marta-222
28.10.05, 20:49
Witam
właśnie złożyłam wypowiedzenie.miałam być zadowolona, tym bardziej, że kładac
je wygarnełam kierownikowi wszystko co myślę o firmie.nie to, żebym miała do
niego pretensje, bo jest o.k, ale na temat tego, co jest tam złe, i... no
właśnie ze wszystkim mnie poarł, zaczął zmieniać wszystko to, co jest złe i
prosi mnie bym została.zaproponował podwyżkę...Mo i właśnie chyba bym wolała,
żeby się na mnie przez te dwa tygodnie wydzierał, bo teraz mam pustkę w
głowie. Bardzo lubię swoją pracę, sprawia mi ogromną satysfakcję, jestem
jednym z lepszych pracowników, choć to moja pierwsza praca.
Pod względem finansowym też nie jest źle.
Ale z drugiej strony, miałam się przeprowadzić do chłopaka, mieszka daleko
ode mnie, dzieli nas bardzo duzo kilometrów, zależy mi na nim, i wiem, że nie
moę mieć i jego i tej pracy, boję się, ze jak się wyprowadzę, to nic nie
znajdę, albo, że znajdę ale już nie coś takiego co będzie mi sprawiał taką
frajdę, z drugiej strony,, dlaczego to ja muszę się wyprowadzić, zostawić
rodzinę, przyjaciół no i tą cholerną pracę.No tak on nie może, bo ma firmę
itd. Dużo więcej do stracenia.Mam czas do pniedziałku i nie wiem co robić.