tej formie - to znaczy jawnie czy moze nie przeszloby mi to przez usta...
        • Gość: Soleil Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. IP: 217.96.104.* 25.09.02, 17:51
          coś w tym jest
          ze wszytkich facetów których spotkałam, i którym faktycznie chodziło tylko o
          seks (co łatwo stwierdzić po krótkim czasie), zaden ni epowiedział tego wprost.
          Albo po prostu mnie podrywali, albo tez wciskali mi kity, ze chodzi o wielką
          miłość. Ale żaden nei wyskoczył z tekstem: let's do it w pierwszej fazie
          znajomosci
    • Gość: Mleczko Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. IP: *.rrcnet.com 26.09.02, 06:20
      Gość portalu: Lilia napisał(a):

      > Hej dziewczyny! Pod tym niewinnym tematem chcialabym
      sie Was zapytać, co
      > sądzicie o facetach, którzy wcale sie nie kryją, że
      chodzi tylko o seks i to
      > szybko, jak najszybciej. Jakie macie na tym polu
      doswiadzcenia?

      Przypomina mi sie teraz rysunek niejakiego
      Mleczki;
      Tam na tym rysunku siedzi facet(matematyk)
      z dziewczyna przy stole w kawiarni na pierwszej
      ich randce; i mowi do niej:
      "Przepraszam bardzo,ale czy moglbym miec z Pania
      stosunek seksualny?".

      :))))




    • anula73 :-) 26.09.02, 08:36
      nie mam za duzo takich doswiadczen, bo wygladam niewinnie i przyciagam inny typ
      facetow, ktorzy wola trwale zwiazki.
      dlatego tez gdy kiedys pewien facet wyciagnal mnie z imprezy by porozmawiac, bo
      jak stwierdzil jest za glosno, wzielam to za dobra monete i bylam b. zaskoczona
      gdy sie okazalo, ze chce czegos innego ;-)
      ja naprawde myslalam ze on chce pogadac! ;-)
      dlatego jestem za szczeroscia w kontaktach z innymi. poniewaz ja jestem
      szczera, zakladam ze inni tez.
      p.s. w innych sytuacjach nie zachowuje sie jak idiotka ;-)
      • Gość: Lilia Re: :-) IP: *.man.polbox.pl 26.09.02, 17:37
        Nie sadzilam, ze mam na tyle prowokacyjny image, zeby stal sie on powodem
        skladania mi takich propozycji!;-)
        a teraz dziewczyny jak to sie skonczylo - otoz kiedy sie wstepnie zgodzilam -
        oczywiscie moja zgoda nie byla w stylu "tak, nie ma sprawy, wskoczmy do tego
        lozka", tylko zgoda na wyjazd weekendowy, FACET SIE ZDEMATERIALIZOWAL.
        I to jest dopiero puenta!!!!!!!!!!!!!!!!
    • serwal Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. 27.09.02, 11:31
      Co prawda jestem mężczyzną, jednak dobrze, że tacy faceci "kładą kawę na ławę" -
      bez koloryzowania i kłamania. Gdy tylko się dowiesz, że masz do czynienia z
      takim facetem to omijaj go szerokim łukiem, aż do czasu, gdy mu przejdzie. Nie
      ma nic gorszego od ekstremistów seksualnych. Bo potem ciąża, nie ma forsy na
      utrzymanie rodziny, no i życie staje się nie zaplanowane. A chyba chodzi o to
      żeby swe życie zaplanować, a plan życiowy zrealizować, no nie?
      • Gość: małka Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. IP: *.tele2.pl 27.09.02, 12:27
        Szczerze mowiac chcialabym,zeby kiedys ktos tak bezposrednio mi to
        zaproponowal.Nie poszlabym z nim,ale tak dla samej przygody chcialabym sie z
        nim podroczyc,pokusic,zeby grzal sie w srodku jeszcze bardziej.Ale niestety (a
        moze nie niestety)nie zdarzylo mi sie,podobno wygladam na taka,ktora zdeptalaby
        takiego wzrokiem,generalnie mezczyzni chyba sie mnie boja i pewnie dlatego nie
        wyskocza z czyms takim,chyba ze sa ululani.
        • anula73 Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. 27.09.02, 12:38
          aaa! przypomnialo mi sie. To bylo ho ho temu, mialam 16 lat i bylam b. grzeczna
          dziewczynka ;-) Podszedl do mnie facet, powiedzial ze jestem piekna i zapytal
          czy idziemy do mnie czy do niego ;-)
          ale to bylo we Francji a tam podobno to norma na dyskotekach. Nigdy potem nie
          bylam na dyskotece we Francji wiec to byl jeden raz.
          (mam na mysli propozycje, bo oczywiscie nic z tego nie bylo :-) )
          • Gość: agick anula73 IP: *.big.pl / 192.168.200.* 27.09.02, 14:31
            zajżałam tu dziś z ciekawości..
            po pierwsze - bardzo dziękuję za życzenia...:)

            po drugie, zamykając mój skromny wkład w ten wątek chciałam powiedzieć, że
            zdania nie zmieniam..

            wolność jednostki nie jest uwarunkowana tym, czy jednosta posiada penis czy
            nie..

            wolny człowiek ma prawo żyć swoim życiem - człowiek, który ma partnera żyje
            tak, jak uzgodni to ze swoim partnerem.

            pozdrawiam wszystkie dziewczyny i bukosia i dziekuję za życzenia.
            baba agick
            • anula73 Re: anula73 27.09.02, 14:44
              Gość portalu: agick napisał(a):
              > wolność jednostki nie jest uwarunkowana tym, czy jednosta posiada penis czy
              > nie..
              >
              > wolny człowiek ma prawo żyć swoim życiem - człowiek, który ma partnera żyje
              > tak, jak uzgodni to ze swoim partnerem.

              zgadzam sie w 100%
              i tyle.
              pozdrawiam
        • Gość: Lilia Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. IP: *.man.polbox.pl 27.09.02, 14:58
          nie ukrywajmy, taka propozycja dowartosciowuje i mile lechce kobieca proznosc,
          oczywiscie zalezy, ponownie podkreslam od formy, no i czy facet jest grzechu
          wart;-))
      • Gość: Lilia Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. IP: *.man.polbox.pl 27.09.02, 14:57
        Jaka ciaza? jakie klopoty?
        na szczescie mam 26 lat i dobrze platna prace;-))
        zaplanowane zycie? zalezy kto co lubi, moze lepiej sie planami nie frustrowac i
        nie ograniczac!;-)
        • Gość: ............. Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. IP: *.sympatico.ca 29.09.02, 04:46
          Na pierwszej, drugiej czy kolejnej randce moim zdaniem nie jest tu
          sprawa najwazniejsza i niczego to nie ma wspolnego z uczciwoscia.
          Bo czy pasowaloby nazywac faceta ktory zaproponuje kobiecie
          seks, powiedzmy na piatym spotkaniu - nieuczciwym? A ktora by to
          z Was chciala spotykac sie z facetem w nieskonczonosc i "nic"
          od niego nie otrzymac? Czy taki niezainteresowany facet, Waszym
          (kobiecym) zdaniem jest w porzadku?(chodzi o tych, ktorzy nie sa
          zwiazani zadnym malzenstwem) Pozdrawiam
          • Gość: Lilia Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. IP: *.man.polbox.pl 02.10.02, 18:03
            Facet, ktory nie jest niczym zainteresowany nie powinien sie umawaiac na
            randki - od poczatku powinien zaznaczyc ze relacja jest kumpelska i po sprawie.
            ak tego nie zrobi, to moze wpedzic kobiete w kompleksy (dlaczego mnie nie chce?)
            oraz w ciagla histerie (czy jestesmy para?)
            Jezeli z jakis powodow np. religijnych chce a nie moze ;-) to tez powinien to
            powiedziec.
            Moim zdaniem to jest uczciwe.
            • Gość: Azzure Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. IP: 217.96.104.* 04.10.02, 11:39
              To może on robi to dla zabicia czasu? albo żeby sie dowartościować? (spotykam
              się z fajną laską, znaczy sam jestem fajny)

              Gość portalu: Lilia napisał(a):

              > Facet, ktory nie jest niczym zainteresowany nie powinien sie umawaiac na
              > randki - od poczatku powinien zaznaczyc ze relacja jest kumpelska i po
              sprawie.
              >
              > ak tego nie zrobi, to moze wpedzic kobiete w kompleksy (dlaczego mnie nie
              chce?
              > )
              > oraz w ciagla histerie (czy jestesmy para?)
              > Jezeli z jakis powodow np. religijnych chce a nie moze ;-) to tez powinien
              to
              > powiedziec.
              > Moim zdaniem to jest uczciwe.
              • Gość: Azzure Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. IP: 217.96.104.* 04.10.02, 11:43
                Tylko co ma do tego sex, to już sama nie wiem
                Gość portalu: Azzure napisał(a):

                > To może on robi to dla zabicia czasu? albo żeby sie dowartościować?
                (spotykam
                > się z fajną laską, znaczy sam jestem fajny)
                >
                > Gość portalu: Lilia napisał(a):
                >
                > > Facet, ktory nie jest niczym zainteresowany nie powinien sie umawaiac na
                > > randki - od poczatku powinien zaznaczyc ze relacja jest kumpelska i po
                > sprawie.
                > >
                > > ak tego nie zrobi, to moze wpedzic kobiete w kompleksy (dlaczego mnie nie
                > chce?
                > > )
                > > oraz w ciagla histerie (czy jestesmy para?)
                > > Jezeli z jakis powodow np. religijnych chce a nie moze ;-) to tez powinien
                >
                > to
                > > powiedziec.
                > > Moim zdaniem to jest uczciwe.
    • Gość: zuzia Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 04.10.02, 14:45
      wszyscy faceci to chodzace jebaki...
    • meduza4 Re: co sadzicie o facetach, ktorzy.. 04.10.02, 15:12
      Jezeli spotka kobiete, ktorej chodzi
      dokladnie o to samo -to nie ma chyba
      problemu...
      Gorzej gdy facetowi chodzi tylko o seks,
      ale twierdzi cos innego i pod plaszczykiem
      np. zranionego romantyka "bierze sie"
      za kobiete, ktora ma inne poglady i po
      prostu oszukuje ja i rani......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka