Dodaj do ulubionych

Ratunku!!! Teściowa!!!

26.10.05, 11:27
Ludzie mam przy.ebana teściową, mój boski WG NIEJ chodzi brudny,
niewyprasowany, zmienił sie, jest niegrzeczny itp! A ja jestem księżniczka bo
chodzę w białym żakiecie....
Dzwoni do mnie to babsko i ma wąty! Ja ją olewam i jej brednie tłumaczę że
sie myli...
Jakie Wy macie sposoby na te pasożyty, mszyce, szkodniki, parszywe owady???
Obserwuj wątek
    • nisar Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 26.10.05, 11:39
      Może jak porusza w rozmowie tematy prywatne (Twoje oczywiście, względnie Wasze)
      to zapytaj z troską, jak tam jej ostatnie badania wątroby, czy ukochany piesek
      czuje się lepiej po antybiotyku, czy nie jest rozczarowana rozwojem sytuacji w
      ulubionym serialu. Jeśli jest tępa tylko w miarę, to zrozumie że zmieniasz
      temat. Jesli jej tępota osiąga "średnią teściowych" i nie zrozumie, próbuj do
      skutku zmieniać temat. Nie obrazi się (no bo o co) a Ty nie wchodząc w temat
      nie dasz jej możliwości go drążyć. Może podziała. Trzymaj się.
    • olivka_83 Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 26.10.05, 14:09
      mam niestety ten sam problem:( tylko moja tesciowa na dodatek lubi %
      co jest jeszcze bardziej zalosne, denerwujace.
      Dlatego:
      1) zlikwidowałam telefon stacjonarny :)
      2) po 20.oo nie odbieram od niej połączeń na komórke, tłumaczę, że dziecko już
      śpi (jak się kiedyś dopytuje)
      3)przeprowadziliśmy sie jak najdalej od zarazy! więc odwiedza nas raz/dwa razy
      w miesiacu
      4) jak przychodzi daje do zrozumienia, że jestem strasznie zajęta i nie mam
      czasu dlatego wielkie sprzatania wykonuje akutart jak ona przyleci na miotle:)
      a kiedy sie wcina żeby pomóc dostaje kibelek do mycia:D itd.

      Boze wiem, że jestem straszną synową... :p


      Mam jedna zasadę, której trzymam się od niedawna ale skutkuje:
      pod zadnym pozorem nie daje sie wciagnac w dyskusje z nia!
      Jezeli mnie poprawia, czy wciska ciemnote czy jeszcze cos gorszego udaje, ze
      slucham ale nie boire do siebie i napewno sie nie stosuje do tego...

      Pozdrawiam i łącze sie ze Wami:)

      Pozdrawiam Olivka..::})i({::..
      • kendor1 Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 26.10.05, 19:14

        Odpowiadasz na :

        olivka_83 napisała: > a kiedy sie wcina żeby pomóc dostaje kibelek do mycia:D itd

        Na miejscu tesciowej nalezy wsadzic ci twoj pusty łeb do tego kibla i zalac
        fekaliami.Daj swojej starej niech ci szoruje.
        • olivka_83 Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 26.10.05, 20:13
          heh kto ma pusty leb?? nie irytuj sie:) mam prawo głosu i do wyrażania własnego
          zdania jeżeli ci nie pasuje to nie czytaj.
          Co mam zrobic ze lubi czyscic kibelek? przeciez nie przystawiam jej noza do
          gardla i nie kaze myc!

          Naucz sie czytac ze zrozumienien to twoja slaba strona CIECIU MALINOWY...
          • kendor1 Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 28.10.05, 09:03
            olivka_83 napisała:


            > Naucz sie czytac ze zrozumienien to twoja slaba strona CIECIU MALINOWY...

            Ciecia to masz w domu babo ktory ci zezwala na obrażanie własnej matki/
            • olivka_83 Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 28.10.05, 10:57
              to jest naprawde żałosne... a jeżeli nie rozumiesz znaczenia niktórych słów
              poleczam słownik języka polskiego...
              i nie czepiaj się już bo mnie bawisz swoją głupotą <hahaha>

              ...a baby to masz w nosie cwaniaku napisalabym wecej ale szkoda czasu i tak nie
              zrozumiesz...
              • kendor1 Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 28.10.05, 12:23
                olivka_83 napisała:


                > i nie czepiaj się już bo mnie bawisz swoją głupotą <hahaha>

                Tylko na tyle cię stac?Każdy bedzie dla ciebie cwaniakiem kto zwroci uwage do
                czego jestes zdolna,a mianowicie do rozdawania szczot do mycia twojego sracza.To
                jest dopiero żałosne miec taka"kulturalna" partnerkę.
                • olivka_83 Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 28.10.05, 15:19
                  Słuchaj czy ty masz jakiś problem? Nie rozumiem czemu sie czepiasz mnie!
                  Nudzisz się w pracy czy co? Jesteś strasznie upierdliwy!!
                  A może Ty masz uraz do kibelków albo poprostu jesteś takim leserem, że nie
                  wiesz, że nawet kibelki trzeba myć. Akurat ja dbam o czystość i staram się mieć
                  kibelek odpowiednio czysty ZAWSZE.
                  Jeżeli to dla ciebie zbyt duży wysiłek żeby zrozumieć to już twoj problem.

                  Już sobie wyobrażam stan twojej toalety skoro nie wiesz ze kibelki tez sie
                  czysci.....cieciu

                  I skończ juz ta polemike bo jestes denny, zeby nie napisac .........
                  • kendor1 Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 28.10.05, 16:09
                    olivka_83 napisała

                    > A może Ty masz uraz do kibelków albo poprostu jesteś takim leserem, że nie
                    > wiesz, że nawet kibelki trzeba myć. Akurat ja dbam o czystość i staram się mieć

                    Uwielbiam czystośc w kibelku i wbrew temu co piszesz robię to sam lub czasem
                    żona.Nigdy natomiast nie przyszło by mi do głowy wręczyć szczote teściowej choc
                    byłaby największa alkocholiczka w mieście.Tym się róznimy.
                    To mnie poruszyło ponieważ to ty napisałas że wręczasz szczote do szorowania
                    matce męża i zapewniasz ze ona to lubi wiec robi.Lepiej gdyby lubiła robic to u
                    siebie a nie musiała u ciebie żeby sie okupic i móc czasami do was wejść.CZy
                    twoja matka jak cie odwiedza tez wreczasz jej szczotę do kibla???.Wiesz chyba
                    nie musze ci mowic kim jestes.Najlepsza obrona według ciebie jest atak.
                    • olivka_83 Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 28.10.05, 16:52
                      Nie mam ochoty się z tobą klócić człowieku marny!
                      Zbyt przesadnie zrozumialeś moją wypowiedź. Tesiowa nie jest alkoholoczką,
                      chociaż lubi wypić ale to nie powód dla którego, jak ty nieumiejetnie
                      zrozumiales: "daje jej szczote".
                      Ona naprawde lubi myć kibelki. Zawsze jak przyjezdza to sama sie rwie do
                      czyszczenia może i dlatego że mam czysto i jest malo roboty. Ja naprawde jej
                      nie zmuszam. Zrozum.

                      acha i taka uwaga drobna na przyszłość: uprzejmie Cię proszę "nie wycieraj
                      sobie ryja moja matka"
                      Czy ja wjechałam na Twoja rodzine?Czy kiedykolwiek poruszyłam lub podważyłam
                      temat twojej rodziny?? No pomyśl chwile. A ty w każdym poscie ubliżasz mojej
                      matce...
                      Akurat moja mama zginela w wypadku miesiąc temu. A ty besztasz ja.
                      Zastanow sie chlopie bo mozesz kogos naprawde zranic.
                      Zycze Ci zebys nie mial takiego zycia jak ja.
                      Gardze Toba! dla mnie jestes zwykłym C...M .
                      jezeli masz jakis problem to napisz na adres gazetowy i nie rob "wiochy".
                      • kendor1 Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 28.10.05, 22:17


                        olivka_83
                        napisała: 4) jak przychodzi daje do zrozumienia, że jestem strasznie zajęta i
                        nie mam
                        czasu dlatego wielkie sprzatania wykonuje akutart jak ona przyleci na miotle:)
                        a kiedy sie wcina żeby pomóc dostaje kibelek do mycia:D itd.

                        Boze wiem, że jestem straszną synową... :p

                        To są twoje słowa nie moje.Nie wiem dlaczego cie to tak poruszyło.

                        > acha i taka uwaga drobna na przyszłość: uprzejmie Cię proszę "nie wycieraj
                        > sobie ryja moja matka"

                        . A ty w każdym poscie ubliżasz mojej
                        > matce...A ty besztasz ja.

                        Współczuję ci ale problemy jednak masz ze soba bo wciskasz mi cos o czym nawet
                        nie pomyslałem.Zastanów sie zanim zaczniesz coś pisac.Ubliżasz na kazdym kroku a
                        pozniej wciskasz komus ze jest nie fer.Ktokolwiek poczyta nasze posty uswiadomi
                        sobie ze ciagle zadaje ci jedno pytanie czy oprocz tesciowej tez ktos inny myje
                        kibel.

                        Pytajac cie czy swojej matce tez dajesz kibelek do mycia nazywasz to
                        ubliżaniem.Z toba jest cos naprawde nie tak.


                        > jezeli masz jakis problem to napisz na adres gazetowy i nie rob "wiochy".

                        Mam pisac do ciebie bo wstydzisz sie tego co zrobiłas.Chyba żartujesz.Pamiętaj
                        ze każda matkę trzeba szanowac.Tego mnie nauczono w domu i to mnie poruszyło.
                        Ja toba nie gardze,tak zostałas wychowana.
                        • olivka_83 Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 28.10.05, 22:24
                          Jestes skończonym DEBILEM!!!Wspolczuje calej twojej rodzinie!! Ze ma takiego
                          prostaka w domu!!

                          Dlaczego przyczepiles sie akurat do mnie??
                          Dla mnie jestes zniewiescialym palantem.
                          Masz problem i radze ci sie udac do psychologa, bo wuladowywanie zlosci na mnie
                          ci nie pomoze:)(oby ci nie pomoglo)

                          Mama mnie nauczyla jednej wzanej rzeczy:"ruszysz gowno to smierdzi"
                          a ja wlasnie ciebie ruszylam, niepotrzebnie odpisalam na twoj idiotyczny post i
                          teraz smierdzi:)

                          Nie bede juz odpisywac bo naprawde jestes zenujacy. Kim musi byc matka takiego
                          prostaka!!!
                          • molly20 Re: oliwka83 29.10.05, 10:46
                            Czytam od poczatku wasza dyskusje i włos sie na głowie jeży.Rozumiem ze boli cie
                            to ze akurat facet sie przyczepił do ciebie.Ale tak naprawde nie wiele masz na
                            swoja obrone bo dotknęłas bardzo delikatnego tematu.Wspólczuje ci z powodu braku
                            matki ale jednoczesnie braku pokory.Mama z tego widac ze niewiele cie
                            nauczyła.Bo nie pozwoliła ci ruszac gówna bo śmierdzi ale nie powiedziała ci ze
                            szacunek powinnas odawac tak jej jak i tesciowej i to go pewnie poruszyło i ma
                            racje bo nie chciałby czytac o swojej.Bo nie musisz nikogo kochac ale nie wolno
                            nikogo poniżac.Powiem tak ,kibel jest mój i nie wyobrażam sobie aby oprocz mnie
                            i mojego męża czy dzieci ktos inny go sprzatał.Tak przeciez napisałas, ze dajesz
                            jej szczotke i ona to robi bo lubi.Przesadziłas.Zapytał cie czy twoja mama tez
                            to robi na dzien dobry u ciebie to naskoczyłas ze ubliża twojej matce.Czegoś tu
                            nie rozumiem,o jakim ublżaniu piszesz???.Wydaje mi sie ze pachnie tu żmija ktora
                            patrzy jak ukąsic bo rozumówca nie popuszcza..Od poczatku do końca rozmowy
                            używasz słow "cwaniak,prostak,palant itd.Przeciez facet miał na myśli matke
                            twojego męza i nie widze nic co byłoby złe.Przeciwnie.To ty masz dużo jadu i
                            złosliwosci.A tak na koniec to powiem coś od siebie.Zmarła ci matka miesiąc do
                            tyłu a ciebie jak widac życie nie postawiło do kąta.Walczysz jak lwica.Pamiętaj
                            ze krzywda wyrzadzona innym zawsze wraca do wyrzadzajacego.Podziwiam cie a
                            jednoczesnie wspołczuje zycia z kims takim jak .

                            Dla mnie jestes zniewiescialym palantem.
                            > Nie bede juz odpisywac bo naprawde jestes zenujacy. Kim musi byc matka takiego
                            > prostaka!!!

                            Tak własnie wyglada ubliżanie.Ale to tylko ty ubliżasz ,nikt inny.Pokaż mężowi
                            te posty napewno bedzie szczęsliwy.
                          • kendor1 Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 29.10.05, 12:13
                            olivka_83 napisała:

                            > Nie bede juz odpisywac bo naprawde jestes zenujacy. Kim musi byc matka takiego
                            > prostaka!!!

                            Masz racje ,nie odpisuj bo i tak nic mądrego niw wymyślisz.Gdybys sie
                            wychowywała w moim domu nie pisałabys tych swoich bredni na forum,nie
                            ubliżałabys innym i poniżała matki swojego partnera.Mnie tego nauczyła dlatego
                            nasze rozmowy nie mają sensu bo ty tego i tak nigdy nie zrozumiesz.Szanuj innych
                            bedziesz też szanowana.
    • agamuza Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 26.10.05, 14:17
      Moja tesciowa jest przesadnie serdeczna i interesująca sie wszystkim do
      wyrzygu, wiecznie nadająca i gadająca jak katarynka. Potrafi mi 10 razy
      opowiedziec o tym samym - zaczynajac od poczatku i ze wszystkimi szczególami. A
      jak juz zacznie opowiadac o czasach mlodosci mojego TZa to nie ma na nia sily -
      korki w uszy! Poradzilam sobie tak: na domowym numerze mam caller id i wiem,
      kiedy dzwoni, na komorke narzekam, ze zepsuta i gubi zasięg, w pracy jestem
      zwykle baaaaaardzo zajęta ;-) Ale to upierdliwe jest bardzo, wiem, ze dobra
      kobieta z niej i moze chce dobrze, ale nie wolno sie wtrącać, a ona to
      uwielbia, jak zamowilam sobie nowe meble, zajrzala przy okazji do kazdej
      szuflady i szafki (!!!) - az sie boje co bedzie, jak pojawi sie dziecko w
      domu... Brrrrrr! Tesciowa to dla mnie temat - rzeka.
      • lajton Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 26.10.05, 14:37
        Hm, moze jednak nie wyjde za maz??
        Bo ona juz jest taka...
        • agamuza Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 26.10.05, 15:02
          I bedzie pewnie jeszcze gorzej ;-)
          • lajton Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 26.10.05, 17:32
            agamuza napisała:

            > I bedzie pewnie jeszcze gorzej ;-)

            aaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • cappucino5 Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 26.10.05, 15:24
      Mój boski mówi ze to najlepsze wyjście - właśnie ignorować to co mówi i
      najlepiej trzymac sie z dala. Telefonów tz juz nie będę odbierać!
      Teściowe najlepsze są tylko w psuciu nam humoru!!!
      Ciekawe jak bedzie kiedy pojawi sie dziecko...
      • pegy2 Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 26.10.05, 19:19

        Odpowiadasz na :

        cappucino5 napisała:

        > Ciekawe jak bedzie kiedy pojawi sie dziecko...

        Przeciez dziecko jest twoje a nie tesciowej.Jesli nie bedziesz potrzebowała
        pomocy od niej to juz napewno tesciowa nie bedzie taka wyrywna do
        niańczenia.Zreszta masz swoja matkę niech ci niańczy,bliższa ciału koszula.
    • meggyandpeggy1 Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 26.10.05, 16:42
      jutro ma byc film o takiej tesciowej. moze warto obejrzec i wysunac wnioski?
    • feema-to-ja Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 26.10.05, 16:54
      Ja mam to szczescie, ze moja tesciowa jest jak moja kumpela. ale wspolczuje,
      nie ma jak to jedza, ktora wie wszystko najlepiej i najlepiej dba o synusia!
    • node Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 26.10.05, 18:04
      Od razu nie pozwalac sie wtracac w wasze zycie. Twoj facet powinien usadzic
      mamuske. Dac wyraznie do zrozumienia ze nie jej sprawa i bedziecie zyc jak
      chcecie. Nie pozwolic dzwonic zbyt czesto.

      A jak za mocno wchodzi z butami w wasze sprawy i nic nie dociera to po prostu
      opie.szyc. Inaczej czasami nie mozna.
    • marta.uparta Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 26.10.05, 18:09
      moja teściowa miewa jazdy (jak kazdy), ale generalnie nie narzekam, bo
      całościowo rzecz biorąc nie jest najgorsza.
      • bozia2 Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 26.10.05, 18:11
        Zakopać głęboko w ziemi jak najdroższy skarb:DDD
        Najlepsze i długotrwałe wyjście:DD
    • zaplanalzami Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 26.10.05, 18:29
      ulubione powiedzonko mojej teściowej to-"ja ci nie kaze ale dobrze radze",hobby
      to opowiadanie mojemu mężowi gdzie byłam,co robiłam i czego nie zrobiłam a
      powinnam,ulubione zajęcie obowiązkowe to pranie synysiowi (30latkowi)trampek i
      pastowanie butów zimą...
      jak sobie poradziłam?
      rozwiodłam się i z mężusiem i z jego mamusią
      ale krwi zdążyła mi napsuć
    • owca Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 26.10.05, 19:18

      podobno każdy ma taką teściowa na jaką zasługuje
      i istotnie coś w tym jest

      sama czasem jestem złą synową :-)
    • ocean.niespokojny a jak mówicie do tesciowej? mamo? 26.10.05, 20:41

      czy w formie bezosobowej w stylu: podać herbatę?, proszę usiaść,
      ja z tesciową mam relacje oficjalne-obydwie rżniemy damy :)
      a kiedys było lepiej, zaczęło sie jak synuś wyprowadził sie z domu
      • maretina ja z tesciowa jestem po imieniu:)/nt 27.10.05, 08:01

      • szajba666 Re: a jak mówicie do tesciowej? mamo? 27.10.05, 08:52
        Jeżeli nie będzie się ciebie bać,to będzie się z ciebie śmiać.
      • bersi Re: a jak mówicie do tesciowej? mamo? 27.10.05, 09:21

        Odpowiadasz na :

        ocean.niespokojny napisała-

        obydwie rżniemy damy :)

        Oj oj z tą dama coś nie tak.Nie wiesz pewnie jak wyglada prawdziwa
        dama.Widziałas ja tylko w kartach.
        • ocean.niespokojny Re: a jak mówicie do tesciowej? mamo? 27.10.05, 18:47
          gorzej niunio, ja tylko karty do Piotrusia widziałam
          • szajba666 Re: a jak mówicie do tesciowej? mamo? 28.10.05, 08:21
            a ja mam równą teściową 1m5ocm/1m50cm,z metra cięta była.Taki puszek-okruszek.Kiedy była na plaży zieloni się przyczepili i dawaj ją wciągać do wody myśląc że mratują wieloryba
      • cappucino5 Re: a jak mówicie do tesciowej? mamo? 27.10.05, 09:30
        U nas dokładnie też od tego momentu zaczęło sie nagle jej cos chrzanić w
        głowie...
        Jak mieszkał z nią i był synusiem mamusi to było cool a teraz jak ja
        przejęłam "pałeczkę" to się jej nie podoba. Ona robiła z niego 28-letniego
        dzieciaka, a ja wyciągnełam na światło dzienne w końcu mężczynze i tu ją
        boli... Że jej syneczek nie jest już dzieckiem, któy był uzalezniony od jej
        kiecki, tylko mężczynzą który potrafi po sobie posprzątać...
      • lajton ja chyba zostane przy per "Pani" ;-)) 27.10.05, 10:11
    • aretse11 Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 27.10.05, 18:45
      od marca nie amm z nia kontaktu..i tak jest lepiej..
      • szajba666 Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 28.10.05, 08:58
        A od czego są muchomory?
    • kobieta_na_pasach ze tesciowa taka - to rozumiem 28.10.05, 09:36
      one po to sa,zeby w wiekszosci przypadkow zamienic zycie ich synow w zwiazkach
      w udreke, ale dlaczego synusiowie to akceptuja - tego nie rozumiem. zapytaj
      wiec lepiej swojego mena, co on o tym sadzi. powiem ci tyle, z czasem bedzie
      jeszcze gorzej. a wszystkim ciemiężonym przez tesciowe polecam ksiazke Rafala
      Ziemkiewicza "Cialo obce" , napisana z punktu widzenia faceta rozwiedzionego po
      kilkunastu latach malzenstwa, m.in. z powodu POTWORA, czyli tesciowej.:)
    • troggir Re: Ratunku!!! Teściowa!!! 28.10.05, 18:25
      Kurcze... Widzę, że mam wyjątkowe szczęście, mam rewelacyjnych teściów. Szanują
      moje zdanie, nie wtrącają się, zawsze gotowi do pomocy - ostatnio, gdy to było
      mi na prawdę bardzo potrzebne - byli dla mnie niezastąpionym wsparciem. Od
      czasu do czasu teściowa podpytuje mnie, czy aby mąż nie sprawia mi kłopotów i
      zachowuje się jak należy - wiem, że gdybym tylko napomkneła, że coś jest nie
      tak, to oberwał by lepiej niż ode mnie - bo żonę trzeba szanować. Gdy
      przychodzę do nich - to prawie jest święto, gdy przez jakiś czas nie odwiedzam,
      to widać na prawdę nie mam czasu i nikt nie robi mi wymówek. Czasami dostaję
      sporą porcję gołąbków, pysznych pierogów albo zupę, żebym nie musiała jeszcze w
      kuchni zasuwać po pracy. Teść akceptuje mnie bezdyskusyjnie, ile fajnych
      wieczorów spędziliśmy rozmawiając i próbując wino jego produkcji. Trudno mi
      sobie wyobrazić, ze mogło by być inaczej, ale jak widzę - trafiają się
      prawdziwe zmory. Tym bardziej doceniam moich
    • ada74 bardzo ci współczuję.trzymaj się 29.10.05, 20:55
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka