Dodaj do ulubionych

Najglupsze wybryki dziecinstwa :)

25.10.05, 14:55
A tak sobie wlasnie przypomnialam, jak to majac jakies 7 lat usmazylam na
patelni zdechle rybki z mojego akwarium i chcialam nakarmic nimi psa (nie
zjadl)
A gdy mialam mniej wiecej 10 lat, to chcialam zrobic wydmuszki
i "wydmuchalam" ze 30 jaj razem ze skorupka :)
A co u was? :)
Obserwuj wątek
    • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 14:58
      dzień przed Komunia łazilam po drzewach z chłopakami i spadłam..... miałam
      wielkie otarcie na nosie i do komunii poszłam z lekka usliczniona...
    • six_a Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:00
      w wieku lat mniej więcej dwóch spadłam z nocnika (do podłogi ok. 10 cm) i
      rozcięłam sobie czoło tak, że skończyło się na szyciu.
      trzeba mieć talent ;)
    • juleczka4 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:02
      Może nie z dzieciństwa - 17 lat miałam.
      Robiłam sobie na rękach sznity ;// i do tej pory 2 dość duże mi zostały na
      rękach :(( ale wtedy przynosiło ulgę - dziwne to!! dobrze , że sie w porę
      opamiętałam!!

      Ehh głupota :((
      • kasitza Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:03
        andzia?
        • juleczka4 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:04
          co andzia??
          • kasitza Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:05
            mialam kolezanke andzie ktora sie ciela jak miala 17 lat
      • ticoqp Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:39
        nad moją babcią mieszkał homik do którego przychodził(a) głucho niemy kochanek-
        (a), porozumiewali się gł. na igi i takim bęłkotem, kiedyś zadzwoniłem do babci
        a jak zapytała kto tam? to przez 15 minut prowadziłem przez zamknięte drzwi
        konwersację -bełkocząc tak jak ten głuchoniemy a babcia mówiła cały czas gdzie
        mam iść do tego homika ale drzwi nie otworzyła?
    • kasitza Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:02
      postanowialm babci w ogrodzie pomoc i wyrwac chwasty i przyszlam do kuchni z
      nareczem wycharatanych z ziemi marchewek
    • kryzysowa_narzeczona75 ooo, mam jeszcze jedna perelke 25.10.05, 15:06
      Bawilam sie z dzieciakami na podworku w wojne i chcac wszystkich przestraszyc,
      ze naprawde mnie zabili, lezalam na sniegu dobre pol godziny. Uwierzyli, moja
      mama tez. Straszna bylam!
      • kasitza ja jak milam 4 lata, to gdy tata sie mna mial opie 25.10.05, 15:12
        kowac i przysnelo mu sie, wlamalam sie do jego szafki z przyzadami krawieckimi
        i znalazlam sobie zyletke do zabawy. a nastepnie zjadlam pol czerwpnej farby.
        tata jak sie obodzil zobaczyl dziecko z zyletka w dloni i geba cala czerwona...
    • pyton31 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:11
      Ja mam na koncie podpalenia, dewastacje domów i kilka rozciętych głów moich
      wrogów z dzieciństwa, ale teraz już jestem okazem spokoju.
    • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:14
      hmm... pamietam, że jeszcze wybiłam zęba koleżance i jak zobaczyłam, że leży na
      ziemi i leci jej krew, to zwiałam.... dobrze, że to był mleczak :)
      • pyton31 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:17
        Jeszcze pamiętam, że w podstawówce kupiłem koleżance na mikołajki paczkę
        Radomskich bo miała na nazwisko Radomska. Popłakała się i poskarżyła
        wychowawczyni.
        • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:18
          pyton31 napisał:

          > Jeszcze pamiętam, że w podstawówce kupiłem koleżance na mikołajki paczkę
          > Radomskich bo miała na nazwisko Radomska. Popłakała się i poskarżyła
          > wychowawczyni.

          gbur, jakich mało :))) ode mnie to byś w zęby dostał za taki numer !!!!
          • pyton31 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:20
            Wygrałem wtedy kasę, bo z kolegami się założyłem ze to zrobię:)))
            • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:22
              pyton31 napisał:

              > Wygrałem wtedy kasę, bo z kolegami się założyłem ze to zrobię:)))
              nie dość że gbur, to jeszzcze materialista..... Boszzz..... :))))
              • mmagi ale lubisz go?????:-) 25.10.05, 15:25

                • mamba30 Re: ale lubisz go?????:-) 25.10.05, 15:26
                  Ba, nawet kocham :)))
        • malina232 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:26
          W wieku okolo 8 lat , wraz z moja kuzynka, postanowilysmy pobawic sie na
          ogrodku, "kucharzylysmy sobie" ,zrywalysmy rabarbar i rozne inne warzywa. A ze
          byla piekna pogoda , na laweczce siedziala moja babcia ,siostra i
          prababcia ,ktora miala chorobe Alzhaimera.
          Pochloniete bylysmy przygotowaniami "obiadu", ktory mial skladac sie z
          nalesnikow zrobionych z lisci rabarbaru , a srodek mial byc wypelniony
          pokrojona marchewka i innymi warzywami. Po sporzadzeniu "obiadu" podalysmy go
          paniom obecnym przy stole.Babcia i siostra udawaly,ze jedza nasze nalesniki,
          natomiast moja swietej pamieci prababcia zaczela je konsumowac.Oczywiscie
          zostala powstrzymana przed zjedzeniem calego nalesnika :).Ja wraz z kuzynka
          oniemialysmy na ten widok.Ale potem bylo sporo smiechu.
          • malina232 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:28
            Pamietam jak bedac dzieckiem wycielam nozyczkami kotu "grzywke " na
            lebku.Myslalam,ze siersc szybko odrosnie,ale kot komicznie wygladal przez
            bardzo dlugi okres czasu.
            • owca Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:33

              będąc dzieckiem swojemu kotu bransoletkę z kolorowych świecidełek na ogon
              założyłam, moja niedowidząca babcia myślała, że kotu ogon się pali /w starym jej
              domu palenisko było/ i wiadro wody na niego wylała

              biedny kot :-(
    • fe_male Nadepnęłam na... 25.10.05, 15:23
      kurczaczka. Niechcący. Goniłam go i wpadł mi pod nogi. Jeszcze teraz drętwieję
      z rozpaczy. Zgniotłam go. Do tej pory miewam koszmary nocne. Mój psychoanalityk
      nie wie czy mnie z tego wyciągnie. Od tej pory niczego nie ganiam.
      Nawet autobusu.
      • pyton31 Re: Nadepnęłam na... 25.10.05, 15:25
        A ja powiązałem ze sobą świnie żyłką. Potem nie mogły się rozplątać i narobiły
        strasznego kwiku.
        • fe_male Re: Nadepnęłam na... 25.10.05, 15:27
          Trzeba im było po łbie dać :)
    • dulce3 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:27
      moja glupia kolezanka podrzucala swojego chomika na rakietce od tenica. Nie
      przezyl :(
      • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:28
        dulce3 napisała:

        > moja glupia kolezanka podrzucala swojego chomika na rakietce od tenica. Nie
        > przezyl :(
        co za zdzira, jestem oburzona !!!!!
        • dulce3 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:30
          ja tez bylam. Strasznie plakalam i nigdy sie juz do niej nie odwzwalam. Ona sie
          smiala. Do tej pory jest taka zdzira.
          • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:31
            weź jej wpier.dol tak porzadnie... ja bym to zrobiła, ale troszke do kraka
            daleko
            • dulce3 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:34
              heh... brzydze sie takich ludzi. Ale zycie jej wynagrodzilo. jest sama jak
              palec, swoja droga nie dziwie sie ze zaden facet z nia nie wytrzymal...
              Sadystka jedna nie zmienila sie do tej pory...
              • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:36
                i bardzo tak jej dobrze.... nienawidze takich ludzi
      • pyton31 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:28
        Ja swoje chomiki spuszczałem ze spadochronami z reklamówek z balkonu z 4 piętra.
        • pyton31 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:29
          zaznaczam, żę nie stała im się krzywda, najpierw były próby sprzętu.
          • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:30
            pyton31 napisał:

            > zaznaczam, żę nie stała im się krzywda, najpierw były próby sprzętu.

            Pyton,, przestań lepiej, bo podpdniesz.... w domu pogadamy !!!
            • pyton31 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:32
              no przestań, przecież ich nie skrzywdziłem, żyły jeszcze długo, nawet bawiłem
              się z nimi w wannie, pływały w mydelniczkach
              • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:33
                przestań, naprawdę... sadol wstrętny
                • pyton31 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:34
                  ale ja mały byłem wtedy i bardzo je lubiłem, nie zrobiłbym im krzywdy
                  • pyton31 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:34
                    jak wpadły do wody to suszyłem je suszarką
                    • dulce3 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:36
                      Mam nadzieje Pyton ze to tylko zarty, co piszesz :((((
                    • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:36
                      pyton31 napisał:

                      > jak wpadły do wody to suszyłem je suszarką

                      aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, pogrążasz się cały czas mezu
                      • pyton31 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:37
                        żeby się nie przeziębiły, bo to angory były
        • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:29
          pyton31 napisał:

          > Ja swoje chomiki spuszczałem ze spadochronami z reklamówek z balkonu z 4
          piętra
          > .
          CO???????????????????????????????
          • pyton31 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:30
            mówie, że nic im się nie stało.
            • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:31
              pyton31 napisał:

              > mówie, że nic im się nie stało.

              co nie znaczy, że sie nie zachowywałeś irracjonalnie
            • fe_male Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:33
              To dlaczego piszesz w liczbie mnogiej "chomiki" ?
      • malina232 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:31
        To bylo straszne z tym chomikiem.
        Ale tak na marginesie moja kolezanka byla wlascicielka zolwia wodnego.
        W lecie odwrocila go na jego pancerz i tak pozostawila na sloncu,a bylo upalne
        lato :(((.Chciala zobaczyc czy opusci domek :(.
        • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:32
          malina232 napisała:

          > To bylo straszne z tym chomikiem.
          > Ale tak na marginesie moja kolezanka byla wlascicielka zolwia wodnego.
          > W lecie odwrocila go na jego pancerz i tak pozostawila na sloncu,a bylo
          upalne
          > lato :(((.Chciala zobaczyc czy opusci domek :(.

          nastepna pseudointeligentka :(((
          • dulce3 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:33
            Boze :(((((((((
          • malina232 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:39
            No niestety .Ja nie mialam na to wplywu.
            To byl zolw kolezanki, a ona to zrobila pokryjomu :(((.
    • anmery1 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:32
      plucie do herbaty pani od matmy w 6 klasie - w pare osób/z perspektywy to mysle
      ze bylo to okrutne:-)/
      i jeszcze kilka ktorych sie wstydze:-)))ale krzywdy nikomu nie
      zrobilam...chyba...:-))))
      • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:32
        aaa, mielismy w podstawówce taka beznadziejna plastyczkę.... kładlismy jej
        pinezki na krzesło :)))
        • anmery1 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:34
          pinezki to swoją drogą - na wzajem sobie podkladalismy pinezki
          a plulismy jej notorycznie do kubka chyba przez rok poki sama nie odeszla:-)
          • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:37
            my jeszcze dosypywalismy Laxigen do waz z zupami na stłówce i później
            obserwowaliśmy, kto ma sraczke :))) Sama kiedyś padłam ofiarą :((
            • anmery1 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:40
              uuuuuuuuuuuuuuuuuu to niezle:-D
              • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:41
                niom, jakbym dobrze pomyslała, to pewnie sporo takich rzeczy by sie
                przypomniało :))
            • malina232 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:43
              W moim liceum mielismy strasznie ciapowatego nauczyciela PO.
              Kazdy pozwalal sobie przy nim na wszystko,oczywiscie niektorzy przeginali
              calkiem.Pewnego dnia pan od PO chodzil ze skorzana,czarna teczka z podpisem
              CH.., nie zdajac sobie z tego sprawy .Jakis glupi uczen taki napis mu na niej
              zafundowal kreda,na szczescie to byla tylko kreda.
              • anmery1 na szczescie:-)))) szkoda pana od PO 25.10.05, 15:44
                to nie jego wina ze byl pierdołowaty:-)taki sie urodzil pewnie:-))))
    • baba_krk o rety... :))))))) 25.10.05, 15:41
      wiek 7-10 lat:

      1. przyniosłam do domu wielki słoik ślimaków... mama się wkurzyła i kazała mi
      je odnieść skąd je wzięłam... niestety kilka z nich rozeszło się już po
      mieszkaniu i była wielka afera połączona z szukaniem ślimaków :)))

      2. szłam na ognisko z rodziną i po drodze złapałam żabę, którą hmm rozerwałam
      na pół :(( z zamiarem nabicia na kijek i opiekania

      3. w 1wszy dzień kolonii w Muszynie wdrapałam się na drabinki, wychowawczyni
      nagle krzyknęła, żebym w tej chwili schodziła, straciłam równowagę i spadłam z
      samej góry rozwalając sobie głowę... i teraz mam bliznę na pamiątkę

      4. namiętnie też wdrapywałam się na drzewa, najchętniej na wierzbę, żeby się
      pohuśtać... standardowo kończyło się upadkiem i 10000 siniaków na tyłku...


      to już nie dzieciństwo...wiek 17 lat:

      Pojechałam do koleżanki na działkę na grilla... biorąc pod uwagę, że trochę się
      zasiedziałam pożyczyłam od jej brata wieeelki rower i postanowiłam w butach na
      obcasie i w stanie mocno wskazującym drałować na nim przez pola...
      Skończyło się na tym, że po przejechaniu może 20 metrów wpadłam do rowu w
      pokrzywy, rzecz jasna rower dodatkowo mnie przygniótł ;))))))
      • kryzysowa_narzeczona75 ja mam na sumieniu "pompowanie" zab :( 25.10.05, 15:43

        • baba_krk Re: ja mam na sumieniu "pompowanie" zab :( 25.10.05, 15:44
          mam nadzieję, że byłaś wtedy równie młoda i nieświadoma jak ja :PPP
          • kryzysowa_narzeczona75 Re: ja mam na sumieniu "pompowanie" zab :( 25.10.05, 15:46
            jakies 6,7 na wakacjach. Bo chlopaki mnie to swojej druzyny nie chcieli przyjac
            dopoki nie napompuje zaby :)
            • dulce3 Re: ja mam na sumieniu "pompowanie" zab :( 25.10.05, 15:48
              buahahhahhahahha.... przepraszam ale juz dawno tak sie nie smialam :)))))))))
            • baba_krk Re: ja mam na sumieniu "pompowanie" zab :( 25.10.05, 15:48
              rozumiem, że w efekcie zostałaś przyjęta :PPP
              • kryzysowa_narzeczona75 Re: ja mam na sumieniu "pompowanie" zab :( 25.10.05, 15:50
                niby tak, ale szefowa nie zostalam :(
                • baba_krk Re: ja mam na sumieniu "pompowanie" zab :( 25.10.05, 15:54
                  wniosek jeden... kiepska byłaś w pompowaniu żab hehehehe
                  • kryzysowa_narzeczona75 Re: ja mam na sumieniu "pompowanie" zab :( 25.10.05, 15:55
                    no bo to zadna przyjemnosc wsadzac zabie do d... slomke i dmuchac :)
                    • baba_krk Re: ja mam na sumieniu "pompowanie" zab :( 25.10.05, 15:59
                      przyjemność wątpliwa :PPP
                      a całowałaś żaby albo jadłaś robaki :> ????
    • margie Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:42
      a ja dostalam od rodzicow piekna ksiazke o zwierzetach ( jakas bajka) i
      poniewaz kochalam te ksiazke, a gdzies uslyszalam, ze jak cos jest stare, to
      cenne, to ja "postarzylam" gniotac kazda kartke w ksiazce:))
    • kryzysowa_narzeczona75 i cos z wieku starszego 25.10.05, 15:45
      Jak zaczelam popalac papierosy, to zeby mama sie nie zorientowala, ze kopcimy z
      kolezankami u mnie w pokoju, to wyrzucalysmy niedopalki za moje lozko i pewnego
      dnia, przy generalnych porzadkach mamusia odkryla spora popielniczke za
      lozkiem. Zenada :)
    • baba_krk aaaaa jeszcze jedna historia mi się przypomniała 25.10.05, 15:53
      w przedszkolu podkochiwałam się namiętnie w pewnym Maćku, który niestety
      zamiast zwracać na mnie uwagę wolał bawić się klockami z innymi chłopcami...

      tak więc ja, w ramach zwrócenia na siebie uwagi, w czasie leżakowania wzięłam
      jego spodnie i na jego oczach je rozdarłam...

      jaka była jego reakcja??? wzial krzesło i mi tak ostro zasadził, że przez dobry
      tydzień chodziłam z wielką śliwką pod okiem ;)))

      do tej pory się śmieję jak sobie przypomnę tę historię ;)))))))))))
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: aaaaa jeszcze jedna historia mi się przypomni 25.10.05, 15:54
        nooo i z takich rosna damscy bokserzy :)
        • baba_krk Re: aaaaa jeszcze jedna historia mi się przypomni 25.10.05, 15:55
          no i tak się skończyła moja pierwsza wielka miłość :PPP
      • dulce3 Re: aaaaa jeszcze jedna historia mi się przypomni 25.10.05, 15:55
        :DDDDDDDDDDDDDDD tak sie konczy podejmowanie inicjatywy przez kobiety :))))))))
        Babo ale mnie rozsmieszylas :))))
        • baba_krk cieszę się, że Cię rozbawiłam ;))) 25.10.05, 15:57
          a teraz to jestem potulna jak baranek :PP
    • owca Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:55

      wyniosłam całą mamy biżuterię do przedszkola...
      ale już kiedyś o tym pisałam
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:56
        i sprzedalas? :)
        • owca Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:57

          nie, wracając do domu wrzuciłam do rowu bo babcia była w ogródku i mogła
          zauważyć ;-)
      • baba_krk Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:56
        pytanie tylko czy biżutera ta wróciła potem do Mamy? ;))))
        • owca Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:58
          wróciła :-)))
          ale dupę miałam siną
          • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:58
            a ja wyrzuciłam przez okno złoty zegarek mamy, ale miałam wtedy cos kole 3-4
            latek i słabo kumalam :)
            • owca Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:59

              ja 6 i tyle samo ;-)
              • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:01
                o ile pamietam tez dostałam manto :)
                • owca Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:03

                  dostałam w życiu dwa razy
                  za tę biżuterię i za rozpalenie ogniska na stole w dużym pokoju...
                  • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:04
                    ups, bijesz rekordy :))
                    • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:04
                      mamba30 napisała:

                      > ups, bijesz rekordy :))
                      rekordy w sensie pomysłowości :)
                      • owca Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:05

                        to tylko dzieciństwo
                        jak już mnie nie mogli prać miałam ciekawsze pomysły
                        ;-)
                        • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:07
                          pamietam, że kradlismy w 4 klasie podstawowki rodzicom papierosy i
                          podpalalismy.... potem zagryzalismy trawą, aby nie było czuć, błe.....
                          • owca Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:08

                            moi nie palili papierosów więc robiliśmy skręty z herbaty ;-)
                            • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:08
                              jak smakowały?
                              • owca Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:10

                                obrzydliwe bleeeee
                                • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:11
                                  tak tez myślałam :) może dlatego nie palisz do dnia dzisiejszego :))
                                  • owca Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:12

                                    to całkiem możliwe!
                                    jak syn wróci ze szkoły podsunę mu ten pomysł
                                    ;-)
                                    • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:13
                                      ja mojemu ciągle obrzydzam papierosy, zwłaszcza, że sama pale :(((

                                      no, ja już zmykam,3majcie się :)))
                            • baba_krk Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:11
                              o matko!!! też przerabiałam herbatę :))))
                              a w liceum w klasie miałam tak pomysłowego kolegę, który suszył herbatę i potem
                              sprzedawał ją na gramy pierwszoklasistom wmawiając im przy tym, że to najlepszy
                              gatunek trawy dostępny na rynku :)))))
                              • owca Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:13

                                ktoś dał się nabrać?
                                :-)
                                • baba_krk Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:14
                                  nawet nie wiesz ile osób ;))))
                                  biznes się kręcił do czasu...
                                  • owca Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:17

                                    oczywiście wszyscy mieli właściwe objawy?
                                    grunt to siła przekonania ;-)
                                    • baba_krk Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:21
                                      tak, tak, tak - pamiętam jak prawie popłakałam się ze śmiechu gdy zobaczyłam
                                      jak niektórzy cudownie udawali, że zwyczajna herbata na nich działa... jakież
                                      to oni fantastyczne wizje mieli :)))))))))))))))
                                      • owca Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:26

                                        to my tak robiliśmy z alkoholem na imprezie
                                        koleżanka poprosiła mnie abym jej wódki do drinka dolała, bo słaby był
                                        dolałam... wody z butelki po wódce
                                        była bardzo zadowolona z efektu

                                        ;-)
                                        • baba_krk Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:30
                                          ludzie to sobie wszystko potrafią wmówić :))))
                                          zatem wiwat woda i herbata!!! chyba się skuszę i wypróbuję przy najbliższej
                                          okazji czy i na mnie tak podziała :DDD
                                          • owca Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 17:30

                                            jak zalejesz tę herbaty wcześniej zagotowawszy wodę też będzie dobrze ;-)
    • dulce3 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 15:58
      Moj sasiad. Mielismy wtedy po 7 lat. Rodzicow nie bylo w domu a chcial isc do
      kolegi, wiec zostawil im kartke na drzwach przyklejona. "Mamo dostalem z matmy
      4+. Ide do marcina. Wroce na obiad. Klucze sa pod wycieraczka" Krzys.
      • mamba30 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:00
        a w wieku troszke późniejszym dmuchałysmy z koleżanka prezerwatywy i
        puszczałysmy je z okna z X p. Jedna wpadła do sąsiada i przyszedł do nas ze
        straszliwa awantura :)
        • dulce3 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:00
          :)))))))))))))))))))))))))) tyz piknie :)))
      • malina232 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:00
        Ja tez zrobilam podobnie ;).I chyba nawet bylam w podobnym wieku.
        • dulce3 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:01
          :)))))))))))))))))))
    • baba_krk historia, którą znam tylko z opowieści :) 25.10.05, 16:08
      miałam 2 latka, w domu był wtedy remont i fachowcy, którzy strasznie
      przeklinali... mama zwracała im uwagę, żeby nie mówili przy mnie "ku.rwa mać"
      ani "cholera jasna"... a ci dalej swoje

      aż tu pewnego pięknego dnia pojechałam z rodzicami do babci, w tramwaju na cały
      głos zaczęłam drzeć się "kuwa jaśna, kuwa jaśna" na co mama lekko speszona "tak
      kochanie, jedziemy do miasta, jedziemy do miasta" :)))))))
    • beti777 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 16:27
      mnie jako 4latke nauczono mowic na popielniczke popie..iczka i jak bylam u
      cioci na wsi i schodzili sie do nich na ogladanie telewizora to oczywiscie
      kazdy pytal co to jest wskazujac na popielniczke a ja dumne mowilam
      • olka0306 Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 17:33
        ja moglam miec wtedy jakies 4 lata, moi rodzice szli do pracy na 6 wiec mnie i
        starsza siostre wczesnie odprowadzali do przedszkola, pewnego dnia ubieralam
        sie sama do przedszkola ale jak juz bylam kompletnie ubrana (przynajmniej tak
        myslalam) skaplam sie ze zapomnialam o majtkach, probowalam je ubrac przez
        glowe ale jakos nie wyszlo:) oczywiscie nikomu sie nie przyznalama i poszlam do
        przedszkola bez, na lezakowaniu poprosilam pania czy moge spac w rajstopkach:)
        • owca Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 17:37

          to mnie odnośnie majtek też cos się przypomniało :-)

          razem z bratem /trzy lata starszy/ wychodziliśmy na ulicę i ludziom w
          przejeżdżających samochodach pokazywaliśmy gołe tyłki
          pękła mi gumka w majtkach i za chiny ludowe nie chciałam się przyznać mamie dlaczego
    • mmagi Re: Najglupsze wybryki dziecinstwa :) 25.10.05, 23:36
      hmmm,kiedys rano włozyłam ojcu jego pizamę do torby i tak pojechał do
      pracy,podobno smiechu było ze hohoho:-))
    • mmagi a rzucanie w tablice ogryzkiem tuz przed nosem 25.10.05, 23:37
      matematyczki tez sie liczy???zrobiłam to 2x;-))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka