Dodaj do ulubionych

trudny wybór

28.10.05, 20:49
Witam
właśnie złożyłam wypowiedzenie.miałam być zadowolona, tym bardziej, że kładac
je wygarnełam kierownikowi wszystko co myślę o firmie.nie to, żebym miała do
niego pretensje, bo jest o.k, ale na temat tego, co jest tam złe, i... no
właśnie ze wszystkim mnie poarł, zaczął zmieniać wszystko to, co jest złe i
prosi mnie bym została.zaproponował podwyżkę...Mo i właśnie chyba bym wolała,
żeby się na mnie przez te dwa tygodnie wydzierał, bo teraz mam pustkę w
głowie. Bardzo lubię swoją pracę, sprawia mi ogromną satysfakcję, jestem
jednym z lepszych pracowników, choć to moja pierwsza praca.
Pod względem finansowym też nie jest źle.
Ale z drugiej strony, miałam się przeprowadzić do chłopaka, mieszka daleko
ode mnie, dzieli nas bardzo duzo kilometrów, zależy mi na nim, i wiem, że nie
moę mieć i jego i tej pracy, boję się, ze jak się wyprowadzę, to nic nie
znajdę, albo, że znajdę ale już nie coś takiego co będzie mi sprawiał taką
frajdę, z drugiej strony,, dlaczego to ja muszę się wyprowadzić, zostawić
rodzinę, przyjaciół no i tą cholerną pracę.No tak on nie może, bo ma firmę
itd. Dużo więcej do stracenia.Mam czas do pniedziałku i nie wiem co robić.
Obserwuj wątek
    • lorelei7 Re: trudny wybór 28.10.05, 20:54
      ja bym została w pracy ;D
      • patasia33 Re: trudny wybór 28.10.05, 21:13
        Ty nie masz wyboru....pracujesz dalej w tej firmie.
    • marta-222 Re: trudny wybór 28.10.05, 21:25
      Tak, tyle, że on jest uparty, i nie bierze opcji bym została pod uwagę...Z
      drugiej strony on ma pracę, którą lubi...A ja albo zrezygnuję z pracy, albo z
      niego.
    • poto333 Re: trudny wybór 28.10.05, 21:32
      niech rozkręci firmę w mieście,w którym Ty mieszkasz
    • mmagi Re: trudny wybór 28.10.05, 21:38
      wacaj dom pracy,bez dwóch zdań!!!!,a z chłopakiem moze znajdziecie inne
      rozwiazanie,niech on do Ciebie sie przeprowadzi,to jest wielka miłośc???bo
      wiesz jesli nie to ....lepiej przemysl sprawe:-))
    • marta-222 Re: trudny wybór 28.10.05, 21:52
      Niby jest to do zrobienia, ale tam gdzie mieszka (Warszawa), a ja mieszkam nad
      morzem, jest większe zapotrzebowanie na to czym się zajmuje.
      Myślałam, że jak połozę to wypowiedzenie już wszystko będzie jasne, a jest
      tak,że nie wiem nic.Nic kompletne.Jeszcze gdyby kierownik olałto co mówię, i
      nie prosił mnie bym została, chyba byłoby mi łatwiej.A teraz. Wiem, że mnie
      ceni jako pracownika, nie zrobił mi krzywdy i bardzo go lubię.Ale Radka
      kocham.Choć nie wiem jakby to było gdybyśmy cały czas byli razem, maksymalnie
      spędzaliśmy ze sobą dwa tygodnie, a z drugiej strony póki urzadzałabym
      mieszkanie-miałabym zajęcie, a potem....Tęskniłabym za pracą.Za tą pracą.Wiem,
      że jestem dobra w tym co robię, ale nie jestem pewna czy znajdę drugą taką,
      która będzie mnie tak "nakręcała".Teraz nie przeszkadza mi to, że praktycznie
      ciągle pracuję- bo to lubię, i nawet jak jestem zmęczona i nic mi się nie chce,
      to wiem, że to jest to, co lubię.Ale wiem, ze znów Swięta, Sylwestra
      spędzilkibyśmy osobno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka