Dodaj do ulubionych

3 scenki obyczajowe

24.09.02, 09:01
Scenka 1.

Poludniowe godziny, ruchliwy deptak w handlowej dzielnicy jakiegos miasta.
Ludzi jak w ulu. Na srodku deptaka dziewczyna z chlopakiem zapomnieli sie
(chyba) w przyplywie namietnosci i caluja sie od kilku minut bardzo, ze tak
powiem "gleboko" lacznie z ugniataniem piersi dziewczyny jak ciasta na
drozdzowki.


Scenka 2

Hipermarket, stoisko z miesem, Wybieram sobie kawalek miesa i prosze o
zmielenie. Pani wyciaga z lodowki ten kawalek miesa, kladzie go na desce,
kroi na mniejsze kawalki, uzywajac do tego oczywiscie swoich rąk. Tak wiec
pokrojone mieso lezy na desce, a pani siega po gumowe rekawczki, naklada je i
takim sterylnym sposobem przetransportowuje obmacane przez siebie wczesniej
mieso do maszyny mielacej.

Scenka 3

ulica , na chodniku mloda bardzo ladna dziewczyna rozmawia bardzo nerwowo ze
starszym o jakies 10 lat od siebie mezczyzna, na oko Arabem, ciemna karnacja,
ponure spojrzenie. Dziewczyna jest bardzo zdenerwowana i niemal krzyczy.
Facet chwyta ja za wlosy i szarpie zadajac bol. Jest milczacy i nie widac po
nim zadnych emocji. No to dziewczyna zaczyna go bic w ramie. Wtedy on chwyta
ja za reke i wykreca do tylu te reke, tak ze panna musi ukleknac na ulicy,
juz chyba placze, stara sie jednak nie krzyczec. Tak uwieziona w arabskim
uchwycie slucha wypowiedzianych spokojnym glosem wulgaryzmow pod swoim
adresem. Nastepnie facet ja puszcza i odchodzi. Ludzie mijaja te pare udajac
ze nic nie widza.


Czy ktos moze chcialby cos dopowiedziec?
Obserwuj wątek
    • liloom Re: 3 scenki obyczajowe 24.09.02, 09:04
      Nie wiem czy nie zrobie sie niepopularna po tym co napisze, ale tutaj na naszym
      forum tez obserwuje reakcje typu "to nie moj problem".
      No tak, poki kogos to nie dotyczy to czasem nawet nie warto o tym rozmawiac, no
      nie?
      • agniecha27 Re: 3 scenki obyczajowe 24.09.02, 11:45
        liloom napisała:

        > Nie wiem czy nie zrobie sie niepopularna po tym co napisze, ale tutaj na
        naszym
        >
        > forum tez obserwuje reakcje typu "to nie moj problem".
        > No tak, poki kogos to nie dotyczy to czasem nawet nie warto o tym rozmawiac,
        no
        >
        > nie?

        Czyżby Tobie ktoś krzywdę zrobił? Liloom, powiedz kto, a zarobi w pestki ;)
        Pozdrowionka
        P.S. I nie zmieniaj nicka...
    • chooligan Re: 3 scenki obyczajowe 24.09.02, 13:53
      zona_matka_polka napisał:


      > Scenka 3

      Tego araba to bym chyba rozpierdolił
      • Gość: miron Re: 3 scenki obyczajowe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 22:50
        ja tez
      • Gość: Banderas Re: 3 scenki obyczajowe IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 01:17
        chooligan napisał:


        > Tego araba to bym chyba rozpierdolił

        Prawdopodobnie próba obrony tej dziewczyny przed Arabem skończyłaby się
        rozpaczliwym atakiem bronionej na obrońcę
    • Gość: sombre Nastepna scenka obyczajowa IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.09.02, 23:56
      Scenka 4.

      Widziane z autobusu w ruchliwe godziny popoludniowego szczytu. Na przystanku
      stoi grupka nastolatkow, towarzystwo mieszane. Sa bardzo ruchliwi i rozgadani,
      by nie powiedziec rozkrzyczani. W pewnym momencie dochodzi do sprzeczki
      pomiedzy dziewczyna a chlopakiem. W sumie nie wiadomo czy to sprzeczka czy taki
      flirt, az do momentu, gdy... chlopak czestuje nastolatke lewym sierpowym z
      calej sily. To nie byla Warszawa czy Gdansk. To byl Londyn.

      sombre
      • Gość: cica Re: Nastepna scenka obyczajowa IP: *.uznam.net.pl / 192.168.5.* 25.09.02, 00:36
        Gość portalu: sombre napisał(a):

        > Scenka 4.
        >
        > Widziane z autobusu w ruchliwe godziny popoludniowego szczytu. Na przystanku
        > stoi grupka nastolatkow, towarzystwo mieszane. Sa bardzo ruchliwi i
        rozgadani,
        > by nie powiedziec rozkrzyczani. W pewnym momencie dochodzi do sprzeczki
        > pomiedzy dziewczyna a chlopakiem. W sumie nie wiadomo czy to sprzeczka czy
        taki
        >
        > flirt, az do momentu, gdy... chlopak czestuje nastolatke lewym sierpowym z
        > calej sily. To nie byla Warszawa czy Gdansk. To byl Londyn.
        >
        > sombre


        W koncu rownouprawnienie sobie feministki wywalczyly. Zle im widac bylo kiedys
        gdy obowiazywala zasada ze kobiety nawet kwiatkiem sie nie bije.
        • _luizjana_ Re: Nastepna scenka obyczajowa 25.09.02, 01:09
          Gość portalu: cica napisał(a):
          >
          > W koncu rownouprawnienie sobie feministki wywalczyly. Zle im widac bylo
          kiedys
          > gdy obowiazywala zasada ze kobiety nawet kwiatkiem sie nie bije.


          acha, to znaczy ze brak szacunku i przemoc w stosunku do mezczyzny to normalna
          rzecz, a poniewaz mamy rownouprawnienie to nie szanujemy i bijemy rowniez
          kobiety?
          swietna filozofia, drogi cica, dlugo nad tym myslales? he he he
          • Gość: Kan Re: Nastepna scenka obyczajowa IP: 157.25.84.* 25.09.02, 09:40
            A co, źle napisał ?
            Baba sobie zasłużyła to i dostała. W końcu świat idzie naprzód i czasy się
            zmieniają.
            Kiedyś byłoby to nie do pomyślenia a teraz nikogo nie dziwi.
            Niejaka agick napisała, że tak naprawdę w równouprawnieniu chodzi o równe prawa
            w wolnym i nieskrępowanym pieprzeniu się. No to ręce opadają.

            • lastka Re: Nastepna scenka obyczajowa 25.09.02, 09:47
              Gość portalu: Kan napisał(a):

              > A co, źle napisał ?
              > Baba sobie zasłużyła to i dostała. W końcu świat idzie naprzód i czasy się
              > zmieniają.
              > Kiedyś byłoby to nie do pomyślenia a teraz nikogo nie dziwi.
              > Niejaka agick napisała, że tak naprawdę w równouprawnieniu chodzi o równe
              prawa
              > w wolnym i nieskrępowanym pieprzeniu się. No to ręce opadają.
              >

              Ręce opadają jak się czyta to co napisałeś.
              • Gość: Kan Re: Nastepna scenka obyczajowa IP: 157.25.84.* 25.09.02, 10:00
                Powiedziała co wiedziała.
                Jesteś taka naprawdę czy tylko udajesz ?
                • lastka Re: Nastepna scenka obyczajowa 25.09.02, 10:02
                  Gość portalu: Kan napisał(a):

                  > Powiedziała co wiedziała.
                  > Jesteś taka naprawdę czy tylko udajesz ?

                  Wiesz co, ja nigdy nie udaję zastanawiam się jednak czy Ty jests sobą na forum.
                  • Gość: Kan Re: Nastepna scenka obyczajowa IP: 157.25.84.* 25.09.02, 10:19
                    "ja nigdy nie udaję". Jakoś Ci nie wierzę.
                    Never say never again.

                    O co Ci chodzi ? Nie podobają Ci się moje poglądy ?
                    Uważasz, że nie mam racji ?
                    Ja uważam, że mam i nie zgadzam się z opiniami takimi jak prezentuje agick.
                    Odmawiasz mi tego prawa ?

                    • lastka Re: Nastepna scenka obyczajowa 25.09.02, 10:22
                      Gość portalu: Kan napisał(a):

                      > "ja nigdy nie udaję". Jakoś Ci nie wierzę.
                      > Never say never again.

                      I dzięki Bogu nie musisz mi wierzyć, ważne dla mnie jest to, że inni mi wierzą.

                      >
                      > O co Ci chodzi ? Nie podobają Ci się moje poglądy ?
                      > Uważasz, że nie mam racji ?
                      > Ja uważam, że mam i nie zgadzam się z opiniami takimi jak prezentuje agick.
                      > Odmawiasz mi tego prawa ?
                      >

                      Wiesz każdy ma swoje racje. Tylko nie każdy musi się nimi zgadzać.
        • chooligan Re: Nastepna scenka obyczajowa 25.09.02, 08:45
          Gość portalu: cica napisał(a):

          > W koncu rownouprawnienie sobie feministki wywalczyly. Zle im
          > widac bylo kiedys
          > gdy obowiazywala zasada ze kobiety nawet kwiatkiem sie nie bije.

          tez racja
        • anula73 Re: Nastepna scenka obyczajowa 25.09.02, 10:19
          > W koncu rownouprawnienie sobie feministki wywalczyly. Zle im widac bylo
          kiedys
          > gdy obowiazywala zasada ze kobiety nawet kwiatkiem sie nie bije.

          a co ma piernik do wiatraka? chyba nie wierzysz w to, ze kiedys kobiety nie
          byly bite przez facetow? mysle ze nawet bardziej, wtedy nie mogly od nich
          odejsc wiec faceci mogli sobie na wiecej pozwolic.

          jak lubisz przylozyc kobiecie, to chociaz nie tlumacz sie rownouprawnieniem.
    • Gość: pom Może być bez komentarza... IP: 2.4.STABLE* 25.09.02, 10:11
      Scenka nr 5

      Godzina 6 rano, już wstał dzień. Autokar z Paryża przekroczył granice Polski i
      pędzi w strone Gdańska. Mija wsie i miasteczka, przystanki PKS. Na jednym z
      nich, we wsi X, dynda sobie swobodnie o poranku wisielec.
      Autokar nieco zwalnia i... jedzie dalej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka